Napisano 14.05.2010 - |22:07|
No to krótko:
Odcinek słabszy niż ostatnio, ale tragedii nie ma. Solidny poziom słabszych odcinków z pierwszej części sezonu.
Fabuła - cóż, tę wątki trochę na siłę tworzone, żeby się tylko z tego telenowela nie zrobiła...
Piosenki w tym odcinku niezłe, ale niestety tylko niezłe.
Jedno co mi się tylko nie spodobało, a mianowicie The Boy is Mine Mercedes i Santany. Obie mają świetne głosy, ale sama produkcja piosenki zawierała wszystko, czego nie lubię we współczesnym RnB - męczące chórki, za dużo ozdobników, "wycie" wokalistek itd. Gorszy od tego był tylko Auto-Tune Sue Sylvester w Physical;]
Ale z dobrych wiadomości - Finn się wyrabia!;] Śpiewa coraz lepiej i dobrze, może wreszcie będzie z niego dobry lead.