Wtedy wpadłem na pomysł, by założyć ten temat, czyli Atlantis-zrób to sam (trochę sie wahałem, czy rzecz nie powinna być w technologii, ale chyba tutaj jest lepiej).
A wiec-Atlantis. Co by tam zmienić, co dodać? Ja odczuwam niedosyt zaawansowanych technologii w powszechnym użyciu. Bo jak na razie, po 4 latach, wygląda na to, że pradawni to tacy troszeczkę sprytniejsi ludzie z XXI w i tylko tyle. Mamy z jednej strony popisy technologiczne w ich wykonaniu-osłony, drony, hipernapęd, ZPM, o Wrotach nie wspominając. Ale z drugiej strony-jakiś totalne badziewie. wajchy do uruchamiania generatorów lub dźwignie wrót hali skoczków, jakieś szyby wentylacyjne i tak dalej, nie wspominając o permanentnym braku inteligentnych urządzeń czy czegokolwiek co by było technicznie zaskakujące a nie dotyczyłoby rzeczy wielkich, jak wysadzanie systemu gwiezdnego (chociaż i tutaj nie ma nic odkrywczego).
Wielu wizerunek pradawnych w SGa rozczarował. Co prawda z jednej strony można serial usprawiedliwiać i tłumaczyć, ale w ciągu 4 sezonów jednak trochę już oczekiwań się nagromadziło i nie wygląda na to, że mają się ziścić. Wizerunek Pradawnych został odczarowany do tego stopnia, że ja na przykład piszę ich już z małej "p", bo raczej na więcej nie zasługują.
Zacząłem więc się zastanawiać, jakie rozwiązania techniczne można by pokazać w serialu, a które spowodowałyby, że widzowie otworzyli by oczy z zdumienia, albo chociaż kiwnęli głowami z uznaniem "No tak, przecież to Pradawni"
1. Na pierwszy ogień idzie samo miasto, a raczej jego powłoka. Z okazji odcinka "Quarantine" zapytałem, dlaczego miasto ma szyby wentylacyjne, a nie ma ścian, które by "oddychały", inteligentnie reagując na warunki wewnętrzne i zewnętrzne? Rozprzestrzenianie gazów i ich filtracja oraz neutralizacja poprzez ściany jest rozwiązaniem lepszym technicznie, niż kanały i systemy klimatyzacyjne. Miasto byłoby wtedy konstrukcją zbliżone do żywego organizmu i reagowałoby tak, jak on, choć nie musiałoby mieć świadomości. Po prostu-gdzieś brakuje tlenu, to miasto go dostarcza przez pory w ścianach. Gdzieś jest za gorąco lub za zimno-ściany się nagrzewają lub ochładzają, gdzieś jest za dużo dwutlenku węgla-odprowadzają i przemieniają. No i przy okazji mogłyby działać przeciwko drobnoustrojom i wcinać kurz
Kolejna rzecz to wytrzymałość miasta. Co prawda powiedziano, że jest ono raczej kruche, ale W odcinku 4x01 musiałem przyjąć bez szemrania, że małe mikrometeory są w stanie podziurawić je jak sito. Dziwi jednak fakt, że z drugiej strony, pradawni nie mieli problemu w zbudowaniu setek tysięcy Wrót, które są w stanie w pomyślnych warunkach przetrwać wybuch nuklearny w bliskiej odległości. Skoro pradawni nie mieli problemu w zbudowaniu materiału mogącego energię pochłaniać i magazynować, dlaczego niezastoswali tej technologii do budowy Atlantis? Taka powłoka zwiększyłaby wytrzymałość na ostrzał. W takiej technologii powinno się też budować pancerze okrętów.
Jeśli materiał, z jakiego zbudowano by Atlantis byłby "inteligentny", jak to się tera zmówi w reklamach, i był w stanie modulować warunki wewnętrzne, a powłoka zewnętrzna mogłaby pochłaniać i magazynować energię, następny pomysł się pojawia-niech miasto jako dodatkowego źródła energii używa wszelkiego rodzaju sił, jakie na nie oddziałują. Wieje wiatr-pochłaniamy energie kinetyczną. Są fale-pochłaniamy energie. Są wyładowania-pochłaniamy. Jest ładne słoneczko-pochłaniamy. Promieniowanie-pochłaniamy. Pochłaniamy i magazynujemy, w ścianach albo przesyłamy do jakiejś bateryjki. Coś jak pasywny tłumik inercyjny przy okazji-coś przydatnego, jeśli weźmiemy pod uwagę, jak wysokie są wieże Atlantis, a nie wygląda na to, by się pod wpływem wiatru odkształcały. Takie rozwiązanie, fantastyczne jeśli chodzi o poziom technologii, powodowałoby na przykład, że impet uderzenia meteorytu w pobliżu miasta nie zagroziłby mu zbytnio, gdyż konstrukcja byłaby w stanie pochłonąć energię.
Ktoś mógłby skrytykować i zapytać, po co się tak męczyć, skoro miasto mogłoby zostać tak zaprojektowane, by dopasowało się do warunków morza, fal i wiatru, bo po co walczyć z takimi siłami? Ale my mamy do czynienia z dumnymi, niesamowitymi pradawnymi-więc czemu nie zrobić, by miasto było statycznym pochłaniaczem energii? Przy okazji można by odciążyć ZPM.
Takie techniczne hokus-pokus pozwoliłby też na początku serialu w prosty sposób zasilać miasto generatorami naquadaah, jednocześnie nie denerwując ludzi tym, że mamy magiczne wtyczki, które zawsze do wszystkiego pasują-wystarczyłoby albo podłączyć żabki do rogu pomieszczenia, albo odsłonić reaktor, by walił promieniowaniem bezpośrednio w ściany, które by go pochłonęły i zmagazynowały.
2. Pomysł numer dwa jest banalny. Widzieliście wnętrza Atlantis? A feee. Aż trudno uwierzyć, że przez miliony lat pradawni ich nie zmienili. A może jednak? Kto powiedział, że należy żyć w środowisku statycznym? Wyobraźmy sobie, że nasza ekipa przybywa pierwszy raz do Atlantis i nie zastaje tam nic, oprócz paru konsol. Poza tym-puste pomieszczenia. Dopiero aktywacja miasta a spowdwałaby, że pokazałyby się meble, krzesła, łóżka i tak dalej-zgodnie z oczekiwaniami i archetypami kształtującego. W każdym pomieszczeniu byłby interfejs mózgowy, który odbierałby myśli bezpośrednio, albo po dotknięciu dłonią, jeśli ktoś słabszy byłby-i voila! kształtujemy sobie mieszkanko do woli.
3. Następny pomysł to też banał, w dodatku dosyć subiektywny. Na przyład-dlaczego pradawni mieliby korzystać z ekranów? Jeśli już muszą, nadajmy im "nieziemski" charakter. Oczywiście można nadal mieć te fajne, płaskie listewki, co to z sufitu zwisają i pokazują jakieś bohomazy, ale czy nie fajniej by było, gdyby ekrany pradawnych wyglądały jak lustro z metalu, które obraz przesyłałoby tak, że powstawałby wypukły, trójwymiarowy obraz? Dodać do tego tylko kolor i mamy rzecz lepszą, niż ekran, który jest płaski.
Tak przy okazji, czy ktoś kiedyś wyjaśnił, dlaczego holoprojektor pradawnych zużywał "gigantyczne ilości energii"? Co jest takiego energożernego w operowaniu kilkoma laserami i lustrami? Czy może działa to na innej zasadzie?
4. Kolejna mała rzecz a cieszy... Dlaczego miasto miałoby być ograniczone przestrzenią jaką zajmuje jego powłoka? dodajmy jakieś miłe zagięcia czasoprzestrzeni i zróbmy coś iście magicznego-pomieszczenia większe wewnątrz niż na zewnątrz. Oczywiście zużywałoby to energię.
5. Sztuczna inteligencja miasta-wielu by chciało, by takowa była. Akurat ja mam inną myśl-pradawni mieli wielkie, wspaniałe mózgi. Może im taki bajer nie był potrzebny i sami wszystkim zarządzali bez problemu? W każdym razie-warto przemyśleć, czy Atlantis nie powinno mieć jakiegoś AI.
6. ZPM-ja się nie zgadzam na takie jego traktowanie, to nonsens. Całkiem ciekawa dyskusja na ten temat odbyła się w dziale technologia, jeszcze go całego nie przeczytałem, bo sporo tego. W każdym razie chyba nie do zaakceptowania jest by ograniczać ZPM do miana "bateryjki", która jak się wyczerpie, to jest do wyrzucenia. Może faktycznie jest tak, że jak się ZPM za dużo obciąży, powyżej pewnej mocy wyjściowej, to on się po prostu psuje, zamyka i wyłącza, zmniejszając ilość dostępnej energii.
7. Wrota-hej, czy tylko mnie denerwuje kiczowatość tychże w Pegazie? Praktycznie jedynie, co tam zmieniono, to ich kolor oraz sposób wybierania adresu. Reszta pozostała ta sama. A ja tak tęsknię za kręceniem... Co więc sądzicie o takim pomyśle-mamy świecące symbole, jak teraz. Mamy sztywny okrąg z nimi-jak teraz. Ale za to niezależnie do siebie poruszają się "głowice" będące częścią szewronów, i one zamiatają dookoła, wybierają szybko symbole i wracają na swoje miejsce? Szczerze mówiąc nie wiem, jak to rozwiązać technicznie, ale brzmi chyba nieźle. Zawsze to jakiś sposób na to, by ocalić ten dźwięk załączania szewrona "zyng zyng"
8. Skoro przy wrotach jesteśmy-konsola wybierania na Atlantis czy w skoczkach może być taka trójkotowata, ale już te na planetach to granda. Nie różnią się niczym do tych z naszej galaktyki. A to błąd. Przede wszystkim chodzi o ich stylistykę-w SG-1 wyglądały tak, jakby stworzyli je goa'uld, chociaż to prawdą nie było (pozostałość po filmie). Tutaj, skoro goa'uld nie ma, utrzymywanie takiego wyglądu konsoli nie ma sensu i kłóci się z wyglądem miasta i placówek pradawnych. Należałoby jej nadać raczej taki "ząbkowany" kształt na brzegach, umieścić na ładnej kolumience sześciokątnej, tak by się wpisały w ogólna stylistykę pradawnych. Pośrodku sześciokątna płyta uniwersalnego symbolu początkowego, na około trójkątne symbole, jak an konsolach w atlantis (stąd to "ząbkowanie" na brzegach)
Na razie to tyle. A czy wy macie też jakieś uwagi, jak coś powinno wglądać lub działać w tym serialu, zwłaszcza po stronie pradawnych tak, by stali się Pradawnymi? Jeśli coś was zirytowało, zdziwiła was niechciana prostota rozwiązań czy ich bliskość techniczna (czyli: zero inwencji i zaawansowania)-piszcie. Jakieś techniczne bzdury i propozycje ich rozwiązania, nowe technologie, czy coś co by się po prostu przydało lub lepiej się prezentowało, bardziej "po pradawnemu".
Użytkownik Sakramentos edytował ten post 26.01.2008 - |20:47|

Logowanie »
Rejestracja









