Scenariusz: ???
Reżyseria: ???

Emisja ABC: 02.05.2007
Napisano 31.03.2007 - |09:18|

Napisano 03.05.2007 - |11:51|
Napisano 03.05.2007 - |11:56|
Napisano 03.05.2007 - |12:00|
Fantastyczny odcinek. Kilka niespodziewanych momentow. 9.5/10 jak dla mnie. Co mnie zaciekawilo:
Sawyer - przez 2 sezony widzielismy ewolucje tej postaci, wydawal stawac sie kims lepszym, wydawalo sie, ze nie zabije Coopera - a jednak to zrobil. Dokonal wyboru. Wczesniej na wyspie wyboru dokonali Eko i Hugo (to moja opinia), przy czym Eko wybral "zle" i zostal zabity przez dymek. Czy Sawyer tez zostanie zabity przez dymek? :| Czy moze jednak to Locke zostanie ukarany za podpuszczenie Sawyera?
Kolejna sprawa - wlasnie Locke. Cala scena kiedy mial zabic Coopera na oczach Innych przypominala troche skok Neo w Matrixie - wszyscy wierzyli, ze jest kims wyjatkowym i sie nagle zawiedli. Bardzo dziwilo mnie to z jakim spokojem patrzyly na to dzieci z tylnej czesci samolotu. Locke nie przebaczyl ojcu za nic, i jednoznacznie okreslil sie jako jeden ze zlych na wyspie poprzez chec dolaczenia do Innych za wszelka cene.
Naomi - zaskoczylo mnie przede wszystkim to, ze odnaleziono wrak wraz z cialami. Do tej pory wierzylem, ze bylo to ukartowane przez Dharme/Innych/Hanso/Paika itp., ale teraz moja wiara w to zostala delikatnie zachwiana. Poza tym dowiedzielismy sie, ze jest jednak wyslana przez Penny.
Telefon - wyglada na to, ze losties maja spore szanse na wydostanie sie z wyspy, gdyby nie Kate. To wlasnie ona w swoim stylu - wierzaca bezgranicznie Jackowi poszla mu powiedziec o sekrecie, i wlasciwie wszystko poszlo w piach, bo widac, ze Jack nie jest juz z losties (scena kiedy Kate mowi "twoi koledzy Charlie, Hugo, Sayid..." a Jack jej przerywa i kieruje rozmowe na inny tor). Ciekawe tez co zrobi Sawyer - on i Sayid wydaja sie byc obecnie prawdziwymi przywodcami losties. Dyktafon w ktorego posiadaniu jest Sawyer moze pomoc losties w nieoczekiwanym momencie.
Ostatnia sprawa - wycieczka Innych na plaze - Locke informuje o tym Sawyera, pytanie tylko czy wszyscy uwierza Sawyerowi i jak losties przygotuja sie na odparcie Innych...
Krotko mowiac - bardzo duzo dowiadujemy sie w tym odcinku, i tak juz powinno byc do konca sezonu.
Użytkownik Kiz edytował ten post 03.05.2007 - |12:10|
Napisano 03.05.2007 - |12:04|
Napisano 03.05.2007 - |12:10|
Napisano 03.05.2007 - |12:23|
Napisano 03.05.2007 - |12:32|
Napisano 03.05.2007 - |12:32|
Użytkownik Trufs edytował ten post 03.05.2007 - |12:34|
Napisano 03.05.2007 - |12:32|
Nie, mówi, że bez ciała ojca nie ma się co u nich pokazywać.Czy Ben mówi, gdy odchodzą a ten się zwraca do Locke'a "by nie brał worka na plecy z ciałem i nie podążał ich śladem- szkoda zachodu". Bo ze "słuchu" trochę kiepsko rozumiem -bardziej tekst pisany
Napisano 03.05.2007 - |12:33|
Użytkownik Teoria spiskowa edytował ten post 03.05.2007 - |12:37|
Destiny is a fickle bitch.
Only fools are enslaved by time and space.
Ostrożna obserwacja jest jedynym kluczem do prawdy i pełnego zrozumienia.
Napisano 03.05.2007 - |12:34|
Napisano 03.05.2007 - |12:34|
To wyglądał jak fragment (podstawa) wielkiej kulumny. Być moze ruiny jakiejś świątyni.ps. Czy Inni przywiązali Cooper'a do jakiegoś totemu????
Użytkownik Jonasz edytował ten post 03.05.2007 - |12:35|
Napisano 03.05.2007 - |12:39|
Destiny is a fickle bitch.
Only fools are enslaved by time and space.
Ostrożna obserwacja jest jedynym kluczem do prawdy i pełnego zrozumienia.
Napisano 03.05.2007 - |12:42|
Napisano 03.05.2007 - |12:43|
ps. Czy Inni przywiązali Cooper'a do jakiegoś totemu????
Użytkownik Kiz edytował ten post 03.05.2007 - |12:43|
Napisano 03.05.2007 - |12:44|
Napisano 03.05.2007 - |12:46|
Locke nie wie, że Wyspa się mści. Nie zabił bo normalnemu człowiekowi nie jest łatwo zabić drugiego człowieka. Nawt bezwględny i zmotywowany sawyer miał problemy. Dopiero aragonacja Coopera przełąmała jego wątpliwości.Przyszło mi do głowy, że może Locke nie chciał zabić ojca bo bał się zemsty wyspy i powrotu na wózek???
Napisano 03.05.2007 - |12:51|
Napisano 03.05.2007 - |13:02|
0 użytkowników, 1 gości, 0 anonimowych