Skocz do zawartości

Zdjęcie

Sam Carter [SG1]


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
93 odpowiedzi w tym temacie

#1 SGTokar

SGTokar

    Abstynent

  • Moderator
  • 2 271 postów
  • MiastoWrocław

Napisano 01.11.2003 - |10:33|

Druga postać, którą niektórzy uwielbiają inni używając łagodnego słowa ‘nie przepadają’ za nią. Osobiście jest dla mnie ona po Jacku najważniejsza w serialu. Znana z urody i swoich uśmiechów :)


Samantha Carter
Grana przez: Amanda Tapping

W SG-1 pełni rolę eksperta naukowego z dziedziny teoretycznej astrofizyki. Jej zawdzięczamy rozszyfrowanie kombinacji adresów wrót i stworzenie "ziemskiego DHD" które odpowiedzialne jest za otwieranie wrót na Ziemi. Jest odważna, oddana i wybitnie inteligentna. Na Ziemi jest liderem w dziedzinie technologii wrót i teorii tunelów "robaczkowych". Sam zdała studia uzyskując najwyższe osiągnięcia w Akademii Lotniczej. Jako pilot Sił Powietrznych USA spędziła 100 godzin nad terenem wroga podczas pierwszej wojnie w Zatoce Perskiej. Pracowała dwa lata próbując w pełni otworzyć program Gwiezdnych Wrót zanim do projektu dołączył Dr. Daniel Jackson który rozszyfrował ostatni symbol po czym udało mu się po raz pierwszy otworzyć wrota.
Kiedy Sam była młoda, jej matka zginęła w wypadku samochodowym, który niemal rozdzielił ją i jej brata od ojca Jacoba - który niebezpośrednio był odpowiedzialny za śmierć. Sam ostatecznie mu przebaczyła i podążyła jego śladami w wojsku. Kiedy program Stargate został wznowiony w rok po pierwszej misji na Abydos, Sam została przydzielona do SGC i została drugo-dowodzącą drużyny SG1.
Sam jest szczera i lojalna szczególnie wobec członków swojej drużyny, których broniła wiele razy w walkach z wrogami. Jest jedyną kobietą w SG1 i prawdopodobnie wspólnie z Dr. Janet Fraiser posiada najwyższą rangę wśród oficerów w SGC będąc kobietą (obecnie ma stopień majora). Program Stargate stał się dla niej życiową pracą spędzając masę wolnego czasu nad projektami w SGC lub pisząc książkę na temat fizyki tunelów "robaczkowych".
Po tym jak SG1 odkryło, że cała populacja planety Hanka została wybita Sam zaprzyjaźniła się z małą dziewczynką o imieniu Cassandra która jako jedyna ocalała z tej katastrofy. Dr. Fraiser ją adoptowała i ta trójka zawiązała mocniejsze więzi. Carter została przy Cassy nawet gdy obydwoje byli zagrożeni śmiercią.
Podczas najazdu Goa'uldów na Nazje Carter reanimując rannego metodą usta-usta została wzięta na nosicielkę przez symbionta Tok'Ra o imieniu Jolinar z Malkshur. Uciekał on przed zabójcą wysłanym, przez Goa'uldów - Ashrakiem który przedostał się na Ziemię i ostatecznie dotarł do Jolinar. Symbiont ten oddal swoje życie by ratować życie Sam przed śmiercią. Wydarzenie te zmieniło Sam: symbiont pozostawił w niej znacznik białka oraz naquadah we krwi. Z tego powodu, Carter ma możliwość operowania technologią Goa'uldów, wliczając w to urządzenie ręki i urządzenie leczące. Posiada także szczątkowe wspomnienia Jolinar które były bardzo cenne w paru sytuacjach.
Sam została także opanowana prze obce "istnie" (entity), przywrócona do życia ze śmierci przez Noxów, trzymana w niewoli, spotkała swoją alterternatywną odpowiedniczkę, uratowała Ziemię przed inwazją obcych, odprła atak replikatorów na planetę Asgardu, wysadziła słońce niszcząc flotę Apofisa, nie mal zniszczyła pokojową planetę K'Tau, została porwana i oniemal nie przeprowadzono na niej sekcji i uczestniczyła w kosmicznym rajdzie. Przejmuje dowództwo nad SG1 gdy O'Neill jest niedostępny.
Podczas programu Stargate miała kilka nierozwiązanych romansów, włączając w to Tok'Ra Martouf/Lantesha (byłą parterkę Jolinar), powiązana była też z Narimem, Orlinem i ziemskim ambasadorem Joseph-em Faxonem. Sama sam ma mocne uczucia do pułkownika Jacka O'Neill jednak regulamin wojskowy zabrania rozwoju prywatnych znajomości w obrębie jednostki wojskowej. Niestety, wszyscy mężczyźni zainteresowani Sam mają widoczną tendencję do.... umierania!
Carter szybko nawiązała wspólny język z Danielem z powodu ich widocznych zainteresowań naukowych. Naukowa bystrość Sam połączone ze zdolnościami Daniela wzajemnie się dopełniały pozwalając wychodzić SG1 wiele razy zwycięsko z ciężkiej sytuacji. Sam nawiązała też przyjaźń z Teal'ciem, który podtrzymuje ją na duchu w ciężkich sytuacjach. Obydwoje są prawdziwymi wojownikami.
Sam utrzymała także bliskie kontakt emerytowanego ojcem – emerytowanym generałem Sił Powietrznych ratując go przed śmiertelnym rakiem przez zapoznanie go z symbiontem Tok'Ra - Selmakiem. Od kiedy Jacob należy do Tok'Ra ich relacje się mocno poprawiły. Sam ma także brata - Marka - który mieszka w San Diego i ma dwoje dzieci i do tej pory była odcięta od jego rodziny.
Dzięki mocnym przyjaźnią i lojalnością związała się z resztą drużyny. Carter przeżyła śmierć Daniela strasznie mocno. Początkowo była oburzona możliwym zastąpieniem przez Jonasa Queinn jednak z czasem zaufała mu i zaakceptowała go przekonując do jego osoby resztę drużyny.
Carter stała się jedną z główną osób w SGC, tak samo jak wykonuje rozkazy dowódców. Z chęcią opracowuje plany ratowania planety, pokonuje wrogów i siły Goa'uldów. Podczas czasu wolnego Carter woli na razie pracować nad motocyklem niż iść z O'Neillem na ryby, oraz każdego wolnego weekendu spędza dzień na graniu z Cassandrą w szachy.
Lubi pić piwo, wode dieteczyną, przepada za niebieską galaretką (316, 513, 514), dojeżdża okazjonalnie do pracy motocyklem, gra w bilarda, osiągnęła trzeci poziom walki w ręcz, umie otwierać zamki, chodzi na siłownie.

Ważne odcinki:
Children of the Gods, Emancipation, Singularity, Solitudes, In the Line of Duty, Thor's Chariot, Secrets, The Tok'ra, Part 1, The Tok'ra, Part 2 , Point of View, Jolinar's Memories, The Devil You Know, A Hundred Days, Small Victories, Divide and Conquer, 2010, Prodigy, Entity, Ascension, The Fifth Man, Rite of Passage, Between Two Fires, 2001, Desperate Measures, 48 Hours, Summit, Last Stand, Meridian, Revelations, Redemption, Part 1, Redemption, Part 2 , Nightwalkers, Prometheus, Smoke and Mirrors, Metamorphosis, Avenger 2.0
Log65: Happy camper

#2 Lustro

Lustro

    Szeregowy

  • Użytkownik
  • 23 postów
  • MiastoKraków

Napisano 03.11.2003 - |14:39|

:D Ktoś tu się zabujał w pani major. :D


A tak poważnie, jak można napisać jakiegoś posta na pytanie zadane w temacie „Sam Carter, Co to za postać”, skoro zakładający temat napisał już chyba wszystko. ;)

Spróbujmy: Bardzo pozytywny bohater, w sumie to ciężko jej zarzucić jakieś wady, jest blondynką, naukowcem, wojskowym, czyli jak widzimy w serialu jest ładna, mądra, umie walczyć, nie ma trudnych dni. O czym tu dyskutować – ta kobieta to ideał. ;)
A poważnie, to czy ktoś zauważył jakąś wadę w postaci Sam Carter.
  • 0

#3 mirc

mirc

    Starszy sierżant

  • Administrator
  • 818 postów
  • MiastoWrocław

Napisano 03.11.2003 - |15:13|

O czym tu dyskutować – ta kobieta to ideał.  ;)

Ktos musi

A poważnie, to czy ktoś zauważył jakąś wadę w postaci Sam Carter.

a jak jest z gotowaniem??
wiemy ze suflet zrobic umie -> 6x18 - "Forsaken" -> ale tylko tyle wiemy

And I make a mean souffle.


Sometimes, the best way to hide the truth is to keep it in plain sight.

#4 Seth

Seth

    Plutonowy

  • VIP
  • 495 postów
  • MiastoWarszawa, Bielany

Napisano 03.11.2003 - |15:54|

A poważnie, to czy ktoś zauważył jakąś wadę w postaci Sam Carter.

Jest jedna wielka i to zauważalna wada. Sam w 100% oddaje się pracy. Gdy wszyscy jadą na noc do domów to ona zostaje i pracuje i to z wielką przyjemnością. Wyobraxcie sobie teraz że jest się jej męzem a ona przez tydzień nie wraca do domu na noc, tylko pracuje. To by było nie do zniesiena
  • 0
6.0 Babylon5, BSG, Friends, Heroes, That 70's Show
5.5 Prison Break, Veronica Mars, House, Day Break, Lost, Smallville
5.0 Dexter, Firefly, How I Met Your Mother, Supernatural
4.5 SG-1, Atlantis, Farscape, KyleXY1, Sleeper Cell, O.C., Office
4.0 Rome, 4400, Joey, What I Like About You
3.5 SAAB, Eureka1, Dark Angel

#5 rexus

rexus

    Starszy sierżant

  • W tr. aktywacji
  • 885 postów

Napisano 03.11.2003 - |23:00|

Wyobraxcie sobie teraz że jest się jej męzem a ona przez tydzień nie wraca do domu na noc, tylko pracuje. To by było nie do zniesiena


Heheheh ja bym tak chciał - po takim tygodnu wraca tak sierotka do domciu wyposzczona...... ajajjaj....... uch co by się znią działo, i niech by spróbowała pisnąc że ją głowa boli, juz ja bym jej dał :D

A pozatym to przez cały tydzień miałbym spokuj - hulaj dusza (ponć przy jednej....to i kot zdechnie) i nikt by mi nie zawracał głowy pierdołami.

Chetnie napisałbym swoje zdanie o Sam jednak obawiam się że znów stałbym się celem ataków innowierców, i niedkłanie czytajcych moje posty. Po głebszych przemyśleniach swoją opinie zachowam dla siebie - chetnie poczytam za to wasze "pieśni pochwalne" na temat Sam z wyrazem ironni na twarzy :D
  • 0

#6 121277

121277

    Wielki Organizator

  • VIP
  • 561 postów
  • MiastoWarszawa

Napisano 03.11.2003 - |23:05|

I teraz tak będzie o każdej postaci?

O Sam nie ma co pisać...jest za idealna...aż się rzygać chce (sorki, mam bojowy nastrój) i jest brzydka...pracocholik taki, że się nawet na terapię nie nadaje...i niezdecydowana...jakby jej naprawdę na Jacku zależało to pojechaliby na te ryby sto razy...tam nie musi udawać przemądrzałej wojskowej...chociaż skrzyżowanie Sam i jacka to byłby mały geniusz...Asgard mieliby co badać...

To tyle moim skromnym zdaniem. jak coś jeszcze mi się przypomni to zrobię edycję.
  • 0
Daleka droga
do serca człowieka
zimnego jak głaz

Ale ja – jak woda
co cierpliwe czeka
aż skałę zniszczy czas


Dołączona grafika

Mój świat

#7 Sfinks

Sfinks

    Kapral

  • Użytkownik
  • 245 postów
  • MiastoWarszawa / Michalin

Napisano 04.11.2003 - |03:21|

Sam jest ...... Sam :P nie wiem co o niej pisac :P
Typowy naukowiec i pracocholik (najlepsza w histori Akademi Lotniczej) nie do pobicia w zadnej dziedzinie mysle ze Sam dobrze okresla (kadetka Hailey) nie wiem jaki to byl eps ale 4 sezon
Za malo w niej kobiecosci jak dlamnie i ta kwestia z Jackiem cos maja sie ku sobie nawet przez uznali Jacka i Sam za Zatargi numeru odcinka nie znam (jak zwykle) ale nic nie robia w tym kierunku i to jest takie troche dziwne te jej oddanie sie sluzbie jest az za nadto jakby chciala cos z Jackiem 4 real to by cos byla a tak to chyba sama nie wie co ona chce
a co do urody to juz kwestia gustu pod moj akurat nie pasuje

SG1 bez Sam by nie bylo to samo czegos by brakowalo napewno tylko nie wiem czego

P.S jednak cos napisalem
  • 0
Łże elita, lumpen liberał, wykształciuch, ZOMO, hołota ... ciag dalszy (komplementów) nastąpi

#8 rexus

rexus

    Starszy sierżant

  • W tr. aktywacji
  • 885 postów

Napisano 04.11.2003 - |20:03|

A jednak coś mnie tknęło żeby napisać parę słów – po tych pieśniach pochwalnych na temat ladacznicy Samanty Carter

Co to za postać – chyba wszyscy wiedzą tym bardziej że Tokuś przedstawił jej skrócony życiorys więc nie będę się rozczulać nad tym co to za dziewka i czego dokonała.

Ale do rzeczy

Za to porozczulam się na tym jak wykreowano tą postać i co mi się a niej podoba (jeżeli w ogóle coś mi się w niej podoba) a co nie (tego to będzie sporo).

Zachodzę w głowę jak twórcy serialu mogli wpaść na tak genialny (czytaj głupi) pomysł stworzenia postaci Sam. Połączenie genialnego naukowca i wyśmienitego wojskowego w ciele kobiety woła o pomstę do nieba. Niby nie mam nic przeciwko kobietom w armi ale to już lekka przesada. Wiem że to sci-fi ale są pewne zasady którymi należy się kierować tworząc serial a postać Sam to już lekka przesada. Njabrdziej mnie dziwi - z resztą u Jacka to samo – że wojsko nie ma na nią żadnego wpływu, nie widać niczego w jej zachowaniu co mogłoby świadczyć że służy w armii w lotnictwie. Poza tym jest totalną bzdurą żeby mogła być zarazem wyśmienitym naukowcem a zarazem, niezłym pilotem i komandosem – troszkę brakło by jej życia. Nawet geniusze poświęcają większość swojego czasu (jakieś 3./4) na zdobywanie wiedzy i badania. A t jeszcze ma wylatane 100 h (chyba się nie pomyliłem) – sami pomyślcie ile czasu potrzeba żeby dojść do takiej liczby, i jeszcze jest wyszkolonym komandosem – nie no to już przesada.

Tak patrząc na jej charakter mam wrażenie że to taka pospolita dziewka która nie chce się angażować w cokolwiek a najchętniej miżdzyła by się z obcymi wszelkiej maści – i to najlepiej krótko bez żadnych zobowiązań. Niby to on ma taki wielki instynkt macierzyński, ale Casandere olała wolała żeby ktoś inny ją adoptował – bo dla niej praca jest ważniejsza niż jakieś tam dziecko -, a on wpadnie do niej raz czy dwa w tygodniu ogra w szachy itp. Innymi słowy pobawi się jak z pluszowym misiem i dostawi na pulkę, i robi to w tedy gdy jej pasuje aż w końcu się jej to znudzi i wyrzuci zabawkę rak rozhisteryzowane małe dziecko. Tak samo jest z facetami – ona chyba nawet się cieszy, że oni wszyscy giną bo nie ma wobec nich żadnych zobowiązań, z drugiej strony wszyscy jej kochacie (poza jednym) byli obcymi – tak na wszelki wypadek żeby jakby co to zawsze można uciec przez wrota i wypiąć się obowiązkami wobec ziemi. No, ale zaraz ktoś tu krzyknie że jest jeszcze Jack – wieka ukryta miłość Sam. Taaaakkk jak to jest jej wielka miłości to ja jestem Suprmenem. Dobrze wie, że nie może się go pozbyć w normalny sposób, więc zasłania się regulaminem i najzwyczajniej go olewa, bo dobrze wie, że jakby się do niego zbliżyła to nie wymiga się tak łatwo od niego ja z obcymi chłoptasiami. Poyzatym gdyby coś naprawdę do niego czuła nie wymigiwał by się do tego uczucia i zasłaniał regulaminem (bo jak na razie to tylko ona to robi). To taka troszkę samolubna kobiecina która z jednej strony troszczy się o swoich przyjaciół drugiej strony trzyma ich na dystans żeby przypadkiem nie zakłócili jej opisanego wzorem matematycznym życia.

A co do wyglądu Sam – zamiłujcie się na demną moce niebieskie – ona chyba ma nadwagę – rozumiem, że wojsko wymaga dobrej postury fizycznej, ale kobieta powinna o siebie zadbać. No, ale fakt jak się cały czas poświęca swojemu ulubionemu hobby – pracy – to tak się dzieje, wstyd się z taką pokazać na ulicy, jak sobie tapety wcześniej nie zrobi i odpowiedniego tunigu twarzy. Pozatym to blondynka :D. Jedyne, co ma fajne to uśmiech, szczerzy zęby jak nikt inny na świecie, nie wiem czy chce pokazać, że używa pasty Blenda-Medh.

Sam chyba nie jest zbyt koleżeńska, nie chodzi za często z przyjaciółmi na piwko, nie posiada poczucia humoru, jest śmiertelnie poważna. Ponoć lubi szybka i ryzykowna jazdę motocyklem lub innymi wynalazkami – byle by był dreszczyk emocji. O facetach mów się że samochód jest da nich przedłużeniem ich męskości, o Sam można powiedzieć że szybka i ryzykowna jazda, i w ogóle ryzyko jest wydłużeniem jej kobiecości :>

Uf i tak na koniec dziwie się, że po tym wszystkim, co przeszła nie dostała jeszcze fioła do głowy, ale zapewne to cecha jej psychiki – ponoć normalny człowiek może zwariować od wielu rzeczy, ale czy wariat może.. zwariować

Podsumowujaąc

"rexus nie lubic Sam, rexus nie kochac Sam
rexus kochać Janet, rexusowi ona śnic się po nocach ........."

Użytkownik rexus edytował ten post 04.11.2003 - |20:06|

  • 0

#9 SGTokar

SGTokar

    Abstynent

  • Moderator
  • 2 271 postów
  • MiastoWrocław

Napisano 04.11.2003 - |21:12|

Naprawdę bardzo zdziwiłbym się gdyby rexus nic nie napisał.
Na pomysł wpadł Brad Wright. Przyznał że to postać niemal idealna jednak nie musże chyba przypominać jak zupełnie innaczej zachowywała się Sam na poczatku serialu, a jak potem. W trackei siedmiu lat niemal nie straciła ojca który umarłby na raka, sama przeżyła koszmar z Jolinar... nie będe wymieniał dalej. To sprawiło takie wyciszenie.
Wojsko nie ma wpływu na Sam! Tutaj już bym się tego wogóle nie czepiał. Sam jest pilotem. Nie wiemy czy uczestniczyła wcześniej w akcjach Sił Specjalnych. Tak nieraz odwiedzam stronę Sił Powietrznych. Pokazani są tam żołnierze od zwykłej strony. Jak my. Sto godzin wylatała nad terenem wroga. To ile godzina dziennie, pięć godzin przygotowania, pozostaje sześc godzin na resztę. I powiedzmy tak przez sto dni to jest zaledwie 1/3 roku. Oczywiście należy do doliczyć loty rutynowe i ćwiczenia jednak nie takie coś nie zajmuje czasu przez przez dziesięć lat bez przerwy. Sam już w liceum była wykształcona, potem mogła tylko poszerzać swoje wiadomości. I prawda jest pewnie taka że dopóki latała to za dużo projektów tez nie miała. Dopiero program Stargate dał jej taką możliwość, chociaż i tak tu widzimy że na te projekty poświęca sporo swojego wolnego czasu.
Sam się "miżdży" z obcymi? Przykład proszę. Gdzie to widzisz?
Olała Cassandrę? To ciekawe! U Sam jest tak że poświęca wszystko na pracę. Nie zrezygnowałą jej mimo stosunków z Jackiem, nie zrobiła tego też przez Cassy.
Sam się cieszy ze śmierci kochasi? Może to widać pod koniec 405, albo pod koniec 503. Sam wykonuje taniec szczęścia i uśmiecha się całą parą.
Wszyscy z Ziemi? A McKay, a ambasador, a Simmons (sterujący wrotami)...
REXUS SUPERMENEM!!!!
Sam zasłania się regulaminem... ha lol
Przyjaciół trzyma na dystans... może Teal'c w 615 odskoczyła od niego, może Daniela przy pożegnaniu w 521. To ciekawe!
Sam ma nadwagę! Biorąc stosunek wzrostu pani Janet względem szerokości (z całym szacunkiem dla aktorki oczywiście) i to porównać do Sam wyglądają tak samo.

Ciekawe czy kiedyś powiesz coś pozytywnego, bo twoja postawa (z całym szacunkiem dla ciebie) przypomina mi MacKeya (szczególnie skojarzenie po komentarze o blondonce mi się takie nasunęło, a więc kończąc podobnie do ciebie):

GO SUCK LEMON!
Log65: Happy camper

#10 121277

121277

    Wielki Organizator

  • VIP
  • 561 postów
  • MiastoWarszawa

Napisano 04.11.2003 - |22:02|

łączę się z rexusem w ubolewaniu nad posacią Sam. Tylko z tą wagą sie nie zgodzę... skoro uważacie wieszak na ubrania za gruby to ciekawe jakby Wam było w łóżku ze szkieletem.:P
  • 0
Daleka droga
do serca człowieka
zimnego jak głaz

Ale ja – jak woda
co cierpliwe czeka
aż skałę zniszczy czas


Dołączona grafika

Mój świat

#11 Harriet Canberra

Harriet Canberra

    Kapral

  • Użytkownik
  • 182 postów
  • MiastoUkład czarnego słońca

Napisano 05.11.2003 - |11:39|

:huh: No,panowie!
Teraz przemówi kobieta!
Nie wiem,czy mogę krytykować Sam za jej zaangażowanie,poświęcenie pracą.Sama mam w wielu zakresach manię i jestem nawiedzona,czy można to krytykować?
Może mało towarzyska,fakt,ale to kwestia charakteru.
Zwykła babka po przejściach,miała ich tam trochę.
Nie zdzierżę jednak opinii, że jest gruba!!!!!
Ten, kto tak napisze jest fanem obgryzania kości,i lubi łóżka z gwoździami, bo inaczej nie ujmę tego! Uważam ją nawet za ciut ... wysuszoną ale niczego jej nie brak,chłopaki. Uroda rzecz względna, gusta nie podlegają bowiem ocenie.
No a fakt blondynki ....Chyba łamie stereotypy blondynek.
w zasadzie uważam postać Sam za bardzo wyważoną, przyzwoitą.
Seks z dowódcą. Niektórzy mogliby się sprzeczać,ale mnie byłoby chyba trochę trudno iść z szefem do łóżka.
jedynie chyba wtedy,właśnie poza miejscem pracy, jako przyjaciele,z dala od znajomych i w wielkim poczuciu szacunku dla drugiej osoby a nie dla wywalczenia awansu i zaliczenia szkolenia bez uczestnictwa w nim.
Lubię Sam, mnie jej postać nie denerwuje,ani nie razi, ani nie dostrzegam znaczących wad.
A jak mi ktoś powie coś na jej temat, to... :angry:
  • 0
Marines nie umierają nigdy, jedynie idą do piekła się przegrupować!

#12 rexus

rexus

    Starszy sierżant

  • W tr. aktywacji
  • 885 postów

Napisano 06.11.2003 - |07:21|

No,panowie!
Teraz przemówi kobieta!


Ku woli ścisłości 121277 - to również kobieta :D

Nie zdzierżę jednak opinii, że jest gruba!!!!!


Tak sobie ogladająć wyrywkowo sezon 5 i 6 stwierdzam bez wacahnia że jest TŁUSTA i dieta by sie jej przydała

A jak mi ktoś powie coś na jej temat, to...


rexus sie nie bać - rexus nie takie grozby słyszeć

Użytkownik rexus edytował ten post 06.11.2003 - |17:32|

  • 0

#13 121277

121277

    Wielki Organizator

  • VIP
  • 561 postów
  • MiastoWarszawa

Napisano 06.11.2003 - |12:49|

rexus dzięki za pamięć, ze jestem kobietą:) niedługo może umieszczę swoją fotkę to w końcu niektórzy będa mieli niezbity dowód na to:)

Jesli chodzi o grubą Sam to sądzę, że po prostu faceci są zmanierowani oglądaniem anorektycznych modelek na fasion tv. Sam zresztą niewiele do nich brakuje. No i jeśli dla Was Sam jest tłusta to co powiecie o Janet? "Ratujcie wieloryby?"
  • 0
Daleka droga
do serca człowieka
zimnego jak głaz

Ale ja – jak woda
co cierpliwe czeka
aż skałę zniszczy czas


Dołączona grafika

Mój świat

#14 M.M

M.M

    Starszy sierżant

  • VIP
  • 808 postów
  • MiastoKraków

Napisano 06.11.2003 - |14:08|

Sam nie za bardzo lubię postać Sam. <_< Jakoś nie przypadła mi do gustu. Chociaż większych zastrzeżeń do niej nie mam. Zgadzam się z rexusem, że troszkę tego za dużo. Genialny naukowiec, doświadczony pilot z wylatanymi 100 godz. w warunkach bojowych i członek grupy zwiadowczej SG-1. Postać Sam powinna być ograniczona albo do genialnego naukowca i w tedy pracowała by w bazie w laboratorium, albo do doświadczonego żołnierza.
Wiemy, że Sam pracowała nad Wrotami zanim zostały otwarte, więc kiedy wylatała te sto godzin? :unsure: Ja bym tu proponował taką historię: Sam żywo interesowała się kosmosem. Jej marzeniem było zostać astronautką. Miała duży talent do zostania naukowcem i otrzymała wykształcenie, które miało jej pomóc w realizacji marzeń. Idąc dalej tą drogą w stąpiła do marins, gdzie wybrała specjalizację pilota. (Marins to piechota. Tam każdy jest piechociarzem, ale może wybrać sobie specjalizację np. pilota. Dokładniej wytłumaczył nam to pł. McQueen w SAAB :D ). Sam chciała wstąpić do służby na lotniskowcach. To chyba z stamtąd Amerykanie biorą największą liczbę ochotników do zostania astronautami. Sam może by w końcu trafiła na lotniskowiec, ale nie polatała by sobie za dużo. Ktoś docenił by jej zdolności naukowca i zaproponował by jej pracę nad tajnym programem. Dzięki swojemu uporowi i zasługom została by w końcu przydzielona do grupy operacyjnej. I w ten sposób zaczęła by realizować swoje marzenia. Ta historia chyba lepiej pasuje do postaci Sam, chociaż pewnie nie odbiega za bardzo od oryginalnej. :)
Jestem mężczyzną, ale jest coś czego trochę nie rozumiem u „pobratymców”. Najpierw taki namawia kobietę na kolację i logiczny ciąg dalszy, a potem mówi że to ladacznica i niewiadomo co. A potem szuka następnej. Czy jakaś kobieta mówi w tedy o takim, że jest ladacznic czy co? Dziewczyna też ma się prawo zabawić. :D
Niektórzy sugerują, że Sam ma oryginalny gust jeśli chodzi o mężczyzn. Według mnie wszyscy jej pozaziemscy partnerzy jednak wywodzili się z Ziemi. Ja tutaj nie widzę żadnej ksenofilii. :D
Sam za gruba? Też się kiedyś trochę nad tym zastanawiałem, ale to chyba tak działa ten luźny mundur. :P
  • 0

#15 mirc

mirc

    Starszy sierżant

  • Administrator
  • 818 postów
  • MiastoWrocław

Napisano 06.11.2003 - |15:03|

Genialny naukowiec, doświadczony pilot z wylatanymi 100 godz. w warunkach bojowych i członek grupy zwiadowczej SG-1.

co sie tak czepiacie tego ze jest genialna i w dodatku dobrym zolnierzem. przeciez to sie nie wyklucza!! A Pustynna Burza to jakos w 1991 byla, a wrota otworzyli w 1994 o ile dobrze pamietam ;) A nad wrotami pracowala 1992-1994. Wiec cos sie tych godzin czepiacie, pozatym zeby misje bojowe latac to trzeba ich wiecej z kilka set miec wczesniej wylatanych, przeciez zoltodziobow nie puszczaja na wojne ze sprzetem wartym kilka milionow $

Idąc dalej tą drogą w stąpiła do marins, gdzie wybrała specjalizację pilota.(Marins to piechota. Tam każdy jest piechociarzem, ale może wybrać sobie specjalizację np. pilota. Dokładniej wytłumaczył nam to pł. McQueen w SAAB :D ).

Tak to piechota tyle ze morska czyli nalezy do marynarki(US Navy), a SAM raczej w lotnictwie jest (Us Air Force) jakby nie bylo :)

Tak sobie ogladająć wyrywkowo sezon 5 i 6 stwierdzam bez wacahnia że jest TŁUSTA i dieta by sie jej przydała

TELEWIZJA KLAMIE!!
Sometimes, the best way to hide the truth is to keep it in plain sight.

#16 M.M

M.M

    Starszy sierżant

  • VIP
  • 808 postów
  • MiastoKraków

Napisano 06.11.2003 - |15:59|

Mirc! To była moja proponowana wersja życiorysu Sam!
  • 0

#17 mirc

mirc

    Starszy sierżant

  • Administrator
  • 818 postów
  • MiastoWrocław

Napisano 06.11.2003 - |17:28|

Mirc! To była moja proponowana wersja życiorysu Sam!

no offence ale popelniles podstawowy blad z formacja wojskowa
Sometimes, the best way to hide the truth is to keep it in plain sight.

#18 121277

121277

    Wielki Organizator

  • VIP
  • 561 postów
  • MiastoWarszawa

Napisano 06.11.2003 - |17:35|

Mam strasznie wielką prośbę!!!

Jeśli macie jakieś zdjęcia Sam z 7 sezonu - takie, które w miarę wyraźnie wyjdą w druku, to bardzo pilnie proszę o przesłanie na mail: 121277@wp.pl

Jutro wieczorkiem chcę dać fryzjerowi, zeby mnie ostrzygł a'la Carter.:)

Dziękuję i pozdrawiam
  • 0
Daleka droga
do serca człowieka
zimnego jak głaz

Ale ja – jak woda
co cierpliwe czeka
aż skałę zniszczy czas


Dołączona grafika

Mój świat

#19 JoVisH

JoVisH

    Starszy kapral

  • VIP
  • 336 postów

Napisano 06.11.2003 - |21:13|

Dobra, macie rację... Postać Sam jest zbyt doskonała i nieskazitelna. Nie będę nad tym dyskutował, niech będzie że tak scenarzystom wyszło i tyle. Ale muszę się czepić Rexusa :D . Zarzucasz Sam tę doskonałość twierdząc, że takich kobiet nie ma. A jednocześnie zarzucasz Jackowi że jest taki niedoskonały. Ja tu widzę jakąś niekonsekwencję :). Czy jakby postacie były dokładnie odwrotnie przedstawione to "Rexus być zadowolony" ? ;)

Echhh... to ja się będę powoli przygotowywał na ten toporek....
  • 0
"...something takes a part of me..."

#20 Seth

Seth

    Plutonowy

  • VIP
  • 495 postów
  • MiastoWarszawa, Bielany

Napisano 06.11.2003 - |21:19|

Mam strasznie wielką prośbę!!!

Jeśli macie jakieś zdjęcia Sam z 7 sezonu - takie, które w miarę wyraźnie wyjdą w druku, to bardzo pilnie proszę o przesłanie na mail: 121277@wp.pl

Jutro wieczorkiem chcę dać fryzjerowi, zeby mnie ostrzygł a'la Carter.:)

Dziękuję i pozdrawiam

Moża wiedziec, czemu akurat z siódmego? :blink: Dla mnie osobiście Sam tam już wygląda najgorzej z wszystkich sezonów. :( :( :( :( :(
  • 0
6.0 Babylon5, BSG, Friends, Heroes, That 70's Show
5.5 Prison Break, Veronica Mars, House, Day Break, Lost, Smallville
5.0 Dexter, Firefly, How I Met Your Mother, Supernatural
4.5 SG-1, Atlantis, Farscape, KyleXY1, Sleeper Cell, O.C., Office
4.0 Rome, 4400, Joey, What I Like About You
3.5 SAAB, Eureka1, Dark Angel




Użytkownicy przeglądający ten temat: 1

0 użytkowników, 1 gości, 0 anonimowych