Stosunek do Anime
#1
Napisano 09.02.2006 - |22:17|
#2
Napisano 09.02.2006 - |22:46|
Co prawda troche przesadziąłes pisząc o samurajach i wielkookich dziewicach ale niewiele
Zresztą moja ulubiona anime to Ghost in The Shell, która niewiele ma wspólnego z samurajami poza krajem.
Inna z moich ulubionych to Full Metal Alchemist - że też musiał sie skonczyć ale podobno ma wyjść dalsza część tej świetnej animki - też ma niewiele z samurajami wspólnego tu to chyba można się doparzyć podobieństwa w tym iż twórcy pochodzili z japoni.
Niestey naruto jeszcze nie widziałem leży przyniesiona od kumpeli i czeka na koniec sesji i miejsce w kolejce na obejrzenie (ew miejsce na dysku)
ogólnie polecam anime świetne są serie komediowe :] np:
- Full Metal Panic
- They who hunts elfs (nie wiem czy dobrze to napisałem)
#3
Napisano 09.02.2006 - |22:48|
BSG s04e10 - "Oh, Earth...hmm we got frakked out"
#4
Napisano 10.02.2006 - |09:25|
Co ciekawe. Japończycy chyba lubią wpadać w przeciwności. Robią albo bardzo romantyczne filmiki, albo krwiożercze filmy. Ale niech im tam. Są dobrzy w tym co robią.
My tylko decydujemy, jak wykorzystać dany nam czas"
Gandalf - Drużyna Pierścienia
#6
Napisano 10.02.2006 - |11:54|
#7
Napisano 10.02.2006 - |13:47|
Ale jesli ktos chce obejrzec cos dobrego z tego gatunku to polecam Vampire Hunter D (ta nowa wersja bodajze z 2003 roku). Jak ktos lubi romantyczne i wzroszajace historie to polecam wszystko Miyazkiego.
Kiedys lubilem dragon ball ogladac, naruto nie ogldalem ale mange widzialem
nie zrobila na mnie wrazenia pewnie dlatego ze podobna koncepcyjnie do dragon balla.
Jak mialem 12 lat lubilem Sailor Moon a najbardziej to jak sie w czarodziejki zamienialy, a ostatnio dorawlem takiego hentaja co robi sobie jaja z Sailorek. Jak na bohaterki hentaia przystalo jak sie zmieniaja w czarodziejki to nic nie maja do ukrycia :P
Użytkownik SiLenT edytował ten post 10.02.2006 - |13:48|
Greed is eternal.
#8
Napisano 10.02.2006 - |17:39|
#9
Napisano 10.02.2006 - |18:14|
I to takie same uogulnienie jak stwierdzenie że anime to pokemony .To z Samurajami i dziewicami, to bylo swego rodzaju uogolnienie. Ale niekture bajeczki sa naprawde smiechowe tutaj polecami "ebichu".
A propo Pokemonów - tak dla ciekawości , proponuje obejżeć kawałek orginalnego Pokemona i porównać to z tym co pokazywał nam Polsat - są naprawde ciekawe różnice
A co do bajeczek . Jest wiele anime , których bym nie nazwał bajeczkami - tylko zwykłymi filmai , wykonanymi tą techniką , ponieważ inaczej nie dało się opowiedzieć historji .
Co najmiej pozytywne . Co prawda nie nazwę się Otaku anime , no ale mogę sie uważać za fana anime ( a w szczególności sci-fi ).Jaki jest wasz stosunek do Anime?
Z drugiej strony nie ma co się dziwić , ponieważ wiekszosć z nas byłą w dzieciństwie "karmiona " anime - naprzykłąd oglądając takie pozycje jak - Załoga G (niewiek kto pamięta ) , Pszczułka Maja (mało kto w to wierzy , ale ja mam na płycie orginalny opening do Maji ) , czy też sporo pużniesze Bajki Ezopa .
A jeżeli byście chcieli abym polecił jakieś pozycje , to starczy tylko słowo i ...
#10
Napisano 10.02.2006 - |20:55|
#11
Napisano 11.02.2006 - |18:16|
wymieniliście sporo tytułów ale wszystkie bardzo popularne, ja natomiast polece coś mniej znanego:
Yami to Boushi to Hon no Tabibito
RahXephon
Hunter X Hunter
Great Teacher Onizuka
Genshiken
GetBackers
Gantz
Chrono Crusade
Air
część tytułów bardziej znana a część mniej, tak czy siak polecam, w tych tytułach jest całkiem niezły przekrój przez różne style i rodzaje anime.
#12
Napisano 11.02.2006 - |20:05|
Ps. Chętnie bym coś zadobył, wioęc proszęo jakieśinfo nna PM.
My tylko decydujemy, jak wykorzystać dany nam czas"
Gandalf - Drużyna Pierścienia
#13
Napisano 16.02.2006 - |01:28|
Teraz anime stało się tasiemcowate, nudne i schematyczne. Największym bezsensem są dla mnie Naruto i spółka. Naprawde nie rozumię osób, które się tym zachwycają zwłaszcza starszych. Spoko, jest w tym jakiś klimat kiedy postać krzyczy jakiś okrzyk i atakuje, jeszcze tym bardziej jest super kiedy ktoś grywa na konsoli w gierki tego typu, ale bez przesady, żeby robić z czegoś takiego hit... Coś poważniejszego, a nie dla dzieci o dzieciach, które pomimo wszystko muszą zwyciężyć, jeszcze powtarzane schematy z Dragon Balla, który natomiast zapożyczał ze starszych tytułów... w ogóle sobie wyobraźcie te postaci w realu 15 latki...
Co do dobrych anime to zawsze lubłem obejrzeć anime, w którym mogę się nieźle pośmiać typu Ebichu, Tank Dominion Police.
Szkoda, że już się nie robi dobrych anime...no poza wyjątkami naprawdę ale to narpawdę rzadkimi takimi jak Vampire Hunter D niedługo odnowione Hokuto no Ken. No cóż czasy kiedy się oglądało anime na kasetach były moim zdaniem najlepsze. Jeżeli miało się jakieś anime to czuło się ten klimat, miało się nie wiarygodną frajdę z tego, że ma się jakis tytuł, jeszcze jeżeli miało się okazje pogadać o tym z kimś to tym bardziej się nakręcało na oglądanie. Anime było czymś w rodzaju undergroundu tylko 2-3 osoby w okolicy oglądały anime, a ty byłeś wśród nich. Mogłeś wieczorem się spotkać i porozmawiać. Zamówić coś na spółę., Teraz wszystko stało się ogólno dostępne i bardzo komercyjne, jest tego za dużo o wiele za dużo...a najgorsze jest to, że wszystkie wydawnictwa straszliwie wydają tytuły pod publikę 12-15 latków i to jest najgorsze.
Zastanawiam się czy ktoś z forum wie o co mi w tym wszystkim chodzi i ma podobne zdanie. W żadnym wypadku nie atakuje fanów Naruto czy innych nowych tytułów, mówię po prostu, że nie odczuwam tego samego klimatu co 6-8 lat temu kiedy zaczynałem przygodę z anime.
Co najmiej pozytywne . Co prawda nie nazwę się Otaku anime , no ale mogę sie uważać za fana anime ( a w szczególności sci-fi ).
A kto to Otaku? Jeżeli oglądasz anime, albo oglądałeś to już jesteś/byłeś otaku bo ci się to podobało i oglądałeś. Nie trzeba mieć gór płyt z anime i nie wiem ilu obejrzanych odcinków jakiegoś tasiemca, żeby być jego fanem czyli otaku.
Użytkownik Slide edytował ten post 16.02.2006 - |01:30|
#14
Napisano 16.02.2006 - |10:36|
A kto to Otaku? Jeżeli oglądasz anime, albo oglądałeś to już jesteś/byłeś otaku bo ci się to podobało i oglądałeś. Nie trzeba mieć gór płyt z anime i nie wiem ilu obejrzanych odcinków jakiegoś tasiemca, żeby być jego fanem czyli otaku.
Obi-emu raczej chodziło o stereotypowego otaku, przedstawionego między innymi w "Otaku no video".
A co do nowo wydawanych serii to znajdzie się kilka naprawde fajnych w których szklanka nie spada przez 3 odcinki (tak uderzam tu do Naruto).
Moim subiektywnym zdaniem tytuły nowe godene polecenia to:
- Full Metal Panic TSR
- Jigoku Shoujo
- Karin
- Full Metal Alchemist The Movie
Ktoś ma może jeszcze jakieś typy nowości? :>
#15
Napisano 16.02.2006 - |15:38|
Co wiecej, uwazam go za szczyt kiczu i brzydoty. Obrzydliwa animacja, obrzydliwe narysowane pastacie - jednen wielki gniot bezguscia.
Wychowałem się na perfekcyjnych animacjach Disneya, wrazliwosci kina animowanego Rosjan oraz troszke Czechow i Słowaków. I to, co zaczelo do Polski docierac od lat 80tych jest dla mnie wstrętne.
Anime - to w swiecie kina animowanego dla mnie taki odpowiednik muzy z remizy strazackiej w swiecie muzyki klasycznej.
Chała. Smieci. Strata czasu. Szkodliwe dla mózgu :/
#16
Napisano 16.02.2006 - |16:17|
Wychowałem się na perfekcyjnych animacjach Disneya, wrazliwosci kina animowanego Rosjan oraz troszke Czechow i Słowaków. I to, co zaczelo do Polski docierac od lat 80tych jest dla mnie wstrętne.
Anime - to w swiecie kina animowanego dla mnie taki odpowiednik muzy z remizy strazackiej w swiecie muzyki klasycznej.
Chała. Smieci. Strata czasu. Szkodliwe dla mózgu
Z kolei ja nieznoszę animacji Disneya. Bajki kiepsko narysowane i tylko dla dzieci.
Może nie natrafiłeś na coś dla siebie. Anime jest bardzo rozległe.
Też lubie poważniejsze rzeczy i zdecydowanie nie tracę przy tym czasu tylko się delektuje.
Polecam: Ghot in the Shell, filmy i seriale,
Cowboy Beebop i Grobowiec Świetlików.
#17
Napisano 16.02.2006 - |16:39|
Zgadzam się z tobą dzisiaj brakuje tego klimatu, zresztą ze wsztkim jest już tak dawniej jak się wypożyczyło raz na jakisz czas kasete Video (jak to dziwnie brzmi nieprawdaszNo cóż czasy kiedy się oglądało anime na kasetach były moim zdaniem najlepsze. Jeżeli miało się jakieś anime to czuło się ten klimat, miało się nie wiarygodną frajdę z tego, że ma się jakis tytuł, jeszcze jeżeli miało się okazje pogadać o tym z kimś to tym bardziej się nakręcało na oglądanie. Anime było czymś w rodzaju undergroundu tylko 2-3 osoby w okolicy oglądały anime, a ty byłeś wśród nich. Mogłeś wieczorem się spotkać i porozmawiać. Zamówić coś na spółę., Teraz wszystko stało się ogólno dostępne i bardzo komercyjne, jest tego za dużo o wiele za dużo...a najgorsze jest to, że wszystkie wydawnictwa straszliwie wydają tytuły pod publikę 12-15 latków i to jest najgorsze.
Prawo Clarke'a
#18
Napisano 16.02.2006 - |18:54|
Niewiem co oglądałeś , ale styli animacji jest co najmiej tyle co animatorów .Co wiecej, uwazam go za szczyt kiczu i brzydoty. Obrzydliwa animacja, obrzydliwe narysowane pastacie - jednen wielki gniot bezguscia.
Biorąc pod uwagę że studio Disneya "wypożycza" japońskich magaków od dobrych 20 lat . Może powinieneś dokładniej oglądać listy płac w tych produkcjach - albo zmienić podejście do Disneya .Wychowałem się na perfekcyjnych animacjach Disneya, wrazliwosci kina animowanego Rosjan oraz troszke Czechow i Słowaków. I to, co zaczelo do Polski docierac od lat 80tych jest dla mnie wstrętne.
A tak z ciekawości , co do animacji Rosjan , Czechów i Słowaków , bo jakoś nic z tego nie pamiętam (poza Rumcajsem - ale to jeszcze było czechosłowackie ) - może podał byś kilka tytółów ??
#19
Napisano 16.02.2006 - |19:07|
Ale jak tak pamięcią sięgam i przypominam sobie jak wyglądała kreska w tych bajkach to nie jestem dokońca przekonany czy była na wyższym poziomie niż kreska w anime z tamtych lat...
Tak porównując:
rosyjskie: "Wilk i zając" - grube kontury postaci, płaskie kolory...
japońskie: "Ranam 1/2" - grube kontury postaci, płaskie kolory...
taki urok tamtych czasów... ale mimo wszystko płynność animacji wg mnie jest lepsza u japończyków...
Użytkownik Thomass edytował ten post 16.02.2006 - |19:08|
#20
Napisano 16.02.2006 - |19:59|
Jak ja mogłem zapomnieć . Aż głupio - tymbardziej że krecika sciągałem jakiś czas temu mojej chżeśnicy (tylko że go nie oglądałęm ) .Ja pamiętam "Wilka i Zająca" (Nu pagadi zajec...) z rosyjskiej animacji, a z czechosłowackiej to kukiełkowych "Sąsiadów", był jeszcze "Krecik"...
Po cześci masz rację , ale Wilk i zająć jest nieco starszą bajką niz Ranma . Tu jako porównania powinieneś użyć raczej Bajek Ezopa .rosyjskie: "Wilk i zając" - grube kontury postaci, płaskie kolory...
japońskie: "Ranam 1/2" - grube kontury postaci, płaskie kolory...
Użytkownicy przeglądający ten temat: 1
0 użytkowników, 1 gości, 0 anonimowych

Logowanie »
Rejestracja












