Witani jesteśmy powtórką tego, co wydarzyło się w odcinkach 4x21-22, czyli absolutnie nic niewiadomo. Następnie przez kilka minut nie mamy pojęcia co się dzieje, i tak właściwie jest do końca odcinka...
Miejsce: początkowo wydaje się, że jest to system stworzony na podobieństwo Tarn-Vedry, jednak końcowe słowa Dylana znaczą, że rzeczywiście jest to stara stolica Commonwealthu
Z dialogów wynika, że od czasu do czasu pojawiają się przybysze, którzy później znikają. Wszystko przez Route of Ages. Tak robi tez jeden z Paradigm'ów. Jego "laboratorium" to jedna wielka zagadka - ordery vedrańskie, makiety Andromedy i Slipfightera. Wszystko nie trzyma się kupy...
Aby jeszcze bardziej wszystko zagmatwać, to zauważcie że po upadku na początku Dylan traci przytomność, jest bez kurtki. Kiedy budzi się w otoczeniu starego kurtkę ma. Błąd czy jakiś znak?
Jedyne co pewne to Rhade - trafił na planetę na 9 miesięcy przed Dylanem, w tym czasie narastał w nim gniew, powodowany stratą kobiety, którą kochał... Ale wygląda, że po dostaniu porządnego wycisku od Dylana jest w stanie się pozbierać.
Oceny nie ma, ponieważ w głowie mam jeden mętlik. Może wydarzenia z 5x01 będą wyjaśnione dopiero w 5x22, kiedy to wszyscy będziemy bić pokłony nad genialnością twórców? Tak czy inaczej odcinek schizo

Logowanie »
Rejestracja











