Tym razem nie wojskowi a cywile z jakiegoś tam kościoła, chcący szerzyć dobroć, pomagać uciśnionym itd. itp., tym razem w Birmie...
Oczywiście nie słuchają się Rambo, by tego tam nie robić... no i teraz nasz bohater musi ich ratować... byłbym zapomniał, na terenie zajętym przez wojska, co mordują wszystkich...
To tyle jeśli idzie o fabułę. reszta to właściwie akcja. A ta nie wypada tak źle. Rambo się zestarzał, co widać - mniej go na ekranie niż poprzednio. A i mniejsza ilość broni przechodzi przez jego ręce...
W filmie nie podobają mi się dwie rzeczy:
1. Snajper i jego snajperka... sądząc po kształcie, i uszkodzeniach, wygląda to na broń w dystansie powyżej 1km, do tego przypomina mi kilka karabinów przeciwpancernych - jednym słowem, nie jest to broń do walki w zalesionym terenie.
2. Odpadające kończyny - ilość latających części ciała przypomina gorsze filmy o wampirach - twórcy tu chyba przesadzili...
Największy minus - nie wiem do jakiej armaty posadzili tym razem Rambo, albo brakowało mi M60
A film polecam każdemu, kto tęskni za Rambo

Logowanie »
Rejestracja









