Skocz do zawartości

Zdjęcie

Odcinek 019 - S02E09 - Blackwater


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
18 odpowiedzi w tym temacie

Ankieta: Ocena odcinka (13 użytkowników oddało głos)

Ocena odcinka

  1. 10 (10 głosów [76.92%] - Zobacz)

    Procent z głosów: 76.92%

  2. 9 (2 głosów [15.38%] - Zobacz)

    Procent z głosów: 15.38%

  3. 8 (0 głosów [0.00%])

    Procent z głosów: 0.00%

  4. 7 (0 głosów [0.00%])

    Procent z głosów: 0.00%

  5. 6 (0 głosów [0.00%])

    Procent z głosów: 0.00%

  6. 5 (1 głosów [7.69%] - Zobacz)

    Procent z głosów: 7.69%

  7. 4 (0 głosów [0.00%])

    Procent z głosów: 0.00%

  8. 3 (0 głosów [0.00%])

    Procent z głosów: 0.00%

  9. 2 (0 głosów [0.00%])

    Procent z głosów: 0.00%

  10. 1 (0 głosów [0.00%])

    Procent z głosów: 0.00%

Głosuj Goście nie mogą oddawać głosów

#1 johnass

johnass

    odznaczony Generał

  • Moderator
  • 5 203 postów

Napisano 21.01.2012 - |18:33|

Zapraszamy do dyskusji.

Użytkownik johnass edytował ten post 21.01.2012 - |18:34|


#2 delta1908

delta1908

    Chorąży sztabowy

  • VIP
  • 1 682 postów
  • MiastoŁódź

Napisano 28.05.2012 - |15:21|

Jestem bardziej niż usatysfakcjonowany. Tym razem akcja skupiła się tylko i wyłącznie na oblężeniu King's Landing i w sumie bardzo dobrze. W końcu doszło też do pierwszej bitwy i to jakiej, palce lizać. Siedziałem przez cały odcinek z nosem przed ekranem jak zahipnotyzowany. Do tego fajne przerywniki w bitwie na rozmowy Cersei z Sansą. Nawet chyba po raz pierwszy Sansa mi się podobała w swojej roli.
Joffrey dał ciała i raczej o posłuch wśród poddanych będzie mu ciężko. No i czyżby Tywin miał go zastąpić na tronie. Na to się chyba zanosi bo młody poza kłapaniem dziobem i poniżaniem ludzi o rządzeniu nie ma bladego pojęcia.
Niezła scena w karczmie i spotkanie Sandora z Bronnem. Po cichu liczyłem na trochę więcej w ich wykonaniu. Co do tego drugiego to scena kiedy strzelał z łuku przypomniała mi Rambo.
Nie załapałem o co chodziło z Sandorem Cleganem i tym jego załamaniem, czy co to tam było. Zobaczył płonącego człowieka i nagle coś mu się przestawiło w głowie. Jakaś trauma po tym jego poparzeniu? Ciężka sprawa, mam nadzieję, że w książce jakoś to wytłumaczyli bo jakieś to póki co niezrozumiałe dla mnie. Zresztą w serialu też powinni się w jakiś sposób do tego odnieść. No i ciekawie się zapowiada ta jego ucieczka z Sansą. Wychodzi na to, że teraz Lannisterowie nie będą już mieli nikogo ze Starków. Jamie pewnie wróci do domu i wszystko zacznie się od nowa w kolejnym sezonie tylko, że bez przewagi jaką dawali jeńcy. I powinno się zacząć dziać jeszcze ciekawiej.
Tyrion wykazał się w bitwie co nie miara, tatuś będzie na pewno zadowolony. No i mam nadzieję, że półczłowiek wyżyje bo było by go niezmiernie szkoda.
Zastanawiam się też gdzie się podziało to coś zrodzone przez tą Stannisową wiedźmę. Przecież gdyby tego użyła to mogło być po walce. Ogólnie to ruda gdzieś nam przepadła w ostatnim czasie.
Ciekawe też czy Davos przeżyje bo po wybuchu gdzieś go zmiotło z pokładu, a że był chyba najbliżej wybuchu to możemy go już więcej nie zobaczyć. No i co teraz pocznie Stannis? Wróci do siebie z podwiniętym ogonem, czy będzie coś jeszcze próbował kombinować dalej. Sporo tematów do rozwinięcia w kolejnych sezonach. A jeszcze jest przecież Dany, Theon, akcja za Murem, Arya, no i Robb ze swoją armią.
Już się nie mogę doczekać finału. No i od razu po nim zabieram się za książkę.
  • 0

#3 Nadia

Nadia

    Starszy szeregowy

  • Użytkownik
  • 130 postów
  • MiastoPoznań

Napisano 28.05.2012 - |17:51|

Jeśli chodzi o Ogara to Littlefinger podczas turnieju opowiadał. Jako dziecko jego brat (Góra) włożył mu głowę do ognia. Stąd blizny i paranoidalny strach przed ogniem.
A jeśli chodzi o wiedźmę to Stannis mówił Davosowi, że nie korzysta z jej pomocy, chciał wygrać tradycyjnie, honorowo. Nie wyszło. ;)
  • 0

#4 Derten

Derten

    Plutonowy

  • LAMER
  • 367 postów

Napisano 28.05.2012 - |19:25|

\
A jeśli chodzi o wiedźmę to Stannis mówił Davosowi, że nie korzysta z jej pomocy, chciał wygrać tradycyjnie, honorowo. Nie wyszło. ;)


Do tego Cień po prostu się rozpływa ;) Ale to prawda, że ona mogła mu pomóc na swój sposób , no cóżnie pykło.


"Joffrey dał ciała i raczej o posłuch wśród poddanych będzie mu ciężko. No i czyżby Tywin miał go zastąpić na tronie."

Nie sądzę , Tywin wtedy już po pierwszej wpadce z Nedem , zmieniłby go ;) Zresztą jakie on miałby prawa ?
Reszta królestwa (ta nie zbuntowana) toleruje ich władzę , ponieważ królestwem rządzi osoba która posiada takie prawa, Joffrey - syn Roberta itd ;) Dzięki dzieciakom Roberta , Lwy mają argumenty do rządzenia , mają prawo po swojej stronie (czy choćby możliwość tworzenia po przez dzieciki tworzenia sojuszy , po końcowej scenie - widać że Loras ze swoją siostrą i armią, dołączył do Lwów, za pewnie coś za coś... bo trudno uwierzyć, że za nic dołączali do nich ). To że my wiemy, że to nie są dzieciaki Robcia to inna sprawa, społeczeństwo nie wie.. owszem chodzą pewne plotki, ale plotki nie obalają króla , zwłaszcza z silną armią. gdyby Tywin objął rządy to wtedy formalnie społeczeństwo miałoby prawo się zbuntować. Przynajmniej ja tak to widzę.

No i jeszcze trzeba dodac ten fajny myk :) Loras w zbroi Renle'go ,,, wyglądało jakby sam gej dołączył do Lwów, a to stawia Stannisa w kiepskiej sytuacji w stosunku do wojsk które do niego dołączyły po śmierci geja , a tu się zjawia w ponownie .


"Co do tego drugiego to scena kiedy strzelał z łuku przypomniała mi Rambo."

To samo powiedziałem , już w momencie zobaczenia plakatu , promującego odcinek :D


"Nie załapałem o co chodziło z Sandorem Cleganem i tym jego załamaniem, czy co to tam było. Zobaczył płonącego człowieka i nagle coś mu się przestawiło w głowie. Jakaś..."

Tak jak koleżanka wyżej , napisała był odcinek jak Paluszek mówi o co z nim chodziło :)
Niby tak i terminator , ale jednak znalazł się jakiś jego słaby punkt , który go załamał.


"No i ciekawie się zapowiada ta jego ucieczka z Sansą. Wychodzi na to, że teraz Lannisterowie nie będą już mieli nikogo ze Starków."

Ja tam odniosłem wrażenie , że ona wyraźnie dała mu do zrozumienia , że z nim nie ucieka.
Mało tego , sądząc po twarzy Sandora , jakby chciał jej zagrozić, że jeśli z nim nie pójdzie to ... więc Sansa wyprzedziła ruch i powiedziała że nic jej tu nie grozi. Przekonamy się w finale kto miał rację :)

Aaa i jeszcze jedno ... po co Tywin miałby przejmować władzę oficjalnie ? Dałby tylko kolejne argumenty wrogom Lwów , a tak może np rządzić jako namiestnik, w końcu nim był od samego początku a Tyrion go tylko zastępował na czas nieobecności.

Joffrey może byc marionetką ;) Wiadomo że tylko Tywin i tyrion potrafili go poskromić. A z tego co widac , Tywin przybył ze wszystkimi siłami Lwów , więc nawet gdyby Joffrey się postawił , to co on może zrobic ? ;)

Warto też wspomniec o pojawieniu się w napisach - mrocznej, złowieszczej kultowej pieśni "Deszcze Castamere" Lwów :)

Delta - tak jeszcze do Twoich rozważań o obaleniu ... Ród to jest coś największego i najważniejszego w świecie Westeros. Rodzina jest najważniejsza. Jest to zwłaszcza propagowane w największych rodach i tych najbardziej starożytnych , a Ty co chwilę zakładasz , że któryś z Lwów rzuci się na siebie xD W serialu wielokrotnie to podkreślano , (jedyny wyjątek to beznadziejna wtopa scenarzystów , o której nie zamierzam wspominać)... musisz powtarzać sobie poszczególne odcinki , bo często zapominasz co w nich było. W serialu teksty są najważniejsze , to co mówią poszczególne postacie w monologach ... ile razy Tywin udowodnił , że ceni krew Lwów ? nie ukarał krewnego który narzekał , na obozowy tryb życia , nie zabił Tyriona który niby własną matkę zabił , w rozmowie z Jaime - podkreślał , że honor rodu jest najważniejszy i rodzina jest najważniejsza. I Ty po tym wszystkim , rozważasz w ogóle obalenie Joffreya i posadzenie na tronie Tywina ? W takim razie 90 % tego serialu to beznadziejne rozmówki , które w ogóle nie mają nic wspólnego z rzeczywistością a to by było strasznie nie logiczne i zapchaj dziurą , nie uważasz ? :P

Cieszy mnie to , że zabierasz się za książki - Mam nadzieję, że zaczynasz od 1 tomu ?
  • 0

#5 Nadia

Nadia

    Starszy szeregowy

  • Użytkownik
  • 130 postów
  • MiastoPoznań

Napisano 28.05.2012 - |19:29|

Ekhem, Tyrion "zabił" matkę podczas porodu. Tywin bywa zimnym draniem, ale nie aż tak by zabijać noworodka. Wystarczy mu wyżywanie się przez następnych trzydzieści lat. ;)
  • 1

#6 Cr@sH

Cr@sH

    Starszy kapral

  • VIP
  • 258 postów
  • MiastoBournemouth

Napisano 28.05.2012 - |20:37|

wkoncu pokazali bitwe i jestem usatysfakcjonowany
teraz tylko czekam az zima nadejdzie (tak bardo oczekiwana od pierwszego odcinka)
  • 0
15.05.2012 Diablo 3

#7 delta1908

delta1908

    Chorąży sztabowy

  • VIP
  • 1 682 postów
  • MiastoŁódź

Napisano 28.05.2012 - |21:25|

Nadia, miałem napisać to samo, widać nasz mądraliński nie czytał swojej "biblii" zbyt dokładnie ;)

Przekonamy się w finale kto miał rację :)

Powiedział ten który przeczytał książkę. Przyjmuję to niestety za kolejny już spoiler z twojej strony.

Aaa i jeszcze jedno ... po co Tywin miałby przejmować władzę oficjalnie ?

Niestety, ale w moim mniemaniu jest to człowiek nadzwyczaj potężny i do tego bardzo ambitny. Uważam więc, że każdy człowiek o jego charakterze dąży do tego aby objąć władzę absolutną, czyli po prostu zostać królem i zasiąść na żelaznym tronie.

Delta - tak jeszcze do Twoich rozważań o obaleniu ... Ród to jest coś największego i najważniejszego w świecie Westeros. Rodzina jest najważniejsza. Jest to zwłaszcza propagowane w największych rodach i tych najbardziej starożytnych , a Ty co chwilę zakładasz , że któryś z Lwów rzuci się na siebie xD W serialu wielokrotnie to podkreślano , (jedyny wyjątek to beznadziejna wtopa scenarzystów , o której nie zamierzam wspominać)... musisz powtarzać sobie poszczególne odcinki , bo często zapominasz co w nich było. W serialu teksty są najważniejsze , to co mówią poszczególne postacie w monologach ... ile razy Tywin udowodnił , że ceni krew Lwów ? nie ukarał krewnego który narzekał , na obozowy tryb życia , nie zabił Tyriona który niby własną matkę zabił , w rozmowie z Jaime - podkreślał , że honor rodu jest najważniejszy i rodzina jest najważniejsza. I Ty po tym wszystkim , rozważasz w ogóle obalenie Joffreya i posadzenie na tronie Tywina ? W takim razie 90 % tego serialu to beznadziejne rozmówki , które w ogóle nie mają nic wspólnego z rzeczywistością a to by było strasznie nie logiczne i zapchaj dziurą , nie uważasz ? :P

To żeby zakończyć twoje dywagacje na temat rodów itd. (z którymi de facto zupełnie się nie zgadzam) wspomnę tylko o Stannisie i Renlym i jak potoczyły się ich losy. I tutaj postawię kropkę bo nic więcej do dodania nie mam.

Cieszy mnie to , że zabierasz się za książki - Mam nadzieję, że zaczynasz od 1 tomu ?

Gdybyś czytał moje posty ze zrozumieniem, to byś tego pytania nie zadał.
Dodatkowo ciśnie mi się też na usta taka raczej niezbyt grzeczna odzywka w stylu sytuacji w windzie z filmu "Nic śmiesznego": - Ta winda to do góry? - A co, w bok ma jechać? I gdybym chciał tutaj na twoje pytanie odpowiedzieć w podobnym tonie to musiałbym zapytać: - A co, od czwartego mam zacząć? ;)

Użytkownik delta1908 edytował ten post 28.05.2012 - |21:48|

  • 0

#8 Derten

Derten

    Plutonowy

  • LAMER
  • 367 postów

Napisano 28.05.2012 - |23:30|

Ekhem, Tyrion "zabił" matkę podczas porodu. Tywin bywa zimnym draniem, ale nie aż tak by zabijać noworodka. Wystarczy mu wyżywanie się przez następnych trzydzieści lat. ;)



Przecież wiem ... o tomi chodziło ... przecież dodałem "niby".. więc nie rozumiem twojej uwagi.
Nadia ? jesteś tego pewna ? :D Końcowa piosenka "Deszczów" mówi o czymś innym ;) zresztą , to jeśli czytałaś książkę to wiesz, że wydał polecenie w przeszłości
Spoiler
. Więc nie aż takim ? Dla honoru rodu i dobrego i mienia rodu Lannisterów jest gotów zrobić wszystko ;) Tywin nie zabija krewnych , sam wspominał o tym nawet w serialu do Tyriona ... że "przez tyle lat jest zmuszony patrzeć na niego jak żyje , na jego klęski" itd i że gdyby tylko nie był tym kim jest od urodzenia to by ... ;)


"wspomnę tylko o Stannisie i Renlym"

Tu bym musiał o czym wspomnieć ale z racji tego , że nie chce Ci za wiele zdradzać , pomijam to.


"Gdybyś czytał moje posty ze zrozumieniem, to byś tego pytania nie zadał."

Spotykałem już wiele osób , które pod wpływem serialu zaczynały czytać od 2 tomu , jako że 1 sezon znają ;) Stąd moje pytanie takie było.
Postanowiłem w takich sprawach byc dokładnym i tyle.

Niestety, ale w moim mniemaniu jest to człowiek nadzwyczaj potężny i do tego bardzo ambitny. Uważam więc, że każdy człowiek o jego charakterze dąży do tego aby objąć władzę absolutną, czyli po prostu zostać królem i zasiąść na żelaznym tronie.


Tywin nie jest przecież głupi , tak ? chyba wystarczająco udowodnił to w serialu . Gdybyś przeczytał dokładnie mój wcześniejszy post to byś tego nie napisał .
  • 0

#9 Sakramentos

Sakramentos

    Chorąży sztabowy

  • VIP
  • 1 821 postów

Napisano 28.05.2012 - |23:30|

Co to był za odcinek!

Pierwszy raz zdecydowałem się wstawić Game of Thrones ocenę i nie będę oryginalny mówiąc, że było to 10. Zwyczajowo nie oceniam odcinków tego serialu, bo nie ma to sensu-zawsze musiałbym dawać najwyższą notę, bo tuż po obejrzeniu to jedyne co można zrobić, to serial niemal bezbłędny. I dopiero w retrospektywie można ocenić, które odcinki były lepsze a które gorsze.

Epizody 07 i 08, a więc poprzedzające obecny były wyraźnie wolniejsze, choć nienudne-dało się jednak poznać wyciszenie, które zreszta z tego co się oreintuje było przez niektórych krytykowane jako marnotrawstwo czasu, pogubienie, podczas gdy wątków jest co nie miara a do końca sezonu zaledwie dwa-trzy odcinki. Okazuje się, że jednak nie było to takie głupie, zachowano bowiem eksplozję napięcia na tą okazję.

Tak z boku tylko zastanawiam sie, czy strukturalnie to będzie w porządku, bo teraz w finale należy pozamykać wiele kolejnych wątków: Kings Landing, za Ściną, Winterfell i Quarth. Ściana rozwija się tak powoli że nie widzę żadnego oczywistego rozwiązania i chyba rzecz zostanie odłożona do następnego sezonu (a patrząc na wyniki oglądalności to śmiem twierdzić że jego powstanie jest przesądzone, widownia stale rośnie!). No chyba że nastąpi tam jakiś nagły zwrot akcji, ale jest to najbardziej per noga tratkowany tor fabularny dotychczas. Przynajmniej w pierwszym sezonie było tam jakieś poczucie nagrody i oczekiwania, bo Snow powoli poznawał Straż i odnosił tam suckesy. A tu-niespecjalnie wiem do czego to ma prowadzić.

Winterfell ma naturalną konkluzję-starcie dwóch przyjaciół. Kings Landing to raczej wyciszenie wątku przed końcem sezonu-w tym docinku nie było jego zamknięcia, można więc będzie się spodziewać jakiejś zemsty Tyriona na siostrze za jej groźby. Quarth-no tu nie jestem pewien co sądzić. Czyżby Khalissi miała stać się więźniem czarnoskiężników i tego tam, Zordona? (tak go nazywam i tej wersji będę się trzymał :D ) Na to się zanosi, co fabularnie może nie być tak złe. Wolałbym to, aniżeli kolejny cud w jej wykonaniu.

Pozostają też wątki osobowe-kto za kim goni, kto kogo gdzie eskortuje i tym podobne i tu spodziewam się przeniesienia do następnego sezonu, nic z tego nie wyniknie raczej.

Nurtuja mnie dwie kwestie. Po pierwsze-Stannis ciągle ma asa w rękawie w postaci "dark forces". Po drugie-a nie za ładnie idzie Pólnocy ta wojna?

W każdym z tych wątków na koniec może byc plot twist.

Mocne strony odcinka-wiadomo, bitwa. Bardzo dobrze zbudowane napięcie i satysfakcjonująca konkluzja. Niby wszystko wiemy a jednak nie wiemy-spodziewaliśmy się przecież użycia alchemicznego ognia, pytaniem było tylko jak tego Tyrion dokona, jak nim zaatakują wrażą flotę? Nie spodziewałem się takiego rozwiązania, bo też zlekceważyłem informacje o wybuchowej sile rażenia tego specyfiku. Toż to był właściwie MOAB:

Różnego rodzaju "smaczki" budowały i klimat przed bitwą i w trakcie. Wspmniane już rozmówki z królową, ale też takie rzeczy jak zerknięcie pod pokład płynących statków, gdzie wielka beczka z żygowinami przelewa się gęsto od wymiocin żołnierzy. Albo taki prosty zabieg: w trakcie zamieszek w jednym z poprzednich odcinków widzowie narzekali na fakt, że widać było za małą skalę produkcyjną, nie dawało to odczucia wielkości ani miasta ani tłumu, całość wyglądała jak kiepsko zaaranżowany bieg statystów. Dawały się odczuć ograniczenia budżetu, który mimo że nie mały, z gumy nie jest. Mam wrażenie że tutaj z tego zakpiono, w inteligentny sposób obracając to na swoją korzyść. Widzimy bowiem jakieś drobne potyczki przy murze, gdy Tyrion z swoim oddziałem obchodzą wroga i atakują od tyłu. Szybko zwyciężają, a całość właśnie miała ten powiew "małego ekranu". I wtedy, nagle, cały tłum wrogów (pewnie komputerowo dorobionych) napada na nich z boku-co zostaje odpowiednio, "po Tyriońsku" skwitowane. Odsiecz Tywina zaś-no cóż,w tej sytuacji mnie zaskoczyła. Mimo, że nie powinna!

A właśnie, zaskakiwanie. Widać też, że i fabułą sicenariusz są dobre, prowadzone tak, że nie można być pewnym jej przebiegu mimo, iż zabiegi w niej stosowane nie są niczym nowym. Jednak sposób ich użytku nie powoduje, że siedzi się z znudzeniem, mogąc na piętnaście minut wprzód przewidywać następne sceny. Przykład: przecież "wiadomo było", że drzwi sali tronowej otworzą się w ostatniej chwili i królowa nie otruje swojego dziecka. Jednak niepewność, jaką wprowadzono poprzednim przebiegiem fabuły sprawiała, że wręcz spodziewaliśmy się czegoś odwrotnego.

No nic, można by tak długo, ale komu chce się czytac peany na cześć GOT-wiadomo, klasa i jakość.

Nadal jednak stawiam na Stannisa. Czy dobrze? Nie wiem, ale coś czuję, że Kings Landing będzie jego ;)
  • 1
"If you watch NASA backwards, it's about a space agency that has no spaceflight capability, then does low-orbit flights, then lands on moon."
Winchell Chung

#10 Derten

Derten

    Plutonowy

  • LAMER
  • 367 postów

Napisano 28.05.2012 - |23:35|

@delta - Po prostu w całej rozciągłości nie rozumiesz "polityki" lannisterów .. za każdym razem przepowiadasz , że ten na tego się rzuci , ten odbierze temu .. a jakoś nigdy to się nie dzieje i zawsze wychodzi tak , jak mówiłem o polityce panujacej w rodzie ... W serialu w całej rozciągłości , wystarczająco dobrze to pokazali co twierdze , dlatego naprawdę nie pojmuje , jak ty tego nie łapiesz ... A ty ciągle wypisujesz swoje teorie , jak to jeden członek rodu Lannisterów spróbuje wyeliminować drugiego członka , wbrew temu co się dzieje w serialu. Chyba po prostu tak masz , no cóż ... muszę się widocznie do tego przyzwyczaić :P
  • 0

#11 Jonasz

Jonasz

    Generał

  • Użytkownik
  • 4 028 postów
  • MiastoWroclaw

Napisano 28.05.2012 - |23:38|

Jeśli chodzi o Ogara to Littlefinger podczas turnieju opowiadał. Jako dziecko jego brat (Góra) włożył mu głowę do ognia. Stąd blizny i paranoidalny strach przed ogniem.
A jeśli chodzi o wiedźmę to Stannis mówił Davosowi, że nie korzysta z jej pomocy, chciał wygrać tradycyjnie, honorowo. Nie wyszło. ;)


W ksiazce pozar byl dozu bardziej dramatyczny i Ogar przezyl go duzo intensywniej.
  • 0
I know what I like, and I like what I know.
Genesis

#12 Derten

Derten

    Plutonowy

  • LAMER
  • 367 postów

Napisano 28.05.2012 - |23:40|

tzn w tej wypowiedzi , akurat odnosiłem się bezpośrednio do postaci Tywina a nie ogólnie rodów :)
  • 0

#13 no1special

no1special

    Kapral

  • Użytkownik
  • 196 postów

Napisano 29.05.2012 - |13:29|

Świetny odcinek, znakomicie poprowadzony. Konfrontacja Bronn'a i Ogara przed bitwą niespodziewana, ale za razem interesująca. Początek bitwy i użycie alchemicznego ognia w taki właśnie sposób robiło wrażenie. Powiew "małego ekranu", jak to powiedział Sakramentos, podczas walk przy murze był zauważalny i byl to chyba jedyny nieco słabszy moment tego odcinka. Kiedy już nadeszła odsiecz, to szybkie 2+2 dało prostą odpowiedź, że są to właśnie Tywin i Loras Tyrell. Tym samym widać mamy konkluzję bitwy o Kings Landing, jednak mam nadzieję że to jeszcze nie koniec Stannisa i Davosa. Jednocześnie doszedłem do momentu w którym spoilery których to naczytałem się podczas emisji 1-go sezonu są bliskie wprowadzenie w życie w świecie serialu. W finale należy więc oczekiwać kilku miażdzących i szokujących scen, no chyba że cześć z nich zostanie przeniesiona na 3 sezon.

@delta1908, taka mała rada. Posty Dertena należy ignorować, powinieneś to wiedzieć jeżeli chociaż szczątkowo czytasz komentarze do newsów/recenzji na hataku. Chłopak czytał książki, używa tej wiedzy w pełni odnośnie argumentacji tego co ma miejsce i będzie miało miejsce w serialu (brak możliwości gdybania, przypuszczeń bo już lecą riposty z tłumaczeniami o rzeczach które w świecie serialu nie istnieją lub nie zostały pokazane), rzuca spoilerami i często wydaje mu się że coś wie coś lepiej bo sam posiada on już "wiedzę książkową". W tym przypadku nic bardziej mylnego, gdyż z tego co widać niektóre sceny w serialu są inaczej przedstawiane niż w ksiażce, gdyż tam jest wszystko bardziej rozbudowane, a tutaj jak coś trzeba "skrócić" to czasem musi to zupełnie inaczej wyglądać niż w książce. Jak sam również zauważyłeś, "Przekonamy się w finale kto miał rację", to kolejny bardzo płytki tekst w jego wykonaniu, nawet nie wiem jak ktoś może coś takiego napisać, wiedząc co będzie miało miejsce dalej. Widocznie lubi dyskutować z ludzmi co książki nie czytali, tym samym ma szansę zabłysnąć. Dla własnego dobra, nie czytaj tego co on wypisuje, bo jeżeli on ci pisze że sie z czymś nie zgadza, lub że nie masz racji, to możesz być prawie pewny że to spoiler i twoje domysły się nie potwierdzą. Jeżeli już masz być zaskoczony to lepiej niech to będzie miało miejsce podczas oglądania, a nie dyskusji z osobą która wie sporo bo czytała już twórczość Martina.

Użytkownik no1special edytował ten post 29.05.2012 - |13:31|

  • 1

#14 cooky

cooky

    Sierżant

  • Użytkownik
  • 718 postów
  • MiastoPolska centralna

Napisano 01.06.2012 - |16:22|

Nie będę oryginalna. Odcinek świetny. Do samego końca trzymał w napięciu.
Bitwa była taka, jaka być powinna. Krew się lała, trupy padały gęsto. Najdzielniejsi z dzielnych dawali nogę, a giermkowie niestrudzenie trwali na swoich stanowiskach.
Tyrion po raz kolejny stanął na wysokości zadania, czego niestety nie można powiedzieć o młodocianym królu i jego świcie. Mina Joffreya, gdy Ogar wygarnął mu, co o nim myśli – bezcenna. Bez swojego osobistego goryla chyba już nie będzie taki pewny siebie.
Sansa również pokazała, że jednak ma charakter. Szkoda tylko, ze nie skorzystała z szansy na ucieczkę. Wiedziałam, że zostanie w Królewskiej Przystani, mimo to jednak chciałabym zobaczyć podróż pod skrzydłami Sandora. Zapewne niedługo dziewczyna będzie sobie pluć w brodę. Natomiast wstawiona Cersei przestała dbać o pozory i postanowiła pomyśleć wyłącznie o ratowaniu swoich dzieci.
Czekam teraz na dalsze losy Jona Snow i młodych Starków. Już przy okazji poprzedniego odcinka ktoś zauważył, że nie wprowadzono do fabuły postaci żabojadów. Ciekawe jak się wobec tego przegrupują.
  • 0

Ten, który walczy z potworami, powinien zadbać, by sam nie stał się potworem.
Gdy długo spoglądamy w otchłań, otchłań spogląda również na nas.

F. Nietzsche


#15 cymrean

cymrean

    Starszy plutonowy

  • Użytkownik
  • 503 postów

Napisano 02.06.2012 - |16:49|

Super bitwa, super efekt z wybuchem. Super, że ze dwa razy wydawało się że to koniec bitwy a jednak toczyła się dalej. Widać, że scenariusz pisał sam GRRM, bo najważniejszych momentów nie zmienił. A pewnie pisząc scenę z Bronnem i Ogarem się nieźle bawił i żałował, że obaj nie byli postaciami z punktu widzenia których przedstawiania jest akcja. Mam nadzieje, że w trzecim sezonie dadzą mu do napisania także odcinek z kluczową sceną książki trzeciej.

Pisząc bez używania wiedzy z książek: Nikt nie napisał o zamachu królewskiego gwardzisty na Tyriona pod koniec bitwy? Ciekawe kto go zlecił królowa czy Joffrey?

Widać było, że cały oszczędzany budżet z poprzednich według niektórych przegadanych odcinków poszedł właśnie tu. I to prawie jakość filmowa z tego wyszła.
  • 0

#16 Czesiek_PL

Czesiek_PL

    Szeregowy

  • Użytkownik
  • 36 postów

Napisano 02.06.2012 - |21:36|

Pisząc bez używania wiedzy z książek: Nikt nie napisał o zamachu królewskiego gwardzisty na Tyriona pod koniec bitwy? Ciekawe kto go zlecił królowa czy Joffrey?




Zaraz kolega Derten napiszę, że to nie mogło być żadne z nich bo przecież to Lannisterowie, a dla nich rodzina jest najważniejsza... A tak na serio - to właśnie udowadnia, że ród i wspólna krew nie są wcale takie ważne. Są one tylko środkiem do celu żeby utrzymać się na tronie, zwiększyć wpływy. Siostry i córki można sprzedać, ważne żeby mi było lepiej. Mówić jednak mogą że zależy im na bliskich. Słowa rzucane na wiatr.
  • 0

#17 Macmax

Macmax

    Chorąży sztabowy

  • VIP
  • 1 696 postów
  • MiastoWrześnia

Napisano 24.03.2013 - |09:12|

No to druga dziesiątka zasłużona, najlepszy w drugim sezonie bez dwóch zdań, odcinek praktycznie w pełni poświęcony bitwie o Królewską Przystań, bitwie, w której główną rolę odegrał Półmężczyzna, jego fortele i sztuczki spowodowały że dał czas na przybycie odsieczy pod wodzą Tyriona.

Równie fajne były rozterki i przemyślenia Cersei, za wszelką cenę nie chciała dać się wziąć żywcem, chciała też otruć syna, twarda kobieta.

Zadziwiła mnie postawa Sandora, strach przed ogniem, jawne upokorzenie króla, będzie musiał szybko uciekać jeśli nie chce stracić głowy, zresztą bardzo dużo jest ciekawych wątków, które gdzieś chwilowo przyhamowały. Cieszę się że dopiero nadrabiam bo 3 sezon mam praktycznie już za moment.


  • 0

6/6: The Sopranos, Breaking Bad, Fargo, Justified, Boardwalk Empire, The Shield, Death Note, Game of Thrones, Terriers
5/6: Sons of Anarchy, The Affair,  Ray Donovan, The Walking Dead, Dexter, Mad Men, Veronica Mars, Shameless US,The Wire, Daredevil, Spartacus B&S and GotA
4/6: Oz, Misfits, Banshee, The Riches, BSG, Californication, Homeland, The Fall, Supernatural
3/6: Hell on Wheels, Black Sails


#18 sZakOOu

sZakOOu

    Starszy kapral

  • Użytkownik
  • 251 postów
  • MiastoWarszawa

Napisano 02.05.2013 - |00:28|

Rewelacyjny odcinek - 10/10! Ogólnie moje refleksje zostały już powyżej  napisane, dodam tylko od siebie nadzieję, że nie powtórzy się sytuacja z poprzedniego sezonu, gdzie przedostatni odcinek był lepszy od finałowego. :)


  • 0
The Darkness That Lurks In Our Mind

#19 Macmax

Macmax

    Chorąży sztabowy

  • VIP
  • 1 696 postów
  • MiastoWrześnia

Napisano 02.05.2013 - |16:04|

Może już wiesz że nadzieję miałeś płonną;)


  • 0

6/6: The Sopranos, Breaking Bad, Fargo, Justified, Boardwalk Empire, The Shield, Death Note, Game of Thrones, Terriers
5/6: Sons of Anarchy, The Affair,  Ray Donovan, The Walking Dead, Dexter, Mad Men, Veronica Mars, Shameless US,The Wire, Daredevil, Spartacus B&S and GotA
4/6: Oz, Misfits, Banshee, The Riches, BSG, Californication, Homeland, The Fall, Supernatural
3/6: Hell on Wheels, Black Sails





Użytkownicy przeglądający ten temat: 1

0 użytkowników, 1 gości, 0 anonimowych