W kierunku Ziemi zbliża się ogromnych rozmiarów kometa. Wszystkie badania wykazały, że jej uderzenie zniszczy wszelkie formy życia. Podjęto ostatnie próby uniknięcia tragedii lub przynajmniej zmniejszenia jej skutków. W kierunku komety wyrusza statek z grupą astronautów. Kieruje nimi Spurgeon Tanner. Cały świat z uwagą śledzi każde ich posunięcie. Minuta po minucie nieubłaganie zbliża się dzień zagłady.
Obsada: Robert Duvall ... Spurgeon Tanner
Téa Leoni ... Jenny Lerner
Elijah Wood ... Leo Biederman
Vanessa Redgrave - Robin Lerner
Morgan Freeman ... President Beck
Sam nie wiem, ale jakoś umknął mi ten film, mimo że oglądałem w mniej więcej tym samym czasie bardzo podobny Armageddon. "Dzień zagłady" bo taki jest polski tytuł, wydaje mi się jednak filmem lepszym, bardziej prawdziwym, nie oderwanym od rzeczywistości. Mamy w nim i dawkę akcji i dramatu, a nawet w pewnym sensie tragedii. Tragedii, która chcąc nie chcąc wzrusza i pobudza emocje, a o oto głównie w filmach czy serialach przecież chodzi.
Dodać do tego trzeba bardzo dobre efekty specjalne i obecność kilku znanych aktorów serialowych - Blair Underwood (Dirty Sexy Money, The Event), Kurtwood Smith (That's 70 show, Worst week,) czy też Suzy Nakamura.
Są tez również minusy - jak zawsze jak coś uderzy to muszą to być Stany:), nie do końca też wydaje mi się, że samo zniszczenie komety (o takiej masie i odpowiedniej prędkości) uratowałoby by Ziemię przed zagładą - spalanie komety podniosłoby pewnie temperaturę atmosfery. Nie mówię już nawet o tym, że trudno byłoby zniszczyć tak dużą kometę.
Generalnie nie przepadam za filmami katastroficznymi, tutaj jednak podobało mi się to że uwierzyłem w prawdziwość tej historii, zostałem przekonany, że tak się może kiedyś stać. Solidne 8/10.
Użytkownik Macmax edytował ten post 03.11.2010 - |15:40|

Logowanie »
Rejestracja







