Danny Bryant żołnierz wracający z Iraku zdradzony przez żonę zaszywa się w hotelu, w którym spotyka ochroniarza Hillera. Wspólnymi siłami postanawiają wziąć w swoje ręce sprawiedliwość, która dawno została zapomniana. Policja przymykająca oko na przestępców posiadających większe prawa od swoich ofiar, bandyci bezprawnie prowadzący przestępcze procedery stają się celem małej grupki z pozoru szarych ludzi wtapiających się w tłum. Do Bryanta przyłącza się pracownik jednej z londyńskich korporacji Dekker poniewierany przez szefa i miejscowych huliganów oraz prokurator Munroe, któremu bandyci zabijają żonę i nienarodzone dziecko.
Bohaterowie podejmują swoją krucjatę, wspierani przez policjanta Lewis'a wyruszają na ulice po sprawiedliwość i szefa organizacji przestępczej Manninga, który wydał rozkaz zabicia żony Munroe'a.
Oprócz ciekawej fabuły film posiada również doborową obsadę Sean Bean, Bob Hoskins, Lennie James. Chociaż niektórym pewnie może wydać się nudny to jednak przy odpowiednim podejściu można wyciągnąć z tego filmu jakiś morał.
Jedyne co mi nie pasowało to rola Lennie'ego Jamesa. Jak widać łatwo udać stereotypom i po tym jak widziałem go w Saharze i Jericho ciężko przywyczaić się do cichego i niezbyt odważnego prokuratora.
Naprawdę warto obejrzeć.
Outlaw (2007)
Rozpoczęty przez
Tom_Logan
, 17.03.2009 - |21:47|
1 odpowiedź w tym temacie
#1
Napisano 17.03.2009 - |21:47|
don't try
#2
Napisano 17.03.2009 - |22:22|
No nie ładnie mój drogi za niezastosowanie się do reguł tego topicu a dokładnie tego punktu :
"....- napisać tytuł bez błędów i z datą "ukazania się"..." Dostaniesz warna a poza tym bana na posty na najbliższy miesiąc.

A jeśli chodzi o film to jako, że dawno go już oglądałem to pamiętam jedynie jakąś taką ogólnie ponurą atmosferę ale jak zawsze przyjemnie ogląda się Seana Bean, na ekranie. Tym bardziej, że facet zazwyczaj ma takie niejednoznaczne role.
"....- napisać tytuł bez błędów i z datą "ukazania się"..." Dostaniesz warna a poza tym bana na posty na najbliższy miesiąc.
A jeśli chodzi o film to jako, że dawno go już oglądałem to pamiętam jedynie jakąś taką ogólnie ponurą atmosferę ale jak zawsze przyjemnie ogląda się Seana Bean, na ekranie. Tym bardziej, że facet zazwyczaj ma takie niejednoznaczne role.
Użytkownik biku1 edytował ten post 17.03.2009 - |22:25|
Głupiec narzeka na ciemność , mędrzec zapala świecę.
Dużo ludzi nie wie, co z czasem robić. Czas nie ma z ludźmi tego kłopotu .
RIP BSG, Caprica
RIP Farscape
RIP Babylon 5
RIP SG-1, SG-A, SG-U
RIP SAAB, Firefly
RIP ST: TOS, TNG, DS9, VOY, ENT
Dużo ludzi nie wie, co z czasem robić. Czas nie ma z ludźmi tego kłopotu .
RIP BSG, Caprica
RIP Farscape
RIP Babylon 5
RIP SG-1, SG-A, SG-U
RIP SAAB, Firefly
RIP ST: TOS, TNG, DS9, VOY, ENT
Użytkownicy przeglądający ten temat: 2
0 użytkowników, 2 gości, 0 anonimowych

Logowanie »
Rejestracja







