Skocz do zawartości

Zdjęcie

Dziedzictwo ludzkości


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
3 odpowiedzi w tym temacie

#1 mateusz9206

mateusz9206

    Szeregowy

  • Użytkownik
  • 9 postów
  • Miastoda LW

Napisano 10.03.2013 - |04:33|

Witam. 

Obecnie pracuję nad książką w klimatach sci fi i chciałbym się nieco podzielić obecnym postępem. Może kogoś to zainteresuje. 

Tworzenie projektu:

Chcę stworzyć pokaźne i ambitne uniwersum, które będzie mogło śmiało konkurować z innymi, znanymi obecnie produkcjami. Obecnie napisałem kilkanaście stron samej książki - po czym doszedłem do wniosku, że gubię się w wątkach i od pół roku skupiam się wyłącznie na nakreśleniu całej otoczki. Postacie, planety, statki, technologie, pojęcia, organizacje - wszystko skrupulatnie spisuje, segreguje, układam. Powoli przymierzam się do nakreśleniu szkieletu pierwszej książki, aby móc za wczasu nakreślić i opisać pojęcia, które się mają pokazać w czasie trwania akcji. 

 

O czym jest książka:

Książka będzie opowiadać o Wielkiej wojnie rasy Miloxów z Sojuszem Galaktycznym. Sojusz, to formacja założona ponad 150 lat, od przystąpienia do niej Ziemian. Nasz rodzaj jest w sojuszu bardzo młody i praktycznie nie znaczy zupełnie nic - podczas gdy inni terraformują planety i korzystają z hipernapędu, Ziemianie zbudowali dwie osady na powierzchni Marsa. 

 

Sojusz składa się z kilku zupełnie różnych ras: Agha'li, Zenarów, Egzosapiens, Phaunów, Kaosów i Ziemian. Każdą opisałem według rozbudowanego schematu, który udostępniam poniżej. 

 

Bohaterem głównym jest żołnierz, pilot transportowca orbita-ziemia będącego na wyposażeniu cywilnej fregaty EAS Copernicus, Peter West. Peter jest hedonistą i hulajduszą. Można bardziej powiedzieć, że to antybohater, lecz wojna znacząco odbije się na jego psychice. 

 

Warto jeszcze wspomnieć o zakonie Amare. To społeczność przebywająca na Katahali, stolicy Phaunów. Wyjątkową cechą tych ludzi jest zdolność manipulacji pierwotną energią - tą samą, która przyczyniła się do powstania naszego świata. Można ich porównać trochę do Jedi z Gwiezdnych Wojen, ale różnice są znaczące - w zasadzie chyba jedynym punktem wspólnym jest możliwość używania nadludzkich zdolności. 

 

Opis jest może nadto chaotyczny i niezbyt zachęcający - wybaczcie jest trochę późno, a przede wszystkim poruszyłem już tyle wątków, że zrobienie krótkiego opisu na tyłach książki zajmie mi dłużej niż samo napisanie jej ;)

 

Cechy szczególne:

- uniwersum zaplanowane jest na 2. "kampanie". W związku z tym, w książce pierwszej, pozornie niewielkie wzmianki dotyczące czegoś, okażą się kluczowe dla zdarzeń z książki, dajmy na to czwartej.

- uniwersum jest konstruowane tak, aby możliwe było dopowiadanie wątków po wydaniu głównych książek. Duża liczba charakterystycznych postaci, bogata biblioteka pojęć, rozbudowany opis istotnych dla fabuły miejsc.

- unikatowe, wyrózniające się cywilizacje 

- szczegółowe opisy działania futurystycznych urządzeń. Studiuję na kierunku technicznym, także staram się poruszyć wodze fantazji i opisywać urządzenia korzystając z nomenklatury branżowej, a jednocześnie bawić się i przypisywać im, być może kompletnie nierealne funkcje

- nagłe zwroty akcji i interesująca fabuła - to akurat subiektywna opinia, ale sama wojna, na której skupia się prawie cała książka przyćmiewana jest przez genezę tejże wojny. Po krótce, dowiemy się jak i dlaczego powstali ludzie, oraz, że nasz Wszechświat nie jest jedyny ;)

- brutalne opisy wojny i ukazanie cierpienia. Książka na pewno nie będzie dla dzieci. 

- książka jest pisana przez Polaka. Nie wstydzę się swojej narodowości, główny bohater ma korzenie Polskie, wielu naukowców pochodzi z Polski, obecna jest mieszanka kulturowa. Nie tylko Amerykanie i Ruscy kontrolują przestrzeń :-)

 

Data ukazania:

Być może nawet nigdy - to ma być projekt mojego życia. Mogę to robić 10 lat, 2 lata, albo nawet nie skończyć go za życia i wydać pośmiertnie za pomocą syna. Mam się wryć w historię ;)

 

Przykłady:

Projekt przechodzi tyle okresowych modyfikacji  że jeden plik może się zmienić kilka razy w ciągu tygodnia. Dlatego nie należy traktować opisów, jako już gotowych. Przykładowo, po pół roku od stworzenia rasy Miloxów dopiero niedawno nakreśliłem ich motyw walki, który logicznie wyjaśnia ich bezwględność. Generalnie, co do samej wojny - byłem zafascynowany sceną z Battlestar Galactica, gdzie na Kobolu grupa będąca na powierzchni planety, w której byli między innymi Galen i Baltar prawie sama się zastrzeliła ze strachu przed atakiem na obóz Cylonów - tacy wrogowie mi się podobają, a nie jak w SG:A gdzie "wkurzony" Ronon sam wystrzelał ponad 100'kę Wraith ;)

Plik który wam przedstawiam jest zlepkiem plików roboczych - zawarte tutaj informacje, mają mi pomóc w pisaniu, nie są to pliki gotowe, zamierzam je jeszcze rozbudować, a dla 'publiki' zostaną udostępnione wersje poprawione.

 

 

www.mateusz9206.webd.pl/mateusz9206/combinat.pdf

 

 

 

Kończąc:

Chętnie odpowiem na wszystkie pytania i mam nadzieję, że kogoś zainteresowałem swoją pracą :- ) Osobiście wzoruję się na takich dziełach jak Gwiezdne Wojny, Gwiezdne Wrota, Battlestar Galactica, Equalibrum, System Shock i po prostu arcydzieło sci fi - Babilon 5.


Użytkownik mateusz9206 edytował ten post 09.06.2013 - |23:49|


#2 mateusz9206

mateusz9206

    Szeregowy

  • Użytkownik
  • 9 postów
  • Miastoda LW

Napisano 24.04.2013 - |21:19|

Krótki opis jednego z bohaterów książki:

 

Nilees Kiant to młoda najemniczka Amare, mająca rangę strażnika drugiego stopnia. Z wyglądu jest to wysoka, szczupła, bardzo atrakcyjna blondynka o niebieskich oczach. Ma krótkie, lekko kręcone włosy, które zazwyczaj upina w kokardę, pozostawiając niewielki kosmyk na grzywce. Nilees, będąc jeszcze dzieckiem, wychowywała się na kolonii Bukan, będącej częścią Protektoratu Kao. Do 15 roku wiodła dość spokojne życie, wraz z rodzicami i rok starszym bratem. Po wypadku ojca, który był górnikiem, zmuszona była pracować w lokalnym porcie kosmicznym, aby wspomóc rodzinę finansowo. Całe jej życie zmieniło kierunek, po ataku piratów na ojczystą planetę Kiant. W ataku zginęła jej cała rodzina oraz wielu znajomych. Atak był odwetem za skuteczne zwalczanie piractwa w systemie słonecznym, do którego należało Bukan. Nilees, chodź ranna, zdołała ukryć się i przetrwać atak. Niedługo potem, piraci zostali zmuszeni do ucieczki przez przeważające i lepiej uzbrojone siły Amare. Nilees otrzymała pomoc medyczną, podczas której odkryto u niej gen pierwszych. Mistrz Cortenza, poznawszy jej historię, zaproponował Nilees wstąpienie do Amare i trening na najemnika. Zrozpaczona dziewczyna, która straciła wszystko, przyjęła ofertę bez namysłu. Od tamtego czasu rozpoczął się jej żmudny, ciężki trening. Nilees od zawsze była pracowita i przywiązywała uwagę do szczegółów. Z obowiązków Amare wywiązywała się z nienaganną pieczołowitością, co spowodowało, że szybko osiągnęła wysoką rangę. Znajomi uważają ją za kobietę inteligentną, uczciwą i prawdomówną. Jest otwarta, chętnie poznaje nowe osoby i darzy ich szacunkiem. Bez problemu dzieli się doświadczeniami odnośnie sztuki wojennej, ale nie lubi rozmawiać o swoim dzieciństwie. Traktuje Klasztor Wieczności jak dom, a Cortenzę jak przybranego ojca. Pomimo tego, nie wierzy w misję Amare i swoje działania traktuje wyłącznie jako pracę, nie jako życiową misję. Jest najemnikiem, bo nie poznała w życiu niczego innego. Pomimo ciepłej osobowości, jest bezwzględna dla wrogów, ale nie nazbyt brutalna. Nie ma obiekcji przez zabijaniem, ale stara się tego unikać, jeśli jest to możliwe.

 


Co do samej pracy, wszystko idzie powoli swoim tokiem, ale idzie :) Ostatnio zaprojektowalem wygląd mostka dla jednego ze statków, pozmieniałem neico w samej historii, napisałem ogólnikowe charakterystyki niektórych postaci a co najważneijsze - zaplanowałem wisję przyszłej Ziemi. Napisałem wiele o kosmicznych rasach a do tej pory nie miałem koncepcji, jak zmienić Ziemię na przestrzeni lat. Teraz już mam :)



#3 mateusz9206

mateusz9206

    Szeregowy

  • Użytkownik
  • 9 postów
  • Miastoda LW

Napisano 09.06.2013 - |23:43|

To jeszcze raz ja :) Tym razem z czymś dużo bardziej konkretnym. Wziąłem udział w pewnym konkursie, na który to nadesłałem specjalnie w tym celu napisane opowiadanie. Rzecz się dzieje na kilkaset lat przed akcją głównej książki, ale to te same uniwersum, te same zasady i miejsca. 

 

http://mateusz9206.w...ogami_short.pdf

 

Zapraszam chętnych do przeczytania. Opowiadanie jest w całości skończone, ale żeby nie naruszać jakoś zasad konkursu to wstawiłem tylko 2 pierwsze rozdziały (jest 5 - 14 stron). 

 

Co do samego utworu, dalej się rozwija. Napisałem w końcu 2 rozdziały. Pewnie zmienię je jeszcze 30 razy, ale utworzyłem chociaż plik w którym zaczynam pisać faktyczną treść książki, czyli nie skupiam już się tylko na otoczce. 



#4 mateusz9206

mateusz9206

    Szeregowy

  • Użytkownik
  • 9 postów
  • Miastoda LW

Napisano 15.06.2013 - |23:46|

Sluchajcie, prosilbym was bardzo o ocene tego fragmentu. Już bardzo dawno nie pisałem dla 'szerszej' publiki i potrzebna mi jest jakaś ocena, żebym za wczasu mógł się zastanowić nad koncepcją pisania a nie poprawiać wszystko po skończeniu. Pomóżcie młodemu twórcy :)






Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych