Skocz do zawartości

Zdjęcie

Odcinek 058 - S04E04 - Chuck Versus the Coup D'Etat


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
3 odpowiedzi w tym temacie

Ankieta: Ocena odcinka (10 użytkowników oddało głos)

Ocena odcinka

  1. 10 (7 głosów [70.00%] - Zobacz)

    Procent z głosów: 70.00%

  2. 9 (2 głosów [20.00%] - Zobacz)

    Procent z głosów: 20.00%

  3. 8 (1 głosów [10.00%] - Zobacz)

    Procent z głosów: 10.00%

  4. 7 (0 głosów [0.00%])

    Procent z głosów: 0.00%

  5. 6 (0 głosów [0.00%])

    Procent z głosów: 0.00%

  6. 5 (0 głosów [0.00%])

    Procent z głosów: 0.00%

  7. 4 (0 głosów [0.00%])

    Procent z głosów: 0.00%

  8. 3 (0 głosów [0.00%])

    Procent z głosów: 0.00%

  9. 2 (0 głosów [0.00%])

    Procent z głosów: 0.00%

  10. 1 (0 głosów [0.00%])

    Procent z głosów: 0.00%

Głosuj Goście nie mogą oddawać głosów

#1 johnass

johnass

    odznaczony Generał

  • Moderator
  • 5 203 postów

Napisano 20.09.2010 - |15:06|

Zapraszamy do dyskusji.

Użytkownik johnass edytował ten post 20.09.2010 - |15:32|


#2 gopher

gopher

    Starszy szeregowy

  • Użytkownik
  • 101 postów
  • MiastoWlkp.

Napisano 12.10.2010 - |18:18|

Po cliffhangerze w poprzednim odcinku mogliśmy spodziewać się ciekawej serii wydarzeń. Twórcy stanęli na wysokości zadania i w odcinku ponownie pojawiło się wiele humoru, relacji męsko-damskich i akcji. Podobały mi się walki. Co do fabuły - miło znów zobaczyć Generalissimo. Rozwalił mnie posąg Awesome'a i sceny z nim oraz Ellie - duża dawka parodii. Ponadto Morgan spinkął się z Alex - fajnie. No i ciekawe co dalej z Chuckiem i Sarą (po kolejnym cliffie). Over. W8ING

10
  • 0

#3 Kraven

Kraven

    Kapral

  • Użytkownik
  • 224 postów

Napisano 13.10.2010 - |21:22|

Co tu dużo pisać , kolejny świetny odcinek Chucka.
Jeśli mam coś wyróżnić to relację pomiędzy Chuckiem i Sarą. Wspominam o tym ponieważ jest to jeden z nielicznych wątków miłosnych w serialach, który mnie nie drażni. Nawet mimo tego, że momentami jest to strasznie przesłodzone to nie odpycha od ekranu. Twórcy romansideł by CW powinni uczyc się od scenarzystów Chucka jak prowadzić relacje damsko męskie, aby nie zrazić widza.
Oczywiście 10 :D

Użytkownik Kraven edytował ten post 13.10.2010 - |21:23|

  • 0

#4 sibum

sibum

    Starszy kapral

  • Użytkownik
  • 261 postów

Napisano 13.10.2010 - |22:26|

Super odcinek, było dużo wszystkiego (akcji, humoru i romansów), ale jak zwykle w Chucku udało się to wszystko razem zebrać w interesującą mieszankę.
Armand Assante zasługuje na osobne wyróżnienie - to jest kwintesencja prezydenta bananowej republiki. A jeszcze jego relacje z Caseyem i jak mówił "w tych ścianach krył się Angel de la Muerte przez dwa tygodnie a ja sobie siedziałem na Kubie hahaha" - dawno się tak nie uśmiałem.
Zresztą scenki z rzeźbą, Chuck stojący pod drzwiami kiedy Ellie i Devon chcieli mieć chwilę dla siebie oraz końcówka z odnawianiem miłości z czasów partyzantki generała z żoną przy pomocy "rozmów" i "porad" z ksiązki też były świetne. Tylko trochę żal tego zastępcy, który nie dość że przegrał to i panna go olała.
A właśnie, jak ktoś powyżej napisał, wątki miłosne nie denerwują, a tutaj było ich bardzo dużo - Chuck i Sarah, generał z żoną, Morgan z Alex - ale z dodatkiem humoru wszystko jest zjadliwe.

Dałem dyszkę
  • 0




Użytkownicy przeglądający ten temat: 1

0 użytkowników, 1 gości, 0 anonimowych