
Odcinek 8 - "Ghosts in The Machine".
Użytkownik biku1 edytował ten post 20.03.2010 - |08:45|
Napisano 13.02.2010 - |13:48|
Napisano 20.03.2010 - |22:42|
Użytkownik Fisher edytował ten post 20.03.2010 - |22:44|
Napisano 21.03.2010 - |14:18|
Napisano 22.03.2010 - |18:33|
Napisano 23.03.2010 - |00:03|
Napisano 24.03.2010 - |09:51|
Zgadzam się z "przedmówczynią". Przecierz to jej ojciec - chyba jej nie lał przez całe dzieciństwo żeby go teraz tak olać - chyba, że to totalnie "pokręcona rodzinka była"....
Sama Zoe mnie denerwuje, jej odczłowieczenie i determinacja... brrr.
...
Mamy avatar "zagnieżdżony" w "nowiutkim" technologicznie procesorze, który wykonuje "czarną robotę" /przeliczenie wagi gnata i wniosek o ślepakach - jak stwierdza Zoe: robot wiedział/. Ona tylko zarządza - maszyna robi resztę - tak ja to sobie tłumaczę....to mało prawdopodobne by 16 latka robiła z komputerem takie rzeczy...
Napisano 24.03.2010 - |14:42|
Użytkownik Pawel edytował ten post 24.03.2010 - |14:42|
Napisano 24.03.2010 - |14:53|
Nie zapominaj, że to nie jest jej ojciec. Zoe, którą teraz oglądamy jest tylko programem, kopią. Być może niedoskonałą. Poza tym, nie możemy przecież oglądać miłej i sympatycznej Zoe, bo przecież jakoś do wojny z Cylonami musiało dojść.Przecierz to jej ojciec - chyba jej nie lał przez całe dzieciństwo żeby go teraz tak olać
Koleżance chodziło chyba raczej o to jak Zoe w ogóle stworzyła awatara. Też mi to przeszkadza, bo choć czasem faktycznie rodzą się genialne dzieci to jednak nie prowadzą one raczej normalnego życia. Nie chodzą do zwykłej szkoły otoczeni gronem przyjaciół. Takie dzieci często są izolowane od swoich rówieśników i od razu widać w nich te nieprzeciętne umiejętności. A tutaj nagle widzimy ojca, który jest zaskoczony, że jego zmarła córka jest prawdziwym geniuszem od komputerów. Nie wierzę, żeby naukowiec tego wcześniej nie zauważył. To nie trzyma się za bardzo kupy.Mamy avatar "zagnieżdżony" w "nowiutkim" technologicznie procesorze, który wykonuje "czarną robotę" /przeliczenie wagi gnata i wniosek o ślepakach - jak stwierdza Zoe: robot wiedział/.
Napisano 24.03.2010 - |15:21|
Napisano 24.03.2010 - |16:14|
Napisano 24.03.2010 - |17:19|
Napisano 24.03.2010 - |17:53|
Napisano 24.03.2010 - |18:32|
Użytkownik xetnoinu edytował ten post 24.03.2010 - |18:52|
Napisano 24.03.2010 - |20:29|
To, że miała wysoko postawioną poprzeczkę i zapracowanych rodziców nie tłumaczy przeoczenia jej geniuszu. Ludzie, którzy przejawiają jakieś nadprzeciętne zdolności mają często dysfunkcje w innych dziedzinach życia. Ktoś może być genialnym matematykiem, czy programistą, ale ma problemy w kontaktach międzyludzkich (a nie chodzi mi nawet o zespół Sawanta). Często młodzi geniusze mają niezwykłe początki, typu czytanie w wieku 3 lat, czy nauka obcych języków w piąte urodziny. Rodzice zauważają więc, że coś z ich dzieckiem jest nie tak i uważanie przyglądają się swojemu potomkowi. Skoro w przypadku Zoe tak nie było, a ją samą można określić jako "normalną nastolatkę" to wątpię, żeby miała czas i umiejętności na pisanie tak przełomowych algorytmów. Po prostu nie da się moim zdaniem połączyć buntu i nocowania u koleżanek z pisaniem programów, które doprowadzą do zagłady ludzkości.Co do wątku genialności Zoe, to ojciec mógł to przeoczyć. Jak to ujął córka miała wysoką poprzeczkę wychowawczą, więc na pewno umiała więcej niż przeciętna dziewczyna w jej wieku. Po drugie na pewno poziom edukacji na Caprice jest wysoki, i Zoe może już ze szkoły jest obeznana w zagadnieniach informatyczno-programistycznych.
To kolejna wg mnie luka z scenariuszu. Nie da się z tego typu informacji stworzyć kopii człowieka. O ile jeszcze w przypadku Zoe - Zoe 2.0 występował jakiś tam rodzaj feedbacku, o tyle w przypadku Tamary to już kompletna bzdura. Ale o tym chyba dyskutowaliśmy przy pilocie.Bo przecież miernikiem jej geniuszu raczej jest stworzenie tego programu, który zbierał te wszystkie zewnętrzne ślady obecności człowieka i rekombinował z nich osobowość
Też mnie ten tytuł intryguje, ale spoilerów unikam jak ognia.Naszły mnie takie straszne dywagacje w oczekiwaniu na następny odcinek, który ma taki tytuł-cytat z hybryd w BSG - "End of line".
Napisano 25.03.2010 - |01:16|
Nie ma tutaj kontrowersji, a to kontrowersje przecież prowokują największe dyskusje. Serial jest solidny, ciężko się do czegoś przyczepić oraz nie ma się jeszcze za bardzo nad czym rozwodzić.no ale co jest powodem ?
1) słaby serial
2) mało popularny
3) jakieś inne wysłumaczenie ?
Użytkownik Dinsdale edytował ten post 25.03.2010 - |01:20|
Napisano 26.03.2010 - |16:19|
Napisano 26.03.2010 - |16:58|
No tak, o to mi chodzi. To by pasowało do tej technologii "tworzenia awatarów" jaka jest obecnie prezentowana.Mógłbyś jakoś rozwinąć tą myśl z karą ? Bo chyba nie za bardzo łapie o co ci chodzi. Chodzi ci o to że ta Karen co wróciła, to już był tylko jakby avatar tej prawdziwej która zginęła tam w tym myśliwcu?
Napisano 26.03.2010 - |16:59|
Napisano 26.03.2010 - |19:24|
0 użytkowników, 1 gości, 0 anonimowych