Cała historia toczy się wokół postaci Imhotepa - kapłana w starożytnym Egipcie (i jak wiadomo, Goa'ulda
Ceną za to, jest najstraszliwsza kara - pogrzebanie żywcem wraz ze śmiertelnie niebezpiecznymi skarabeuszami. Pogrzebany miał być do końca świata, ale oczywiście na wskutek głupoty ludzkiej zostaje uwolniony i rozpoczyna swoją zemstę, oraz próbę ożywienia zmarłej ukochanej..
Klimat filmu przypomina nieco film Gwiezdne Wrota. Mowa tutaj o poczuciu spektakularności i wielkości dawnego państwa egipskiego; w drugiej części "Mumii" przesyt efektów specjalnych niestety już przysłonił owo poczucie "starożytności".
Co jeszcze? Sporo dobrego humoru, niezgorszych efektów specjalnych i akcji...
W filmie mamy sympatyczny akcent z SG-1 - pojawia się Kasuf

Logowanie »
Rejestracja









