Elizabeth Weir
#1
Napisano 15.01.2007 - |22:44|
Każdy wie kim jest. Ale ogólnie, to ta pani najpierw w wyniku zmiany prezydenta przejęła cywilną kontrolę nad SGC następnie po ukazaniu się bardziej intratengo stanowiska dla przedstawicieli międzynarodowych przejęła cywilną kontrolę nad zdobywaniem technologii w mieście Pradawnych, oddając SGC w prawowite ręce wojska ;].
Weir pod wpływem ataku Anubisa na Ziemie i bitwy na Antarktydzie strasznie się zmieniła. Szczególnie zewnętrznie.
Do sedna newsa, można to nazwać spoilerami do informacji dotyczących obsady serialu w przyszłości ;]
Torii Higginson już nie w obsadzie.
Torri Higginson grająca Elizabeth Weir nie będzie już w głównej obsadzie sezonu czwartego Atlantis – ujawnił Brad Wright. Weir będzie jedynie powracającą postacią. Podąża ona śladami Paul’a McGillion’a grającego Carson’a Beckett’a który odszedł z serialu w obecnym sezonie. W ilu dokładnie odcinkach powróci nie wiadomo. Postać Aiden’a Ford’a odeszła w serialu po pierwszym sezonie i powrócił cztery razy w następnym, od tego momentu zapadła o nim cisza. Z drugiej strony Weir może pozostać przy dowodzeniu Atlantis tylko nie wystąpi we wszystkich odcinkach. Takie postacie jak Beckett w pierwszym sezonie, Helenka czy Janet Fraiser w SG-1 pojawiały się w ponad połowie odcinków ze statusem postaci powracającej.
#2
Napisano 15.01.2007 - |23:21|
...:::Son of Anarchy:::...
#3
Napisano 15.01.2007 - |23:46|
dzisiaj przeglądałam forum gateworld i szalenie się ucieszyłam
weir nie pasuje mi do roli dowódcy atlantis. ma zdecydowane kłopoty z aktywnym działaniem i wszystko na siłę próbuje rozwiązywać na drodze dyplomacji. ok - taki jest jej zawód, ale z drugiej strony często zdecydowanie przesadza, vide 'the game'. tej placówce moim zdaniem jest potrzebny ktoś z charakterem, pazurem, dobrą koncepcją i doświadczeniem w zarządzaniu dużą grupą ludzi; niekoniecznie wojskowy :P
tylko ciekawe, jak scenarzyści to rozwiążą - poleci ze stanowiska dowódcy, przeniosą ją gdzieś indziej, sama odejdzie, czy też stanie się coś nieprzewidzianego a la ford?
PS++$ PE- Y+ PGP--@ t++ 5+++ X+++ R tv- b+++ DI+ !D- G++ e(++++) h-- r+ x*>**
I always hope for the best. experience, unfortunately, has taught me to expect the worst.
#4
Napisano 16.01.2007 - |00:17|
Albo dadzą jej kopniaka w górętylko ciekawe, jak scenarzyści to rozwiążą - poleci ze stanowiska dowódcy, przeniosą ją gdzieś indziej, sama odejdzie, czy też stanie się coś nieprzewidzianego a la ford?
Ogólnie to już prawie tradycja:) Pierw Hammond dostał posadę w której nadzoruje wszystkie projekty związane z obroną ziemi, potem O'Neill zaczął robić praktycznie to samo (może była jakaś subtelna różnica ale to mało ważne teraz) no i Weir może dołączy do tego "klubu"
Użytkownik michal_zxc edytował ten post 16.01.2007 - |09:30|
"Nie możesz kontrolować co się dokładnie zdarzy, jest tyle rzeczy do ogarnięcia, ale intencje pomagają obrać kierunek. Jeśli masz dobre intencje to masz większe szanse że wszystko skończy się dobrze" Trance Gemini - Andromeda
The Secret <- Polecam
#5
Napisano 16.01.2007 - |00:32|
Weir osobiście jakoś ani nienawidziłem, ani nie uwielbiałem. Płakać raczej szczególnie nie będę, ale na osłodę poproszę jakąś Pradawną wstawić w jej miejsce ;]
Użytkownik SGTokar edytował ten post 16.01.2007 - |00:33|
#6
Napisano 16.01.2007 - |09:47|
Jednakże nie wyobrażam sobie tej postaci tylko w 3 4 odcinkach albo musi jej nie być wcale albo musi być na pełny etat.
Nie wydaje wam się to dziwne Amanda Tapping przechodzi do Atlantis a Torii Higginson odchodzi?
Może chcą zrobić to co z Jackiem w 8 sez ale Amanda by tam bardziej pasowała. Z drugiej strony tylko pułkownik ? Awans o 2 stopnie to możliwe ale.... hm
Po drugie spoiler do sg1 10x20 jest dziwaczny nie wiem jak to wszytko interpretować i po co te zmiany.
#7
Napisano 17.01.2007 - |14:09|
"drewniana gra" ... hmm. Przeciez nie mamy doczynienia z aktorką która zdobyła Oskara - gra napewno najlepiej jak potrafi. Jak niby ma być - moze jak Rodney???? Ta jego głupia gadka ze jest wszechwiedzący i bez niego nic nie da sie zrobic, a gdy przychodzi chwila w której grozi wszystkim smierć ten nagle staje się bohaterem.I bardzo dobrze. Irytuje mnie ta baba. Nie potrafię znieść jej drewnianej gry. Najlepiej żeby wypadła z serialu w ogóle i zastąpił ją ktoś z charyzmą.
Torii Higginson gra tak jak wymaga jej rola. Ma być zrównowazona, logicznie myślaca w styuacji zagrozenia i prowadzić negocjacje w dyplomatyczny sposób - jak to dyplomata.
#8
Napisano 17.01.2007 - |16:24|
Faktycznie. Z blondynki zrobiła się brązowa i przestała chodzić z sukienkach na rzecz spodni. :-DWeir pod wpływem ataku Anubisa na Ziemie i bitwy na Antarktydzie strasznie się zmieniła. Szczególnie zewnętrznie.
Tak na serio. Niektórzy mają jej do zarzucenia, że za dużo myśli, a za mało robi. Moim zdaniem to właśnie ona jest od myślenia, a taki Ronon od robienia. Bazą badawczą, jaką jest Atlantyda nie może rządzić postrzelony wojskowy, który najpierw wystrzeli atomówkę, a potem się okaże, że sąsiedzi przyszli tylko cukru pożyczyć. Weir jest dyplomatą i ta rozwaga jest jej atutem. Mówi po woli i z sensem, jasno i na temat. Nie pozostawia niedomówień typu "Wiesz co masz zrobić". To dzięki niej i jej rozwadze istnieje jeszcze ta baza. Jeżeli komuś przeszkadza "drętwość" jej mowy, to powinien posłuchać polityków w sejmie. Jeśli ona jest drętwa, to polityków nie ma jak scharakteryzować. Nie potrafię sobie wyobrazić irytującego niekiedy Rodney'a, który negocjuje sprawy związane z Atlantydą na Ziemi czy w Pegazie. Jedyną osobą, którą AIO traktuje poważnie jest właśnie Weir.
Czasami nie rozumiem zamysłów producentów i scenarzystów. Pozbyli się Forda a na jego miejsce wstawili Ronona. Z mojego punktu widzenia niczego, to nie zmienia w fabule filmu. Może być co najwyżej pretekstem do powstania kilku odcinków z "przeszłości" Ronona. Pozostawienie wątku Forda samemu sobie też jest dziwaczne. Mogli spokojnie pozbyć się go na zawsze posyłają go jako weterana walk z Wraith, odznaczonego medalem do domu. Wątek zamknięty i nie kusi żeby po kolejnych 5 sezonach nagle reaktywować postać. Przynajmniej z doktor Fraisier postąpili "honorowo" i ją zabili, choć ta decyzja też była dla mnie po prostu szokiem, z którą przez klika kolejnych odcinków nie mogłem się pogodzić.
Teraz przyszła kolej na Becket'a i ponoć na Weir. Nie wiem co zostanie z serialu po tym jak wymienią w końcu całą załogę bazy. Chyba inny serial.

- I straszna FOTA, co śmierdzi ziemiom wpatła do tłumaczy, krzyczonc UAaaaaa!
Ale że poniewarz wszystkie bajki dobże sie kończom, nie opowiem, co się stało potem.*
* sparafrazowane słowa Czesia - oryginał "Włatcy Móch"
#9
Napisano 17.01.2007 - |17:54|
I nie rozumiem nadal czemu lekkarze dostają po d... to jerst wredne.
A co do doktorka to pewnie za mało lasek będzie w serialu
Jak Weir ubiją to się zdenerwuje za dużo już tego będzie
Ten serial się robi niejaki Robalki se znikły replikatory czasem coś tam namotają
W sg1 był główny wątek chociaż był a tu już nie wiadomo co to jest wszyscy sobie latają coś znajdą i tyle nie rozumiem już sensu serialu jedna wielka zapchajdziura.
żadnego celu miało być ratowanie świata itd a teraz co jest takie coś ,że Atlantis sobie a niech robaczki ludzi pożerają co to nas obchodzi mamy 1 fajne plemie i neandertalczyka i nam starczy. Nagle głównym wątkiem się zrobiły się replikatory "Ale to już było'
#10
Napisano 17.01.2007 - |18:37|
IMO nie potrafia dobrze poprowadzić wątku kobiecej postaci.
Carter- wątek miłosny spartolony jak tylko się da, sama postać też mnie kiepsko przekonuje- najlepiej było gdy była blisko związana z Tok'ra
Weir- właśnie w najświeższym odcinku mieliśmy przykład co do kiepskiego prowadzenia tej postaci.
Teyla- wogóle do mnie nie dociera ta postać ,od samego początku jedyny pomysł jaki mieli związany z tą postacią to DNA wraith.
Vala- powoli zaczyna się robić z niej grzeczna dziewczynka- wolałem korsarkę.
Freiser- Jedyna postać kobieca do której nie mam najmniejszych zastrzeżeń.
Oglądając Sunday rozśmieszył mnie brak jakiejś postaci z przeciętną urodą (nawet jednego grubego faceta), wszyscy szczypli pinkni i wogóle. Pewnie jak jakiś naukowiec miał powyżej 45 lat lub był nie atrakcyjny fizycznie to nie brali na Atlantis, po co więdza jak nie ma na co popatrzeć.
#11
Napisano 17.01.2007 - |18:56|
#12
Napisano 17.01.2007 - |21:22|
Macie racje Janet była jedyna fajną postacią Sam jeszcze czasem ale reszta
Ja jestem tylko ciekaw co zrobią z Wair i kto ją zastąpi jak Carter to ja wysiadam naprawdę ...
#13
Napisano 17.01.2007 - |21:33|
nie do konca zgadzam sie z Sokarem - no ilez ci bohaterowie moga przezyc? predzej czy pozniej ktos w miare wazny musi zginac. inaczej seria robi sie nieprawdopodobna do szescianu (bo do kwadratu to juz jest
jest o tym troche mowa w temacie a propos odcinka w ktorym staje sie krzywda Beckettowi
www.science-fiction.com.pl/forum
_________________________________________
oh my goddess Me !
#14
Napisano 17.01.2007 - |23:20|
[tak sobie gdybam]
PS++$ PE- Y+ PGP--@ t++ 5+++ X+++ R tv- b+++ DI+ !D- G++ e(++++) h-- r+ x*>**
I always hope for the best. experience, unfortunately, has taught me to expect the worst.
#15
Napisano 18.01.2007 - |09:07|
#16
Napisano 18.01.2007 - |13:08|
#17
Napisano 18.01.2007 - |16:44|
#18
Napisano 20.01.2007 - |01:13|
#19
Napisano 20.01.2007 - |01:30|
#20
Napisano 17.06.2007 - |18:12|
Użytkownicy przeglądający ten temat: 1
0 użytkowników, 1 gości, 0 anonimowych

Logowanie »
Rejestracja








