Skocz do zawartości

Zdjęcie

Kamienie


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
3 odpowiedzi w tym temacie

#1 Atlantis

Atlantis

    Plutonowy

  • Użytkownik
  • 481 postów
  • MiastoKraków

Napisano 10.11.2010 - |13:29|

Nie wiem czy ktoś już zastanawiał się nad tym, ja w każdym razie nie znalazłem podobnego wątku na forum.
Mianowicie czy was też dziwi jak działają kamienie Pradawnych, te do komunikacji?
Mamy podstawowe urządzenie będące (jak się wydaje) interfejsem brain2computer połączonym z niewielkim nadajnikiem, pozwalającym na łączność lokalną (jedna planeta, być może trochę dalej). Dwie sparowane sztuki pozwalają na przekazywanie myśli i wspomnień, w sposób przypominający telepatię.

Kamień równocześnie może pełnić funkcję urządzenia I/O współpracującego z większym terminalem, umożliwiającym komunikację na ogromne odległości (właściwie żadna odległość z jaką mieli do czynienia nasi bohaterowie w tym serialu nie była w stanie go "złamać").

Dołączona grafika

Do tego momentu nie ma w tym niczego dziwnego - w końcu Pradawni byli najpotężniejszą rasą w tej części wszechświata, zbudowanie takiego urządzenia mogło więc leżeć w zakresie ich możliwości. Co mnie natomiast dziwi, to doświadczenia Tauri. Kiedy Daniel i Vala "przenieśli" się do galaktyki Ori, naukowcy w SGC analizowali podprzestrzenną transmisję, wysyłaną przez urządzenie. Pozwoliło im to na rozgryzienie protokołu metodą inżynierii wstecznej oraz zbudowanie emulatora korzystającego z technologii komunikacyjnej Tok'ra. Za jego pomocą skomunikowano się z Valą, przebywającą w galaktyce Ori. Później udało się skonstruować kompletne, kompaktowe urządzenie (wykorzystywane w SGU).

Dołączona grafika

Niby takie sytuacje, kiedy ludzie budowali własne wersje obcych urządzeń nie są rzadkością w SG. Tutaj jednak ma miejsce coś dziwnego - w tamtym okresie AFAIK Ziemia nie miała jeszcze własnej technologii komunikacji podprzestrzennej. Dlatego "pożyczyli" ją od Tok'ra. Ci natomiast (podobnie jak Goa'uldowie) raczej nie byli w stanie nawiązywać łączności międzygalaktycznych. Pozostawało to najwyraźniej również poza możliwościami Ziemian, skoro nie istniał żaden bezpośredni link między SGC a Atlantydą - informacje przesyłano otwierając Wrota. Wniosek: technologia podprzestrzenna Tok'ra nie nadaje się do nawiązywania połączeń międzygalaktycznych, a co dopiero mówić o kontaktowaniu się z Destiny. Rozgryzienie protokołu pradawnych nie ma tutaj żadnego znaczenia - możesz wiedzieć w jakiej postaci wysłać daną informację do odbiorcy, ale nic to nie da, jeśli nadajnik jest za słaby, by ją mu przekazać. Gdyby było inaczej i transcievery stosowane przez Ziemian istotnie miały tak ogromny zasięg, to co stałoby na przeszkodzie, żeby zostawić normalne połączenie cyfrowe? Można by dzięki temu prowadzić normalne rozmowy, wymieniać pliki itp., zamiast nie zawsze wygodnego przejmowania czyjegoś ciała.

Na myśl przychodzi mi tylko jedna hipoteza: połączenia nie są realizowane bezpośrednio, ale poprzez rozproszoną sieć przekaźników. W takim wypadku terminal (czy to oryginalny, czy spreparowany przez Ziemian) nawiązuje połączenie jedynie z najbliższą "bramą" do takiej sieci. Ta może się znajdować w zasięgu urządzeń Tok'ra. Była tam od dawna, jednak nikt nie mógł z niej korzystać nie znając protokołu nawiązywania połączenia. Dlatego nie da się przesłać zwykłych danych - sieć jest przystosowana tylko i wyłącznie do obsługi połączeń brain2brain i odrzuca wszystkie inne transmisje.

Pojawia się jednak inne pytanie: skąd wzięła się infrastruktura na trasie przelotu Destiny? Czyżby seedshipy instalowały też osprzęt sieciowy? A może inaczej? Może to WROTA są elementami tej sieci?

Użytkownik Atlantis edytował ten post 10.11.2010 - |15:08|

  • 0
Dołączona grafika
"Władza to nie środek do celu; władza to cel"
/George Orwell - Rok 1984/

#2 Marx red

Marx red

    Starszy szeregowy

  • Użytkownik
  • 141 postów
  • MiastoOstrówki

Napisano 11.11.2010 - |15:52|

Zasięg? To po prostu typowe dla stargate błędy. Pewnie nawet umyślne. Np w ostatnim odcinku SG-1 Ori mogli sledzić Odyseję w podprzestrzeni a Asgardu już nie mogli.
  • 0
Dołączona grafika
fanatyczny wyznawca SGU

#3 wujek_szatan

wujek_szatan

    Starszy plutonowy

  • Użytkownik
  • 630 postów
  • MiastoWarszawa

Napisano 11.11.2010 - |21:19|

Zasięg nie ma tutaj nic do rzeczy. Odległość pomiędzy kamieniami nie ma najprawdopodobniej żadnego znaczenia. Kiedyś na forum dyskutowaliśmy, że kamienie mogą wykorzystywać np. fenomen kwantowego splątania cząstek. W takim przypadku przekazywanie informacji nawet z drugiego końca Wszechświata odbywa się bez żadnych opóźnień. Urządzenie, które zbudowaliśmy służy tylko do zainicjowania połączenia pomiędzy konkretnymi osobami.
  • 0

#4 Atlantis

Atlantis

    Plutonowy

  • Użytkownik
  • 481 postów
  • MiastoKraków

Napisano 12.11.2010 - |11:20|

Ja jednak nie stawiałbym na splątanie kwantowe. Pomijam wątpliwą możliwość zastosowania tego zjawiska, ze względu na zasadę nieoznaczoności, radośnie ignorowaną przez autorów SF. :) W SG-1 dość jasno powiedzieli, że rozpracowano jedynie protokół używany przez oryginalne urządzenie, implementując go w komputerowym emulatorze sterującym podprzestrzennym transceiverem od Tok'ra. Zauważ, że zgodnie z twoją hipotezą sama inicjacja połączenia byłaby obarczona niedoskonałością dostępnej ludziom (i Tok'ra) technologii telekomunikacyjnej - na reakcję trzeba byłoby czekać bardzo długo, albo urządzenia w ogóle znajdowałyby się poza swoim zasięgiem.
Na dobrą sprawę nie wiadomo czy jakieś zauważalne opóźnienie występuje przy łączności FTL korzystającej z podprzestrzeni. Można by spokojnie założyć, że dla technologii Pradawnych nie stanowiłoby ono wielkiego problemu i nie trzeba wcale mieszać w to splątania kwantowego. Problem stanowi mieszanie do tego o wiele mniej zaawansowanych zabawek Tok'ra. ;) Dlatego jednak bardziej przekonuje mnie moja hipoteza z potężnymi przekaźnikami Pradawnych, do których "wdzwania" się urządzenie skonstruowane przez ludzi. ;)
Przecież biorąc pod uwagę potęgę Pradawnych, wystarczyłby jeden przekaźnik na galaktykę.
  • 0
Dołączona grafika
"Władza to nie środek do celu; władza to cel"
/George Orwell - Rok 1984/




Użytkownicy przeglądający ten temat: 1

0 użytkowników, 1 gości, 0 anonimowych