Stargate i inne seriale - Próba syntezy sytuacji
#1
Napisano 11.08.2006 - |14:00|
Nudzi mnie ostatnio pisanie moich recenzji o SG1/SGA. Czytam frazesy albo kopie sie z jednym z grupowiczow. Zero adrenaliny, zero zainteresowania.
Ale: poniewaz mam w glowie prawie wszystkie seriale Sci-Fi, mam tez w glowie wiekszosc z seriali omawianych na tym forum i pragne Wam powiedziec co mysle...
Pomijajac pewien wyjatek, czyli B5 - te wszystkie seriale sa do du*y.
- Startrek we wszystkich odmianach ma swoje wielkie chwile i upadki. Ale warto sie przez ten serial przebic.
- Wszystkie te popluczyny po Xfiles - sa jednak kopiami. Wiec imo nawet najpiekniejsze sa jednak wielka nuda. Czasami maja jakies 'wzloty" jak Triangle czy The 4400 ale generalnie to jest jeden wielki shit.
- Mozna sie posmiac ze SciFi po angielsku. "Doctor Who" we wszelkich odmianach jest dla niektorych tutaj odpowiedza.
- Sa seriale inne - "Dead like me" (wg mnie brylant). Jest serial o tych zonach (takie se), jest pewnie 100 innych seriali. Ale to jest "pis of szi*".
Po co to pisze?
Ano, bo przewrotnie, mimo ze ogladalnosc w US poleciala na pysk, mimo ze jestem bombardowany co chwile jakimis wampirami i obcolami w innych serialach - jednak jedynie SG1/SGA mimo czestej infantylnosci scenariuszy zasluguje w obecnych czasach na miare najlepszego serialu SciFi na swiecie.
Dlaczego? ...bo 10 lat? bo tyle zainwestowanych pieniedzy?
Nie.... inaczej.
SG1/Sga zajmuje pozycje Startreka. Moze nie w Polsce. Bo Polska zawsze dostaje towary "z odzysku". Ale w innych krajach. Stargate /Gwiezdne Wrota/ nie sa juz dekoracja serialu, sa pewnym pomyslem na podroz do innych swiatow tutaj na Ziemi. U Tauri. U wielu ludzi - niekoniecznie widzow SciFi Channel.
Powiecie - a co z BSG?
Ano..... pomimo wizualnej sympatii dla 2 aktorek, mnie ten serial nie przekonuje. Zwlaszcza ze bedac dzieckiem widzialem pare odcinkow "starej serii" w Londynie.
Tak wiec - suma sumarum - jesli ktokolwiek zrobi "cancel" SG1/SGA - bedzie to imo smierc Science Fiction.
Chociaz nadal uwazam ze obsada jest do bani, ze odcinki sa kosmicznie nierowne, to jednak TO WLASNIE SGA I SG1 graja w tej chwili wiodaca role na rynku SciFi.
Osobiscie - gdybym byl producentem, zaryzykowalbym 11 sezon laczas na powrot SG1 i SGA. A co potem? To rzecz jasna wszystko by zalezalo od widzow....
Pzdr.
Ogrodnik
#2
Napisano 11.08.2006 - |15:58|
#3
Napisano 11.08.2006 - |16:06|
Użytkownik Hans Olo edytował ten post 11.08.2006 - |16:10|
BSG s04e10 - "Oh, Earth...hmm we got frakked out"
#4
Napisano 11.08.2006 - |16:48|
Tak wiec - suma sumarum - jesli ktokolwiek zrobi "cancel" SG1/SGA - bedzie to imo smierc Science Fiction.
Chociaz nadal uwazam ze obsada jest do bani, ze odcinki sa kosmicznie nierowne, to jednak TO WLASNIE SGA I SG1 graja w tej chwili wiodaca role na rynku SciFi.
cóż może jestem w mniejszości, niemniej jednak podaba mi się zarówno obsada jak i fabuły kolejnych odcinków; no ale cóż o gustach się nie dyskutuje;
co do śmierci SF to uważam to za lekko histeryczną reakcję :/ ; np.BSG jest o wiele bliższe temu czym SF imho powinno być niż SG; koniec SG to nie będzie koniec SF czy zapowiedż armagedonu to będzie po prostu koniec serialu; poza tym obwieszczjąc śmierć SF powinnienieś znaznaczyć, że chodzi tylko o niszę SF jaką są seriale; koniec SG nie będzie miało żadnego wpływu na książki czy film; tak więc parafrazując Marka Twain'a- wieści o śmierci SF są znacznie przesadzone;
Użytkownik inwe edytował ten post 11.08.2006 - |16:49|
Est modus in rebus
Horacy
Prawda ma charakter bezwzględny.
Kartezjusz
Przyjaźń, tak samo jak filozofia czy sztuka, nie jest niezbędna do życia. . . Nie ma żadnej wartości potrzebnej do przetrwania; jest natomiast jedną z tych rzeczy, dzięki którym samo przetrwania nabiera wartości.
C.S. Lewis
#5
Napisano 11.08.2006 - |17:03|
BSG s04e10 - "Oh, Earth...hmm we got frakked out"
#6
Napisano 11.08.2006 - |18:27|
Jeśli chodzi o odniesienia mityczne i wierzenia ludzi po prostu wszystko trzyma się jedności. Teraz odniesienia do Króla Artura i Merlina. Dla mnie bomba.
Oczywiście jeśli zlikwidują SG to bedzie wieeeelka strata. Ale nie zamknie to nikomu drogi do tworzenia filmów SF.
Jednak to bylaby duża strata dla mnie
Wychował mnie McGyver no i puźniej cały serial SG
No i wychowuje do tej pory
A młodzieniaszek nie jestem
SG: Goauld: Jaffa Cree !!!
SG: Asgard: Greeting
Startrek: Borg: Low you shields, Prepare to assimilate
#7
Napisano 11.08.2006 - |18:37|
koniec SG to nie będzie koniec SF czy zapowiedż armagedonu to będzie po prostu koniec serialu; poza tym obwieszczjąc śmierć SF powinnienieś znaznaczyć, że chodzi tylko o niszę SF jaką są seriale; koniec SG nie będzie miało żadnego wpływu na książki czy film; tak więc parafrazując Marka Twain'a- wieści o śmierci SF są znacznie przesadzone;
Po pierwsze mowie tylko o filmach takich czy innych, telewizyjnych czy kinowych. Po 2 - prosze powiedz: czy widziales cokolwiek od 5 lat w kinie z czego Twoim zdaniem moznaby zrobic takiego filmowgo tasiemca SciFi jak Stargate? :>
#8
Napisano 11.08.2006 - |18:53|
BSG s04e10 - "Oh, Earth...hmm we got frakked out"
#9
Napisano 11.08.2006 - |19:37|
Ze Starwarsami jest taki problem ze ...no moze poza Lordem Vaderem, bohaterowie do ktorych sie przywiazalem sa dzis dziadkami. Stad tez nie mam do tego pomyslu przekonania bo pachnie mi to kiczem...W sumie szykuje się "tasiemiec" Star Wars, będący kontynuacją EIII więc jednak coś się znajdzie. Pytanie czy będzie w stanie konkurować przed oceną historyczną ze stargejtami?
#10
Napisano 11.08.2006 - |22:04|
Ide o zaklad ze wielu ludzi pisalo doklandie to samo jak Star trek zblizal sie ku koncowi i ide o zaklad ze ludzie beda pisac podobnie jak nastepny tasiemiec po SG bedzie sie zblizal ku koncowi
A SG tak szybko nie skoncza, nawet jakby ogadalnosc spadla o polowe w SCI FI Channel, to przeciez conajmniej kilkanascie stacji na swiecie kupuje na biezaco SG, a za kazdy rerun serii tez trzeba placic. W razie czego zmiast w piatkowy wieczor SG bedzie leciec w srodku tygodnia na SCI FI Channel, bo poki jest dosc dobry zysk poty beda produkowac ten serial.
#12
Napisano 11.08.2006 - |23:26|
Pozatym czy ty wiedziales ze SG zastapi Star Trek?
Jedno jest pewne, jesli sa pieniadze, znajda sie tez sposoby na wydobycie tych pieniedzy i watpie zeby stacje TV zostawili tak szeroka luke jak fani SF na lodzie i obeszli sie smakiem tej kasy mogacej z nich wyciaganac
#13
Napisano 11.08.2006 - |23:48|
Ogrodnik: SG to serial, seriali z zasady nie porownuje sie z filmami.
Pozatym czy ty wiedziales ze SG zastapi Star Trek?
Jedno jest pewne, jesli sa pieniadze, znajda sie tez sposoby na wydobycie tych pieniedzy i watpie zeby stacje TV zostawili tak szeroka luke jak fani SF na lodzie i obeszli sie smakiem tej kasy mogacej z nich wyciaganac.
Mysle ze Stargate jest nastepca Startreka.
Nie rozrozniam filmow i seriali bo sa to gatunki przemienne. Jedno i drugie ta sama kamera sie filmuje.
Czego sie obawiam - to to, ze gdy padnie haslo "cancel" rynek zostanie pozbawiony czegos moze glupiego, ale ten SG1/SGA -> to nie jest tak do konca projekt pozbawiony sensu. A alternatywy brak.
Użytkownik Ogrodnik edytował ten post 12.08.2006 - |00:00|
#14
Napisano 12.08.2006 - |01:12|
Co do SG zastępującego ST, to mówi się już o tym od jakiegoś czasu i trzeba przyznać, że SG ma potenciał przynajmniej na kilka kolejnych seriali, łącznie z prequelem i to nie jednym.
Wiadomo, że przyjdzie czas na SG-1, wtedy zostanie nam SGA i za jakiś czas pewnie kolejny serial w świecie SG, ma jednak nadzieję, że wątek Ori zostanie ciekawie zakończony, a na to potrzeba pewnie przynajmniej sezonu 11, bo widać po informacjach z drugiej połowy sezonu 10, ze jest sporo wątków niezwiązanych z nowym wrogiem, tylko zajmujących się innymi sprawami, w naprawdę najgorszym wypadku połowy sezonu 11, czyli 10 odcinków tylko z akcją walka z Ori.
Osobiscie marzy mi się 12 sezonów, w ewentualnie 250 odcinków, czyli sezon 10 kończy się na odcinku 214 i mamy jeszcze 36, czyli jakieś półtora sezonu
A teraz coś o serialach Sci-Fi, patrzę i nie widzę poza BSG godnego uwagi, a to jakby nie patrzeć survival i nie będzie dawał rady utrzymać Sci-Fi na mapie serialowej, więc niech żyje świat SG.
Co do filmów, to też nie wygląda to rewelacyjnie i nie ma za bardzo o czym tu mówić, chyba, że Terminatory 4-6 albo Alien 5, bo tak to jeszcze fantastyczne żyją całkiem znośnie.
Tendencja też nie jest super, w tym sezonie brak nowych seriali Sci-Fi w USA, w zeszłym sezonie było kilka jednak, oby 2007-2008 było bardziej przychylne.
Na razie po prostu brak alternatywy, a jak SG zniknie to nie będzie praktycznie nic
#15
Napisano 12.08.2006 - |02:16|
Mysle ze Stargate jest nastepca Startreka.
A czy ja pytalem sie co ty myslisz TERAZ?
Pytalem sie czy kilka lat temu jak ST konczyl swoja kariera wiedziales ze znajdzie sie taki serial jak SG i stanie sie jego "nastepca"??
Mysle ze NIE.
Nie rozrozniam filmow i seriali bo sa to gatunki przemienne. Jedno i drugie ta sama kamera sie filmuje.
No pewnie, filmy i seriale sa baaaardzo podobne, oprucz tego ze:
1. serial musi miec rozbudowana fabule zeby wciaganac na kilkanascie odcinkow widza
2. musi miec dobre efekty za kilkudziesiaciokrotnie mniejsze pieniadze
3. musi miec sensownie rozbudowywana fabule (SG i ST to wyjatek) poprzez kolejne odcinki
4. scenariusze pisze sie ne biezaco
5. fabula jest otwarta i zadko kiedy sie zdecydowanie zakancza
i kilkanascie innych bardziej technicznych roznic.
No tak porownywanie serialu do filmu ma tyle samo sensu co porownywanie gumy do zucia z opona ... przeciez oba to wyroby z gumy prawda?
#16
Napisano 12.08.2006 - |13:36|
"Guma do zucia i opona" - oslabiasz mnie :>
Oczywiscie ze nie wiedzialem pare lat temu ze SG przejmie role lidera na rynku SciFi po Startreku. Ale nic z tego nie wynika....
Chodzi mi o to, ze po prawdopodobnym cancelu obydwu serii po pierwszych polowach sezonow zrobi sie proznia. Bo nie widze ani jednego filmu czy serialu, ktory moglby zajac pozycje lidera ScFi po SG1.
Jak pisalem, mamy teraz tak:
- cala mase filmow a'la Xfiles.
- dosc specyficzny serial BSG, ktory jednak nie jest tak uniwersalny aby zadowolic kazdego;
- humor angielski w Doctor Who. Znow - to nie jest film uniwersalny bo raz ze agielski humor nie wszystkim sie podoba, dwa ze to komedia, trzy ze o ile na Wyspach Doctor Who to jest film kultowy, wielopokoleniowy do w Polsce na przyklad niekoniecznie.
Cos pominalem?
Mnie po prostu nudza te seriale oparte na wszechobecnej spiskowej teorii dziejow rodem z Xfiles. A poza takimi serialami nic ciekawego sie na rynku nie pojawia. I mnie to martwi.
ps. @ -> Kwiatek:
Zgadzam sie z Twoim punktem widzenia.
Użytkownik Ogrodnik edytował ten post 12.08.2006 - |13:40|
#17
Napisano 12.08.2006 - |15:31|
Oczywiscie ze nie wiedzialem pare lat temu ze SG przejmie role lidera na rynku SciFi po Startreku. Ale nic z tego nie wynika....
Bo nie widze ani jednego filmu czy serialu, ktory moglby zajac pozycje lidera ScFi po SG1.
A teraz widzisz o co mi chodzi?
Jesli to nie sprobuje ci to wytlumaczyc jaknaprosciej jak umiem:
1. Jak sie skonczyl Star Trek nie wiedziales co zajmie pozycje lidera po nim.
2. JESLI sie skonczy SG to nie wesz co zajmie pozycje lidera po nim.
1a. Z historii wiemy juz ze pozycje lidera zajal SG
2a. ... to dopiero przyszlosc i nie wiemy co sie stanie.
Postaw sie w sytuacji 1994 roku, kiedy konczy sie ST: TNG. Skonczylo sie i teraz niewiesz co zajmie jego miejsce, nie ma nic ciekawego scifi. Koniec, kropka, skonczyly sie seriale scifi juz nigdy nie obejrzymy zadnego porzadnego scifi. Jak moga nam to zrobic producenci. Jestesmy teraz zdani na glupie amerykanskie komedie i dramaty, koniec, armageddon nie ma scifi.
3 lata po tych slowach powstaje Stargate Sg-1, 2 lata pozniej juz staje sie kultowym serialem.
Skad wiesz ze JESLI skasuja SG to za 1-5 lat nie pojawi sie inny kultowy (dla mas) serial?
Bo piszesz tak jakby po zakonczeniu SG nastapil krach SF i juz nigdy w zyciu nie zobaczymy nic ciekawego z tej dziedziny.
Modes, ja nie mam do Ciebie zdrowia. Ja o mydle, Ty o powidle.
"Guma do zucia i opona" - oslabiasz mnie
Napisalem tylko ze porownywanie filmow do serialu wedlog mnie ma taki sam sens jak porownywanie tych 2 wyrobow.
Ty napisales o serialach i filmach jako jednej nierozruznialnej calosci ja tylko odpowiedzialem na twoje wywody.
Chodzi mi o to, ze po prawdopodobnym cancelu obydwu serii po pierwszych polowach sezonow zrobi sie proznia.
A dlaczego wedlog ciebie mieliby skasowac SG-1 i SGA po 1 polowie obecnych sezonow?
Bo ja nie widze zadnych powodow. A to ze SG-1 ma w wakacje, w sezonie ogorkowym w ktorym wiekszosc stacji puszcza powtorki zeby zminimalizowac straty (lub miec jakis maly zysk), nizsza ogladalnosc niz w deszczoa jesian badz rownie deszczowa i zimna zima to jednak stacje maja wkalkulowane w planach
#18
Napisano 12.08.2006 - |15:41|
A teraz coś o serialach Sci-Fi, patrzę i nie widzę poza BSG godnego uwagi, a to jakby nie patrzeć survival i nie będzie dawał rady utrzymać Sci-Fi na mapie serialowej, więc niech żyje świat SG.
czy ma to znacznie czy jest to survival czy nie??? :/ ; IMHO jeśli serial jest na tyle dobry by przyciągnąć widownię, a BSG takim serialem jest, to Sci-Fi nie powinno drżeć z obawy o swoją pozycję na owej serialowej mapie;
Est modus in rebus
Horacy
Prawda ma charakter bezwzględny.
Kartezjusz
Przyjaźń, tak samo jak filozofia czy sztuka, nie jest niezbędna do życia. . . Nie ma żadnej wartości potrzebnej do przetrwania; jest natomiast jedną z tych rzeczy, dzięki którym samo przetrwania nabiera wartości.
C.S. Lewis
#19
Napisano 12.08.2006 - |23:52|
Nie. Klocisz sie o to kto "ma bardziej opalone kolano" - czyli o nic. Jak kiedys napisalem - masz chyba zbyt duzo wolnego czasu... ja tych Twoich reakcji w kazdym razie nie kumam.A teraz widzisz o co mi chodzi?
No i co z tego? Czyz ja obwieszczam ow armageddon bedac wlascicielem wszystkich liczacych sie stacji tv na rynku? Oczywiscie ze nie, ja jedynie mowie ze jak Sg1/Sga padna to nie bedzie NIC co by taka serial/e zastapilo. I to na prawde nie jest nic odkrywczego.Postaw sie w sytuacji 1994 roku, kiedy konczy sie ST: TNG. Skonczylo sie i teraz niewiesz co zajmie jego miejsce, nie ma nic ciekawego scifi. Koniec, kropka, skonczyly sie seriale scifi juz nigdy nie obejrzymy zadnego porzadnego scifi. Jak moga nam to zrobic producenci. Jestesmy teraz zdani na glupie amerykanskie komedie i dramaty, koniec, armageddon nie ma scifi.
3 lata po tych slowach powstaje Stargate Sg-1, 2 lata pozniej juz staje sie kultowym serialem.
Bo przy takich wynikach ogladalnosci jak dotychczas - przy tak powaznych nakladach finansowych na obydwa seriale takie wydatki sie nie oplacaja.A dlaczego wedlog ciebie mieliby skasowac SG-1 i SGA po 1 polowie obecnych sezonow?
#20
Napisano 21.08.2006 - |06:14|
A teraz widzisz o co mi chodzi?
Jesli to nie sprobuje ci to wytlumaczyc jaknaprosciej jak umiem:
1. Jak sie skonczyl Star Trek nie wiedziales co zajmie pozycje lidera po nim.
2. JESLI sie skonczy SG to nie wesz co zajmie pozycje lidera po nim.
1a. Z historii wiemy juz ze pozycje lidera zajal SG
2a. ... to dopiero przyszlosc i nie wiemy co sie stanie.
Postaw sie w sytuacji 1994 roku, kiedy konczy sie ST: TNG. Skonczylo sie i teraz niewiesz co zajmie jego miejsce, nie ma nic ciekawego scifi. Koniec, kropka, skonczyly sie seriale scifi juz nigdy nie obejrzymy zadnego porzadnego scifi. Jak moga nam to zrobic producenci. Jestesmy teraz zdani na glupie amerykanskie komedie i dramaty, koniec, armageddon nie ma scifi.
1. Jak się skończył Star Trek to dokładnie wiedziałem że jego miejsce zajmie SG.
Już był serialem mocno ugruntowanym - i nawiasem mówiąc był gwoździem do trumny Star Treka.
2. W 1994 r. nie zakończył się Star Trek (co najwyżej TNG) a już co najmniej rok wcześniej wiedziano,
że rozpoczyna się kolejny serial (Voyager). I tak było kolejno, aż do Enterprisa. Zawsze wiedzieliśmy
wcześniej, że świat ST istnieje i się rozwija.
Gdy kończył się Entek nikt nie pisał, że następuje koniec SF bo był już wspaniale rozwinięty Stargate.
Natomiast TERAZ nie bardzo widac co może zastapić ewentualny koniec SG.
Choć również uważam, że jeszcze za wcześnie aby wieścić koniec świata Tauri to pewne oznaki końca już są zauważalne...
Na placu boju TERAZ pozostaje jedynie BSG. Doctor Who, nie oszukujmy się, pozostaje serialem niszowym.
Być może pojawi się Star Wars i zacznie wywalczać sobie jakieś miejsce, ale to być może bo oglądając
kolejne filmy kinowe nie podejrzewam serialu o taki ładunek mocy aby zająć na długo miejsce po ST i SG.
Tak więc reasumując Ogrodnik ma rację TERAZ.
Użytkownik psjodko edytował ten post 21.08.2006 - |06:16|
::. GRUPA TARDIS .::
Użytkownicy przeglądający ten temat: 1
0 użytkowników, 1 gości, 0 anonimowych

Logowanie »
Rejestracja









