Skocz do zawartości

Zdjęcie

Jacek Piekara


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
33 odpowiedzi w tym temacie

#1 Quendi

Quendi

    Chorąży sztabowy

  • Użytkownik
  • 1 731 postów

Napisano 05.09.2010 - |17:58|

Tyle błądziłem szukając jakiegoś mrocznego fantasy a perełkę miałem tuż pod nosem.

Cykl Inkwizytorski Jacka Piekary to niezwykle realistyczne, brutalne i dosadne pokazane przygody licencjonowanego Inkwizytora (Jego Ekscelencji biskupa Hez-Hezronu) Mordimera Madderdina.

W tym świecie Chrystus zszedł z krzyża i wyrżnął :D niewiernych, więc nie ma przebaczenia dla bluźnierców, heretyków, czarownic itp
Ramy czasowe odpowiadają wczesnemu renesansowi z uwagi na pojawiającą się gnie nie gdzie pierwszą broń palną.

Mordimer to człek głębokiej wiary, który z oddaniem wykorzenia wszelkich odstępców.
Inkwizytora niestety nie trzymają się pieniądze gdyż większą ich część przepuszcza na [cenzura!] i trunki, więc co chwila musi ratować budżet biorąc różnorakie zlecenia od "przyjaciół przyjaciół"
Na nieszczęście dla Mordimera hazard jest nie mile widziany przez jego Anioła Stróża.
Specjalną zdolnością Inkwizytora prócz wyszkolenia (w tym w torturowaniu) jest modlitwa i kontakt z za światem, niestety niezbyt przyjemny.

Towarzyszy mu często Kostuch i Bliźniacy.
Kostuch to wredny typ o niezwykle odstraszającej aparycji, który znakomicie włada orężem. Posiada też niezwykłą zdolność zapamiętywania wszystkiego. Jak reszta kompani nie stroni od dziwek, choć i gwałt nie jest mu obcy.

Bliźniacy natomiast to małej postury (choć dużych penisów) mistrzowie kuszy i magicznego wykrywania. Nekrofile :D

Książki zawierają po 4-5 opowiadań.

Świat pokazany jest z całą bezwzględnością ówczesnych czasów.
Tortury są na porządku dziennym, do tego syf, brud, ubóstwo, układy i Inkwizycja :D
Do tego dochodzi ciekawy wątek religijny oraz dość zgrabnie napisane kolejne dochodzenia.
Rozbrajające niekiedy są przemyślenia Mordimera.

Na razie ukazały się:
Sługa Boży
Młot na czarownice
Miecz aniołów
Łowcy dusz
Płomień i krzyż tom 1 przedstawiające wczesne dzieje Mordimera
Ja, inkwizytor. Wieże do nieba

Aktualnie czytam już ostatnią.

Szczerze polecam.

P.S. Idealny materiał na serial w kablówce.
  • 0
6 Sons of Anarchy,Californication,Supernatural,Breaking Bad,True Blood,Rescue Me,Big Love, Spartacus,Dexter,Mad Men
5 Tudors,House,Clone Wars,In Treatment,Glee,Top Gear,Archer,Justified,Louie,Big C
4 SGU,Secret Diary,Damages,Nip/Tuck,Medium,Crash,Entourage, Chuck,Dark Blue,Paradox
3 Caprica,Vampire Diaries,Weeds,Lost,In Plain Sight,Mentalist,Psych

#2 gregohr

gregohr

    Kapral

  • Użytkownik
  • 166 postów

Napisano 05.09.2010 - |21:47|

Aktualnie czytam już ostatnią.


ja tylko w kwestii formalnej- czytasz?
  • 1
...take a look, to the sky, just before You die- it's the last time he will...

#3 Quendi

Quendi

    Chorąży sztabowy

  • Użytkownik
  • 1 731 postów

Napisano 05.09.2010 - |22:41|

Kolejny nawiedzony od papierowych książek ??

Lipec 2010 na amazon.com
e-book vs książka papierowa
180 vs 100
i rośnie e-book w zastraszającym tempie bo dopiero w 2010 pokonała papier
co więcej amazon kupił za 300 mln$ audibel.com potęgę od audiobooków

Pogadamy kiedy papierowa książka pokona e-booka/audiobook na amazonie, czyli NIGDY

Może niektórzy żyją w średniowieczu, ja sobie ułatwiam życie :D
  • 0
6 Sons of Anarchy,Californication,Supernatural,Breaking Bad,True Blood,Rescue Me,Big Love, Spartacus,Dexter,Mad Men
5 Tudors,House,Clone Wars,In Treatment,Glee,Top Gear,Archer,Justified,Louie,Big C
4 SGU,Secret Diary,Damages,Nip/Tuck,Medium,Crash,Entourage, Chuck,Dark Blue,Paradox
3 Caprica,Vampire Diaries,Weeds,Lost,In Plain Sight,Mentalist,Psych

#4 wzzzzzz

wzzzzzz

    Szeregowy

  • Użytkownik
  • 50 postów

Napisano 05.09.2010 - |22:42|

"Płomień i krzyż tom 1 przedstawiające wczesne dzieje Mordimera"

Zacząłem czytać od tego. Super. Ciekawie napisane, ciekawa fabuła, intryga, wszystko trzyma się kupy. Niby to opowiadania, ale nawet tego nie zauważyłem pochłaniając kiążkę, myślałem, że to normalna powieść :) Wątek ciągnie się spójnie, bez skakania, poza pierwszym opowiadaniem, które wziąłem za takie typowe wprowadzenie.

Zachęciło mnie to do sięgnięcia po wcześniejsze tomy przygód Inkwizytora i...
niestety straszna porażka. I to do tego stopnia, że po pierwszym tomie nawet nie chciało mi się czytać dalej, a bardzo rzadko mi się to zdarza. Nie trzyma się kupy, wewnętrznie sprzeczne, oklepany humor, słaby styl pisania, wtórność pomysłów.

Być może te pierwsze opowiadania, powstawały na początku, i do kolejnych, jak chwyciło, przyłożył się bardziej. No i pewnie mu się warsztat rozwinął przez ten czas jak pisał, ale początek przygód Mordimera jest mocno słaba.

Edit:
A Doda jest królową popu, a Avatar zyskał mnóstwo przychylnych opinii. To, że na amazonie ebooki zyskują popularność nie jest powodem, żeby z taką radością czuć przynależność do tej grupy.

Użytkownik wzzzzzz edytował ten post 05.09.2010 - |22:48|

  • 0

#5 graffi

graffi

    Plutonowy

  • VIP
  • 423 postów
  • MiastoŁańcut

Napisano 05.09.2010 - |23:10|

Kolejny nawiedzony od papierowych książek ??

Papierowych nie papierowych... Whatever... ebooki też można czytać - przeczytałem tak kawałek Fundacji i Przestrzeń Objawienia i postanowiłem poskładać na jakiś tablet, bo laptop grzeje w kolana. Jak nie czytasz tylko słuchasz to nie pisz, ze czytasz. Nie ma co porównywać czytania, kiedy do różnych fragmentów można wrócić, przeczytać wolniej lub szybciej, chwilę się zastanowić, etc. do sytuacji kiedy automat napie.prza ci do uszu podczas smażenia jajecznicy albo sprzątania. To są kpiny - jakakolwiek trudniejsza książka zamienia się w bełkot. Dukaja też słuchasz przy myciu garków? Bo, że z Malazańską Księgą Poległych ci nie wyszło to już wiem...
  • 1
In the grim future of Hello Kitty there is only WAR...

#6 Sakramentos

Sakramentos

    Chorąży sztabowy

  • VIP
  • 1 821 postów

Napisano 05.09.2010 - |23:50|

Chińczycy mają takie przysłowie "obyś żył w ciekawych czasach" co jest swoistą klątwą, czymś w rodzaju "obyś cudze dzieci uczył". No więc ja mam naszą swojską, polską wersję tego chińskiego powiedzonka: w jak bardzo pop ierdolonych czasach żyjemy, że książka jest powodem do wstydu? Czy kogoś tu pierdlło prundem czy co? Rada: żeby tego uniknąć należy nie słuchać książek zmywając naczynia. Albo grzebiąc w kosiarce. Można sobie krzywdę zrobić.


A Piekara jest jak dla mnie nie dla mnie. U niego wszystko polega na stworzeniu jakiegoś paskudztwa a potem jego absolutnym wynaturzeniu. Po n-tej książce tego typu robi się to nudne. Powinien był przestać na trzech. Ileż można jechać na tym samym pomyśle? Geez, nie ma niczego innego na czym mógłby zarabiać pieniądze? Sapkowski przynajmniej robi nową fabułę za każdym razem jak chce ludziom wcisnąć to samo zakończenie.

PS.
graffi->garnków...

Użytkownik Sakramentos edytował ten post 05.09.2010 - |23:53|

  • 0
"If you watch NASA backwards, it's about a space agency that has no spaceflight capability, then does low-orbit flights, then lands on moon."
Winchell Chung

#7 inwe

inwe

    Starszy chorąży sztabowy

  • Użytkownik
  • 1 968 postów
  • MiastoŻory(Śląsk)/Wrocław

Napisano 06.09.2010 - |13:29|

Chińczycy mają takie przysłowie "obyś żył w ciekawych czasach" co jest swoistą klątwą, czymś w rodzaju "obyś cudze dzieci uczył". No więc ja mam naszą swojską, polską wersję tego chińskiego powiedzonka: w jak bardzo pop ierdolonych czasach żyjemy, że książka jest powodem do wstydu? Czy kogoś tu pierdlło prundem czy co? Rada: żeby tego uniknąć należy nie słuchać książek zmywając naczynia. Albo grzebiąc w kosiarce. Można sobie krzywdę zrobić.


popieram; co więcej nie tylko nie lubię jak ktoś wypomina mi, że czytam papierowe książki, ale uważam, że e-booki i tablety nie umywają się do papieru; uwielbiam wyprawy do księgarni, czuć ciężar książki w ręce i zapach zadrukowanego papieru; a dla e-booków no pasaranB) ;

A Piekara jest jak dla mnie nie dla mnie. U niego wszystko polega na stworzeniu jakiegoś paskudztwa a potem jego absolutnym wynaturzeniu. Po n-tej książce tego typu robi się to nudne. Powinien był przestać na trzech. Ileż można jechać na tym samym pomyśle? Geez, nie ma niczego innego na czym mógłby zarabiać pieniądze? Sapkowski przynajmniej robi nową fabułę za każdym razem jak chce ludziom wcisnąć to samo zakończenie.


a ja tam Piekare lubię; ambitne to to nie jest ale się dobrze czyta; lekka rozrywka pierwsza klasa;
  • 0
Najciemniej jest pod jabłonią.

Est modus in rebus

Horacy

Prawda ma charakter bezwzględny.

Kartezjusz

Przyjaźń, tak samo jak filozofia czy sztuka, nie jest niezbędna do życia. . . Nie ma żadnej wartości potrzebnej do przetrwania; jest natomiast jedną z tych rzeczy, dzięki którym samo przetrwania nabiera wartości.

C.S. Lewis

#8 graffi

graffi

    Plutonowy

  • VIP
  • 423 postów
  • MiastoŁańcut

Napisano 06.09.2010 - |14:21|

a dla e-booków no pasaranB) ;

Popieram, tyle, że polscy wydawcy lecą sobie w kulki i czasami jak nakład zniknie, to nie można doczekać się wznowienia. Np. nigdzie nie byłem w stanie znaleźć Fundacji (Fundacji stricte, inne części - nie ma problemu, z tym, że pomiędzy Fundacją a Fundacją i Imperium jest taka przepaść, że boję się czytać dalej) ani Przestrzeni Objawienia. Jak stare Gwiezdne Wojny z kampanią Thrawna wyszły kilkanaście lat temu, to jak na razie nikt się nie kwapi, żeby je znowu wydać - wiem, w sumie straszne g.wno, ale przyjemnie mi się kojarzą.
Moja uwaga o tablecie była tylko stwierdzeniem, że tablet jest wygodniejszy niż laptop, co w sumie jest oczywiste. Jedyne książki, które nie tracą w postaci e-booków to podręczniki (chociaż szkoda, że nie da się pisać po marginesach) - wiedza medyczna i komputerowa (bo takich podręczników używam) dezaktualizuje się tak szybko, że potem nie wiadomo co zrobić z takimi stosami papieru - wyrzucić szkoda, oddać się nie za bardzo da, bo nikt nie chce, etc. Ale jak nie tak dawno zostałem obdarowany atlasem anatomii Sinielnikova to cieszyłem się jak dziecko, bo to atlas - legenda - jako e-book pewnie zginąłby pewnie w gąszczu katalogów na dysku...

Wracając do Piekary - nie czytałem. Od czasu do czasu mam ochotę spróbować. Stąd pytanie - czy można czytać te książki niezależnie (jak np. Wędrowycza) czy kolejność jest istotna? Jeśli można czytać niezależnie to która kniga jest najlepsza albo najlepsza do zaczęcia (znowu przez analogię do Wędrowycza - jak przeczytało się Kroniki... i Weźmisz czarno kurę to temat się już wyczerpuje)?

PS.
Sakramentos - już się kajam... Wiedziałem, że w tych "garkach" coś mi nie pasuje...
  • 0
In the grim future of Hello Kitty there is only WAR...

#9 inwe

inwe

    Starszy chorąży sztabowy

  • Użytkownik
  • 1 968 postów
  • MiastoŻory(Śląsk)/Wrocław

Napisano 06.09.2010 - |14:53|

Popieram, tyle, że polscy wydawcy lecą sobie w kulki i czasami jak nakład zniknie, to nie można doczekać się wznowienia. Np. nigdzie nie byłem w stanie znależć (..) ani Przestrzeni Objawienia. Jak stare Gwiezdne Wojny z kampanią Thrawna wyszły kilkanaście lat temu, to jak na razie nikt się nie kwapi, żeby je znowu wydać - wiem, w sumie straszne g.wno, ale przyjemnie mi się kojarzą.

co do Przestrzeni Objawienia to została wcale nie tak dawno wydana jeśli dobrze kojarzę; sam mam papierowe wydanie;

Wracając do Piekary - nie czytałem. Od czasu do czasu mam ochotę spróbować. Stąd pytanie - czy można czytać te książki niezależnie (jak np. Wędrowycza) czy kolejność jest istotna? Jeśli można czytać niezależnie to która kniga jest najlepsza albo najlepsza do zaczęcia (znowu przez analogię do Wędrowycza - jak przeczytało się Kroniki... i Weźmisz czarno kurę to temat się już wyczerpuje)?\


książki są pisane achronologicznie tzn. wydane najwcześniej wcale nie opisują najwcześniejszych wydarzeń w universum; ja bym polecał czytać je tak jak były wydawane;

Użytkownik inwe edytował ten post 06.09.2010 - |14:54|

  • 0
Najciemniej jest pod jabłonią.

Est modus in rebus

Horacy

Prawda ma charakter bezwzględny.

Kartezjusz

Przyjaźń, tak samo jak filozofia czy sztuka, nie jest niezbędna do życia. . . Nie ma żadnej wartości potrzebnej do przetrwania; jest natomiast jedną z tych rzeczy, dzięki którym samo przetrwania nabiera wartości.

C.S. Lewis

#10 gregohr

gregohr

    Kapral

  • Użytkownik
  • 166 postów

Napisano 06.09.2010 - |17:23|

Może niektórzy żyją w średniowieczu, ja sobie ułatwiam życie :D


zwłaszcza, że jak napisałeś w innym temacie przerzucasz ebooka do programu czytającego. Mechaniczna beznamiętna intonacja "mach-nął mie-czem i od-ciął wro-go-wi oba jąd-ra, po czym ob-jął księż-nicz-kę i u-ca-ło-wał ją na-mięt-nie...". I na tej podstawie napisać recenzję- nie czujesz, że to trochę nie ten-tego?

I nie łącz ebooka z audiobookiem. E-book czy papier- chodzi o czytanie. Skupienie się na treści. A nie - jak pisali przedpiszcy- słuchanie przy grze w Dumkłejka...

A podyskutować to możemy, jak ilość książek wydanych TYLKO jako audiobook będzie większa od ilości "papierów".
  • 1
...take a look, to the sky, just before You die- it's the last time he will...

#11 graffi

graffi

    Plutonowy

  • VIP
  • 423 postów
  • MiastoŁańcut

Napisano 06.09.2010 - |17:37|

co do Przestrzeni Objawienia to została wcale nie tak dawno wydana jeśli dobrze kojarzę; sam mam papierowe wydanie;

Szczęśliwiec... Ja się zastanawiam nad kupieniem wersji oryginalnej, bo nie wiem kiedy się doczekam wznowienia - do tego stopnia ujął mnie ten cykl.

Oj robimy bałagan w tym temacie. Ale jakoś nie mam wyrzutów sumienia, bo temat o pseudo-audiobookach i możliwościach syntezatorów mowy w dziale "Książki" już na starcie nadaje się do kosza.
  • 1
In the grim future of Hello Kitty there is only WAR...

#12 Sakramentos

Sakramentos

    Chorąży sztabowy

  • VIP
  • 1 821 postów

Napisano 06.09.2010 - |17:57|

Ja nie pisałem, że książki Piekary są złe-tylko że ileż można? Mógłby napisać coś nowego.


"E-booki" nie mają sensu póki nie będzie dostępny dobry, tani elektroniczny papier. Wtedy można kupić książkę w swoim ulubionym formacie i wczytywać na jej kartki treść. Forma więc zostanie zachowana w 95% (no bo treść nie będzie permanentna). Ale z drugiej strony na takiej "hiperksiążce" będzie można zapisać całą bibliotekę kilka razy w wszystkich językach, więc warto. Pewno za jakieś 10 lat będzie to już realne. Do tego czasu jakieś kindle-szmindle to zwykłe szwindle i lanserska głupota. Spróbujcie coś takiego czytać jak bateria się wyczerpie mysie pysie.

Użytkownik Sakramentos edytował ten post 06.09.2010 - |17:59|

  • 0
"If you watch NASA backwards, it's about a space agency that has no spaceflight capability, then does low-orbit flights, then lands on moon."
Winchell Chung

#13 sibum

sibum

    Starszy kapral

  • Użytkownik
  • 261 postów

Napisano 06.09.2010 - |18:49|

Cykl opowiadań o Mordimierze czytałem z dwa-trzy lata temu i wtedy przeczytałem wszystko - więc musiało mi się spodobać.
Najciekawszy dla mnie był sam wymyślony świat - niby nam bliski, historia toczyła się tak samo aż do pamiętnego dnia, kiedy Chrystus zszedł z krzyża i wyciął w pień przeciwników. Anioły, magia, zagadki - wampiry, co się potem stało z Chrystusem plus pewnie wiele innych których już nie pamiętam. Same postacie i bohaterowie też były ludzkie, z naciskiem jednak na tych "złych". Wartka akcja, ciekawe postacie i czytało się bardzo szybko.

Ale też pamiętam, że niestety pewne fragmenty książki były jakby słabiej napisane, niedopracowane. Minęło trochę czasu od kiedy je czytałem, ale pewne sprawy były jakoś tak załatwiane po łebkach i trochę to sztucznie się czytało. Miałem wrażenie braku balansu w tym co czytałem. Co prawda same opowiadania były chyba pisane z nastawieniem na szybkie "wciągnięcie" przez czytelnika, ale te braki mi przeszkadzały, skoro pamiętam je do dziś.

Z tego co kojarzę, to miała ( te 2 czy 3 lata temu była taka wiadomość) nawet powstać powieść o Mordimerze. W sumie nawet nie wiem czy wyszła, ale właśnie z tego powodu, co wyżej napisałem, byłem trochę sceptyczny co do pomysłu z powieścią. Napisać niezłe opowiadanie to jedno, a napisać dobrą i zwartą powieść to już wyższa szkoła jazdy.

Ogólnie polecam chociaż spróbować przeczytać jedno opowiadanie. Jak się nie spodoba, to mała strata czasu, a jak chwyci to wiadomo co dalej :)
  • 0

#14 Nemedy

Nemedy

    Starszy szeregowy

  • Użytkownik
  • 135 postów
  • MiastoWrocław

Napisano 08.09.2010 - |12:55|

Z tego co kojarzę, to miała ( te 2 czy 3 lata temu była taka wiadomość) nawet powstać powieść o Mordimerze. W sumie nawet nie wiem czy wyszła, ale właśnie z tego powodu, co wyżej napisałem, byłem trochę sceptyczny co do pomysłu z powieścią. Napisać niezłe opowiadanie to jedno, a napisać dobrą i zwartą powieść to już wyższa szkoła jazdy.

Dobrze kojarzysz. Powieść pod tytułem "Czarna śmierć" miała stanowić zakończenie cyklu, w planach był też "Rzeźnik z Nazaretu", ale jak na razie na temat daty ukazania się tych książek wiadomo bardzo niewiele. Na pewno dostaniemy kolejną książkę z minicyklu Ja Inkwizytor opowiadającą o wcześniejszych losach Mordimera (26 listopada) i następną cześć Płomienia i krzyża. Dopiero potem, może Czarną Śmierć. ;)
  • 0
High I fly
I touch the sky
Far above the frozen hearts
You can't kill my dreams
You can't kill my spirit
I was born to be free

I walk to my own song


<3

#15 Quendi

Quendi

    Chorąży sztabowy

  • Użytkownik
  • 1 731 postów

Napisano 08.09.2010 - |18:01|

Kończąc "Ja, inkwizytor. Wieże do nieba" muszę powiedzieć że cykl to bardzo mi pasujący mimo że niestety będący zbiorami opowiadań a nie długą rozbudowaną fabularnie historią.

Z drugiej strony taka konstrukcja pozwala by nasz inkwizytor rozwiązywał co rusz to inne zagadki bez zbędnych przestojów czy wprowadzeń nie mówiąc o nadmiernych filozoficznych rozmyślaniach, które niektórym autorom się zdarzają.

Mroczny, brutalny rzec można bezwzględny świat i tacy sami bohaterowie to elementy zdecydowanie na plus, które lubię.

Do tego należy dodać sarkazm i brak poprawności politycznej.

Wielką zaletą polskich pisarzy fantasy jest to że w odróżnieniu od zachodnich barci są zdecydowanie anty lewicowi, dzięki czemu nie serwują nam bełkotu społeczno ekonomicznego a realistyczną, pełnokrwistą opowieść.

Użytkownik Quendi edytował ten post 08.09.2010 - |18:03|

  • 0
6 Sons of Anarchy,Californication,Supernatural,Breaking Bad,True Blood,Rescue Me,Big Love, Spartacus,Dexter,Mad Men
5 Tudors,House,Clone Wars,In Treatment,Glee,Top Gear,Archer,Justified,Louie,Big C
4 SGU,Secret Diary,Damages,Nip/Tuck,Medium,Crash,Entourage, Chuck,Dark Blue,Paradox
3 Caprica,Vampire Diaries,Weeds,Lost,In Plain Sight,Mentalist,Psych

#16 Sakramentos

Sakramentos

    Chorąży sztabowy

  • VIP
  • 1 821 postów

Napisano 08.09.2010 - |20:20|

Wielką zaletą polskich pisarzy fantasy jest to że w odróżnieniu od zachodnich barci są zdecydowanie anty lewicowi, dzięki czemu nie serwują nam bełkotu społeczno ekonomicznego a realistyczną, pełnokrwistą opowieść.

Nie tylko fantasy-science fiction również, i to od wielu wielu lat. Różnie się to tłumaczy, najpopularniejsza teoria to ta, że ten gatunek literacki był wykorzystywany przez różnej maści "okołodysydentów" do wyrażania swoich niepoprawnych myśli mimo cenzury, że był to taki wentyl dla ludzi którzy normalnie pisaliby w mainstreamie. Ale ja sądzę, że znacznie ważniejszy okazał się fakt, że nasi pisarze żyli w biedzie, ucisku i reżimie który miał być najbardziej postępowy na świecie. Nieważne jest to, że był to komunizm- i stąd niby miała się brać ich prawicowość. To zupełnie nie o to chodzi. Najważniejszy był ostry dysonans między tym, co było oficjalnie deklarowane a tym, co było rzeczywistością. To było pożywką dla kontastacji w dużej mierze obcej zachodniej literaturze fantastycznej. Widzieli wszystko, co najgorsze i to pozwoliło dostrzec im ponoć banalną prawdę: że nie ma takiej rzeczy której nie można by zniekształcić i obrócić przeciwko niej samej. Ba, że jest to naturalną koleją rzeczy, a rzeczywistość to miks rzeczy dobrych i złych-bez względu na to kto dzierży władzę. Zaś wzniosłe ideologie i proste rozwiązania mogą funkcjonować tylko w umysłach dzieci i szaleńców. Lub głupków. Naszych pisarzy po prostu historia uczyła realizmu, uczyła też do czego służy obrana forma literacka. Nie do taniej pokazówki i lansu gadżeterią czy topornej propagandy, lecz do opowiadania historii która angażuje czytelnika. Na zachodzie zaś ludzie mieli dobrobyt, stabilizacje i brak tego typu zmartwień i problemów. Więc sami musieli je sobie szukać bo im się od sytych brzuchów w d upach poprzewracało. Takie środowisko zachęca ludzi inteligentnych do spoczęcia na laurach i cieszenia się z powierzchownych, łatwych obserwacji. Jednocześnie nauczyli się swoimi książkami zarabiać pieniądze, tworząc prostą papkę bez ambicji-to dlatego Lem rzucił legitymacją American Science Fiction Writers Guild (czy jak to się nazywało), bo uznawał ich za bandę głupich gnojków piszących kiepskie, szmatławe książki wypełnione głupotą.

To wszystko pomogło polskim pisarzom zrozumieć także, co jest ważne i w Fantasy i science fiction-nie gadżeteria i błyksotki, ale oryginalność, pomysł, i bohaterowie oraz ich relacja z czytelnikiem. Świat zaś w którym się, poruszają może rządzić się najfantastyczniejszymi prawami, ale musi być na swój sposób realistyczny. A realizm osiąga się tylko w jeden sposób: nadając settingowi mieszane cechy. Nikt więc nie jest nieskazitelnie dobry ani jednoznacznie zły, żadna idea czy pomysł nie jest jednoznacznie biały lub czarny. Ale może być cholernie atrakcyjny-zwłaszcza jak się o nim czyta. Tymczasem zachodnia literatura tych gatunków żywi się tymi konceptami które przynależą do baśni, nie zaś poważnej twórczości którą ma zajmować się dorosły umysł. Nic dziwnego, bo sami żyli przez długi okres czasu w swoistej baśni, w jasno określonym życiu, w prostocie konceptów-kto jest zły, kto dobry, co jest słuszne a co nie. My natomiast wiedzieliśmy, że coś może być słuszne, ale to nie oznacza to samo co łatwe albo proste.

Mówiąc krótko: zachodnie pisarstwo fantastyczne to dzieci emo, post-sowieckie zaś należy do dorosłego człowieka.
  • 0
"If you watch NASA backwards, it's about a space agency that has no spaceflight capability, then does low-orbit flights, then lands on moon."
Winchell Chung

#17 Quendi

Quendi

    Chorąży sztabowy

  • Użytkownik
  • 1 731 postów

Napisano 08.09.2010 - |22:24|

Jak najbardziej a powiem jeszcze bardziej że o ile zachodnie fantasy jest dziecinne o tyle Sci-Fi celuje w społecznym, politycznym, ekonomicznym BEŁKOCIE.

I mówię tutaj o MONSTRUALNYM, PIRAMIDALNYM BEŁKOCIE.

Dlatego wolę już lżejsze przygodowe cykle jak Honor.

Demoludy serwują mam za to np:
Przełęcz, Osada - Bułyczowa książkę znakomitą, która mimo że jest hard scifi nie stroni od przygody.

Polacy za to ostatnio absolutnie rewelacyjny Pan Lodowego Ogrodu Grzędowicza.

P.S. Niestety Martin to wyjątek od reguły jeśli chodzi o zachodnie fantasy.
  • 0
6 Sons of Anarchy,Californication,Supernatural,Breaking Bad,True Blood,Rescue Me,Big Love, Spartacus,Dexter,Mad Men
5 Tudors,House,Clone Wars,In Treatment,Glee,Top Gear,Archer,Justified,Louie,Big C
4 SGU,Secret Diary,Damages,Nip/Tuck,Medium,Crash,Entourage, Chuck,Dark Blue,Paradox
3 Caprica,Vampire Diaries,Weeds,Lost,In Plain Sight,Mentalist,Psych

#18 graffi

graffi

    Plutonowy

  • VIP
  • 423 postów
  • MiastoŁańcut

Napisano 08.09.2010 - |23:04|

Jak najbardziej a powiem jeszcze bardziej że o ile zachodnie fantasy jest dziecinne...

Malazańska Księga Poległych dziecinna? Padam z wrażenia... ROTFL...
Zbyt zaawansowana co? Trzeba za dużo myśleć i składać świat do kupy, bo Erikson nie ma w zwyczaju podawania wszystkiego na talerzu?

Użytkownik graffi edytował ten post 08.09.2010 - |23:07|

  • 0
In the grim future of Hello Kitty there is only WAR...

#19 Sakramentos

Sakramentos

    Chorąży sztabowy

  • VIP
  • 1 821 postów

Napisano 09.09.2010 - |01:55|

Wyjątki potwierdzają regułę Dołączona grafika Też ważne jest jaką tradycję ma literatura tego gatunku u nas i na Zachodzie. U nas ona zobowiązuje, kształci, wychowuje. Tam zaś-jest głównie rozrywką. Dobrych pisarzy jest naprawdę niewielu. Ci zaś, którzy przyszli po nich nie ewoluują. Nie są w dialogu z starą literaturą, jej przemyśleniami, konstrukcjami i toposami, tylko je importują. To efekt tego, że SF i fantasy mają być rozrywką a nie "poważną literaturą". To skazuje ją na miałkość i jałowy bieg. Od lat 60-tych większość autorów gada o tym samym w taki sam sposób. Przyszłość jest dla nich taka sama i oferuje to samo. Nie piszą książki w odpowiedzi na książkę. Nie ma idei w odpowiedzi na ideę. W sumie to pokazuje, że obraz przyszłości w umyśle społeczeństwa zamrożony został dekady temu. Wciąż oczekiwane są te same wynalazki przynoszące te same rozwiązania i zagrożenia. Jedyne pola gdzie SF coś jeszcze osiąga to coś co nazywam "gigaskalą" czyli rozwalanie się po kartach powieści z statkami wielkości planet, wojnami niszczącymi galaktyki i obcymi władającymi wszechświatem. Innym nurtem jest SF transhumanistyczna-z przyrodzenia głupia albo dystopiczna. Albo i jedno i drugie. a to dlatego, bo nie jest w stanie być w dialogu sama z sobą. Więc mamy tanie efekciarstwo z jednej i technologiczną rozpie*duchę bez refleksji z drugiej. Pośrodku sunie masa bezmyślnie łącząca obydwie rzeczy. Czasem zastanawiam się, po co te książki są pisane? Dla kogo? Co mają wnieść? Czym mają nas i literaturę wzbogacić? Skoro mówią ciągle o tym samym? SF miało służyć do opowiadania o człowieku, jego roli i doli w starciu z wytworami swojego umysłu. A wiec o walce z sobą samym. Ale to nie ma sensu jeśli wracamy do tych samych konceptów w ten sam sposób. To dlatego od SF ludzie się odwracają. Bo tam nie ma już nic nowego. Nic ludzkiego. Albo mamy jakieś transhumanistyczne brednie w których nie ma możliwości relacji protagonista-czytelnik, albo mamy gigaskalę która sprawia że wszystko tanieje a bohaterowie są nieważni i nieistotni wobec ogromu. A co mamy w fantasy, nawet kiepskim? Miłość, zdradę, śmierć, tragedię, moc, władzę, namiętność, przyjaźń, nieufność... mamy piep rzonych ludzi a nie je bane roboty. Tam się coś dzieje nawet jeśli książka jest nudna. Poza tym fantasy nie udaje. O tak, bełkoty się zdarzają, ale czy to ważne? Nie dlatego się czyta te książki. Czytamy dla fantazji. Wyboraźni. Oderwania do rzeczywistości. Dla bohaterów, ich dylematów, dla projekcji siebie w ten świat. A tymczasem u autorów SF mamy tyrady o tym co jest słuszne a co nie, bo po ich stronie stoi nauk!a (tak właśnie pisana) i dlatego mają rację.
Tymczasem od wielu wielu lat widzimy że kolejne mędrki failują na całej linii, a SF nie jest żadnym elitarnym towarzystwem mędrców, filozofów modernizmu, tylko głupich nerdów i do tego nudnych, monotematycznych, którzy zdają się chcieć zaklinać otaczającą rzeczywistość, naginać do swoich mądrości dorsza. Ileż można dawać się im gnębić? Dlatego ludzie wolą fantasy. Dlatego grają w World of Warcraft a nie w Matrixa Online (serwery zamknięto lata temu). I dlateog sukces odniosa Gwiezdne Wojny, bo to tka anrpawdę fantasy, albo Mass effect. Bo to też fantazja, SF z ludzką twarzą. Działające jak fantasy, ale z gadżeterią SF.

Prawdziwe SF się wykończyło przez bełkot i wyczekiwanie z utęsknieniem tej samej przyszłości w różnych wersjach. Brak oryginalności, polotu, wizji i dialogu. Dlatego SF może przetrwać tylko jako rozrywka. Jakieś Honor Harringtony, Warhammery 40k, Macrossy i inne takie. To dlatego Fundacja jest taka "fajna" bo wiadomo że to totalny stek bzdur, fantazja. Cokolwiek tam powiedzą jest tyle warte co saga Twilight. Niestety, SF jest skazane na sowich mędrków, którzy zamiast naukę wykorzystywać do inspiracji traktują ja i swoje pisarstwo jak jakąś chędożoną misję zbawicielską i epokowe obwieszczenie wizji na jej skrzydłach przyniesionej. To jest nie do zniesienia.

Użytkownik johnass edytował ten post 09.01.2012 - |15:52|

  • 0
"If you watch NASA backwards, it's about a space agency that has no spaceflight capability, then does low-orbit flights, then lands on moon."
Winchell Chung

#20 Dinsdale

Dinsdale

    Starszy kapral

  • Użytkownik
  • 317 postów

Napisano 09.09.2010 - |15:23|

Dlatego grają w World of Warcraft a nie w Matrixa Online (serwery zamknięto lata temu).

Albo po prostu Matrix Online był źle wykonany i źle rozreklamowany przez co mało kto o nim słyszał. Nie tworzył bym na tej podstawie jakiś teorii. Na pewno nie tworzył bym teorii na podstawie rynku MMO, gdzie liczy się tylko to, że Blizzard po prostu swym produktem zmiażdżył konkurencję :]

Użytkownik Dinsdale edytował ten post 09.09.2010 - |15:26|

  • 0




Użytkownicy przeglądający ten temat: 1

0 użytkowników, 1 gości, 0 anonimowych