"Iron Man" to historia miliardera, przemysłowca i genialnego wynalazcy Tony’ego Starka (ROBERT DOWNEY JR.), szefa Stark Industries, głównego dostawcy broni dla rządu USA. Beztroski styl życia Tony’ego zmienia się na zawsze, kiedy po testach przeprowadzanych z nową bronią, jego konwój zostaje zaatakowany, a on sam porwany przez rebeliantów. Ranny od pocisku, który utkwił w pobliżu serca, Tony zostaje zmuszony do skonstruowania potężnej broni dla Razy (FARAN TAHIR), tajemniczego przywódcy rebeliantów. Nie zważając jednak na żądania porywaczy, Tony wykorzystuje swój intelekt i geniusz, aby skonstruować zbroję, która utrzyma go przy życiu i pomoże w ucieczce. Po powrocie do Ameryki, Tony stara się dojść do ładu ze swoją przeszłością i przysięga, że jego firma Stark Industries będzie się teraz rozwijać w zupełnie nowym kierunku. Mimo oporu Obadiaha Stane (JEFF BRIDGES), swojej prawej ręki i jednego z szefów firmy, który przejął nad nią rządy podczas jego nieobecności, Tony spędza całe dnie i noce w warsztacie, pracując nad konstrukcją zaawansowanej technologicznie zbroi, która zapewni mu nadludzką siłę i ochroni przed atakami.
źródło: Filmweb
A jak jest w rzeczywistości? Jest dobrze, a nawet bardzo dobrze. Korzystając z weekendu majowego postanowiłem się wybrać na ten film do kina. I nie żałuję ani złotówki. Spokojnie mogę powiedzieć, że jest to jedna z najlepszych ekranizacji komiksu. A widziałem już ich sporo. "Iron Man" nie jest patetyczny ("Spiderman"), nie ma dłużyzn ("Superman"), nie ma nudnej fabuły ("F4") i nie jest za poważny ("Batman").
Cięty humor to chyba największy atut tej produkcji. Robert Downey Jr. wczuł się w rolę Tonego Starka i podszedł do sprawy z należytym dystansem rzucając sarkastyczne docinki tu i tam. Akcja toczy się w niezmiennym, szybkim tempie a piękna Gwyneth Paltrow nie pozwala nam oderwać oczu od ekranu

Muzyka i efekty specjalne też nie zawodzą. Jedynie do czego mógłbym się doczepić to wymieniłbym głównego przeciwnika. Nie, żeby był zły, ale lubię różnorodność. W filmie pojawia się raczkująca organizacja SHIELD i może ten wątek historii rozwinie się w drugiej części?
W każdym razie szczerze polecam i z radością obejrzę "Iron Mana" drugi raz na TV czy kompie.