Zacznijmy od tego, jaką rolę pełni wyspa i czy wypadek wogóle miał miejsce.
Oglądając serial i przeglądając fora, pomyslałem, że wyspa jest tylko projekcją w głowach każdego bohatera lotu 815. Tak naprawdę to nie wiemy co stało się z samolotem, czy rozbił się o WTC, czy wylądował w wodzie nieopodal archipelagu. Uważam, że wyspa jest "Drabiną Jakubową", przez którą każdy z bohaterów musi przejść, polecam film pod trym samym tytułem, który tez moze wyjaśnic kilka spraw.
Owa drabina, to kilka sekund przed śmiercią (stąd przelatujące życie), niektórz są w stanie "Agoni" (walki o życie), a niektórzy odchodzą szybko- stąd tez zniknięcia niektórych osób.
CO JEST ARGUMENTEM DO TEJ TEZY?
- rzekome szepty słyszane w lesie to nic innego jak modlitwy rodzin i ludzi, którzy proszą stwórcę o to, aby dusza bliskiej osoby mogła pójść do nieba.
- dlaczego na początku zabierane były dzieci? Ponieważ młode duszyczki nie mają na swoim koncie zbyt wielu ciężkich grzechów. A Walt jest tylko przykładem na którym chcą autorzy pokazać to. Zajmijmy sie właśnie tym młodym chłopakiem. Nie jest powiedziane, czy on już przeszedł na drugą stronę, do lepszego świata. Raczej myślę, że on jeszcze jest w chwili "topienia się"/ skrajne wyczerpanie w wodzie, świadczyć moze o tym fakt, iż cały czas jak sie ukazuje rozbitkom, jest przemoczony do suchej nitki. A dlaczego go akurat jeszcze widzą? Bo chlopak (że uzyje takiego słowa) działą jak stare radio- będac w połowie drogi, stara się zostac blisko ojca, bełkocze bo jest zakłucany faktem spowodowanym "przejściem TAM", dlatego pojawia się znienacka osobie, której ufał- Shanon i ojcu.
- Na wyspie każdy musi odkupić, odpokutowac za swój grzech, w tym celu słuzą retrospekcje, aby pokazać, co przewiniła dana osoba. Pamiętacie odcinek ósmy, kiedy wnosząc ledwo żywego Sawyera, pewne kobieta (nie pamiętam imienia) ginie bez śladu? Zabierają ją "inni" lub ona sama przechodzi na lepszy świat, gdyż pomogła człowiekowi, który ledwo dyszy, przedostać się na górę.
I tu chcem zaznaczyć: NIE JEST POWIEDZIANE, ŻE ONI JUZ NIE ŻYJĄ, znaczy formalnie są martwi, lecz jak wyżej wpsomniałem, ukazane jest te kilka sekund przed śmiercią, które rozciągają się w nieskończoność na wyspie, oczywiscie w glowie bohatera.
Dlaczego zatem dziewczynie w ciąży udało się wrócić do swoich towarzyszy? Otóż, jak wiadomo nosiła w sobie dziecko, które pewnie jako jedyne cudem przeżyje katastrofę i to się kłuciło ze sobą, więc dziewczynie pozwolono wrócić spowrotem. A co do tego miał jasnowidz? Może dzieciak ma być kimś w rodzaju Johna Connora z TERMINATORA, stanie się kimś ważnym, kimś, kto wpłynie na losy świata/ ew. posłał go na pewną śmierć obawiajac się drugiego A. Hitlera.
I tutaj pozostawiam Wam pole od popisu, bo sam muszę przemyśleć całość, czekam na komentarze.
p.s. miejcie litość, mam dopiero 16 lat
-

Logowanie »
Rejestracja








