Pierwsze wrażenia.
Dobry odcinek, ale nie bardzo dobry...(co nie oznacza że jest źle bo zazwyczaj zawsze tak było z pierwszą połową dwuczęściowego odcinka). Zawiera wiele śmiesznych momentów....!

. Fajne przedstawienie misji SG-13 na innej planecie.
Odcinek ogólnie wydaje mi się powtórkowy i buduje podstawy na wydarzenia z drugiej części [spoiler do drugiej połowy]
osobiście oczekiwałem że ta połowa skończy się postrzałem Janet, ale najwyraźniej wszystko dramatyczne zostawili na drugą połowę [/koniec]) Ponownie jak w dwuczęściowym Evolution moment przerwy między odcinkami nie jest tak bardzo dramatyczny. Chociaż muzyka i wykreowanie przez cały odcinek "codzienności" i przedstawienie spraw oczywistych sprawia że jakiś dreszczyk przeszedł na widok tych kamerzystów którzy pewnie myśleli: "OOOOO WIELKI SG-1 idzie na akcje....OOO!"
HerosSezon 7, odcinek 17Moja ocena: 8/10
Scenariusz: Robert C. Cooper
Reżyseria: Andz Mikita
1. OpisEkpia filmowa próbuje stworzyć reportaż o SGC jednak nie mogą oni być przy bierzących wydarzeniach w bazie. Tymczasem SG-13 po odkryciu starożytnego miasta zostaje zaatakowane przez Jaffa Anubisa i SG1 wraz z dwoma innymi drużynami i Janet podąża im na pomoc.
2. Dobre punktyA. Te inne drużyny - Nareszcie poznajemy dokładniej inną drużnę SG oprócz SG1. W tym odcinku SG13 prowadzi wątek dodatkowy który jest kluczowy zarówno dla zakończenia jak i następnego epizodu. Ich przyjmowanie zakładów na temat tego co napotkają był wspaniały. Drużyna ta rozmawia o swojim życiu osobistym (które wbrew członką SG1 jakieś mają), rozmawiają o dzieciach, oglądają zdjęcie syna jednego z członków drużyny. Udowadnia to jak wiele mogą stracić przez swoją pracę.
B. Kulisy SGC - Trudno mi określić czy to plus odcinka czy nie, ostatecznie bym uznał chyba za minus. Jednak takie przedstawienie postaci występujących w serialu i tego co robią jest o wiele lepsze niż klasyczne powtórki z klipów z poprzendich odcinków. Odcinek pozwala się pokazać takim postacią jak badania Dr. Lee nad nowym pancerzem, Silerowi który jest typową osobą którą wykorzystują do wszystkiego, czy też technika Davisa i jego zwierzenia dotyczące jego roli przy otwieraniu przesłony.
C. Humor - Brawa za to. Przykładów śmiesznych sytuacji bym musiał wymieniać wiele. Wiele pytań i odzywek reportera, reakcje Jacka na niego ("mam nadzieje że ujęcia mego tyłka ci starczą"), reakcje Jacka na Kinseya. Rozmowa z Danielem o jego śmierci. Moment gdy Sam tłumaczy co robią te światełka w pomieszczeniu kontrolnym. Ponownie (jak w 614) niemal płakałem ze śmiechu z Teal'ca, a tylko dlatego że nic nie powiedział, a gdy to powiedział "indeed" to wtedy na reakcje reportera spadłem z krzesła. Potem na dobicie mnie Sam do tego wróciła słowami ("naprawdę, to zakakujące, bo zawsze tak ciężko cię uciszyć") Albo tekst: (Naukowiec na obcej planecie: Doktor Jackson umrze gdy to zobaczy?; Dowódca: Znowu?)
D. Oszukali mnie - Specjalny punkt za scenę w której Daniel zaczyna biec a za nim ekpisa filmowa. Też sie dałem nabrać że już coś wielkiego się będzie działo, a słowa kończące scene: "Chiałem sprawdzić czy będziecie biec za mną"
E. Problem reality show -
Nie ma o bieżących sprawach, nie potrzebny mikroskop, kamery zmieniają prze bycie tam,
kamery mają zzmuszaź.
3. Złe punktyA. Początek - Scena przed intrem (podobnie jak w Grace) phi... jaka mi tam sensacja. Dzienikarze mają zrobić tajny reportaż dla Pentagonu, w niejakim odcinku Prometheus dzienikarze niezależni chcieli ujawić sprawę z tajnymi projektami, a potem w trakcie odcinka sami zarządali stworzenia reportażu.
B. Zakończenie - (podobnie jak w Evolution) znowu phi... Owszem po naoglądaniu się codzienności i rzeczy oczyistych dla własnej przyjemności przemarsz SG1 prze korytarz na misje ratunkową wywołał nawet dreszczyk (szczególnie zasługa muzyki i tej miny kamerzystów). Takich przemarszy było wiele, jednak ten moment na pewno nie jest najbardziej dramatycznym w całym Heros.
4. Spostrzeżenia- Na stole podczas mowy Dr. Lee widzimy KILKA TERów, które w ostatnim odcinku po przeróbce były bronią przeciwko superżołnierzom.
- Mogę przysiąc że na koniec RDA szeptem mówi do Kinseya: "Son of the bi.ch!"
- Możliwe że wszyscy sobie nie zdają sprawę, ale do Jacka te tak zwane notki nie dochodzą (możliwe że po prostu ich nie czyta) jak twierdził w Prodigy i Entity. W ten sposób wymigał się od reportera: "... wyślij mi notatkę."
5. Ship raportJeden przerażający wniosek: Jack kocha Hammonda! :> bła
Zanim zaczne wysuwać spostrzeżenia jeden fakt z odcinka "Urgo". Właśnie Urgo wytknął Jackowi że myśli o Mary Steenburgen po tym jak sam się zakłopotał że nie zrozumiał co powiedziała Sam. Ciekawe że Sam przyszła do Jacka w pomieszczeniu wrót i potem nawiazując o tym że wspomniał o tej Mary idą w nieznanym nam kierunku... może na obiad

. Na dodatek producenci chyba załapali i nękają shipperów tym ciastkiem.
Druga sprawa to wypowiedź dla mnie oczywista przez Carter. Uważa go za niesamowitego, skromnego człowieka. Zauważa że programowi Stargate oddał wszystko (Sam przekręca głową co może oznaczać że myśli: "i mnie"). Na pytanie czy spędzając czas razem poza pracą nie odpowiada PRZECZĄCO, jednocześnie zauważając że mają różne zainteresowania. Reporter zauważa "przeciwieństwa się przyciągają". Przyznaje że łączy ją z Jackiem więź, ale też i z Daniel i Teal'ciem ją ma i nawet jeśli jest potencjał na coś więcej (podkreśla że nie stwierdziła że jest na pewno) zabrania tego regulamin.
6. PodsumowanieOdcinek pełni role powtórki i podsumowania przedstawionego w formie humorystycznej. Nie tego spodziewałem się po nim, jednak przypuszczam że to co najlepsze zostało na drugą część. Ten odcinek miał za zadanie tylko wprowadzić w temat i teraz dopiero się zacznie prawdziwa akcja. Przedstawienie SG13, to jak wpadli w pułapkę, ukazanie zawiązania znajmości między reporterem a Janet pozwala mi twierdzić że doda to tragizmowi w przyszłym odciku. Ocena 8/10.
AD 5. Co do drugiej sprawz widzę jak rexus wmawia major Cartor że gada bzdury i że O'Neill nie udaje. I że jeszcze głupich argumentów - regulaminu się chwyta. Bezczelna, co nie?