Jakby to powiedzial Pan Slave z South Park: Dziiizas Kraaaajst! Ludzie, wyluzujcie i darujcie sobie ten film.
Sa pewne granice, poza ktore gdy sie w horrorze wykracza film nie dosc ze nie jest straszny to jeszcze nawet nie smieszny a zenujacy. Tak to wlasnie jest w w filmie "Cursed".
W zalozeniu miala to byc opowiesc o wilkolakach. No i niby byla. Wzieli nawet 2 sprawdzonych aktorow w takim gatunku horrorowo-thrillerowym, czyli Christine Ricci (ktora jako dziecko grala w Rodzinie Adamsow i wygladala swietnie a teraz wyglada jak stara ku :censored: ), oraz Joshue Jacksona, ktorego moze niektorzy pamietaja z bardzo zakreconego filmu Skulls.
Niestety Skulls to byl fajny film, czego powiedziec nie moge o Cursed.
Tak wiec [uwaga - spoiler niepokolrowany] jest jakis kolo, ktory jest wilkolakiem i zaraza niczym syfilisem wilkołowatoscia swoja napotkane panienki. Troche jest owa wilkołowatosc bardziej zarazliwa od syfilisu, bo mozna sie nia zarazic takze poprzez ranę, krew, whatever. Zarazona staje sie diablo silna, a jak sie robi pelnia ksiezyca to wiadomo - zamienia sie taka/taki w wilkolaka. Wyglada to strasznie bo efekty specjalne sa na poziomie animacji w filmach grozy z lat 60'tych (serio, takie kino mi sie przypomnialo ogladajac to cos na ekranie).
W koncu sie okazalo ze jedna zarazona jest zazdrosna o swego wilkolaka - macho wiec morduje "konkurencje". Wilkolak - macho zas jest zakochany w tej podrosnietej z Rodziny Adamsow, a ta "i chcialaby i boi sie". W koncu jednak, z uwagi na fakt ze wilkolak-macho chce zabic jej braciszka, bierze lopate i obcina leb temu ze Skulls. I wszystko sie dobrze konczy, klatwa odeszla, jak Bog da zrobia czesc druga dla widowni o IQ szynszyla.
Tak wiec - odradzam film serdecznie.
Cursed (2005)
Rozpoczęty przez
Ogrodnik
, 04.11.2005 - |03:14|
1 odpowiedź w tym temacie
Użytkownicy przeglądający ten temat: 1
0 użytkowników, 1 gości, 0 anonimowych

Logowanie »
Rejestracja








