Sam (Ewan McGregor) jest psychiatrą pewnego dnia przychodzi do niego Henry (Ryan Gosling). Henry ma problem ze .... swoim życiem. Nie chcem zbyt wiele zdradzać ponieważ prawie każda cześć fabuły ma znaczenie dla zrozumienia filmu.
Sam film jest zakręcony jak słoik majonezu, od czasu "Butterfly Effect" czy "Fight Club" nie widziałem równie zakręconego filmu. To co odróżnia w/w filmy to to, że w "Stay" na końcu filmu niema odpowiedzi na żadne pytanie, nikt w tym filmie nie powie wprost o co chodzi, to widz musi sobie sam znaleźć odpowiedz... Dodam tylko, że w roli dziewczyny Sama, Lili wystąpiła Naomi Watts wg. mnie dla niej samej warto obejrzeć ten film.
Ocena
8/10 - normalnie dał bym 6/10, te dodatkowe 2 za to ze można sobie w tym filmie pooglądać Naomi Watts :P
PS: film ma genialny soundtrack i to on w większości buduje niesamowity klimat tego filmu, owy soundtrack będę miał niedługo i nie omieszkam wstawić go na TT
Użytkownik SiLenT edytował ten post 11.11.2006 - |21:40|

Logowanie »
Rejestracja








