Wing Commander (1999)
#1
Napisano 20.11.2004 - |13:37|
Jeśli nie radzę sobie przypomnieć (czyt. "zassać"); bardzo podobny w/g mnie do takich jak Starship Troopers czy SAAB.
Zdaje się nakręcony został na podstawie gry komputerowej pod tym samym tytułem.
Czy ktoś go widział? Bo nie widzę żadnego wątku o nim? Podzielcie się wrażeniami.
#2
Napisano 20.11.2004 - |20:27|
Strasznie dużo tu zapożyczeń... Dopatrzyłem sie z filmów o piratach - scena walki lotniskowca z wrogą flotą. Stary dobry Das Bot też jest - jak się kryją przed niszczycielem (zresztą chyba w obu filmach Jurgen Prochow grał
Suma sumarum - jeśli macie chęć na lekkie s-f - polecam.
Zlotym i srebrnym przetykane swiatlem,
Blekitne, ciemne, przydymione szaty
Nocy i swiatla, i polswiatla,
Rozpostarlbym je pod twoje stopy.
Lecz biedny jestem: me skarby -- w marzeniach,
Wiec ci rzucilem marzenia pod stopy;
Stapaj ostroznie, stapasz po marzeniach...
#3
Napisano 21.11.2004 - |20:12|
#4
Napisano 21.11.2004 - |23:41|
no to się tutaj z Tobą nie zgodzę...Co do podobieństw do Starship Troopers czy S:AAB to nie ma ich tam wcale (większosć filmów S-F właściwie space opery jest tego samego schematu walka ludzi z obcą rasą więc tę spekulacje ucinam).
-nie ma podobieństwa do Straeship troopers? (1.grupa przyjaciól 2. walka z nieprzyjacielem 3. szczesliwy koniec) :clap:
-czy większość filmów (powtarzam "filmów") to space opery? no coś Ty... (chyba że seriale, tu sie zgodzę), może inne filmy oglądamy ...
#5
Napisano 22.11.2004 - |08:17|
ehhhh starship troopers powstały później od serii wing commander więc nawiązanie że to wing commander jest zerżnięciem ze starshiptroopersów jest naciagana (to jakby powiedzieć że Kloss jest zerżnieciem z czterech pancernych i psa w końcu tam też jest wojna happy end i przyjaciele). Dodatkowo serial animowany wing commander academy który powstał mniejwięcej w tym samym momencie co żolnierze kosmosu a prace nad scenariuszem zaczeły sie coś koło roku 1997 czyli odkąd Roberts nie brał udziału w produkcji kolejnej części a wiec wtedy kiedy krecono już Starship troopers. Wing commander tak w zasadzie nie mial happy endu gdyż cała fabuła filmu to mały wycinek całej serii wing commander i to raczej bardzo mały dziejący sie przed właściwą akcją gier co mogło sugerować jego dalsze części (niestety Chris Roberts po ktorym pojechali recenzęci zrezygnował), natomiast Starship troopers są luźną adaptacja książki ale nie wnoszą w głównym watku fabularnym nic nowego i kończą się tam gdzie kończy się ksiazka. Co do przyjaciół towarzysze broni zazwyczaj stają sie przyjaciółmi gdyz łączy ich pewna więź długie przebywanie ze sobą oraz to co wspólnie przezyli. To że zawsze jest walka z obcymi sa przyjaciele i jest happy end nie znaczy ze wing commander jest zerżnięciem ze starshipów. Co do filmów s-f większosć to space opery (star terki, gwiezdne wrota, gwiezdne wojny, wing commander, obcy, zołnierze kosmosu są właśnie spaceoperami), jedyny film s-f który jest godny uwagi a nie jest space-operą to Solaris. Pozostałe tytuły s-f to w zasadzie są filmami sensacyjnymi w oprawie s-f (Ja robot, Blade runner{dla mnie kultowy jednak nie do końca s-f} sa to poprostu przenosiny schematu Brudnego Harrego/ Zabujczej broni w przyszłość). Pozatym strzelanie do kotów (Kilrathi {twój Kilrathi kupował by whisky}) i robali to dwie odmienne sprawy (strzelanie do bezosobowych robali to jedno a strzelanie do istot rozumnych to drugie).no to się tutaj z Tobą nie zgodzę...
-nie ma podobieństwa do Straeship troopers? (1.grupa przyjaciól 2. walka z nieprzyjacielem 3. szczesliwy koniec) :clap:
-czy większość filmów (powtarzam "filmów") to space opery? no coś Ty... (chyba że seriale, tu sie zgodzę), może inne filmy oglądamy ...
Użytkownik GrAbArZ edytował ten post 22.11.2004 - |08:40|
#6
Napisano 22.11.2004 - |10:04|
#7
Napisano 22.11.2004 - |10:44|
chwila, chwila !ehhhh starship troopers powstały później od serii wing commander więc nawiązanie że to wing commander jest zerżnięciem ze starshiptroopersów jest naciagana (to jakby powiedzieć że Kloss jest zerżnieciem z czterech pancernych i psa w końcu tam też jest wojna happy end i przyjaciele). Dodatkowo serial animowany wing commander academy który powstał mniejwięcej w tym samym momencie co żolnierze kosmosu a prace nad scenariuszem zaczeły sie coś koło roku 1997 czyli odkąd Roberts nie brał udziału w produkcji kolejnej części a wiec wtedy kiedy krecono już Starship troopers. Wing commander tak w zasadzie nie mial happy endu gdyż cała fabuła filmu to mały wycinek całej serii wing commander i to raczej bardzo mały dziejący sie przed właściwą akcją gier co mogło sugerować jego dalsze części (niestety Chris Roberts po ktorym pojechali recenzęci zrezygnował), natomiast Starship troopers są luźną adaptacja książki ale nie wnoszą w głównym watku fabularnym nic nowego i kończą się tam gdzie kończy się ksiazka. Co do przyjaciół towarzysze broni zazwyczaj stają sie przyjaciółmi gdyz łączy ich pewna więź długie przebywanie ze sobą oraz to co wspólnie przezyli. To że zawsze jest walka z obcymi sa przyjaciele i jest happy end nie znaczy ze wing commander jest zerżnięciem ze starshipów. Co do filmów s-f większosć to space opery (star terki, gwiezdne wrota, gwiezdne wojny, wing commander, obcy, zołnierze kosmosu są właśnie spaceoperami), jedyny film s-f który jest godny uwagi a nie jest space-operą to Solaris. Pozostałe tytuły s-f to w zasadzie są filmami sensacyjnymi w oprawie s-f (Ja robot, Blade runner{dla mnie kultowy jednak nie do końca s-f} sa to poprostu przenosiny schematu Brudnego Harrego/ Zabujczej broni w przyszłość). Pozatym strzelanie do kotów (Kilrathi {twój Kilrathi kupował by whisky}) i robali to dwie odmienne sprawy (strzelanie do bezosobowych robali to jedno a strzelanie do istot rozumnych to drugie).
nigdzie nie napisałem,że coś jest od czegoś zerżnięte, a na pewno nie napisałem, że WC (fajny skrót) jest zerżnięty od ST (popraw mnie jeśli się mylę)...
Nie będe z Tobą polemizował na temat, że np. towarzysze broni stają się po czasie (i po doświaczeniach) przyjaciółmi...nie o to mi chodziło.Przedstawiłem tylko "schematyczność" wobec innego filmu - i tu się chyba zgodzisz (no chyba ze happy end, ale mamy inne zdanie - i prawidłowo)
Sam doszedłeś do mojego wniosku, że space opery to głównie seriale wielosezonowe, ale że nazywasz "Obcego" space operą??? ( z Star Wars to się jszeczę zgodzę) Jak dla mnie jest to bardzo radykalne.
Co do "Solaris" jest to dla Ciebie jedyny film s-f... mnie osobiście się niepodobał, choć z reguły lubię twórczość Lema, choć należałoby znów rozpocząć dyskusje na temat przewagi książki nad filmem...
(ale to moje osobiste zdanie)
Reasumując: nie ma się co podniecać, w moim pierwszym wątku napisłam po prostu żeby kto nie widział tego filmu to sobie zobaczył, a wcale nie jest tak,że wstawiam go do kanonu czy klasyków filmów s-f jak pisze koziu.
Pozdrawiam
#8
Napisano 27.11.2004 - |01:00|
Zeby bylo smieszniej w grze (od 3jki w gore) Kilrathi byli 1250827 razy lepiej zrobieni,niz te zalosne kreatury w filmie.
Podobala mi sie czolowka filmu (mapa gwizdna plus narracja) i kilka innych patentow,ale ogolnie film slabiutki. I tez niezbyt widze podobinstwa do ST
#9
Napisano 27.11.2004 - |09:54|
Lepiej by było dla SF żeby ten film nigdy nie powstał.
Dla mnie to gniot i knot.
Pozdrawiam
#10
Napisano 27.11.2004 - |13:37|
Najpierw myślałem że zagrają wszyscy ci co brali udział przy tworzeniu gier (mówię o filmowych przerywnikach) niestety nic z tego nie wyszło, ale jak obejrzałem film to załamałem się całkowicie po prostu gniot niesamowity i może dlatego nie zrobiono dalszych części.
Mimo tego dla samej kolekcji może warto mieć na divx coś takiego, zeby zobaczyć jak można zepsuć dobry pomysł i możliwości jakie dawała sama gra.
Gdyby film został zrobiony profesjonalnie pewnie mielibyśmy następny tytuł w sezonach a tak nić z tego nie wyszło
#11
Napisano 27.11.2004 - |19:02|
#12
Napisano 27.11.2004 - |20:21|
Oj tak... W porównaniu do np. Starship Troopers 2 WC to dzieło sztukieee co wy tam wiecie
widziałem gorsze filmy....
#13
Napisano 14.12.2004 - |02:52|
#14
Napisano 23.12.2004 - |01:13|
#15
Napisano 24.12.2004 - |23:02|
No właśnie o to mi chodziło...pewne rzeczy nie da się już inaczej pokazać - zawsze (lub prawie zawsze) będą one podobne do czegoś innego.a co do schematyczności to na ile sposobów mozna pokazać wojne ...
Zakańczając temat: kto jeszcze nie widział, to w wolnej chwili niech sobie zobaczy, ktoś kto nie ma ochoty niech sobie daruje i n-ty raz oglądnie coś co uwielbia...
#16
Napisano 29.12.2004 - |19:59|
Wojna nigdy się nie zmienia. Zmienia się tylko sposób jej prowadzenia, wróg i cele toczonej wojny.Dla tych co pogrywali pozycja obowiązkowa ... a co do schematyczności to na ile sposobów mozna pokazać wojne ...
#17
Napisano 29.12.2004 - |22:25|
One też pozostają bez zmian. Zmieniają się jedynie środki za pomocą których prowadzi się wojnę, bronie.sposób jej prowadzenia, wróg i cele toczonej wojny.
No bo prowadzi się ją, aby uzyskać przewagę nad przeciwnikiem, tak aby nie mógł się oprzeć pożądanemu przez nas rozwiązaniu konfliktu.
Wróg? Ciągle ten sam. Państwo, grupa społeczna, tak bardziej SF planeta, która przeszkadza nam w osiągnięciu porządanego przez nas stanu rzeczy.
Cel? Zdobycie tego czego pragniemy, potrzebujemy.
Ostatnio zacząłem czytać "O wojnie" Clausewitza, i jak tak się zastanowić to co tam pisze odnosi się też do konfliktów sprzed 11.09. No bo w wojnie z teroryzmem trudno mówić o bitwach, w pełnym tego słowa znaczeniu.
->1019<-
#18
Napisano 06.01.2005 - |14:51|
Koncetrowały się one nie na samej wojnie ale na losie zwykłych ludzi wkręconych w coś czego nie rozumieją. Niekoniecznie samych żołnierzy, którzy są pokazywani jako ofiary konfliktu, ale też mieszkańców rejonu w którym odbywają się działania wojenne.
Jeszcze w latach międzywojennych nie było szans stworzenia takich filmów, musieli nie tylko dojrzeć filmowcy, ale również my.
Wszyscy dalej cały czas ewoluują, w jakim kierunku? W którą stronę? Nie wiem, ale na pewno w końcu znajdzie ktoś kto będzie kręcił jeszcze inaczej - bo wierzę w człowieka, w jego kreatywność.
Nie spłaszczajcie wojny do samej strategii, taktyki, strat w ludziach. Wojna to coś szerszego.
Pozdrawiam
Memlay
#20
Napisano 21.03.2005 - |13:18|
Użytkownicy przeglądający ten temat: 1
0 użytkowników, 1 gości, 0 anonimowych

Logowanie »
Rejestracja










