Skocz do zawartości

Zdjęcie

Death in Paradise

Death in Paradise Ben Miller

  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
2 odpowiedzi w tym temacie

#1 SirGalahad

SirGalahad

    Kapral

  • Użytkownik
  • 215 postów

Napisano 10.07.2013 - |00:01|

Richard Poole (Ben Miller) zostaje oddelegowany (a może bardziej zesłany) z Londynu do rozwiązania śmierci brytyjskiego policjanta na małej wysepce na Karaibach. Oczywiście, w wyniku decyzji kierownictwa, po rozwiązaniu zagadki śmierci oficera zostaje na wyspie dłużej. Jak nie trudno się domyślić nie jest z tej decyzji zadowolony...

 

Jestem po pierwszym sezonie. Bardzo sympatyczna komedia kryminalna. Świetnie dobrany do roli Ben Miller, śmieszne sytuacje i przyjemne
karaibskie klimaty. Wszystko oczywiście z morderstwem w tle. I bez nowoczesnych wodotrysków (tabletów, ekranów dotykowych, superkomputerów czy innych syfnych gadżetów)! Sprawy kryminalne w starym dobrym stylu :) Niby nic szczególnego ale bardzo miło się ogląda. Dlatego szczerze polecam!


Użytkownik SirGalahad edytował ten post 10.07.2013 - |00:12|

  • 0

#2 SirGalahad

SirGalahad

    Kapral

  • Użytkownik
  • 215 postów

Napisano 12.07.2013 - |01:06|

Już po drugim sezonie :) Urzekł mnie ten serial i zapełnił lukę po Monku. Właśnie takiego introwertyka i ekscentryka jakim jest det. Richard Poole (grany przez Bena Millera) mi brakowało. A Ben Miller, jeszcze raz to podkreślę, kapitalny!

 

Zamówiony został 3 sezon. (Serial okazał się wielkim sukcesem stacji i oglądalność nie tyle, że nie spada co rośnie!) Niestety Ben Miller rezygnuje z roli. Nie jestem pewien czy to prawda (bo wydaje się to tak nieprawdopodobne, że trudno w to uwierzyć) ale jednym z głównych powodów rezygnacji są upały, których aktor nie jest w stanie znieść podczas kręcenia zdjęć na wyspie... (Może dlatego tak dobrze i naturalnie wypadł w serialu... Nie tyle wczuł się w postać, co postać odzwieciedlała jego usposobienie ;)) Zastąpić ma go Kris Marshall (najbardziej kojarzę go z sympatycznej i zabawnej brytyjskiej komedii Death at a Funeral). Ale w żaden sposób nie wyobrażam sobie jak twórcy sobie z tym wszystkim poradzą. Kopiowanie zachowań bohatera granego przez Bena Millera wydaje mi się bez szans na powodzenie, dlatego mam nadzieję, że Kris Marshall będzie grał postać inaczej usposobioną do świata. Pytanie czy wyjdzie to serialowi na dobre. Dotychczas to det. Richard Poole ciągnął cały serial, a bardzo sympatycznego tła dodawała mu reszta posterunku wraz z mamą Camille i Komisarzem. Teraz to chyba oni będą musieli przejąć pałeczkę...


Użytkownik SirGalahad edytował ten post 12.07.2013 - |01:07|

  • 0

#3 DevilDrom

DevilDrom

    Starszy sierżant

  • Użytkownik
  • 936 postów

Napisano 16.07.2013 - |12:06|

buuu, nie wiedziałem, że Miller rezygnuje z roli, wprawdzie w brytyjskich serialach często dochodzi do zmian obsadowych, ale nie wyobrażam sobie, że nagle przyślą nowego detektywa z Anglii który okaże się równie bystry, jak inspektor Richard Poole, udowadniając jedynie niekompetencje miejscowych służb, i w równie efektowny sposób będzie rozwiązywać sprawy. Chyba że to Camille zacznie grać pierwsze skrzypce, jako dotychczasowa podopieczna Richarda. Poza tym oznacza to przekreślenie relacji pomiędzy Richardem a Camille budowanej przez dwa sezony, z naciskiem na drugi, bo o ile w pierwszym mogło być to zwykłe drażnienie to w drugim pokazano, że jest coś na rzeczy, począwszy od randki w ciemno z pierwszego odcinka, poprzez ich interakcje przy okazji sprawy dotyczącej otrucia przyjaciółki Camille oraz zabójstwa studenta - noc w stacji meteorologicznej - a skończywszy na finale... A teraz okazuje się, że dostaniemy nową postać... Trochę słabo. Zmiana aktora może okazać się gwoździem do trumny tego serialu.
 
Chociaż Kris Marshall nie jest zły aktorem, pamiętam go dobrze z My Family (2000), Murder City (2004) oraz niedawnego Lightfields (2013), i niewątpliwie poradzi sobie z rolą, ale trudno będzie zachować dotychczasową formułę serialu, co może niestety odbić się na odbiorze i oglądalności serialu, bo nie może grać takiej samej osoby, która będzie w taki sam sposób rozwiązywać sprawy, zwyczajnie nie może - byłoby to dziwne.
 
Natomiast sam serialu również uważam za bardzo sympatyczny, trochę w stylu amerykańskim, plaże, słońce, ale mimo wszystko w innym wydaniu, Karaiby to miła odmiana od wszechobecnego Miami... Postacie autentyczne i interesujące, szczególnie inspektor Richard Poole, detektyw Camille Bordey, sierżant Dwayne Myers oraz Harry - jaszczureczka. Niby nic specjalnego, ot zwykły procedural z Karaibami w tle, ale przyjemnie się oglądało perypetie naszego inspektora na obcym lądzie :)

  • 0




Użytkownicy przeglądający ten temat: 1

0 użytkowników, 1 gości, 0 anonimowych