Skocz do zawartości

Zdjęcie

Borgen (Rząd)

DR1 2010-

  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
3 odpowiedzi w tym temacie

#1 Mdeem

Mdeem

    Sierżant

  • VIP
  • 767 postów
  • MiastoBydgoszcz

Napisano 06.09.2013 - |22:17|

Duński serial polityczny stworzony przez Adama Price'a.

 

W Danii zbliżają się wybory. Birgitte Nyborg (Sidse Babett Knudsen) wycofuje swoje poparcie dla kandydata na premiera i sama decyduje się kandydować. Mroczne kulisy polityki na najwyższym szczeblu.

 

Obsada:
Sidse Babett Knudsen jako Birgitte Nyborg Christensen
Pilou Asbæk jako Kasper Juul
Benedikte Hansen jako Hanne Holm
Fadime Turan jako Aicha Nagrawi
Dar Salim jako Amir Dwian
Signe Egholm Olsen jako Anne Sophie Lindenkrone
Marie Askehave jako Benedikte Nedergaard
Lars Knutzon jako Bent Sejrø
Flemming Sørensen jako Bjørn Marrot
Mille Dinesen jako Cecelie Toft
 
Obejrzałem pierwszy sezon (10 epizodów), który skupia się na przedwyborczych rozgrywkach prowadzących do nieoczekiwanych zwrotów akcji, pierwszych krokach nowej Pani Premier, jej zderzeniu z okrutnym realizmem świata polityki i wpływem tej polityki na jej życie rodzinne.
Serial nie jest może tak dynamiczny i "politycznie krwawy" jak "Boss" czy "House of Cards", ale nie o to w nim do końca chodzi. Dosyć zgrabnie przedstawia realia powiedzmy "europejskiej" polityki i całkiem fajnie się ogląda. W oczekiwaniu na kontynuację "House of Cards" warto obejrzeć.

  • 0

#2 DevilDrom

DevilDrom

    Starszy sierżant

  • Użytkownik
  • 936 postów

Napisano 14.10.2013 - |22:27|

Znakomity serial - utalentowani aktorzy, barwne postaci, interesująca fabuła oraz dialogi na wysokim poziomie. Nawet wątki romantyczne są nad wyraz ekscytujące i ciekawie poprowadzone, i bynajmniej nie sprowadzają się do utartych schematów, tudzież do takich, które nie zostały jeszcze przesadnie wyeksploatowane przez telewizje. Wprawdzie masz racje, że nie jest on tak dynamiczny, jak wymienione przez ciebie produkcje amerykańskie, ale ma jedną istotną przewagę nad nimi, że jest bliższy polskich realiom, tematy poruszane w serialu łatwo odnieść do polskiej rzeczywistości. Pierwsza seria była genialna, oglądałem każdy odcinek z zapartym tchem, a druga była na zbliżonym poziomie do pierwszej, mimo że niektóre motywy, które się w niej pojawiły, były lekko irytujące. Jak chociażby

Spoiler

 

BTW: Mój ulubiony moment to końcówka 6 odcinka 2 serii, genialna i mocno wzruszająca sekwencja następujących po sobie scen - coś przepięknego.

 

Trailer: 


  • 0

#3 Mdeem

Mdeem

    Sierżant

  • VIP
  • 767 postów
  • MiastoBydgoszcz

Napisano 19.10.2013 - |21:50|

Jestem po drugim sezonie (10 epizodów). Mamy w nim troszkę więcej wątków "prywatnych", co jak napisał DevilDrom podniosło troszkę poziom irytacji - ale tylko momentami, cała "polityczna" reszta daje radę więc czekam na 3 sezon (po polsku, bo z duńskim u mnie słabo ^_^ ).

P.S. Tak na marginesie, troszkę sobie przybliżyłem historię Dani, to chyba jedna z lepszych demokracji europejskich i niektóre uwarunkowania w niej funkcjonujące a wyniesione z historii mogą faktycznie stanowić swego rodzaju wzorzec, np. nam "dumnym Polakom" jeszcze troszkę brakuje do ichnich standardów. Jeśli już o historii Danii wspomniałem to polecam film "Kochanek Królowej" z Madsem Mikkelsenem (najnowszym Hannibalem).


  • 0

#4 DevilDrom

DevilDrom

    Starszy sierżant

  • Użytkownik
  • 936 postów

Napisano 18.11.2013 - |21:36|

Skończyłem trzeci sezon i jestem lekko zmieszany, ponieważ, fakt iż wprowadzono taką ilość wątków romantycznych świadczy, że twórcom zaczyna brakować pomysłów i muszą uciekać się do mnożenia romansów by zapchać czymś czas antenowy; Birgitte z Jeremym, Torben z Pia, Katrine z Sorenem i Alexem oraz Kasper z zastępami bliżej nieokreślonych dziewcząt. Trochę przesadzili... I ogólnie fabuła serialu to istna fantastyka, szczególnie zakończenie, że jej partia zdobyła tyle miejsc w parlamencie oraz, że Birgitte odrzuciła posadę premiera. Jasne. Najbardziej jednak boli rozejście się Juula z Katriną, byli taką piękną parą, on szalał na jej punkcie przez tyle lat, by ostatecznie ją zdobyć, a następnie zostawić, bo przestała go pociągać po tym, jak urodziła mu dziecko i zostali rodziną... WTF?! Nie podobało mi się też zmarginalizowanie roli Juula, wolałbym, by Katrine pozostała w telewizji, a Kasper zajmował się kampanią nowej partii Birgitte. Ale cóż, czekamy na czwarty sezon, bo niewątpliwie powstanie, i miejmy nadzieje, że w czwartej serii oszczędzą nam takiej ilości romansów oraz, że Katrine i Kasper wrócą do siebie!


  • 0




Użytkownicy przeglądający ten temat: 1

0 użytkowników, 1 gości, 0 anonimowych