Teoria Kwantowa
#1
Napisano 08.05.2006 - |17:42|
W latach 80 dharma wybudowała na bezludnej wyspie stacje. Każda stacja miała swoje dziedziny nauki które badała, a w jednej z nich naukowcy badali teorie kwantową i wszystko co z nia związane. Udało im się zbudować komputer kwantowy za pomocą którego mogli oni z jakąś dokładnością przewidzieć co stanie sie w przyszłości. przyspieszyło to prace badawcze nad wszystkimi dziedzinami którymi zajmowali się naukowcy na wyspie. I doszli do etapu w którym mogli wpływać na przyszlość za pomocą teraźniejszego wpływania na cząsteczki, służyły do tego wielkie elektromagnezy. Z taka technologią DHARMA chciała zaplanować sobie władze nad światem. Ale znalazł sie naukowiec który nie chciał do tego dopuścić, wdarł się do komputera i wygenerował przyszłość w której cały program badawczy zostaje zniszczony. Magiczne liczby 4 8 15 16 23 42 zaprogramowane zostały dla DHARMY jako pewien uniwersalny klucz kóry jest tak jakby wirusem wpisanym w żeczywistość, to dzięki niemu zmieniana jest przyszłość ale jeśli zostanie użytu przez niewłaściwą osobe uruchamia się protokuł zabezpieczający który niszczy życie danej osoby. Komputer działa nadal ale jego przewidywanie przyszłości działa najlepiej na wyspie, im dalej od wyspy obliczenia działają tylko na ogólną przyszłość ale nie mogą dokładnie pokazywać co stanie się z poszczegulnymi osobami. Mimo to wszystko co się stało i to że te a nie inne osoby znalazły się na wyspie nie jest przypadkiem, jest przemyślanym planem albo Dharmy albo tego naukowca. wszysko co się dzieje jest zaplanowane ale są jednostki (indywidualności) które sa jakby ponad wygenerowaną przyszłość czyli odwiecznym problemem czy mamy wolną wole czy wszystko co ma się stać to się stanie. Niewiadomo też czy walka między DHARMĄ a naukowcem trwa nadal i czy ten naukowiec jest dobra osobą czy sam chce władać światem.
Wiem że to troche naciągne i banalne ale za pomoca tej teorii można wyjaśnić wszystkie zjawiska
#2
Napisano 08.05.2006 - |17:49|
Teoria, nazwał bym ja raczej Teoria Demona Kwantowego, ciekawa ale całkowicie afizyczna. Ignoruje zasadę nieoznaczoności Heisensberga. To jednak dużo łagodniejsze niż ignorowanie prawa grawitacji. Gratuluję niezły pomysł.Ostatnio wymyśliłem nową teorię, za pomocą której można wszystko wytłumaczyć. (jednak sam uważam że na głębie losta ta teoria jest za płytak i banalna)
W latach 80 dharma wybudowała na bezludnej wyspie stacje. Każda stacja miała swoje dziedziny nauki które badała, a w jednej z nich naukowcy badali teorie kwantową i wszystko co z nia związane. Udało im się zbudować komputer kwantowy za pomocą którego mogli oni z jakąś dokładnością przewidzieć co stanie sie w przyszłości. przyspieszyło to prace badawcze nad wszystkimi dziedzinami którymi zajmowali się naukowcy na wyspie. I doszli do etapu w którym mogli wpływać na przyszlość za pomocą teraźniejszego wpływania na cząsteczki, służyły do tego wielkie elektromagnezy. Z taka technologią DHARMA chciała zaplanować sobie władze nad światem. Ale znalazł sie naukowiec który nie chciał do tego dopuścić, wdarł się do komputera i wygenerował przyszłość w której cały program badawczy zostaje zniszczony. Magiczne liczby 4 8 15 16 23 42 zaprogramowane zostały dla DHARMY jako pewien uniwersalny klucz kóry jest tak jakby wirusem wpisanym w żeczywistość, to dzięki niemu zmieniana jest przyszłość ale jeśli zostanie użytu przez niewłaściwą osobe uruchamia się protokuł zabezpieczający który niszczy życie danej osoby. Komputer działa nadal ale jego przewidywanie przyszłości działa najlepiej na wyspie, im dalej od wyspy obliczenia działają tylko na ogólną przyszłość ale nie mogą dokładnie pokazywać co stanie się z poszczegulnymi osobami. Mimo to wszystko co się stało i to że te a nie inne osoby znalazły się na wyspie nie jest przypadkiem, jest przemyślanym planem albo Dharmy albo tego naukowca. wszysko co się dzieje jest zaplanowane ale są jednostki (indywidualności) które sa jakby ponad wygenerowaną przyszłość czyli odwiecznym problemem czy mamy wolną wole czy wszystko co ma się stać to się stanie. Niewiadomo też czy walka między DHARMĄ a naukowcem trwa nadal i czy ten naukowiec jest dobra osobą czy sam chce władać światem.
Wiem że to troche naciągne i banalne ale za pomoca tej teorii można wyjaśnić wszystkie zjawiska
Genesis
#3
Napisano 08.05.2006 - |18:08|
Nie da się przewidzieć przyszłości na podstawie znajomości położenia i np. pędu cząstek , a właśnie przynajmniej te dwie wartości trzeba znać aby przyszłość przewidzieć. O tym własnie mówi zasada nieoznaczoności Heisensberga o której napisał Jonasz.Ostatnio wymyśliłem nową teorię, za pomocą której można wszystko wytłumaczyć. (jednak sam uważam że na głębie losta ta teoria jest za płytak i banalna) ..............
#4
Napisano 08.05.2006 - |18:21|
#5
Napisano 08.05.2006 - |18:30|
Nadal twoja teoria łamie podstawowe prawa fizyki. Nie będe się czepiał jak na jej początku dodasz, że teoria jest metafizyczna i zarazem całkiem fantastyczna.Tak ale ja nie pisze że ten komputer przewiduje dokładna przyszłość tylko prawdopodobną a ponieważ jest bardzo zawansowany granica błędu jest mała. To naprzykład jakie osoby miały wypadek przy klątwie Herleja nie było pewne ale każda osoba miała takie prawdopodobieństo podwyższone. A pozaty to że nie da sie dokładnie przwidzieć przyszłości tłumaczy zachowanie INNYCH. Prubują oni jak najbardziej pomóc tej przyszłości które bronią
#6
Napisano 08.05.2006 - |18:30|
#7
Napisano 08.05.2006 - |18:36|
Granica błedu jest bardzo mała, ale nie do przekroczenia i równa jest stałej Planka. ściślej iloczyn dokładności określenia położenia i pędu równy jest tej stałe. Oznacza to, że im dokładniej staramy sie okreśłić położenei czastki, tym mniej dokładniej jestesmy w stanei określic jej pe. Działa to w obie strony. Im dokładniej staramy sie określić pęd, tym mniej wiemy o jej położeniu. To własnie Heisenberg ostatecznie przekreślił Demona Laplacea.Tak ale ja nie pisze że ten komputer przewiduje dokładna przyszłość tylko prawdopodobną a ponieważ jest bardzo zawansowany granica błędu jest mała. To naprzykład jakie osoby miały wypadek przy klątwie Herleja nie było pewne ale każda osoba miała takie prawdopodobieństo podwyższone. A pozaty to że nie da sie dokładnie przwidzieć przyszłości tłumaczy zachowanie INNYCH. Prubują oni jak najbardziej pomóc tej przyszłości które bronią
Oczywiście na potrzeby filmu SF można zrezygnowac z tego ograniczenia i wymyślec komputer przewidujący przyszłośc na podstawie stanu teraźniejszości.
Genesis
#8
Napisano 08.05.2006 - |18:52|
Pędze z pomocą droga córko :-) Czym innym jest przenoszenie się w czasie, a czym innym obliczanie położeń cząstek w celu przewidzenia przyszłości. Pierwsze jest możliwe (teoretycznie ale jest), natomiast drugie nie i bardzo fachowo opisał to Jonasz. Dodam tylko, że nawet wtedy kiedy nieobowiązywałaby zasada nieoznaczoności Heinsenberga to zeby przewidzieć ,tym samym niejako zasymulować działanie całego wszechświata, należałoby zbudować bardzo duży komputer kwantowy. Żeby zrobić to w czasie rzeczywistym to taki komputer musiałby składać się z tak wielu cząstek że najprawdopodobniej zabrakło by ich w naszym wszechświecie.Ciekawa teoria. Dająca nowe spojrzenie na wyspę. Jednakże nie bardzo mogę pojąć jasne widzenie połączone z kwantowością. Wybaczcie, nie znam się na fizyce i chyba bardzo szkoda. Moja wiedza sięga jedynie do miejsca wielowymiarowości wszechświata i do cząstek przyspieszających w akceleratorach. Nie spotkałam się jednak z łączeniem tego z parapsychologią. Wiem tylko, że do wygenerowania jakiegokolwiek przemieszczania się w czasie potrzebna jest energia niemożliwa do wyprodukowania przez człowieka.
Amen
Użytkownik olorin669 edytował ten post 08.05.2006 - |18:54|
#9
Napisano 08.05.2006 - |18:53|
#10
Napisano 08.05.2006 - |19:03|
Według fizyki kwantowej z reguły nieoznaczoności Heisenberga nie da się przewidywać przyszłości, ale okazuje się, że w pewnych warunkach można na przyszłość wpływać w sposób określony.
Oczywiście nie wszyscy naukowcy się z tym zgadzają, ponieważ zjawisko jest paranormalne i nie da się tego opisać równaniami.
Chodzi z grubsza o to, że w pewnych warunkach można spowodować określone zachowanie się cząstki.
Przeprowadzono eksperyment, w którym grupa ludzi miała niejako wpłynąć swoimi myślami na wynik pewnego pomiaru, nazwijmy go binarnym, gdyż wynik był 0 lub 1. W warunkach normalnych prawdopodobieństwo uzyskania zera lub jedynki było równe 1/2. Jednak przy zastosowaniu "ludzkich myśli" okazało się, że prawdopodobieństwo się zmienia w zależności od tych "myśli".
Nie wiem jednak czy przy pomocy "urządzenia kwantowego" da się przewidywać przebieg i wynik dowolnego procesu [czytaj: przyszłość] - myślę, że jest to możliwe, aczkolwiek ektremalnie trudne do wykonania.
Nauka [szkiełko i oko] odcina się od tego typu doświadczeń, gdyż uważa, że jest w posiadaniu wiedzy absolutnej. Zawsze tak było i zawsze się mylili
No i zaraz pewnie zostanę okrzyknięty heretykiem
#11
Napisano 08.05.2006 - |19:11|
Użytkownik Silver edytował ten post 08.05.2006 - |19:13|
E. J. Walten
#13
Napisano 08.05.2006 - |19:23|
Paradygmat fizyki kwantowej trzyma się dobrze lecz jego obalenie dało by wielkie możliwości. Problemem jest, że nikt nie wystąpił z całościowa teorią konkurencyjna do kwantowej. Einstein jednak nie lubił kwantowości. Zwykł powtarzać "Bóg nie gra w kości".Mi tam teoria się nawet podoba, może troszkę za bardzo SF, bo ignoruje cały wątek mistyczny, ale gratki za pomysłowość. A co do tego że ona łamie prawa fizyki, to nie przesadzajcie. Sam bardzo lubie fizyke i troche też co nieco wiem, ale jedno mnie od was rozróżnia. Cała fizyka opiera się tylko i wyłącznie na teorii. Co prawda teoria ta idealnie wyjaśnia zjawiska w świecie, jaki widzimy, i wyniki badań ją potwierdzają, ale to nie znaczy, że jest ona ostatecznąi przypadek może sprawić, że legnie w gruzach. Cała mechanika kwantowa ma tą jedną wadę, że badania prowadzone w tym kierunku są obarczone dużym błędem i opierają się też częściowo na rachunku prawdopodobieństwa. Skąd wiecie, że za 100 lat, albo nawet jutro ktoś nie przedstawi nowej teorii, albo dokona odkrycia, które sprawi, że cała fizyka współczesna przejdzie ogromną rewolucję? Fizyka i fantastyka to dziedziny, które dzieli bardzo cienka granica...
Genesis
#14
Napisano 08.05.2006 - |19:24|
#15
Napisano 08.05.2006 - |19:50|
Paradygmat fizyki kwantowej trzyma się dobrze lecz jego obalenie dało by wielkie możliwości. Problemem jest, że nikt nie wystąpił z całościowa teorią konkurencyjna do kwantowej. Einstein jednak nie lubił kwantowości. Zwykł powtarzać "Bóg nie gra w kości".
Zgadza się, nie mówie że nowa teoria przeciwna do kwantowej to będzie coś ot tak, może minąć wiele czasu zanim ktoś coś wymyśli nowego.
A jeśli Einstein miał rację z tymi koścmi tzn, że jakaś teoria pewnie istnieje, tylko że pewnie jej nie poznamy nigdy, możemy się tylko zbliżać.
Tak więc wracając do teorii to uważam, że jest ona całkiem prawdopodobna, ciekawa, tylko te liczby są dalej troszke naciągane - trzebaby ich wątek jakoś naprostować.
P.S. Tak przy okazji - Einstein to mój idol :clap:
E. J. Walten
#16
Napisano 08.05.2006 - |20:15|
#17
Napisano 08.05.2006 - |20:42|
Po krótce:
Teoria nieoznaczoności dotyczy zjawisk w mikroskali. Przewidywanie przyszłości wymaga m.in. rozwiązań z zakresu matematyki chaosu. Groch z kapustą jest ciężkostrawny. Kopytko...
Olorin: jaka teoria pozwala podróżować w przyszłość?
#18
Napisano 08.05.2006 - |20:53|
np szczególna teoria względnościOlorin: jaka teoria pozwala podróżować w przyszłość?
#19
Napisano 08.05.2006 - |21:00|
Tego nie można nazwać "podróżowaniem" musisz chyba to przyznać.np szczególna teoria względności
#20
Napisano 08.05.2006 - |21:10|
moze złych użyłem do opisania problemu, ale istnieją pewne rozwiązania podróży w czasie (przynajmniej teoretyczne)Tego nie można nazwać "podróżowaniem" musisz chyba to przyznać.
Użytkownicy przeglądający ten temat: 1
0 użytkowników, 1 gości, 0 anonimowych

Logowanie »
Rejestracja









