Skocz do zawartości

Zdjęcie

Ludzie na ziemi


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
64 odpowiedzi w tym temacie

#1 MOONMAN

MOONMAN

    Szeregowy

  • Użytkownik
  • 17 postów
  • MiastoJaworzno

Napisano 19.02.2005 - |10:15|

Tak się zastanawiałem do czego na ziemi byli potrzebni ludzie, dla wszystkich bogów ludzie są niewolnikami i tu się zgodzę z tym, ale po co? Jeżeli na ziemi nie było naqadach, bo jeżeli by był no to po tym całym buncie przeciw Ra chyba by jeszcze trochę zostało i SGC mogło by mieć jakąś kopalnie w Egipcie, a tak to niewolnicy ziemscy byli im potrzebni tylko do budowania piramid, troszkę to dziwne. Wiec jedyne rozwiązanie to cele rozrodcze w celu rozsyłania ludzi na inne planety, ale skoro tylu ludzi opuściło naszą planetę, no to albo bogowie musieli dostarczać jedzenie na nasza planetę w celu hodowli ludzi, bo nie sądzę że dolina Nilu mogła zaopatrzyć tak około miliona ludzi w pożywienie. A skoro na ziemi nic oprócz budowy piramid się nie działo to czemu nie zabrali wszystkich ludzi z naszej planety bo chyba gdzie indziej bardziej byśmy się im przydali. Nie wiem to są takie moje małe przemyślenia, może ktoś zabierze glos w dyskusji, a może temat umrze śmiercią naturalna zobaczymy.

Użytkownik MOONMAN edytował ten post 19.02.2005 - |10:28|

  • 0

#2 bimberek

bimberek

    Starszy szeregowy

  • Użytkownik
  • 103 postów

Napisano 19.02.2005 - |12:51|

Władców Systemów jest kilka tysięcy i ich liczba za bardzo w przeciągy tysiącleci się nie zmienia, przynajmniej jeśli chodzi o tych z "wyższej półki". Potrzebują oni niewolników, którzy dostarczą im jedzenia, będą pracować w fabrykach. Jaffa, to niewolnicy zbrojni, prawdopodobnie istnieją niewolnicy cywilni, w serialu nie ma o nich mowy, ale muszą być ci, którzy uprawiają rolę, produkują broń, pojazdy, ubrania, ci, którzy sprzątają, gotują ... Jaffa są zbyt dobrze wyszkoleni, żeby pełnić role służebne.

Tyle wstępem. Przechodząc do Ziemian. Goauld może pasożytować w każdej formie żywej (przynajmniej w prawie każdej), okazało się jednak, że my, ziemianie nadajemy się na ten cel najbardziej. Ziemia nie jest celem Goauldów, ale ziemianie i owszem. Władca, który jako pierwszy podporządkował sobie nas (Ra?), otrzymał przewagę w postaci inteligentniejszych, bardziej żywotnych Jaffa, otrzymał lepsze siły zbrojne. Prawdopodobnie Ra przez setki, może tysiące lat zabierał grupy ludzi i osiedlał je na wybranych , podporządkowanych sobie planetach. Tam były główne populacje rozrodcze, które zasilały wojskowe i cywilne siły Goaulda, początkowo jednego, później i inni zauważyli przydatność Ziemi. Podkradali ludzi zarówno z Ziemi, jak i z planet - hodowli innych Władców.

Sądzę, że Ziemia była tylko, albo aż, zasobnikiem z nosicielami, a główne hodowle miały miejsce gdzieś indziej. To co widzimy na planetach eksplorowanych przez SG-1 i inne grupy, to w większości planety opuszczone od setek lat, może zapomniane, może niepowodzenie hodowlane?
  • 0

#3 Opacz

Opacz

    Szeregowy

  • Użytkownik
  • 57 postów
  • MiastoGliwice

Napisano 19.02.2005 - |15:28|

No ja to widze tak.

Jaffa to nic innego jak czlowiek noszący symbiota wiec ludzie potrzebni byli, aby tych jaffa było wiecej.
Władców systemu jest TYLKO kilku było to wspomniane w serialu, a reszta to tz. pomniejsi goauldowie.
Ludzie to siła robocza która była potrzebna na innych planetach do różnorakich celów, choćby do produkowania żywności dla wojska.
Co do służby to przeważnie rodziny jaffa to robią.
Ziemia to pierwotna kolebka ludzkości i wydaje mi sie, że takjakby siedziba goauldów takie HQ.
W egipskiej mitologi było znanych wielu bogów , więc musieli ci goauldowie przebywac na ziemi , w serialu jest powiedziane wiele razy, że ten władał tu ten tu , a tamten tam, ale wszyscy na ziemi.
Czyli ziemia była tez kolebką gouldów, bo włąsnie stąd wywodzili sie nosiciele tych najwiekszych władców systemu.
Jako o nosiciela chodzi mi dokładnie o tą jednostke w której przebywa dany goauld. Ra przyprowadził larwy na ziemie, gdzie każdy wzioł sobie chopka na nosiciela iżył sobie długo i szcześliwie zabierajac sobie ludzi z ziemi i organizujac swoje kolonie na innych planetach.
  • 0

#4 wolfkiller

wolfkiller

    Kapral

  • Użytkownik
  • 159 postów
  • MiastoBydgoszcz

Napisano 21.02.2005 - |01:55|

W ramach informacji jesli jeszcze tego nie wiecie to ludzi po kosmosie rozniesli pradawni a nie "bogowie", ziemia była cenna jako dawna ojczyzna pradawnych, nie ludzi.
  • 0
[url=http://www.stargatewars.com/recruit.php?uniqid=zv1160731286[/url]

#5 bimberek

bimberek

    Starszy szeregowy

  • Użytkownik
  • 103 postów

Napisano 21.02.2005 - |09:16|

W ramach informacji jesli jeszcze tego nie wiecie to ludzi po kosmosie rozniesli pradawni a nie "bogowie", ziemia była cenna jako dawna ojczyzna pradawnych, nie ludzi.

Wyświetl post


Jesteś tego pewien? Jakoś nie pamiętam, by w serialu była mowa o tym, że Pradawni porywali ludzi z Ziemi i zakładali kolonie na innych planetach, a pogłoski (nie tylko pogłoski), że to ta, to tamta planeta zawdzięcza swoją populację Goauldom, napotyka się co chwila.
  • 0

#6 kris.m

kris.m

    Starszy szeregowy

  • Użytkownik
  • 112 postów

Napisano 21.02.2005 - |09:32|

Biorąc pod uwagę, że wiele wątków w serialu pochodzi z ziemskiej mitologii, nasuwa się tutaj historia przekazywana w sumeryjskich mitach.
Otóż, wedle Sumerów, Bogowie którzy przybyli na ziemię, dokonali mutacji genetycznych na ówczesnych hominidach, w wyniku czego powstali przodkowie dzisiejszych ludzi. Bogowie Ci, potrzebowali ludzi do.....pracy w kopalniach - wydobywali tam złoto, diamenty i inne minerały - i co ciekawe, mity te odpowiadają prawdzie, gdyż znaleziono w południowej Afryce kopalnie złota i diamentów, których eksploatacja odbywała się ponad 100 tysięcy lat temu.....
  • 0

#7 Jaffa

Jaffa

    Szeregowy

  • Użytkownik
  • 32 postów
  • MiastoLądek

Napisano 21.02.2005 - |15:50|

pradawni nie porywali ludzi z ziemi, przeciez byli oni jedną z dobrych ras ktorzy podpisali pakt. tak czy nie?? Bogowie (guldowie) porywali ludzi
  • 0

#8 Ogotai

Ogotai

    Plutonowy

  • VIP
  • 456 postów

Napisano 22.02.2005 - |00:33|

A skoro na ziemi nic oprócz budowy piramid się nie działo to czemu nie zabrali wszystkich ludzi z naszej planety bo chyba gdzie indziej bardziej byśmy się im przydali.


Dlatego, że przed ludźmi Goa'uldom służyli Unas. Jak to zostało pokazane w odcinku "Enemy mine" byli oni silniejsi i bardziej wytrzymali od ludzi. Natomiast wadą rasy Unasów jest fakt, że jest ona we wczesnym stadium rozwoju; ludzie mają tą przewagę, że mogą świadomie oddawać cześć Goa'uldom uznając ich za bogów.

Przypomina mi się jeden z odcinków bodajże 1 serii; była mowa, że Goa'uldowie szukają nosicieli doskonałych. Im większa populacja, tym większy wybór i szansa na trafienie na nosiciela spełniającego zapotrzebowania pasożyta. Dlaczego nie dokonywać manipulacji genetycznych i od razu nie uzyskać idealnego nosiciela? Z dwóch powodów:
1) zakłócenie równowagi rozwojowej co w rezultacie doprowadziło by do wymarcia gatunku ludzkiego (zmniejszenie różnorodności genów)
2) by zapewnić hierarchię; ludzie są segregowani na klasy wedle ich sprawności fizycznej, inteligencji itp. Z punktu widzenia Goa'uldów jesteśmy przecież zwierzętami

Wracając do pytania - "do czego na Ziemi byli potrzebni ludzie?". Myślę, że należy sformułować je inaczej - dlaczego Goa'uldom ludzie NIE byli niepotrzebni? Dlaczego nie wybili ich co do jednego? A cóż im przeszkadzały prymitywne istoty - niech żyją sobie, od czasu do czasu wykonują nam jakieś prace, zawalczą w naszym imieniu; czasem spośród nich wybierze się nowego nosiciela (- O, patrz jakiego mam nosiciela fajnego - To Armani? ^_^ ), a co najważniejsze - niech oddają nam część zaspokajając naszą próżność. Tak wg mnie mogli postrzegać mieszkańców Ziemii Goa'uldowie.

Użytkownik Ogotai edytował ten post 22.02.2005 - |00:33|

  • 0

#9 Baal

Baal

    Szeregowy

  • Użytkownik
  • 60 postów
  • MiastoOpole

Napisano 22.02.2005 - |09:48|

Co do tego, że Pradawni roznieśli ludzi po wszechświecie to jako dowód wystarczy wziąć pierwszy od cinek Stargate: Atlantis, w którym to pokazane jest jak Pradawni rozpoczynają życie na olbrzymiej ilości planet w galaktyce Pegaza. W naszej galaktyce odpowiedzialni są za to Goa'uld'owie. Biorąc pod uwagę ilości ludzi jakie można spotkać na innych planetach to Goa'uld'owie mieli sporo roboty, żeby przwieźć tam chociażby początki powstałych cywilizacji.

-----------

Ktoś na początku tematu zastanawiał się nad tym czy Goa'uld'owie przywozili jakieś pożywienie ludziom na Ziemi bo sam Nil nie był w stanie zapenić im pożywienia i odpowiednich warunków do uprawy roli oraz co najważniejsze wody pitnej na dość dużym terenie państwa faraonów

O ile 3 tys. lat p.n.e pismo egipskie (hieroglify) już istniały i zachowały się przekazy z tamtych czasów, to współcześni historycy uważają, że możliwości Nilu były ogromne. Biorąc pod uwage zdolności naukowe starożytnych egipcjan i kanały melioracyjne jakie budowali duża ilość pól istniała na teranach teoretycznie całkiem sporo oddalonych od Nilu. Co więcej W starożytnym Egipcie występowały lata urodzajów i klęsek żywiołowych - te były silnie związane z Nilem i jego wylewami w konkretnych porach roku. Gdy Nil obficie wylewał i ogromne ilośći mułu rzecznego wraz z wodą trafiały na pola mieszkańców Egiptu wtedy stwarzały się doskonałe warunki to uprawy roli :) Kiedy Nil prawie wcale nie wylewał lub robił to tylko w małym stopniu wtedy następowały lata klęsek żywiołowych z powodu braku wody i pożywienia, szczególnie odczuwalne na terenach nie znajdującyh się w bezpośrednim sąsiadztwem z Nilem. Dodać należy jeszcze, że Egipcjanie byli w stanie przygotować się na nadejście lat nieurodzaju ponieważ specjalni kapłani sprawdzali na kataraktach największej rzeki świata jaki jest poziom wody, biorąc pod uwagę znajomość kalendarza i charakterystyczne cechy konkretnych pól roku określali oni jak w danym roku wyleje Nil. Oprócz tego starożytni Egipcjanie wierzyli, że obficie wylewający Nil świadczy o tym, że bogowie są zadowoleni ze swoich poddanych. Lata nieurodzaju i niewielkie wylewy Nilu oznaczały natomiast, że bogowie rozzłościli się na swoich poddanych i karają ich klęską głodu i braku wody pitnej :afro:

----------- koniec lekcji :]

Użytkownik Baal edytował ten post 22.02.2005 - |15:15|

  • 0
Stargate SG-1: The Alliance

Anubis is on the move
Scouring the galaxy
An ancient evil arises


Coming IV Quartal 2005

#10 wolfkiller

wolfkiller

    Kapral

  • Użytkownik
  • 159 postów
  • MiastoBydgoszcz

Napisano 22.02.2005 - |11:04|

O tym że Pradawni w dużym stopniu rozprzestrzenili ludzi po galaktykach (naszej i Pegaza) świadczy maszyna z najnowszych odcinków i jej przeznaczenie kto ogladał ten bedzie wiedział o czym mówie a Ci co nie ogladali to jak obejrzą też będą wiedzieć :) Jedna rzecz mi nie pasuje w Atlantis Teila twierdzi że jest potomkiem Pradawnych? Czasem odnosze takie wrażenie a czasem przeciwne.
  • 0
[url=http://www.stargatewars.com/recruit.php?uniqid=zv1160731286[/url]

#11 othala

othala

    Szeregowy

  • Użytkownik
  • 19 postów
  • MiastoGdynia

Napisano 22.02.2005 - |12:06|

Hmmm... ogladam na bierzaco...
Wiesz, Wolfkiller,.... nie mam pojecia o czym mowisz... ani w jednym ani w drugim przypadku...
  • 0

#12 wolfkiller

wolfkiller

    Kapral

  • Użytkownik
  • 159 postów
  • MiastoBydgoszcz

Napisano 22.02.2005 - |12:35|

Chodzi mi o broń którą pokonano Replikatory, jej przeznaczeniem nie było początkowo bycie Bronią :), tylko urządzenie to miało roznosić życie po całym systemie wrót. Dlatego Apofis miał w (wiecie gdzie) że załatwi wszyskie żywe istoty niszcząc replikatory, ponieważ potem jak to powiedział ojciec Sam, mógł potem rozsiać życie takie jak by chciał.
  • 0
[url=http://www.stargatewars.com/recruit.php?uniqid=zv1160731286[/url]

#13 Baal

Baal

    Szeregowy

  • Użytkownik
  • 60 postów
  • MiastoOpole

Napisano 22.02.2005 - |15:25|

Z tym roznoszeniem to nie było tak do końca ponieważ tam chodziło o to, że maszyna/broń ta miała służyć do tego, żeby w przypadku np. jakiejś masowej plagi można było stworzyć życie na nowo, nie chodziło o roznosznie. A pozatym to ten Goa'uld, o którym mówisz to nie był Apophis (Apofis) tylko Anubis, ale to tak tylko na marginesie :)
  • 0
Stargate SG-1: The Alliance

Anubis is on the move
Scouring the galaxy
An ancient evil arises


Coming IV Quartal 2005

#14 wolfkiller

wolfkiller

    Kapral

  • Użytkownik
  • 159 postów
  • MiastoBydgoszcz

Napisano 22.02.2005 - |18:14|

Sorki faktycznie, Anubis :)
Co do maszyny to to miałem właśnie odtworzenie życia na myśli, ja sądze że pradawni posłużyli sie tą maszyną i swoim DNA by odtworzyć życie (w tym ludzi), czemu wiec nie pradawnych również? bo panowała plaga, a ludzie mogli być odporni na początku, jako niższy gatunek :)
  • 0
[url=http://www.stargatewars.com/recruit.php?uniqid=zv1160731286[/url]

#15 bimberek

bimberek

    Starszy szeregowy

  • Użytkownik
  • 103 postów

Napisano 22.02.2005 - |19:20|

Sorki faktycznie, Anubis :)
Co do maszyny to to miałem właśnie odtworzenie życia na myśli, ja sądze że pradawni posłużyli sie tą maszyną i swoim DNA by odtworzyć życie (w tym ludzi), czemu wiec nie pradawnych również? bo panowała plaga, a ludzie mogli być odporni na początku, jako niższy gatunek :)

Wyświetl post


Nie wiemy na czym polegało działanie maszyny burząco-tworzącej Pradawnych. Gdyby przyjąć, że rozsiała ona fragmenty kodu genetycznego, nie ważne na jakiej zasadzie, to natrafiamy na barierę czasu. Pierwsze łańcuchy DNA, na Ziemi, powstały w praoceanie. Od tamtej pory, czyli 1-2 miliardy lat temu, nie ma niespodziewanych skoków w ewolucji, wszystko wynika z poprzedniego, przyczyna ma swój skutek. Wtedy, mogliby Pradawni wpłynąć na losy tworzących się ras, ale w wynikałoby w tego, że już ponad miliard lat temu Pradawni byli straaaaaaasznie zaawansowani technologicznie, wtedy, dla czego siksowate rasy, w rodzaju Wraith, dały radę Pradawnym?

Istnieje też możliwość, że Pradawni nie wpłynęli na powstanie rasy ludzkiej, ale na uzyskanie przez nią inteligencji, ale paleoarcheologia, badania DNA naszych bliższych i dalszych potomków (włącznie z bakteriami), nie wykazują na jakiś nagły przełom w budowie na poziomie DNA.

Raczej jestem skłonny uznać, że maszyna została stworzona, pierwotnie, jako broń, jedna z tych ostateczny, bo zastosowaniu której, nie będzie już zwycięzcy. Efekt kreatorski to sprawa drugorzędna (o ile w ogóle istnieje, w końcu, kim jesteśmy, nawet we współpracy z Samantą Carter, Baalem, Tokra i Asgardem, by wiedzieć na 100% czym jest ta maszyna?). Dla Anubisa szansą na dalszą egzystencję i odbudowę świata "Made in Anubis, może być albo założenie, że broń zadziała tylko na formy humanoidalne w Galaktyce, z pozostawieniem "larw" w spokoju. Wtedy może zacząć odbudowywać swoje imperium w oparciu o niehumanoidalnych nosicieli (Reetu, formy energetyczne i inne, które widzieliśmy, włącznie z kryształami). Albo może poświęcić wszelkie życie w naszej Galaktyce, a sam poszuka sobie innego w innej? Może wie coś o któreś z Królowych?
  • 0

#16 Baal

Baal

    Szeregowy

  • Użytkownik
  • 60 postów
  • MiastoOpole

Napisano 22.02.2005 - |21:15|

...założenie, że broń zadziała tylko na formy humanoidalne...

Wyświetl post


Same jej zastosowanie w serialu świadczy o tym, że jej działanie można skoncetrować na konkretnych formach jak replikatory, dlatego można je pewnie dostosować do tego, żeby wybić np. wszystkie komary na ziemi :clap:
  • 0
Stargate SG-1: The Alliance

Anubis is on the move
Scouring the galaxy
An ancient evil arises


Coming IV Quartal 2005

#17 othala

othala

    Szeregowy

  • Użytkownik
  • 19 postów
  • MiastoGdynia

Napisano 23.02.2005 - |15:43|

Chwilami odnosze wrazenie, ze ogladam inny serial niz inni wypowiadajacy sie na forum.
Ale przejde do konkretow:
- Nie przypominam sobie, zeby gdziekolwiek w serialu bylo powiedziane, ze urzadzenie pradawnych moglo byc uzyte do stworzenia jakichkolwiek form zycia. Bylo powiedziane tylko, ze Anubis bedzie mogl stworzyc nowe formy życia, ale bez odniesienia do samego urzadzenia. On juz to wczesniej robil - jego super zolnierze.
- Nie jest nigdzie powiedziane, ze urzadzenie moze zabic tylko formy humanoidalne. Jest powiedziane ze moze wyeliminowac wszystkie organizmy zywe oparte na materii. Wszystkie - znaczy jesli sa oparte na takich samych podstawach zycia (zycie organiczne). Replikatory nie sa zywymi organicznymi istotami. Dlatego mozliwe jest eliminowanie replikatorow bez eliminowania zycia organicznego i (niestety) odwrotnie.
- Anubis nie jest materialny, wiec bron nie zadzialalaby na niego. Natomiast, jak sam powiedzial, zabilby wszystkich ludzi i Goa'uldow.
Tak wiec urzadzenie Pradawnych w mojej opinii moze pelnic role broni, ale nie role tworcza dla zycia.

Hmm.. zeby zabic jakis konkretny gatunek, trzebaby stwierdzic, ze jego budowa na poziomie subatomowym jest odmienna i znalezc ta roznice oraz odpowiadajaca jej czestotliwosc fali.
Teoretycznie, gdyby istniala czestotliwosc rozbijajaca tylko atomy wegla, to moznaby zabic wszystkie weglowe formy zycia (naleza do nich ludzie) i pozostawic tylko nieweglowe formy zycia (jesli takie sa - nie jestem pewien).

Użytkownik othala edytował ten post 23.02.2005 - |15:51|

  • 0

#18 wolfkiller

wolfkiller

    Kapral

  • Użytkownik
  • 159 postów
  • MiastoBydgoszcz

Napisano 23.02.2005 - |16:31|

A jak sie rozprzestrzenili ludzie po Pegazie? Jeśli ludzi poprzenosili Pradawni, to musieli ich mieć paru, a patrząc na daty wyruszenia go tej galaktyki to było troche dawno no i Wraith już znali ludzkie mieśko, gdy zaczeli wojnę. Myślę ze w pierwotnym założeniu ludzi miał rozprzestrzenić RA ale potem sie scenarzystom odwidziało i zwalili to częściowo na Pradawnych.
  • 0
[url=http://www.stargatewars.com/recruit.php?uniqid=zv1160731286[/url]

#19 othala

othala

    Szeregowy

  • Użytkownik
  • 19 postów
  • MiastoGdynia

Napisano 28.02.2005 - |16:21|

A idac dalej... jak to sie stalo (i kiedy), ze czesc ludzi na Tauri ma geny Pradawnych? Rowniez "ludzie" z Pegaza powinni miec geny pradawnych, skoro pojawiaja sie wzmianki ze sa ich potomkami.
A moze Pradawni stworzyli albo uksztaltowali ludzi poprzez manipulacje genetyczne (takze tych w Pegazie)? Moze Pradawni zmodyfikowali ludzi pierwotnych na Ziemi i podobnie zrobili to w galaktyce Pegaza?
Ciekawe jest tez, ze Wraith sa takze w pewnym stopniu powiazani genetycznie z Pradawnymi.
Zakladajac nawet ze geny Pradawnych trafily do ludzi po ucieczce Pradawnych z Pegaza, to mozliwe jest ze oba gatunki sie krzyzowaly (jesli istniala zgodnosc genetyczne) albo Pradawni eksperymentowali na ludziach. Jesli istniala zgodnosc genetyczne to inicjalnie musial byc to jeden gatunek, co wydaje sie byc jednak w sprzecznosci w serialem. Pozostaje mozliwosc dokonywania eksperymentow genetycznych na ludziach. Jesli sie wydaje geny Pradawnych musialy juz istniec u ludzi przed przybyciem Ra. Przeczy temu jednak twierdzenie O'Neilla, ze zaden jaffa ani Go'auld nie ma tego genu. Jest to o tyle ciekawe, bo Go'auldowie mogliby odkryc w nosicielach ich pochodzace od Pradawnych specjalne zdolnosci. A skoro jest to niemozliwe (wg serialu), oznacza to ze geny Pradawnych trafily do ludzi na Tauri po tym jak wybuchla rewolucja na Ziemi i Ra odszedl. Ciekawe jakie byly tego okolicznosci?
A moze Pradawni chcieli polaczyc sie z gatunkiem ludzkim, zeby przetrwac w obliczu zarazy, ktora dotknela Pradawnych a nie ludzi, przetrwac. I moze tak zmodyfikowali swoje geny i geny ludzi, zeby moc krzyzowac gatunki i tym samym stworzyc posrednia forme majaca mozliwosci Pradawnych i odpornosc na zaraze ludzi. Mozliwe ze eksperyment sie nie udal, albo Pradawni wymyslili ascendancje, a geny w ludziach sie czesciowo zdegenerowaly w wyniku krzyzowania sie ludzi z genami Pradawnych (albo samych Pradawnych, jesli jednak sie choc troche udalo) z innymi ludzmi bez tych
genow.
  • 0

#20 NeoKiller

NeoKiller

    Szeregowy

  • Użytkownik
  • 2 postów

Napisano 05.03.2005 - |10:37|

Mnie się wydaje że najprawdopodobniej Pradawni myśleli bardziej długofalowo niż wam się zdaje. Skoro Wraith's pokonali ich (podstępem z resztą, który przypomina mi metody prowadzenia wojny przez Ashenów czyli "specjalnie ukierunkowane wirusy") to logicznym ruchem było zostawienie sobie szans na odbudowe cywilizacji. Im więcej możliwości tym lepiej więc ci Pradawni którzy przetrwali "osiągneli wyższy poziom" dodatkowo jednak sądze że zostawili po sobie coś więcej... LUDZI!! Jak bowiem najlepiej ocalić swoje geny (a tym swoją rasę) przed wirusem który jest na nie "ukierunkowany"?? Oczywiście można je zamknąć w jakimś szczelnym pojemniku i ukryć go w jakimś niedostępnym miejscu ale rozwiązanie to jest mało wydajne i nie gwarantuje powodzenia... lepiej więc "przechować" je w istotach które o cechach zbilżonych do dawców ale będących o całe eony w tyle. Dodatkowo Pradawni z całą pewnością byli w stanie tak "zaprogramować" swoje geny aby ujawniły się one dopiero na pewnym poziomie ewolucji i pod ściśle określonymi warunkami... więc "ludzie z wężykami w brzuchach" zapewne warunków nie spełniają i genów nie mają. Taka metoda pozwala również na wskrzeszenie "wymarłej" rasy bowiem w pewnym momencie ludzie staną się 100% Pradawnymi. Istnieje również możliwość że celem nie było zmienienie wszystkich genów ludzkich na geny Pradawnych a uzyskanie takiego ich połączenia które pozwoli ludziom zwyciężyć Wraith"sów. Tłumaczyłoby to również dlaczego po eksperymentach genetycznych Nirti ludzie zyskiwali różne moce (telepatia, telekineza itd.) których Pradawni o ile wiem nie przejawiali... Może więc jesteśmy "ostateczną bronią" Pradawnych w walce z Wraith"s i zarazem ich spadkobiercami...
  • 0




Użytkownicy przeglądający ten temat: 1

0 użytkowników, 1 gości, 0 anonimowych