Skocz do zawartości

Zdjęcie

Etnografia wieśniaków w galaktyce Pegaza


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
12 odpowiedzi w tym temacie

#1 Bard13

Bard13

    Starszy szeregowy

  • VIP
  • 143 postów
  • MiastoŚrodek lasu

Napisano 07.03.2007 - |09:45|

Jestem dopiero na początku 3 sezonu, ale czytając dyskusje o poprzednich odcinkach, zauważyłem biologiczną awersję do wieśniaków pokazywanych w odcinkach SGA.

Podrapałem się w głowę i doszedłem do wniosku, że powodem niechęci powinna być nie tylko ich jednolitość na każdej planecie (te same ciuchy rodem z XVIII i XIX wieku na Ziemi) ale powinna wzdragać sama obecność kultur osiadłych, jakimi są kultury rolne.

Rolnictwa nie prowadzi się z doskoku, tylko długofalowo i wieloletnio.
Najpierw trzeba przygotować teren (usunąć drzewa, krzewy, kamienie itp), potem zaorać i zwalczać chwasty.
Dopiero po jakimś czasie mamy prawidłową uprawę.

W między czasie czekają nas ulewy, ostre zimy, gradobicia, odwiedziny Wrath, co może zniszczyć nasze starania i zmusić do zaczynania od początku.

Dlatego dziwi mnie w SGA obecność WYŁĄCZNIE rolników, a wogóle nie wpadli na żadne kutury koczownicze, żyjące z łowiectwa.

Paranoją jest odtwarzanie wiosek w bezpośrednim sąsiedztwie wrót.
Rozumiem, handel, ale karawany mogłyby docierać do nich z dalszej odległości, co jest mniejszym utrudnieniem niż wizyta Wraith w trakcie obiadu, bez szansy ucieczki dalej, niż do najbliższych drzew.

Po 10 tysiącach lat dominacji Wraith kultury na planetach powinny budować osady w okolicy jaskiń i innych naturalnych schronień a nie czekać na wizyty.

Powinny rozwijać się na drugiej półkuli w stosunku do wrót, bo wtedy zagrożeniem byłyby jedynie wizyty HS-ów, które do momentu obudzenia Wraith przez ludzi z Atlantis chyba dość rzadko się trafiały.

Inną drogą rozwoju jest życie w rozproszeniu, prowadząc życie nomadów, żywiąc się upolowaną zwierzyną i zbieranymi owocami dziko rosnących roślin.


Reasumując, będe odejmował ocenę już nie tylko za scyzoryk Dexa na plecach ale też za wieśniaków, bo to bzdura jest.

Ponadto patrząc na rozwój i degenerację małych społeczeństw, zastanawia mnie mały odsetek ludzi upośledzonych wśród kultur na planetach odwiedzanych przez ekipy Atlantis.

Ludzii Tayli było kilka setek, co oznacza dość wąską pulę genetyczną i duże prawdopodobieństwo związków zbyt blisko spokrewnionych, co grozi wrodzonymi wadami genetycznymi.

A tu mamy zdrowe, przaśne i dość estetyczne społeczeństwa. Duża sprzeczność z obowiązujacą nauką i doświadczeniami.
  • 0

#2 Drozdz

Drozdz

    Kapral

  • Użytkownik
  • 201 postów
  • Miastośląskie

Napisano 07.03.2007 - |22:27|

Może spróbuje odpowiedzieć na ostatnie pytanie.

Tutaj odpowiedź na nie jest dosyć prosta. Położona w pobliżu wrót osada wymieniała się nie tylko dobrami ale podejrzewam również, że dochodziło do małżeństw z ludźmi z innyhc planet co wyjaśnia zdrowie tej społeczności. (Jeśli mnie pamięć nie myli to gdzieś jest wspomniane o małżeństwach pomiędzy ludźmi z róźnych planet.)

Na to miast jeśli chodzi o styl życia to rolnictwo jest dosyć wydajne. Gdyż z niewielkiego obszaru uzyskuje się dosyc zanczną ilość zasobów do wyżywienia społeczności. Zbieractwo jest niezłym sposobem ale absorbuje większą część ludzi przy równoczesnym uzyskaniu mniejszej ilości zasobów.
  • 0

#3 Bard13

Bard13

    Starszy szeregowy

  • VIP
  • 143 postów
  • MiastoŚrodek lasu

Napisano 08.03.2007 - |05:40|

Na to miast jeśli chodzi o styl życia to rolnictwo jest dosyć wydajne. Gdyż z niewielkiego obszaru uzyskuje się dosyc zanczną ilość zasobów do wyżywienia społeczności. Zbieractwo jest niezłym sposobem ale absorbuje większą część ludzi przy równoczesnym uzyskaniu mniejszej ilości zasobów.


Oczywiście rolnictwo jest bardziej wydajne od zbieractwa, ale patrzmy na to z perspektywy regularnych odwiedzin Wraith.

Logiczne jest życie w rozproszeniu i ukryciu i niezwracanie na siebie uwagi budynkami i zaoranymi polami
  • 0

#4 psjodko

psjodko

    TIME LORD

  • Moderator
  • 2 337 postów
  • MiastoLeżajsk

Napisano 08.03.2007 - |07:28|

Logiczne jest życie w rozproszeniu i ukryciu i niezwracanie na siebie uwagi budynkami i zaoranymi polami


Przyjmujesz trochę błędne założenia :)

1. Wraith pojawiają sie co 100-200 lat.
Pamiętaj, że obecna "aktywność" robali jest spowodowana nieudolnością i niewiedzą Atlantydów.
Nie ma potrzeby życia przez 150 lat w ukryciu lub w rozproszeniu.
Pomijając fakt, że wiele napotkanych "cywilizacji" nie ma pojęcia o istnieniu Wraith.
Wraith żyją jedynie w ich legendach.
Więc logicznym jest etap rolniczy przed stworzeniem cywilizacji technicznej.

2. Wraith nawet jeżeli hibernuja to pilnują aby stada zbytnio się nie rozwinęły i natychmiast niszczą wszelkie zauważone cywilizacje techniczne.
Stąd tak odczuwalny przez wszystkich brak takich cywilizacji.

3. Mieliśmy kilkakrotnie do czynienia ze społecznościami łowieckimi/zbierackimi. (np. odcinek o młodej populacji, gdzie 24 latkowie musieli "odejść", oraz odcinek Sateda)

4. Twój punkt widzenia jest nieco ograniczony (obejmuje tylko jedną planetę) stąd pomysły
aby ukrywać się po przeciwnej stronie (w stosunku do wrót) planety itp.
Spójrz na to nieco inaczej.
Przyjmij perspektywę galaktyki. :)
Ci ludzie wiedzą co to są gwiezdne wrota i potrafią się nimi posługiwać.
Karawany z innych planet docierają tam gdzie mają dotrzeć i handel kwitnie.
"Kwitnie" również wymiana genowa poprzez wrota.
Ciężko wymagać aby takie "karawany" po wyjściu z wrót musiały jeszcze np. odbywać podróż morską
na druga stronę planety. Stąd niejako konieczność lokowania osad w pobliżu wrót.

Z drugiej strony ukrywanie się po przeciwnej stronie planety lub w jaskiniach zdaje się nie jest skuteczne.
Darty nie mają chyba problemu, żeby oblecieć i "zebrać" żniwa na całej planecie.
A nie podejrzewam, żeby czujniki w dartach nie pokazywały gdzie jest ukryte "bydło".
Poza tym widać było wielokrotnie, że darty polowały nawet na pojedynczych ludzi,
więc rozproszenie niewiele dawało.

Tak więc podsumowując, przy takim założeniu jak uczynili "twórcy" SG Atlantis będziemy skazani
na oglądanie społeczności wiejskich lub społeczności o ledwie rozwiniętej technologii.

Użytkownik psjodko edytował ten post 08.03.2007 - |07:30|

::. GRUPA TARDIS .::


#5 Bard13

Bard13

    Starszy szeregowy

  • VIP
  • 143 postów
  • MiastoŚrodek lasu

Napisano 08.03.2007 - |08:16|

Przyjmujesz trochę błędne założenia :)

Tak więc podsumowując, przy takim założeniu jak uczynili "twórcy" SG Atlantis będziemy skazani
na oglądanie społeczności wiejskich lub społeczności o ledwie rozwiniętej technologii.


Co do poprzednich uwag, to częściowo się zgadzam.
Rozwój społeczeństw technicznych zaczyna się od trybu osiadłego.
Ale patrząc na trwającą n-lat stagnację na poziomie prymitywnego rolnictwa, widać, że legendy o Wraith są dość odczuwalne.

Z 3x02 widać, że HS ma detektory, które są w stanie policzyć ludzi i Wraith na planecie i to z orbity.
Darty najprawdopodobniej nie, bo zbyt często ludziom udaje się uciec.
Penie mają coś takiego, ale sądzę że jest mało czułe.

Właśnie "twórcy" SGA czasem mnie męczą, tak jak chyba wielu chłopami w sukmanach.
I w całej galaktyce ten sam projektant odzieży...
  • 0

#6 Drozdz

Drozdz

    Kapral

  • Użytkownik
  • 201 postów
  • Miastośląskie

Napisano 09.03.2007 - |19:29|

No nie przesadzaj chłopaki mają ograniczony budżet.

Ale z innej beczki wymiana kulturowa prowadzona przez wrota może powodowac właśnie taką unifikacje strojów i zachowań.
  • 0

#7 baloo

baloo

    Plutonowy

  • Użytkownik
  • 350 postów
  • MiastoWarszawa

Napisano 10.03.2007 - |19:26|

No nie przesadzaj chłopaki mają ograniczony budżet.


Jednak oglądanie jednej wioski, czy miasteczka trzy razy w dwóch serialach to przegięcie. Tylko troche przestawiaja dekoracje. Ponad to w SGA wioski są robione po linii najmniejszego oporu. Mam na myśli nie tylko scenografię, ale jak któryś wieśniak sie już odezwie i wypowię dłuższą kwestię to skręca od poziomu aktorstwa.

Ponarzekam jeszcze na jeden nonsens. Mianowicie, gdy już nasza dzielna drużyna wkracza do wioski/miasta to zawsze jest tam jakiś rządca- władca ostateczny w promieniu nie wiadomo jak wielu kilometrów. Mogliby od czasu wspominać o jakis bardziej rozwiniętych społecznościach. Jakieś państwa, koalicje handlowe kilku miasteczek itp. Wątek społeczny leży jednak pogrzebany w obu serialach. Przywykłem juz do tego, ale w takim temacie można o tym wspomnieć i wyśmiać. (Chwalebny wyjątek The Tower- niestety przejaskrawione, aby pokazać wielkość demokracji i równość obywateli- litości :angry: )

Jedna planeta- jedna wioska- jeden strach przed Wraith/Goauld. :-D
  • 0

#8 Bard13

Bard13

    Starszy szeregowy

  • VIP
  • 143 postów
  • MiastoŚrodek lasu

Napisano 12.03.2007 - |09:24|

W "The Tower" wkurzyły mnie stroje "władców"

Skąd mieli kraca, żeby oni mieli stroje "wyższych sfer" XIX wieku.

Ładowanie łopatą wyższości amerykańskiej "demokracji" nad innymi.
Jak tam jest równość i sprawiedliwość, to ja jestem św Franciszek.
  • 0

#9 pro_pl

pro_pl

    Szeregowy

  • Użytkownik
  • 5 postów
  • MiastoPodkarpacie pow.Leżajsk

Napisano 26.06.2007 - |14:09|

Skąd mieli kraca, żeby oni mieli stroje "wyższych sfer" XIX wieku.

Podejrzewam że tu raczej szli na szeroko pojętą łatwiznę (gotowe stroje z magazynów, kasa, etc.),
nie licząc się z dokładną analizą autentyczności napotykanych wieśniaków,
która lekko psuje obraz całości.
  • 0

#10 Sakramentos

Sakramentos

    Chorąży sztabowy

  • VIP
  • 1 821 postów

Napisano 17.08.2007 - |21:33|

Male ale: rolnictwo na poziomie sredniowiecza nie jest wydajne. To dzisiaj mamy wydajne rolnictwo intensywne. W sredniowieczu-a taki poziom rpeznetuja mieszkancy Pegaza-dluzsza zima oznaczala glod.

Faktycnzie jednak latwosc znajdywnaia "wladcow ostatecznych" w poblizu Wrot jest naduzyciem, ale zdarzalo sie juz tak czesto, ze juz mi spowszednialo. Tak samo jak brak jakichkolwiek dekoracji wokol Wrot, ze wzgledu na budzet.

Jeszcze jedno-ludzie z Pegaza, gdy maja pod nosem Wrota, sa czescia ogromnej, galaktycznej spolecnzosci, bo masowo podruzuja miedzy planetami. Teyla i jej ziomkowie sa tego przykladem-doskonale wiedza, co na jakiej planecie sie dzieje i kto tam mieszka.
  • 0
"If you watch NASA backwards, it's about a space agency that has no spaceflight capability, then does low-orbit flights, then lands on moon."
Winchell Chung

#11 sunkmanitu

sunkmanitu

    Starszy szeregowy

  • Email
  • 143 postów

Napisano 03.09.2007 - |11:23|

Zacząłem oglądać SG1 całkiem niedawno i jednym z powodów, które mnie do tego skłoniły była wizja żyjących w izolacji kultur i zobaczenia dróg ich rozwoju. Już po 1 serii SG1 wiedziałem, że antropologami i historykami to scenarzyści SG na pewno nie są. Widzowie zostali przyzwyczajeni do międzyplanetarnej papki wzorowanej na społecznościach ziemskich, jednak w SG1 mieliśmy społeczności róznorodne - wzorowane na kulturze egipskiej, greckiej, celtyckiej, nordyckiej, mongolskiej i wielu, wielu innych.

W SGA mamy międzyplanetarną zunifikowaną papkę. Międzyplanetarne podróże są trochę przereklamowane, nie wszyscy chcą i mogą podróżować.

Rozproszenie i chowanie po jaskiniach jest wg mnie świetnym sposobem na zapewnienie schronienia przed Wraith, pozwala przynajmniej na nawiązanie walki nawet z mało skutecznej broni, typu kusza. Jak widać chowanie się pod ziemią dało efekty w przypadku Genii.

Ogólnie wśród fanów serialu widzę tendencję do tworzenia nielogicznych teorii w celu zaprzeczenia dziurom w budżecie, niekompetencji scenarzystów i oczywistym niedopatrzeniom w serialu. Brawo :P
  • 0

#12 teyla

teyla

    Starszy szeregowy

  • Email
  • 90 postów
  • MiastoAlwernia/Kraków

Napisano 12.09.2007 - |01:03|

szczerze mówiąc planety wieśniaków są już troche nudne, ciekawiej było by pooglądać jakieś nowe generacje, kontrowersyjne technologie, statki, bronie przeciw Wraith..... Genii są ciekawą, niebezpieczną społecznością, ale brakuje mi u nich jakiegoś rozwoju technologii, lepszej broni itp
  • 0
.::][ open the gate and dream ][::.

http://chevronone.com ;)

#13 Sakramentos

Sakramentos

    Chorąży sztabowy

  • VIP
  • 1 821 postów

Napisano 14.09.2007 - |11:25|

Ogólnie wśród fanów serialu widzę tendencję do tworzenia nielogicznych teorii w celu zaprzeczenia dziurom w budżecie, niekompetencji scenarzystów i oczywistym niedopatrzeniom w serialu. Brawo :P

A idz sie pan ugryz.

szczerze mówiąc planety wieśniaków są już troche nudne, ciekawiej było by pooglądać jakieś nowe generacje, kontrowersyjne technologie, statki, bronie przeciw Wraith..... Genii są ciekawą, niebezpieczną społecznością, ale brakuje mi u nich jakiegoś rozwoju technologii, lepszej broni itp

Scenarzysci zapewnili, ze w 4 sezonie pojawi sie nowa, dotad niespotkana rasa o zaawansowanej technice. I nie sa to Replikatoren Potworen.

Użytkownik Sakramentos edytował ten post 14.09.2007 - |11:27|

  • 0
"If you watch NASA backwards, it's about a space agency that has no spaceflight capability, then does low-orbit flights, then lands on moon."
Winchell Chung




Użytkownicy przeglądający ten temat: 1

0 użytkowników, 1 gości, 0 anonimowych