Skocz do zawartości

Zdjęcie

Highlander: The Source (2007)


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
16 odpowiedzi w tym temacie

#1 SiLenT

SiLenT

    Redakcja GHN

  • VIP
  • 271 postów
  • MiastoBialystok

Napisano 18.02.2007 - |23:53|

***UWAGA TEKST ZAWIERA SPOILERY***
---> aczkolwiek dla osoby która nie oglądała serialu będą one nieistotne

Jaka jest najgorsza rzecz jaką może zrobić twórca w miarę ciekawego serialu(jakim jest podobno "Highlander"), ano może zrobić film będący kontynuacją tego serialu. Serial ma 6 sezonów (z czego 6 jest skrócony do 13 odcinków) i przyznaje nie oglądałem ani jednego odcinka serialu, ale przed obejrzeniem "Źródła" poczytałem to i owo o fabule serialu. To jednak nie wystarczy. Musze chyba przebrnąć przez serial(streszczenie fabuły serialu daje odczuć ze serial jest ciekawy), aby moc w pełni zrozumieć O CO CHODZI W TYM CHOLERNYM FILMIE. Złość mnie ogarnia nie do opisania, bo niejako fan "Nieśmiertelnego" nie potrafię zrozumieć o co chodzi w jego kolejnych częściach. "Highlander: The Source" jest kolejną po "End Game" częścią "Nieśmiertelnego" bazująca na serialu. Już w przypadku "End Game" człowiek łapał się za głowę myśląc sobie co to k***a ma być.

Dobra skupmy się na "The Source": na początku filmu mam przy przedstawienie bohaterów, ukazane jest miejsce akcji itd. co jest irytujące to to ze głowni bohaterowie się znają i o ile znamy Duncana MacLeod z "End Game" to już pozostałych bohaterów za cholerę. A w "The Source" rozmawiaj oni sobie jak starzy znajomi innymi słowy kupy się to nie trzyma(ale zapewne nie dla osób które obejrzały serial). Zaraz potem widzimy kolesia w skórze, wyglądającego jak gladiator, po jego zobaczeniu obrazu się można domyślić ze to będzie "the main boss". Wszystko było by spoko gdyby nie to ze twórcy filmu doszli do wniosku ze widz już się znudził normalnymi fajnymi choreograficznie świetnymi walkami na bron biała i zafundowali nam widowiskowy styl walki a'la "Power Rangers". Nasz "główny zły" porusza się niczym błyskawica - dosłownie typ zasuwa na piechotę, tzn bardzo szybko biega, dzięki temu widz mail sobie pomyśleć: "wow ale ten zły to jest wypasiony kolo: szybki, silny, brzydki i w ogóle cool". Koniec pogrążania filmu, ale uwierzcie jest w nim dużo więcej takich "kwiatków".

Generalnie jestem zdania ze cała mitologia "Highlandera" świetnie nadaje się na film, serial czy co tam jeszcze. I mimo ze "The Source" w porównaniu do 1 części z Christopherem Lambertem jest strasznym(jak by to ująć): gównem? to nie twierdze ze jest filmem złym, to po prostu ja jestem tu niedoinformowana osobą. Wyobraźcie sobie jakby zrobić film na podstawie "Stargate SG-1" który rzuca nas w środek wątku fabularnego z Ori, gdzie fabuła filmu nie wyjaśnia nic, mamy tylko akcje ze drużyna SG-1 walczy z Ori, dużo fajnych efektów specjalnych itd. Osoba która nieoglądając serialu usiadła by do takiego filmu za cholerę by go nie zrozumiała i pomyślała zapewne: "wtf?"

Jaka z tego konkluzja niema co oglądać "Highlander: The Source" bez wcześniejszego obejrzenia serialu.

Użytkownik johnass edytował ten post 28.05.2010 - |17:14|

  • 0

Greed is eternal.


#2 Toudi

Toudi

    Ogr

  • Moderator
  • 5 296 postów
  • MiastoTychy

Napisano 19.02.2007 - |03:49|

widziałem, nie polecam...
bez krzysia, bez kłinów to już nie to samo :/

dużo ognia dużo wybuchów, prawie zero walk.. zero kultu miecza...

Czy naprawdę teraz tak ciężko nakręcić coś porządnego? DO tego z przykrością musze potwierdzić to co napisał poprzednik, więcej w tym Power Rangers niż klasyki...

Umarł kult miecza :( przecież Duncana MacLeod tak dbał o miecze.. tego go w końcu Ramirez nauczył.. tu tego nie ma.. tu wbijają miecz w drzewo i go zostawiają :/

A najgorsze w tym jest, że co widzę jakiś film, to Duncan zawsze jest ostatnim żywym nieśmiertelnym (błyskawice i te sprawy) staje się śmiertelny aż do następnego filmu.... (raz to chyba nawet mu odwrócili proces...)

A idę spać... bo mam dość (najpierw bond, teraz duncan... jezu aż się boję Die Hard 4... co oni tam spier...lą)

#3 SiLenT

SiLenT

    Redakcja GHN

  • VIP
  • 271 postów
  • MiastoBialystok

Napisano 19.02.2007 - |14:18|

Toudi trochę pomieszałeś, bo z tego co napisałeś od Duncanie mam wrażenie ze masz na myśli Conora, to Conor był postacią grana przez Lamberta, a Duncan obrazu był grany prze tego "drugiego" to są w ogóle 2 rożne postacie.

A najgorsze w tym jest, że co widzę jakiś film, to Duncan zawsze jest ostatnim żywym nieśmiertelnym (błyskawice i te sprawy) staje się śmiertelny aż do następnego filmu.... (raz to chyba nawet mu odwrócili proces...)

Film jest dla fanów serialu, a serial eksploatuje tylko watek Duncana, to jest jakby alternatywna historia tak nie związana z Conorem, ale jest jeden motyw - ano dziecko Duncana i tej laski to właśnie Conor MacLeod, w filmie tego nie zrobili ale w scenariuszu jest tak że Duncan wchodzi z ta laska do źródła i przenoszą się w jakieś tam czasy- Duncan staje się śmiertelny, stoją sobie gdzieś w górach Szkocji i podbiega do nich ich syn którego wołają po imieniu Conor, no ale jest to tylko w sferze domysłów czy to ten sam Conor.
  • 0

Greed is eternal.


#4 Toudi

Toudi

    Ogr

  • Moderator
  • 5 296 postów
  • MiastoTychy

Napisano 19.02.2007 - |14:57|

SiLenT teraz sie pogubiłem :/

ten MacLoud tu to nie ten sam, co w pierwszym "Góralu"?

To powiedz mi, jakie znaczenie ma teraz: "Może być tylko jeden." które miało doprowadzić do śmiertelności nieśmiertelnego?
Bo w serialu (z tego co pamiętam) jak i w tym filmie wynika, że zawsze będzie jakiś nieśmiertelny, bo się rodzą co chwilę...

#5 SiLenT

SiLenT

    Redakcja GHN

  • VIP
  • 271 postów
  • MiastoBialystok

Napisano 19.02.2007 - |16:56|

ten MacLoud tu to nie ten sam, co w pierwszym "Góralu"?

Ten MacLeod z "The Source" to w ogóle inny MacLeod, można powiedzieć ze to taki brat/kuzyn "Górala" z pierwszej części.


To powiedz mi, jakie znaczenie ma teraz: "Może być tylko jeden." które miało doprowadzić do śmiertelności nieśmiertelnego?
Bo w serialu (z tego co pamiętam) jak i w tym filmie wynika, że zawsze będzie jakiś nieśmiertelny, bo się rodzą co chwilę...

No tak, ale z filmu dowiadujemy się ze gdy nastaje czas chaosu(czyli tam upadek cywilizacji i inne tego typu bzdety) to nieśmiertelni przestają się pojawiać - patent z nieśmiertelnością jest taki że nie wiadomo kto jest nieśmiertelny, zauważ ze żaden nieśmiertelny nie jest dzieckiem - czyli dopiero po osiągnięciu pewnego wieku staje się nieśmiertelny (ja tak to rozumiem). I teraz wchodzi motyw ze źródłem - które to to pojawia się przy okazji nastania czasu chaosu (na maksa mi się kojarzy tu motyw z matrixa, gdy Neo miał "zresetować" matrix i wybrać nowe pokolenie ludzi do zasiedlenie Zionu) i jakby naprawia świat dając światu nieśmiertelnych którzy biorą na siebie brzemię odpowiedzialności za niego itd. -- trochę głupio to brzmi ale oni walczą o to żeby oczyszczać świat ze "zła"(chaosu), a nie po żeby stać się śmiertelnym, to akurat była bujda z która miała ich tylko napędzać do walki ze sobą. Gdy pojawia się źródło to zaczyna ono ich wzywać, wtedy oni idą do niego, walczą ze sobą i giną(Methos po prostu odszedł i tu akurat nie dowiemy się czy stał się śmiertelny z powodu przebywanie w bliskiej odległości od źródła, czy po prostu sobie odszedł i dalej był nieśmiertelnym, ale raczej to pierwsze - można również domniemać ze został zabity przez tych idiotów na motorach i koniach), zostaje jeden który łączy się ze źródłem(dodatkowo w scenariuszu jest napisane że to ta laska-żona? Duncana z serialu, stała się źródłem i Duncan się z nią "połączył") i historia zatacza kolo, rodzą się nowi nieśmiertelni itd. ale świat zostaje oczyszczony. Z serialem i z filmami "End Game", "The Source" jest tak ze one są jakby w ogóle inna historia. Uważając serial za główną linie historyczno-fabularna nieśmiertelnych to należy pominąć wszystkie inne części filmowe "Nieśmiertelnego" dziejące się po pierwszej części wyłączając z tego oczywiście "End Game" i The Source".

Użytkownik SiLenT edytował ten post 19.02.2007 - |17:03|

  • 0

Greed is eternal.


#6 Toudi

Toudi

    Ogr

  • Moderator
  • 5 296 postów
  • MiastoTychy

Napisano 19.02.2007 - |17:08|

zauważ ze żaden nieśmiertelny nie jest dzieckiem - czyli dopiero po osiągnięciu pewnego wieku staje się nieśmiertelny (ja tak to rozumiem).

To było w pierwszym filmie... i serialu też
Nieśmiertelny rodzi się człowiek, dorasta aż do pierwszej śmierci... i w zależności kiedy umrze, to tak przeżywa resztę "życia". MacLoud (grany przez Krzysia) zginał w czasie potyczki w Szkocji a kiedy podczas pochówku odżył, został wyklęty z rodu (jest niewielka różnica w jego kracie a kracie jego ludu/rodu), w serialu zabili jakaś pianistkę, która najlepiej grała, gdy bała się śmierci... (a potem jak była nieśmiertelna grać nie umiała, odmówiła nauki walki, by bać się śmierci i grać pięknie:))

Uważając serial za główną linie historyczno-fabularna nieśmiertelnych to

Ja jednak wolę przyjąć za to Pierwszy film, a resztę uznać za pomyłkę.. Bo jakby nie było, pierwszy "Człowiek z gór" utkwił mi na zawsze w pamięci, a ten film (Źródło) zapomnę, bo nie ma tu nic, co by wywołało chęć powrotu do tej historii...

#7 SiLenT

SiLenT

    Redakcja GHN

  • VIP
  • 271 postów
  • MiastoBialystok

Napisano 19.02.2007 - |17:14|

Nieśmiertelny rodzi się człowiek, dorasta aż do pierwszej śmierci... i w zależności kiedy umrze, to tak przeżywa resztę "życia"

No tak, ale czemu np. niema dziecka które jest nieśmiertelne (np. umarło na białaczkę, nieśmiertelni nie chorują tak? może i tak, ale to takie gadanie, albo jakby nie zginał w ogóle i dożył późnej starości i pierwszą śmiercią byłaby - śmierć ze starości). To jest taki niuans w którego lepiej nie drążyć, bo może się film przestać podobać.

Ja jednak wolę przyjąć za to Pierwszy film, a resztę uznać za pomyłkę.. Bo jakby nie było, pierwszy "Człowiek z gór" utkwił mi na zawsze w pamięci, a ten film (Źródło) zapomnę, bo nie ma tu nic, co by wywołało chęć powrotu do tej historii...

W pełni się zgadzam, jakby to powiedzieć: "Może być tylko jedna cześć Nieśmiertelnego" :P a już "End Game" i "The Source" to w ogóle powinno wyjść tylko na DVD jako dodatki do serialu, a nie kinowe filmy.

Użytkownik SiLenT edytował ten post 19.02.2007 - |17:21|

  • 0

Greed is eternal.


#8 Blah

Blah

    Plutonowy

  • Użytkownik
  • 372 postów

Napisano 20.02.2007 - |06:25|

w jednym z filmow bylo to wyjasnione(chyba w end game) gdy w retrospekcjach niesmiertelny wyczul kto jest niesmiertelny jeszcze przed jego pierwsza smiercia. Czyli niesmiertelnym sie rodza ale dopiero pozniej sie to uaktywnia. A nie ma dziecka bo..... wyobrazasz sobie niesmiertelne dziecko w filmie......? Jak mu na przyklad odcinaja glowke w kolysce?:P
  • 0

#9 KAYRON

KAYRON

    Plutonowy

  • Użytkownik
  • 352 postów
  • MiastoCzarnków

Napisano 20.02.2007 - |07:30|

No tak, ale czemu np. niema dziecka które jest nieśmiertelne

W serielu jest dziecko nieśmiertelne!A dokładnie nieśmiertelny ,który zmarł jako dziecko(chyba wóz z sianem go przejechał)i teraz ma jakies 800 lat.Swoja drogą straszny sk....el z niego był.
Nieśmiertelni rodzą się jako normalni śmiertelnicy,najczęściej nie znaja swoich rodziców,a nieśmiertelmośc zdobywają po swojej pierwszej śmierci.I wyczuwają kto potencjalnie jest nieśmiertelny(w serielu Duncan i pewna panienka)pierwszy film można traktowac jak zamkniętą historię a serial jako rozwinięcie tej historii ale raczej też oddzielnie.
Serial strasznie mi się podobał ale zakończenie było do bani
  • 0
1164 rok snu Pożogi
-Dowiedz się żołnierzu,że wróg którego nam zostawiliście był kruchy.
-Ich siła jest płytka wojowniku a wiara nie zna czci.Czy pójdziecie ze mną?
-U waszego boku żołnierze.W waszym cieniu leży honor
''Malazańska Księga Poległych''

#10 Blah

Blah

    Plutonowy

  • Użytkownik
  • 372 postów

Napisano 30.03.2007 - |05:07|

obejrzalem to cos...... zal.pl
Ten straznik to wyglada jak z jakiejs nedznej anime najgorszego typu wyciagniety. A zachowuje sie jak czarne charaktery w kreskowkach dla dzieci. Prawie brak walk na miecze - wiec co to kuzwa za niesmiertelny? Jak juz jakas sie trafi to tak nieudolnie i nedznie zrobiona ze praktycznie nic nie widac, chyba mieli bardzo kiepski budzet.......
Co do fabuly to tez jakas taka nie tego(i nie chodzi o to ze nie ogladalem serialu), ot w skrocie mozna to okreslic tak: dostali questa i paszli w piz....ten tego:) zabijajac rozne stworzenia dla expa i honoru....heh obym nigdy wiecej nie musial natrafic na takie paszkwile........


PRZECHODNIU! OMIJAJ Z DALEKA!

Użytkownik Blah edytował ten post 30.03.2007 - |05:08|

  • 0

#11 morman

morman

    Starszy plutonowy

  • VIP
  • 524 postów
  • MiastoRabka - Zdrój/Kraków

Napisano 03.05.2007 - |19:04|

Powiem krótko SŁABIZNA!, od samego początku powiewa nudą, brakuje klimatu, jest tylko dużo machania mieczami i tyle, a jak pościli przeróbkę Queena to już myślałem że wyżce głośniki przez okno, nie polecam.
  • 0
Każdą rewolucyjną ideę można podsumować trzema fazami - to niemożliwe, nie będę marnować czasu - to możliwe ale nie warte zachodu - mówiłem przez cały czas, że to był dobry pomysł
Prawo Clarke'a

#12 Lord_Yu

Lord_Yu

    Szeregowy

  • Email
  • 52 postów
  • MiastoTarnow

Napisano 14.05.2007 - |20:16|

Film dla zagorzałych fanów serialu... tyle mogę stwierdzić po obejrzeniu tego czegoś...
Niestety pan Lambert jest już za stary do takich ról, dlatego go już zapewne nigdy nie ujrzymy:(

aaa pozatym on chyba został zabity w 4 częsci ? ehh już nie pamiętam :D
  • 0
W oczekiwaniu na SGA se number 4 :]
VRIP - SG1V

#13 wolfkiller

wolfkiller

    Kapral

  • Użytkownik
  • 159 postów
  • MiastoBydgoszcz

Napisano 14.03.2008 - |23:57|

Został zabity symbolicznie oddając POWER Duncanowi, co do Surce to juz nie miei pomysłu na fabułę i tyle bo co mieliśmy oglądać walkę z kolejnym nieśmiertelnym?
  • 0
[url=http://www.stargatewars.com/recruit.php?uniqid=zv1160731286[/url]

#14 Kalamir

Kalamir

    Szeregowy

  • Użytkownik
  • 31 postów

Napisano 16.07.2008 - |11:53|

A ja wam powiem, że filmy highlandera lubię pierwsze 4. Dokładnie tak... nawet 2 część która ostatecznie nie weszła do storylini i kanonu. Trzecia część też ujdzie chociaż banalna i jadąca po scenariuszu 1 części. Wspomnianego "Engame" obejrzałem przed serialem i muszę przyznać, że po obejrzeniu nie narzekałem (po prawdzie nie dostrzegłem wtedy tych wszystkich błędów ale przecież nie chodzi tylko o to) Dzisiaj skończyłem oglądać 1 sezon serialu i wkrótce wezmę się za drugi. Właściwie to najpierw powinienem był obejrzeć serial a później endgame ale trudno...

Co do "source"....naprawdę bardzo sie starałem. Robiłem wszystko co mogłem aby tego syfu nie wyłączyć przed napisami. Zmuszałem sie i w ogóle TEGO SIĘ PO PROSTU nie da oglądać. To już milion razy lepsze było anime "Highlander" Search of vengeance" który scenariuszem też nie grzeszył.

Po prostu doszukiwanie sie sensu w w SOURCE może się źle skończyć dla ludzkiej głowy. Jak by nawet ktoś przez przypadek znalazł ów sens to i tak nie sprawi, że film stanie sie przez to przyjemniejszy w odbiorze. Po prostu brak słów i ręce opadają... żal...żal...
  • 0

#15 marcinov

marcinov

    Szeregowy

  • Użytkownik
  • 13 postów

Napisano 23.09.2009 - |20:09|

Z Highlander: The Source jest ten kłopot iż film miał składać się z trzech części. Niestety po miażdżącej krytyce, nazwijmy to umownie The Source 1, powstanie kolejnych planowanych dwóch stanęło w martwym punkcie. Producenci, zresztą ci sami co produkowali serial chyba zapszestali prac. Dlatego The Source jest taki a nie inny. Dlatego nie ma dokońca wyjaśnionej fabuły.


Jestem wielkim fanem całej serii i Source nawet mi się podobał. Chyba tylko mnie. Serial jest fajny a filmy są kapitalne.

Nie powiem nic o Higlander: The Raven, gdyż nie oglądałem. Może kiedyś przyjdzie i na to czas.

Pozdrawiam all fans sagi Highlander i czekam na dokończenie The Source. (Nadzieja zdycha na końcu nieprawdaż?)
  • 0

#16 reyden

reyden

    Plutonowy

  • Email
  • 410 postów
  • MiastoUSS Excalibur (Gliwice)

Napisano 24.10.2009 - |18:22|

Tak jak Silent powiedział 4 i 5 bazują na serialu .

W pierwszym odcinku nawet się Connor pojawia .

Duncan pochodzi z innej gałęzi rodu Macleod i jest chyba młodszy od Connora .

Nieśmiertelni rodzą się jako zwykli śmiertelnicy - aby takowy stał się nieśmiertelnym musi umrzeć gwałtowną śmiercią - tak jak Connor , w serialu jest to wyjaśnione w pierwszym sezonie - Duncan zabija swoją żonę aby dać jej nieśmiertelność , za co co ona go znienawidziła .

Co do samego filmu - szkoda że jest taki słaby - pierwsze filmy i serial miały ogromny potencjał , dopiero 2 ostatnie to wyraźny spadek formy .
  • 0

We are Rangers
We walk in the dark places no others will enter
We do not break way from combat
We stand on the bridge and no one may pass
We do not retreat whateaver the reason
We live for the One
We die for the One

#17 Tom_Logan

Tom_Logan

    Starszy chorąży sztabowy

  • Użytkownik
  • 2 005 postów
  • MiastoGdynia

Napisano 24.10.2009 - |18:51|

Osobiście muszę stwierdzić że pierwsze 3 części jeszcze dało się przetrawić, ale kolejne są już totalnie do bani. Moim zdaniem taki stan rzeczy jest spowodowany tym że tworząc kolejne części, łącznie z pierwszą nikt nie pomyślał o kontynuacji. Na zakończenie pierwszej części pozostał jeden nieśmiertelny, który w nagrodę mógł umrzeć. Druga część już zupełnie odchodzi od tego co widzieliśmy w pierwszej. Trzecia to jakby kontynuacja perwszej. Ups jednak jeszcze kilku żyje zakopanych w jaskini, no dobra to jeszcze można było przeżyć. Ale potem Endgame. Niespodziewanie mamy nowe grono nieśmiertelnych ... ba nawet mamy ludzi prowadzących statystyki wygranych pojedynków. Źródła nie oglądałem żeby nie psuć sobie tego jeszcze bardziej.

Nieśmiertelny naprawdę ma w sobie potencjał, jednak brak mu spójnej historii łączącej wszystkie części w całość.
  • 0
don't try




Użytkownicy przeglądający ten temat: 1

0 użytkowników, 1 gości, 0 anonimowych