Na terenie Stanów Zjednoczonych najbardziej rozpowszechniony jest tzw. system Nielsena, pomiar przeprowadzany przez Nielsen Media Research. Tak jak sondaż na próbie ok. 1000 ludzi ma być reprezentatywny dla całego kraju, tak system Nielsena używa tzw. rodzin Nielsena. Pomiar odbywa się na podstawie sprawdzenia co takowa rodzina ogląda o określonej porze, a wynik przelicza się następnie na ilość gospodarstw domowych, które ta rodzina reprezentuje. Liczba ta jest różna w zależności od regionu i lokalnej demografii.
Cały ranking powstaje przez zsumowanie wyniów z całego kraju i przedstawiany jest w postaci dwóch liczb: pierwsza to wartość punktowa, której jeden punkt odpowiada 1 milionowi 96 tysiącom gospodarst domowych, co stanowi 1% wszystkich gospodarst domowych posiadających telewizję w USA, których liczbę szacuje się na 109 milionów 600 tysięcy. Druga wartość jest procentowa, która określa ile procent telewizorów włączonych w danym momencie odbierało dany program.
Liczby oczywiście mogą się różnić. Dla przykładu "CBS Evening News" miało ostatnio rating (4.5, 10), co znaczy że program oglądało 4.5% wszystkich gospodarstw domowych w Ameryce, a w czasie audycji było to 10% wszystkich włączonych telewizorów w owych gospodarstwach.
Co to oznacza dla seriali? To proste - rating jest podstawą przy ocenie, który serial zostaje a który poleci. Są oczywiście wyjątki np.: WB z BTVS, której pierwszy sezon był mocno przeciętny, a mimo to stacja dała serii szansę. Zazwyczaj wynik na poziomie 3.5-4 punktów określany jest jako niewystarczający, a show zostaje zazwyczaj skasowany vide Tru Calling i Point Pleasant. Aby serial dostał nowy sezon potrzeba zazwyczaj 5-5.5 punkta, jeszcze wyżej plasują się pewniaki, z których potem wychodzi 8. albo 9. sezonów. Ale tutaj trzeba uważać na dostępność kanałów w ofercie lokalnych kablówek np.: najlepsze odcinki SG-1 zgarniają 2.3-2.4 punkta, ale ponieważ Sci-Fi nie jest dostępny wszędzie w USA, jest to wynik doskonały.
W przypadku nowych seriali brane są pod uwagę wyniki z pierwszych 6-8 odcinków. Jeśli serial nie spełnia oczekiwań trafia on do śmieci.
Na koniec trochę o tym, co Ameryka ogląda. Ta topie jest "American Idol" telewizji FOX i "CSI: Crime Scene Investigetions" telewizji CBS. Oba programy niesamowicie głupie. Na szczęście ostatnio NBC znalazło "Revelations", które dosłownie zniszczyło konkurencję, zdobywając 15.6 miliona widzów w momencie premiery. ABC dobrze idzie z "Lost", ale sieć traci na inny bzdetach: "Eyes", "Blind Justice", "Jake in Progress". Mocną kartą w arsenale ABC są jeszcze "Desperate Housewives". Tydzień 11. - 17. kwietnia wyglądał następująco:
"CSI: Crime Scene Investigation", CBS, 27.5 million
"American Idol" (Wtorek), Fox, 25.6 million
"Desperate Housewives", ABC, 25.3 million
"American Idol" (Środa), Fox, 25 million
"CSI: Miami", CBS, 20.7 million
"Survivor: Palau", CBS, 20.4 million
"Without a Trace", CBS, 20 million
"Grey's Anatomy", ABC, 19.2 million
"House", Fox, 17.8 million
"Law & Order", NBC, 16.9 million
To byłoby na tyle, mam nadzieję że pomogło i temat przyczyni się do większego rozeznania w ratingach. Nie widzę powodu do dyskusji dlatego zamykam. Jeśli jednak uważacie inaczej, prześlijcie uwagi na PM, pomyślę czy nie otworzyć tematu to pytań czy rozważań.
Użytkownik johnass edytował ten post 26.05.2010 - |18:35|

Logowanie »
Rejestracja
Temat jest zamknięty







