2x01
Udany odcinek.
Mnóstwo smaczków w tekstach i dowcipach o których wspominał powyżej m in cliffhanger :
-- jak Bill uczący swoją 17letnią wampirkę Jessice Hamby recyklingu

, czy też ich wspólne mieszanie Tru B.
-- czy Jason z kościołem baptystów Marlboro
-- albo rozmowy Lafayette z tym drugim uwięzionym jak "...My ass is magnetic now...." "....I pray to God, you ain't the last motherfucker I meet before I die...."
-- albo jak Maryann powiedziała do młodego Sama ".....Baby boy, you're not the only one who's special in this world...."
..... i jeszcze sporo innych aż ciężko spamiętać.
O albo panienka próbująca wyrwać Jasona w barze, potem świetnie załatwiła jego kumpla.

Jak już jestem przy Jasonie to nie kupuję tego jego nawrócenia, to kolejna zachcianka małego chłopca, która napędzana słomianym zapałem szybko się ulotni, mam nadzieję. Mimo, że dostał "znak od Boga" z tym czekiem to jak tylko zobaczy, że "wielebny" Steve Newlin będzie chciał go doić z kasy to liczę, że przejrzy na oczy. Co my już widzieliśmy kiedy gościu na stwierdzenie Jasona, że chyba nie będzie go stać walnął : ".....Wiem, że to trudne ale zbawienie nie ma ceny....." LOL typowy naciągacz. Ale podobało mi się jedno zdanie Newlina które powiedział w czasie tej debaty z przedstawicielką wampirów Nan Flanagan : "....It's a beautiful,
sunny morning in America, Miss Flanagan.
I wish you were here...."

Normalnie nie mogłem ze śmiechu.

Ona też mu się dobrze odgryzła.
Tradycyjnie matka Tary delikatnie mówiąc wnerwiająca, Tara na razie widzę ma murzynka w głowie więc nie widzi ,że Maryann coś knuje , a do tego to Sam mógłby ją przed nią ostrzec, bo jakoś nie pamiętam aby to zrobił.
Zobaczymy jakie problemy sprawi Billowi w kolejnych odcinkach Jessica, kiedy Tara połapie się co wokół niej się dzieje, kiedy również Jason wróci do "normalności" i czy nowa kelnerka Sama to normalny człowiek czy również jedna ze "specjalnych".
A końcówka jak Eric miotał tym gościem jakby był lekki niczym gazeta, to robiło niezłe wrażenie.
ps. czy to tylko ja miałem takie wrażenie w pierwszych jakiś 10-15 minutach w wypowiedziach było bardzo duże natężenie wszelakich "faków" ?
Później płaczą niektórzy, że przypadkowo spojrzeli i mają pretensje...
To po co wchodzą i czytają temat skoro odcinka nie widzieli.
Użytkownik biku1 edytował ten post 24.08.2009 - |21:08|