Dziennikarz Lewis Hicks (Cuba Gooding Jr.) natrafia na dziennik z rozpiską przyszłych morderstw. Rozpoczyna własne śledztwo i dosyć szybko wplątuje się w sam środek wydarzeń. Trop w śledztwie prowadzi do 9 letniego sieroty. Tymczasem policja zaczyna podejrzewać samego Hicksa, gdyż mimo jego zeznań nikt inny nie spotkał ani żadna kamera nie zarejestrowała tajemniczego mężczyzny (Neal McDonough), mającego popełniać owe zbrodnie.
Film sklasyfikowany jako dreszczowiec z akcją, ale brakuje w opisie SF, a w przypadku tego filmu powinno się znaleźć, choć wówczas psuje to końcówkę. Ale największym problem filmu jest wytrwanie do końca. Film jest nudny, fabuła przesuwa się w ślimaczym tempie. A gdy już dochodzi do wielkiego finału, widz jest zbyt znudzony by się tym przejąć.
Film da się zobaczyć, ale nie brać się do tego przed snem. I nie jest to najlepsza pozycja na rozpoczęcie filmowego roku 2011.
Ticking Clock (2011)
Rozpoczęty przez
Toudi
, 31.12.2010 - |03:23|
Brak odpowiedzi do tego tematu
Użytkownicy przeglądający ten temat: 1
0 użytkowników, 1 gości, 0 anonimowych

Logowanie »
Rejestracja







