Skocz do zawartości

Zdjęcie

Pirates of the Caribbean: On Stranger Tides (2011)


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
2 odpowiedzi w tym temacie

#1 johnass

johnass

    odznaczony Generał

  • Moderator
  • 5 203 postów

Napisano 14.04.2011 - |20:56|

Dołączona grafika


Opis:
Ekscentryczny i nieustraszony pirat, Jack Sparrow (Johnny Depp), wraz z kapitanem Barbossą (Geoffrey Rush) wyruszają w poszukiwaniu Fontanny Młodości. Kiedy o celu ich wyprawy dowiaduje się Czarnobrody (Ian McShane), wyrusza za nimi wraz ze swoją córką - Angelicą (Penélope Cruz).

Reżyseria: Rob Marshall
Scenariusz: Terry Rossio, Ted Elliott
Produkcja: USA
Gatunek: Fantasy, Przygodowy

Obsada:
Johnny Depp - Jack Sparrow
Penélope Cruz - Angelica
Geoffrey Rush - Barbossa
Ian McShane - Blackbeard
Stephen Graham - Scrum
Gemma Ward - Tamara
Richard Griffiths - King George II
Sam Claflin - Philip

Zwiastun:


Polska premiera: 20.05.2011 r.

#2 Toudi

Toudi

    Ogr

  • Moderator
  • 5 296 postów
  • MiastoTychy

Napisano 19.08.2011 - |12:07|

Najsłabsza część, przewidywalna do bólu, Jack trzeźwy.
Jedynie Barbossa punktował, no i Gibbs przez te kilka minut co się pokazali.

I ani razu nie odpalili armaty. No proszę ja was, to ma być piracki film i nawet nie strzelają na morzu?

Oglądać tylko z dużą ilością rumu pod ręką.

#3 Kiara

Kiara

    Starszy plutonowy

  • Użytkownik
  • 531 postów

Napisano 19.09.2011 - |14:43|

Po recenzjach spodziewałam się koszmarnego filmu i na szczęście nie było aż tak źle, ale dobrze też nie było. Humoru tyle co kot napłakał. Fabuła - chyba nie mogli się zdecydować co właściwie chcą nakręcić. Piraci i bitwy morskie? A po co? Lepiej pokazać gonitwy po Londynie i dżungli <_< Ze starej obsady zostali tylko Jack, Barbossa, Gibbs, senior, angielski oficer (?) i małpa. Nie sądziłam, że zatęsknię za Keirą i Bloomem, ale oni wręcz błyszczeli w porównaniu z syrenką i tym misjonarzem. Penelopa też słabo. Właściwie mogli ją utopić na początku - film by na tym pewnie zyskał. McShane świetny aktor, któremu nie dali nic zagrać. Muzyka - porażka. W pierwszej części była oryginalna i wpadała w ucho, w czwartej jest całkowicie wtórna i dodanie gitary nie pomaga.

Wtedy żałowałam i byłam wściekła, ale teraz cieszę się, że nie poszłam do kina. Powstrzymało mnie tylko 3D, które dla mnie nie istnieje. Prędzej całkowicie przestanę chodzić do kina, niż pójdę na film w 3D. Nic w tym filmie nie było takiego, żeby warto go było robić w tej wersji. Tylko moda i kasa... DVD przynajmniej można rozjaśnić, przyciszyć, nie ma reklam... ;)

Pewnie będzie piąta część. Jeśli nic nie poprawią, to zabiją do reszty ten film.
  • 0




Użytkownicy przeglądający ten temat: 1

0 użytkowników, 1 gości, 0 anonimowych