Odcinek 020 - S03E01 - Seed
#1
Napisano 30.09.2012 - |22:19|
#2
Napisano 15.10.2012 - |14:59|
Ogółem, podbicie więzienia (a raczej jego części) poszło im szybko. No i nie wszyscy wyszli z bitwy bez szwanku. Hershel zostaje ugryziony, a Rick Mu nogę odrąbuje... zobaczymy jak wyjdzie my życie bez nogi.
Ciekawe czy dostaniemy jakieś flashback'i z tych kilku miesięcy.
Sezon zapowiada się bardzo dobrze.
Użytkownik zagubiony4 edytował ten post 15.10.2012 - |15:01|
#3
Napisano 15.10.2012 - |21:15|
Nie widzę potrzeby, przecież nie będziemy śledzić rosnącego brzuszka Lori, się wytrenowali "chłopaki i dziewczyny" i słuchają się Rick'a - wystarczy
W zapowiedziach widzimy "nadchodzącego" Gubernatora - tak na moje trochę odbiegającego od komiksowego pierwowzoru - no ale "nie szata ...", obejrzymy to ocenimy. Co do utraty nóżki, zobaczymy czy stracimy też czyjąś rączkę
#4
Napisano 15.10.2012 - |22:53|
#5
Napisano 15.10.2012 - |23:29|
Zwróciłbym wam uwagę na te spoilery, ale i tak czuję, że tego nie będzie w serialu, Kirkman mówił, że to jego największa pomyłka względem komiksu.
#6
Napisano 16.10.2012 - |00:04|
Użytkownik no1special edytował ten post 16.10.2012 - |00:04|
#7
Napisano 16.10.2012 - |17:21|
Genesis
#8
Napisano 16.10.2012 - |17:35|
#9
Napisano 16.10.2012 - |19:13|
#10
Napisano 16.10.2012 - |20:22|
#11
Napisano 16.10.2012 - |20:46|
Jest nieźle, ocena 03x01: 8/10.
#12
Napisano 17.10.2012 - |19:20|
Od czego zacząć. Odcinek byłby dobry - gdyby nie to, że w głowie wciąż mam finał 2 sezonu.
Zacznijmy od rzeczy, która osobiście boli mnie najbardziej. Wątek Ricka w końcówce poprzedniego odcinka był świetny. Prawie znienawidzony przez grupę musi podejmować decyzje (często trudne), z którymi nikt się nie zgadza. Wszyscy natomiast mają pretensje, opinie i oceny, ale nikt nie ma odwagi stanąć na czele. Typowy przypadek każdego przywódcy. Bum, trach, zadymiło i zabrzęczało, jesteśmy kilka miesięcy w przód, gdzie nasz bohater prawie został obwołany bogiem. Co drugą scenę wszyscy rozpływają się w zachwycie nad jego umiejętnościami przywódczymi.
Wątek ten prowadzi mnie do drugiego bolesnego punktu - absolutne pominięcie zimy. Litości - jak ją przetrwali, skąd wzięli broń, amunicję, jedzenie, paliwo, czy się gdzieś chronili? Czy wszyscy bez wyjątku po prostu sobie przeżyli? Już w finale sezonu drugiego były odwołania do spadającej temperatury itd., więc co musiało się dziać kilka tygodni później? Btw trup sypał się gęsto od samych zombiaków.
Scenarzyści przyjęli metodę odwoływania się do wydarzeń których nie widzieliśmy. I to też nie wszystkich! Co się stało w tą zimę? Jak poradziły sobie obie grupy? Czy dowiemy się tego z wymuszonych flashbacków, żeby zapchać czas antenowy? Lub też, gdzie znajdzie się czas na pchnięcie głównej fabuły? Nie uciekł mi wątek, że tłumaczą sobie nawzajem wydarzenia, w których uczestniczyli. Rozumiem, że ma to na celu wyjaśnienie sytuacji widzom, ale kto tak robi? Czy zazwyczaj nie wystarczy powiedzieć w grupie "zupełnie jak..." lub "a pamiętasz to i to", a nie każdy jeden krok opisywać
Ale lećmy dalej. Ostatnia scena finału sezonu 2. Widzimy więzienie, nie jest ono położone daleko od obozowiska naszych bohaterów. Ale oczywiście przez calutką zimę krążenia w pobliżu (co sami przyznali) nie znaleźli go. "Chodźmy zapolować" "ok", idą w pierwsze krzaki - "o patrz więzienie". Naprawdę...?
Btw: kiedy Carol nauczyła się strzelać i jaką amunicją to robiła (skąd ją wzięli?!). Na marginesie wszyscy tam byli strzelcami wyborowymi, headshoty sypały się gęsto.
Dochodzimy do więzienia. Hershel... o Hershel... dzielny paladyn walczący z hordami nieumarłych bez jednego przeładowania, jak ostatni [beeep] idzie w kierunku wołania, na wszelki wypadek przechodząc, najbliżej jak tylko się da, leżących zwłok. I, co za szok, zostaje ugryziony. W głowie mam regułę nr 2 z Zombielandu. Btw, skąd wylazły te wszystkie zombie, które ich odcięły?!
Ponarzekałem, ponarzekałem, ale przecież ten odcinek nie jest tragiczny. Jest fajny! Naprawdę fajnie się go oglądało. Opancerzone zombie podobały mi się najbardziej. Jednak wymienione rzeczy zostawiły u mnie dość duży niesmak.
Nad oceną muszę się jednak zastanowić trochę dłużej, nie bardzo mogę się zdecydować.
EDIT:
https://i.chzbgr.com...1qq5-WljNQ2.png
Użytkownik kfasek edytował ten post 17.10.2012 - |19:24|
#13
Napisano 17.10.2012 - |23:44|
#14
Napisano 18.10.2012 - |16:24|
Jakiej zimy? Oni sa przeciez w Georgi. +8C to nie zima.Wątek ten prowadzi mnie do drugiego bolesnego punktu - absolutne pominięcie zimy. Litości - jak ją przetrwali,
Genesis
#15
Napisano 19.10.2012 - |14:50|
Pobili też chyba rekord zabijania, aż mi się przypomniał Hot Shots 2, gdy licznik odmierzał ilość zabitych przeciwników
Co do zimy, to czy faktycznie to by było ciekawe? Mielibyśmy oglądać ich "walkę o ogień". Przecież to by było nudne.
A temperatura +8C, to wcale nie jakiś ukrop. Teraz na dworze jest +17C, siedzę w pracy bez ogrzewania w kurtce, bo tak jest zimno, a ręce mam skostniałe, że ledwie mogę pisać. Ale się poświęcam
Zapowiada się niezły sezon.
#16
Napisano 31.10.2012 - |21:58|
Bardzo obiecująca premiera, dobrze że w końcu serial wrócił.
#17
Napisano 20.11.2012 - |09:17|
Zaskoczeniem dla mnie było to, że ta murzynka działa samotnie. Myślałem, że jest ona przedstawicielką jakiejś większej grupy, coś jakby sekty.
Odcinek bardzo, bardzo dobry - mniej więcej na poziomie poprzedniego. Mam nadzieję, że taki poziom zostanie już na stałe!
Wyznawca Latającego Potwora Spaghetti.
Obecnie ogląda seriale: Walking Dead (na bieżąco), Mad Men (S02), Desperate Housewives (S01), Big Bang Theory (S06), House of Card (oczekiwanie na nowy sezon).
Użytkownicy przeglądający ten temat: 1
0 użytkowników, 1 gości, 0 anonimowych

Logowanie »
Rejestracja








