Odcinek 030 - S02E08 - Furt
Rozpoczęty przez
biku1
, 09.11.2010 - |18:45|
2 odpowiedzi w tym temacie
#1
Napisano 09.11.2010 - |18:45|
Głupiec narzeka na ciemność , mędrzec zapala świecę.
Dużo ludzi nie wie, co z czasem robić. Czas nie ma z ludźmi tego kłopotu .
RIP BSG, Caprica
RIP Farscape
RIP Babylon 5
RIP SG-1, SG-A, SG-U
RIP SAAB, Firefly
RIP ST: TOS, TNG, DS9, VOY, ENT
Dużo ludzi nie wie, co z czasem robić. Czas nie ma z ludźmi tego kłopotu .
RIP BSG, Caprica
RIP Farscape
RIP Babylon 5
RIP SG-1, SG-A, SG-U
RIP SAAB, Firefly
RIP ST: TOS, TNG, DS9, VOY, ENT
#2
Napisano 27.11.2010 - |16:37|
Słaby odcinek muzyczny i słaby fabularnie. Niestety. I Sue jest lepszym pedagogiem niż Will.
#3
Napisano 28.11.2010 - |01:59|
Oczywiście, że jest. Właśnie paradoksem tego serialu jest to, że jaka Sue by nie była to zazwyczaj ma rację - i ma najzdrowsze podejście do świata. Oczywiście często wyolbrzymia, ale potrafi ludzi sprowadzić do parteru i dba jako tako o wychowanie.
Co do odcinka - na początku sezon nie przypadł mi do gustu, ale od never been kissed zaczęło naprawdę się polepszać. Wreszcie czuję, że muzyka nie przytłacza fabuły (piosenki nie są typowymi showstopperami wrzuconymi, żeby było fajnie i żeby był hype), ale są całkiem funkcjonalne - a pierwszy sezon 'glee' ceniłem właśnie za to, że nie starał się być koncertem, ale niegłupimi, ironicznym serialem muzycznym. Wreszcie mamy znów jakąś stałość w pisaniu, jest zabawnie, są ciekawe postacie... Oby poszło w tym kierunku, ale obawiam się, że odcinek świąteczny i post-superbowl znowu będą pozbawionymi fabuły i klimatu trzaskaczami oglądalności jak Britney czy Madonna w 1. sezonie.
Co do odcinka - na początku sezon nie przypadł mi do gustu, ale od never been kissed zaczęło naprawdę się polepszać. Wreszcie czuję, że muzyka nie przytłacza fabuły (piosenki nie są typowymi showstopperami wrzuconymi, żeby było fajnie i żeby był hype), ale są całkiem funkcjonalne - a pierwszy sezon 'glee' ceniłem właśnie za to, że nie starał się być koncertem, ale niegłupimi, ironicznym serialem muzycznym. Wreszcie mamy znów jakąś stałość w pisaniu, jest zabawnie, są ciekawe postacie... Oby poszło w tym kierunku, ale obawiam się, że odcinek świąteczny i post-superbowl znowu będą pozbawionymi fabuły i klimatu trzaskaczami oglądalności jak Britney czy Madonna w 1. sezonie.
Użytkownicy przeglądający ten temat: 1
0 użytkowników, 1 gości, 0 anonimowych

Logowanie »
Rejestracja








