Po pierwsze to ktoś za dużo się nagrał w Call of Duty. Odebrali im jeńców, a oni nie wiedzieli kto ich atakuje? Nagle Daryl wyskakuje z kapelusza, nie lubię takich zagrań.
Pojawia się kolejna postać z komiksu, Tyreese, ale całkiem inaczej go sobie wyobrażałem (zachowanie + trochę postura inna). Dziura z tyłu więzienia to chyba jakaś sprawka czołgu, przypomniał mi się drugi sezon Lost.
Oscar padł, heh, no powiedzmy, że każdy się tego spodziewał.
Sposób w jaki Rick i grupa dostali się do środka rozbawił mnie.
Tekst Axla o krótkich włosach... Czy to piszą dorośli scenarzyści?
Czy po takich obrażeniach Governor nie powinien się czasem wykrwawić na śmierć? Rozumowanie Michonne dalej sprawia mi problemy. Serialowi nie udało się stworzyć badguya z Governora, bo moim zdaniem Rick przy nim wypada gorzej. Governor ugaszcza Michonne, ta mu nie ufa, ten jej pozwala odejść i ta wraca, aby się z nim rozprawić? Hmm... dalej nie rozumiem. Komiks to przekleństwo scenarzystów i są chwile, że nie potrzebnie się go trzymają.
Słaby cliff, bo i tak każdy wie, że nie ubiją Daryla. Merle na pewno zginie w tym sezonie, ale pytanie jak.
Użytkownik johnass edytował ten post 04.12.2012 - |18:36|

Logowanie »
Rejestracja








