Skocz do zawartości

Zdjęcie

Solaris (2002)


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
10 odpowiedzi w tym temacie

#1 jack

jack

    Chorąży

  • VIP
  • 1 410 postów
  • MiastoPłock

Napisano 01.09.2005 - |18:38|

Ostatnio przeszedł mi przed oczyma :D film Solaris. Najnowsza ekranizacja powieści Stanisława Lema. Muszę przyznać, że ta produkcja lekko mnie rozczarowała. Mimo wszystko lepsza była poprzednia.
Nie pamiętam, ale czy czasem Polacy też tego nie robili? Jeśli ktoś wie, proszę o odpowiedź.

Użytkownik jack edytował ten post 01.09.2005 - |18:39|

  • 0
"Nie mamy wpływu na czas, w którym się znaleźliśmy,
My tylko decydujemy, jak wykorzystać dany nam czas"

Gandalf - Drużyna Pierścienia


#2 Toudi

Toudi

    Ogr

  • Moderator
  • 5 296 postów
  • MiastoTychy

Napisano 01.09.2005 - |19:21|

Rosjanie, kilkadziesiąt lat temu.

I teraz są jaja z prawami autorskimi. (szczegółow już nie pamiętam, bo i po co?)

#3 Ogrodnik

Ogrodnik

    Starszy sierżant sztabowy

  • VIP
  • 1 311 postów
  • MiastoPcim Dolny

Napisano 01.09.2005 - |22:42|

mnie sie ani wersja Tarkowskiego, ani ta z Clooneyem nie podobala. Ksiazka jest ciagle niedoscigniona. A filmy nudne jak flaki z olejem.
Moze, gdy Tarkowski zyl takie kino i bylo (bo bylo) strawne, ale teraz ....no mam watpliwosci.

Ja sobie czekam na amerykanska superprodukcje pt "Niezwyciezony" albo "Test pilota Pirxa" albo chociaz "Bajki robotow", cokolwiek, co troche w szybszym tempie bedzie sie na ekranie dzialo. No i bedzie mialo odpowiednie efekty specjalne.

Na razie Lem jest jedynie ksiazkowy. I calkiem mozliwe ze takim pozostanie, aczkolwiek jego ksiazki po mojemu, w ogole sie nie zestarzały. Ot, geniusz :)
  • 0
Dołączona grafika

#4 bartek

bartek

    Szeregowy

  • Użytkownik
  • 64 postów

Napisano 01.09.2005 - |23:04|

Na razie Lem jest jedynie ksiazkowy. I calkiem mozliwe ze takim pozostanie, aczkolwiek jego ksiazki po mojemu, w ogole sie nie zestarzały. Ot, geniusz :)

Wyświetl post


Nic dodac nic ując. Ksiązki Lema to nie jest "zwykłe" s-f. Dlatego tak cięzko je przenieśc na ekran. Z tego co wiem to Stanisław Lem długo był przeciwnikiem
ekranizacji swoich dzieł.

Wracając do tego filmu. Chyba nie słyszałem o nim żadnej pochlebnej recenzji.
Do tego jeszcze Clooney. On nie jest dobrym aktorem.
  • 0

#5 Labienus

Labienus

    Szeregowy

  • Użytkownik
  • 25 postów
  • MiastoWarszawa-Bemowo

Napisano 02.09.2005 - |20:51|

Zdecydowanie nie zgadzam się z przedmówcami. Pozwolę sobie też dodać, że czytane przeze mnie recenzje nowego Solaris to kupa bzdur.

Mi film się podobał BARDZO. Atmosfera, którą zawsze traktowałem za najważniejszą, była w tym filmie aż namacalna. Pachniało niemalże nieznanym. Clooney grał dobrze, choć drugoplanowe role były ciekawsze dla mnie.

Książki nie czytałem (o zgrozo!), ale to tym lepiej dla filmu, bo pozwoliło mi go, wydaje mi się, w miarę obiektywnie ocenić. Dla mnie książka i film to zupełnie dwie różne sztuki i to, że coś się nazywa ekranizacją książki, nie oznacza dla mnie, że musi ją wiernie oddawać. Film to zupełnie odrębne dzieło.

Pozdrawiam
  • 0

#6 jack

jack

    Chorąży

  • VIP
  • 1 410 postów
  • MiastoPłock

Napisano 02.09.2005 - |22:47|

W niektórych przypadkach bardziej mi się podobają wersje sprzed kilknastu laty. Tak jest z Planetą Małp i z Solaris. Może dlatego, żę tam jest więcej akcji wierniejszej powieści, a tutaj przeładowanie efektami. Ale ogólnie może być. Nie powiem podobało mi się to dziełko. Ale tylko trochę.
  • 0
"Nie mamy wpływu na czas, w którym się znaleźliśmy,
My tylko decydujemy, jak wykorzystać dany nam czas"

Gandalf - Drużyna Pierścienia


#7 Gosiek

Gosiek

    Starszy kapral

  • Użytkownik
  • 261 postów
  • MiastoWarszawka

Napisano 03.09.2005 - |19:11|

czytane przeze mnie recenzje nowego Solaris to kupa bzdur.

To zupełnie tak jak dla mnie ten film. :) Moim zdaniem amerykańska ekranizacja Solaris to są komercyjne popłuczyny po Lemie, które niewiele mają wspólnego ze swoim literackim pierwowzorem.

Książki nie czytałem (o zgrozo!), ale to tym lepiej dla filmu, bo pozwoliło mi go, wydaje mi się, w miarę obiektywnie ocenić.

Dzieła "artystyczne" raczej nie poddają się ocenie obiekywnej - każdy przedstawia swoje (więc subiektywne) zdanie na ich temat. ;) Ale dla filmu to faktycznie lepiej, gdyż nie znając książki nie można stwierdzić jak daleko od niej odeszli twórcy tego "dzieła". A w wolnej chwili proponuję nadrobić - warto.

Dla mnie książka i film to zupełnie dwie różne sztuki, i to, że coś się nazywa ekranizacją książki, nie oznacza dla mnie, że musi ją wiernie oddawać.

Owszem, to są różne dziedziny sztuki, ale ekranizacja zakłada oparcie się na pierwowzorze ksiązkowym, jeżeli chce się kręcić wariacje na temat Solaris czy też jego wybrane wątki to można sobie w napisach do filmu dać "produkcja na motywach Solaris Stanisława Lema". Dla mnie ekranizacja powinna odzwierciedlać zawartość książki.

W niektórych przypadkach bardziej mi się podobają wersje sprzed kilknastu laty

Całkowicie się zgadzam. Solaris Tarkowskiego to dla mnie majstersztyk, film mający jakąś głębię, zmuszający do przemyśleń. Współczesna ekranizacja to tylko średniej klasy triller SF, co zdecydowanie spłyca wizję Lema.
  • 0
Blood is life
Blood is the truth...


Interesuje Cię Star Trek? Zapraszam na: www.trek.pl

#8 jack

jack

    Chorąży

  • VIP
  • 1 410 postów
  • MiastoPłock

Napisano 09.09.2005 - |08:37|

Dzieła "artystyczne" raczej nie poddają się ocenie obiekywnej - każdy przedstawia swoje (więc subiektywne) zdanie na ich temat.  Ale dla filmu to faktycznie lepiej, gdyż nie znając książki nie można stwierdzić jak daleko od niej odeszli twórcy tego "dzieła". A w wolnej chwili proponuję nadrobić - warto.


Czasami trudno jest oddzielić wizję autorską od obiektywizmu. Sztuka ma prowadzić do rozwoju. Ale mi się powiedziało :P ), nie zawsze jednak tak jest. Nie może przecież przekraczać pewnych norm i zasad - które muszą być obiektywne, stałe i niezmienne. Po to, byśmy mogli oceniać sztukę lub dzieło trzeba wpierw odnieść się do czegoś niezmiennego.
A pozatym - to już wielu mądrzejszych ode nie mówiło - że to literatura rozwija człowieka. A więc warto poczytać. - I tu powieram.
  • 0
"Nie mamy wpływu na czas, w którym się znaleźliśmy,
My tylko decydujemy, jak wykorzystać dany nam czas"

Gandalf - Drużyna Pierścienia


#9 Ogrodnik

Ogrodnik

    Starszy sierżant sztabowy

  • VIP
  • 1 311 postów
  • MiastoPcim Dolny

Napisano 29.09.2005 - |00:56|

Tiaaa.... juz mi sie przypominaja te pojekiwania fanow Sapkowskiego czy Tolkiena że ktoś śmiał zekranizować książkę inaczej niż wygląda książka. Dla mnie to oszołomy. Jak chcą mieć ekranizacje po swojemu - niech sami robią filmy zamiast zawracać ludziom d :censored: e.
  • 0
Dołączona grafika

#10 Lord Rayden

Lord Rayden

    Plutonowy

  • VIP
  • 454 postów
  • MiastoBreslau

Napisano 30.09.2005 - |23:22|

W Solaris z Clooneyem najlepsza była muzyka ! Posłuchajcie soundtracka.

Polsko-rusku TEST PILOTA PIRXA z lat 70-tych jest całkiem niezły. Zrobiło się z tego kultowe dziełko, takie jak ZAKAZANA PLANETA. Własciwie jedny cienki efekt specjalny tam to odrzut statków kosmicznych - ogieniek jak z palnika gazowego. Ale sam statek w środku - co nie przypomina Nostromo ?

Rayden
  • 0
"The Lord is the Force of your Knights.
He is my Shield and my Force.
"

#11 inwe

inwe

    Starszy chorąży sztabowy

  • Użytkownik
  • 1 968 postów
  • MiastoŻory(Śląsk)/Wrocław

Napisano 09.10.2005 - |14:44|

wersji Tarkowskiego nie widziałem; słyszałem tylko, że Tarkowski w intepretacji dzieła Lema poszedł w stronę metafizyki, podczas gdy całe dzieło, co Lem nieustannie podkreśla, ma raczej charakter traktatu epistemologicznego; a co do wersji amerykańskiej to, jak to sam mistrz Lem powiedział "Gdyby ta książka miała tak wyglądać to nazwałbym ją "Miłością w przestrzeni kosmicznej", a nie "Solaris""; :P
  • 0
Najciemniej jest pod jabłonią.

Est modus in rebus

Horacy

Prawda ma charakter bezwzględny.

Kartezjusz

Przyjaźń, tak samo jak filozofia czy sztuka, nie jest niezbędna do życia. . . Nie ma żadnej wartości potrzebnej do przetrwania; jest natomiast jedną z tych rzeczy, dzięki którym samo przetrwania nabiera wartości.

C.S. Lewis




Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych