Przygody Franciszka Dolasa znają chyba wszyscy. Ten polski bohater sam Rozpętuje II Wojnę Światową, a następnie tuła się po świecie przeżywając niezwykłe przygody. Pewno mniej osób wie, że Tadeusz Chmielewski napisał scenariusz na podstawie książki Kazimierza Sławińskiego o przygodach kanoniera Dolasa.
Filmowy Dolas to proty żołnierz Wojska Polskiego, którego szczęście nigdy nie opuszcza.
Natomiast kanonier Dolas, to Ślązak, dokładnie z Katowice. I nie Franciszek a Adolf. Do tego nie taki prosty żołnierz a doktor historii sztuki.
Jednak zarówno Adolfa jak i Franciszka prześladuje nieustanny pech, dzięki któremu obaj przeżywają niewiarygodne przygody od służby w WP, przez niewolę i ucieczkę z obozu jenieckiego, zatopienie okrętu, legię cudzoziemską i partyzantkę. No ale nie będę opisywał przygód Adolfa, bo przecież jak zakładam film znają wszyscy a choć rożce między bohaterami są, to przygody są dosyć podobne... Choć muszę przyznać, że podczas lektury brakowało mi u Adolfa, Frankowej zaradności i cwaniactwa. Np. w historii z Legią brakowało mi gry w trzy karty.
Przygody kanoniera Dolasa to krótka i przyjemna książka, wręcz idealna na wakacyjną podróż. Choć w moim odczuciu książka jest słabsza of filmu (to wydaje się być pewną prawidłowością, im krótsze książki, powieści, tym lepsze powstają na ich podstawie ekranizacje...), to jednak film trudniej zabrać ze sobą w podróż. Takie słabe 4 na 6 się książce należy.
Przygody kanoniera Dolasa
Rozpoczęty przez
Toudi
, 05.06.2012 - |21:57|
Brak odpowiedzi do tego tematu
Użytkownicy przeglądający ten temat: 1
0 użytkowników, 1 gości, 0 anonimowych

Logowanie »
Rejestracja







