Poza tym jestem zdania. ze dobre filmy/serie nie wymagaja zadnych kontynuacji. Tak samo wlasnie jest z seria Terminatora /mowie tu o dwoch pierwszych czesciach/, seria Obcego /trzy pierwsze czesci.. czwarta to dno/ oraz chociazby Matrixem, ktorego wcale nie trzeba bylo kontynuowac, a sama koncowka pierwszej czesci juz dawala przedsmak kiczu nastepnych czesci.
Ale nie ma to jak pogon za kasa.. i tym samym niszczenie kultowych dziel.
aha, czyli terminator 2 powinien nie powstac dlatego ze pierwsza czesc byla spoko? albo obcy 2 i 3 - no bo 1 czesc byla przeciez najlepsza. twoje podejscie by spowodowalo ze wiele dobrych filmow by nie powstalo.
co do 3 czesci, wszyscy oczekiwali niewiadomoczego, a zapewne kazdy czego innego. nie dalo sie wszystkim dogodzic, taki urok kontynuacji.
co do alternatywnego zakonczenia, czy nie bylo przypadkiem tak, ze dzien sadu mial byl w roku 1997? a arnoldek powiedzial ze zostal tylko przesuniety? dla mnie ta koncowka niewiele zmienila.
My jsme Borgove. Budete asimilovani. Odpor je marny.