Skocz do zawartości

Zdjęcie

Malazańska Księga Poległych


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
34 odpowiedzi w tym temacie

#1 KAYRON

KAYRON

    Plutonowy

  • Użytkownik
  • 352 postów
  • MiastoCzarnków

Napisano 04.12.2007 - |09:26|

Cały czas mnie zastanawia czy ludzie już nie czytają książek?????
Wiem,że czytają ale już nie wypowiadają się na forum.
Dobra wracamy do tematu.
Steven Erikson i jego "Malazańska Księga Poległych " to zaplanowana na 10 tomów(po dwie części u nas wydawana)epicka saga o....no właśnie o czym?
W największym skrócie o żołnierzach Imperium Malazańskiego,którzy toczą boje wszędzie tam gdzie wyśle ich Cesarzowa.
Ale... i to ale jest właśnie najważniejsze.To jest czubek góry lodowej opisu tego przebogatego świata,nie tylko w ilość ras występujących ale też bogów,ascendentów i wszelkiej maści pełnokrwistych postaci,których losy czyta sie z zapartym tchem.Nie jedną nockę się zarwało aby dowiedzieć się jak się to skończyło.
Z całego serca(ale staroświeckie stwierdzenie) polecam wszystkim tym,którzy chcą przeczytać kawał dobrej literatury fantasy.
Szczerze mówiąc dla mnie jest to najlepszy cykl fanasy jaki wogóle powstał na świecie. :lol: :lol: :lol:
  • 0
1164 rok snu Pożogi
-Dowiedz się żołnierzu,że wróg którego nam zostawiliście był kruchy.
-Ich siła jest płytka wojowniku a wiara nie zna czci.Czy pójdziecie ze mną?
-U waszego boku żołnierze.W waszym cieniu leży honor
''Malazańska Księga Poległych''

#2 Obi

Obi

    Moderator

  • Moderator
  • 3 264 postów
  • MiastoWawa

Napisano 04.12.2007 - |15:15|

Cały czas mnie zastanawia czy ludzie już nie czytają książek?????
Wiem,że czytają ale już nie wypowiadają się na forum.

Czytają . Ale niewiedzą czy pisać .

Steven Erikson i jego "Malazańska Księga Poległych " to zaplanowana na 10 tomów

Opowiadania o Koralu Brochu chyba są poza tymi 10 tomami ??

W największym skrócie o żołnierzach Imperium Malazańskiego .......... To jest czubek góry lodowej opisu

Chyba szczyt samego czubka :D . I w sumie nie o wszystkich żołnierzach , bowiem Szybki Ben przewija sie przez wszystkie tomy , tak jakby podróżował z groty do groty ( kto czytał - zrozumie ) . Poza Benem , jest kilka innych postaci , z oddziału Podpalaczy Mostów .

Szczerze mówiąc dla mnie jest to najlepszy cykl fanasy jaki wogóle powstał na świecie.

Może nie najlepszy , ale niewiele mu do tego brakuje .
No i taki drobny news :
Oprócz pracą nad kolejnymi powieściami-rozdziałami Malazańskiej Księgi Poległych autor pracuje obecnie nad trzyczęściowym serialem TV.

Dołączona grafika
Dołączona grafika

#3 Mariusz Saint

Mariusz Saint

    Szeregowy

  • Użytkownik
  • 68 postów
  • MiastoNowy Sącz

Napisano 04.12.2007 - |22:03|

Oprócz pracą nad kolejnymi powieściami-rozdziałami Malazańskiej Księgi Poległych autor pracuje obecnie nad trzyczęściowym serialem TV.


To najlepsza informacja, jaką dzisiaj poznałem.

Sam cykl po prostu wygrywa, choć miałem trudności, żeby połapać się, o co chodzi w pierwszym tomie. Na szczęście już przy drugim jako tako wiedziałem, o co chodzi i przyjemność z czytania była ogromna, teraz czytam trzeci i jest po prostu fenomenalnie, czytać koniecznie, wprawdzie nie jest to "Pieśń Lodu i Ognia", ale ten inny rejon fantastyki jest co najmniej tak samo ciekawy i dobry.
  • 0
kaminaclose.jpg

#4 Drozdz

Drozdz

    Kapral

  • Użytkownik
  • 201 postów
  • Miastośląskie

Napisano 04.12.2007 - |22:49|

Hmm cykl jest świetny - może nie najlepszy ale bardzo dobry w mojej opini

Obecnie w polszcze wyszedł druga część siódmego tomu i czyta się fajnie - ogólnie trzeba powiedzieć że przez większość cześci przewijają się postacie spotkane w pierwszej części szczególnie ze sławnego oddziału Podpalaczy Mostów - ale tyle o fabule, bo jest to duże uogulnienie

Co do cyklu o Koralu Broachu jest jakby osobnym wątkiem w tym świecie.
  • 0

#5 Vismund

Vismund

    Kapral

  • Email
  • 249 postów

Napisano 04.12.2007 - |22:57|

Czytałem na razie dwa pierwsze tomy i muszę przyznać że jest całkiem całkiem nieźle :P Chociaż do "Pieśni" trochę brakuję :P (patrz sygnatura :D). Drugi znacznie bardziej mi przypadł do gustu,pytanie do tych co czytali, czy z każdym tomem jest coraz lepiej? :P Bo nie wiem czy się szybko zabrać za trzeci ;) Heh i tak pewnie "Nawałnicy mieczy" nic nie przebije...
  • 0
"Wiiiiiiiiiiith... a HERRING!"

#6 MidMad

MidMad

    Starszy kapral

  • Użytkownik
  • 257 postów
  • MiastoSomewhereOverTheRainbow

Napisano 05.12.2007 - |13:11|

Szczerze mówiąc mi "Malazańska" jakoś nie podeszła. Może m.in. dlatego, że wolę SF... A co do Malazańskiej - przeczytałam pierwszy tom, zaczęłam drugi... i nie mogłam się zmusić do czytania dalej. Owszem, ciekawa różnorodność wątków, wiele pomysłów, ale... wszystko nie przyciągnęło mnie na tyle, żeby sięgnąć po kolejne tomy. Kilkoro spośród moich znajomych zaczytuje się w tej serii, jednak dla mnie "Pieśń lodu i ognia" jest jednym z najlepszych cykli fantasy, jakie czytałam.
  • 0

#7 Quendi

Quendi

    Chorąży sztabowy

  • Użytkownik
  • 1 731 postów

Napisano 05.09.2009 - |20:07|

Kończę właśnie pierwszą książkę ale jedyne co mi się ciśnie na usta to CHAOS.
Chyba na zbyt wielu poziomach autor chciał to napisać, do tego dziwne wynalazki w stylu groty magii i podróże w czasie których nie lubię.
Jak na razie postacie nie są za bogato opisane.

Do sagi Pieśń lodu i ognia nie ma co porównywać. Atrakcyjność walk za to nie może się równać z Salvatore i sagą Drizzita.

Duże gadające kruki kojarzą mi się z baśniami w stylu braci Grimm czyli bardzo źle.

Skończę ją i powracam do cyklu Honor Harrington, może potem powrócę.
  • 0
6 Sons of Anarchy,Californication,Supernatural,Breaking Bad,True Blood,Rescue Me,Big Love, Spartacus,Dexter,Mad Men
5 Tudors,House,Clone Wars,In Treatment,Glee,Top Gear,Archer,Justified,Louie,Big C
4 SGU,Secret Diary,Damages,Nip/Tuck,Medium,Crash,Entourage, Chuck,Dark Blue,Paradox
3 Caprica,Vampire Diaries,Weeds,Lost,In Plain Sight,Mentalist,Psych

#8 sibum

sibum

    Starszy kapral

  • Użytkownik
  • 261 postów

Napisano 06.09.2009 - |08:42|

A ja właśnie jestem w trakcie ósmego tomu Malazańskiej Księgi Poległych. I mogę z czystym sumieniem napisać, że naprawdę
warto sięgnąć po ten cykl. Z tylko jednym zastrzeżeniem: te książki trzeba czytać powoli i bardzo uważnie, starać się zapamiętywać każdą osobę (nie tylko imię, ale cechy charakteru, wyglądu itd.), każde wydarzenie (szczególnie te sprzed 100 000 czy 300 000 lat), nie opuszczać wierszy/aforyzmów/krótkich historyjek na początku kazdego rozdziału. Trzeba też się nastawić, że jestesmy od razu rzuceni na szerokie wody i zarzuceni mnogością imion, faktów, bogów, stopni wojskowych, magii (grot, twierdz, domów + innych rodzajów magii) i wielu wielu innych rzeczy.

Ale jak przez to przebrniemy, to wtedy dopiero cykl malazański pokazuje cały swój urok. Bo jesteśmy w stanie wyłapać wiele aluzji, łączyć fakty i wyciągać wnioski kto jest kim, albo kim był. Erikson lubi bawić się z czytelnikiem i zostawia w kolejnych częściach zagadki (kim jest dana osoba - np pewien pustelnik na wybrzeżu bawiący się w "archeologa", pewien wędrowiec, czy też co się stało na statku w grocie itp.) które uwazny czytelnik jest w stanie rozwiązać dużo szybciej, niż to autor wyjaśni "łopatologicznie". Natomiast osoba, lecąca z książką strona za stroną bez analizy dowiaduje się o tym np. w 7 czy 8 tomie, godzie ktoś jest nazwany wprost z imienia.

Malazańskaa Księga Poległych jest chyba najbardziej skomplikowaną pod względem konstrukcji i świata książką fantasy jaką czytałem i pod tym względem nie znam nawet innego cyklu który byłby porównywalny.

Od razu też napiszę, że czytałem bardzo dobry cykl "Pieśń lodu i ognia" i do czasu, aż nie sięgnąłem po Malazańską Księgę Poległych to był mój nr 1. Teraz "Pieśń lodu i ognia" spadła na miejsce 2., ale jest niżej od najwyższego stopnia podium tylko o 0,01%. Erikon jak dla mnie wygrywa dużo większym skomplikowaniem świata, postaci i historii, poznajemy losy jednostek i armii na przestrzeni kulkuset tysięcy lat. Martin skupia się na kilku postaciach i robi to świetnie ale z cyklu o malazańczykach miałem po prostu większą frajdę z czytania.


Podsumowanie dla tych, którzy nie lubią za dużo czytać:

Czytać Malazańską Księgę Poległych uważnie, bo im dalej w las tym większe grzyby rosną.

Użytkownik sibum edytował ten post 06.09.2009 - |08:59|

  • 0

#9 Quendi

Quendi

    Chorąży sztabowy

  • Użytkownik
  • 1 731 postów

Napisano 08.09.2009 - |18:01|

Jestem po nr 1 i powiem że dam temu cyklowi szansę ale po skończeniu cyklu Honor i może wypróbuje jeszcze cykl Czarna kompania przed powrotem do MKP
  • 0
6 Sons of Anarchy,Californication,Supernatural,Breaking Bad,True Blood,Rescue Me,Big Love, Spartacus,Dexter,Mad Men
5 Tudors,House,Clone Wars,In Treatment,Glee,Top Gear,Archer,Justified,Louie,Big C
4 SGU,Secret Diary,Damages,Nip/Tuck,Medium,Crash,Entourage, Chuck,Dark Blue,Paradox
3 Caprica,Vampire Diaries,Weeds,Lost,In Plain Sight,Mentalist,Psych

#10 KAYRON

KAYRON

    Plutonowy

  • Użytkownik
  • 352 postów
  • MiastoCzarnków

Napisano 08.09.2009 - |19:06|

Jestem po nr 1 i powiem że dam temu cyklowi szansę ale po skończeniu cyklu Honor i może wypróbuje jeszcze cykl Czarna kompania przed powrotem do MKP


Cykl "Czarna Kompania" posiada 10 tomów ale moim skromnym zdaniem najlepsze są 2 pierwsze,
(a pierwsza część to jest boska poprostu)trzeci tom ma koszmarne tłumaczenie a reszta jest do przeczytania ale bez rewelki

Użytkownik KAYRON edytował ten post 09.09.2009 - |09:02|

  • 0
1164 rok snu Pożogi
-Dowiedz się żołnierzu,że wróg którego nam zostawiliście był kruchy.
-Ich siła jest płytka wojowniku a wiara nie zna czci.Czy pójdziecie ze mną?
-U waszego boku żołnierze.W waszym cieniu leży honor
''Malazańska Księga Poległych''

#11 tystax

tystax

    Szeregowy

  • Użytkownik
  • 56 postów

Napisano 28.09.2009 - |23:40|

Pierwszy tom malazńskiej jest rzeczywiście chaotyczny. Musiałem sie zmuszać przy czytaniu go. Wydawał mi sie kiepski. Seria dopiero zaczyna wciągać przy lekturze 2 tomu który jest naprawde świetny. Wszystko staje sie pomału wyjaśniane, a takie wynalazki autora jak groty i talia smoków stają sie oczywiste i zrozumiałe. Cała fabuła łączy sie ze sobą mimo że na poczatku tego nie widać, niektóre wydarzenia stają sie jasne dopiero kilka tomów później. Erikson nie wymyśla fabuły kolejnych tomów w trakcie ich pisania, tu wszystko jest zaplanowane od początku, wszystkie linie fabularne sie przeplatają. Malazńska jest po prostu dziełem monumentalnym. Nie ma drugiego tak bogatego i złożonego świata. Eriksona można porównywać tylko z Martinem, z którym według mnie wygrywa . Książki Eriksona z tomu na tom są lepsze, u Martina odwrotnie, po za tym Erikson w przeciwieństwie do niego publikuje regularnie nowe tomy.
  • 0

#12 graffi

graffi

    Plutonowy

  • VIP
  • 423 postów
  • MiastoŁańcut

Napisano 23.01.2010 - |13:38|

Pierwszy tom wcale nie jest chaotyczny, tylko niewiele wie się świecie i dlatego może się tak wydawać. Tak myślę, że jak będę go czytał drugi raz (kiedyś mam taki zamiar, żeby sobie całą malazańską w miarę logicznie ułożyć) to wiele rzeczy wyda mi się dużo bardziej logiczne i spójne niż za pierwszym razem.
Nie zgodzę się ze stwierdzeniem, że Erikson pisze z tomu na tom lepiej - jest dość nierówny. Najlepsze z cyklu to IMHO "Bramu Domu Umarłych" i "Łowcy Kości", może jeszcze "Przypływ nocy". Najsłabsze - "Dom Łańcuchów" i "Wicher śmierci". Pozostałe try to średniaki, z miodnością rosnącą od "Myta Ogarów" (przez 3/4 książki nic się nie dzieje, ale czuć że zbliża się coś dużego i końcówka jest świetna), przez "Ogrody księżyca" do "Wspomnień lodu".
Erikson ma jeszcze 2 tomy (o ile mi wiadomo), żeby wszystko poukładać.
  • 0
In the grim future of Hello Kitty there is only WAR...

#13 selverin

selverin

    Szeregowy

  • Użytkownik
  • 28 postów

Napisano 10.02.2010 - |15:31|

przy ponownym przeczytaniu początkowych książek można odkryć sporo niezrozumiałych wcześniej rzeczy. Np. już w Ogrodach Księżyca było wspominane o Toblakai i Forkul Assailach, a w 2 tomie wśród tekstów zamieszczanych na początku rozdziałów jest tekst źródłowy o tym że do tłumienia buntu została wezwana Tavore
  • 0

#14 Quendi

Quendi

    Chorąży sztabowy

  • Użytkownik
  • 1 731 postów

Napisano 14.02.2010 - |16:40|

Bramy Domu Umarłych, jest już lepiej bardziej przejrzyście choć i tak uważam że całość powinna być prowadzona ciut czytelniej.
Część dobra niemniej porównywanie tego cyklu do Pieśni Lodu i Ognia czy nawet polskiego Pana Lodowego Ogrodu uważam za nieporozumienie.
Na razie szybka przerwa na Pana Lodowego Ogrodu tom 3 :D

Użytkownik Quendi edytował ten post 14.02.2010 - |16:43|

  • 0
6 Sons of Anarchy,Californication,Supernatural,Breaking Bad,True Blood,Rescue Me,Big Love, Spartacus,Dexter,Mad Men
5 Tudors,House,Clone Wars,In Treatment,Glee,Top Gear,Archer,Justified,Louie,Big C
4 SGU,Secret Diary,Damages,Nip/Tuck,Medium,Crash,Entourage, Chuck,Dark Blue,Paradox
3 Caprica,Vampire Diaries,Weeds,Lost,In Plain Sight,Mentalist,Psych

#15 graffi

graffi

    Plutonowy

  • VIP
  • 423 postów
  • MiastoŁańcut

Napisano 15.02.2010 - |18:41|

Źle mówić o Malazańskiej to ja nie pozwalam... ;) Cykl to na prawdę zacny, niewiele przesadzając można powiedzieć, wielki. Co nie oznacza, że nie ma wad - np. pewien odsetek papierowych postaci (ale za to są Kruppe i Iskaral Krost... Ha!)
Problem z Malazańską jest taki, że Erikson ma, jak to kiedyś powiedział znajomy, "w d.pie czytelników". Narracja jest chaotyczna z premedytacją - autor to archeolog i widać ma potrzebę, żeby czytelnik odkopywał świat niekoniecznie w najłatwiejszy i najbardziej komfortowy sposób.
Porównania z Pieśniami Lodu i Ognia nie mam, bo tych ostatnich nie czytałem (i pewnie długo jeszcze nie przeczytam - po gonieniu Malazańskiej przez 2 lata mam chwilowo dość fantasy), ale jeśli tam są krasnoludy i elfy, to automatycznie umieszczam ją poniżej MKP. Brak klasycznego instrumentarium fantasy to wielkie zwycięstwo Eriksona nad tym gatunkiem (tak wiem, nawet u Jordana też nie ma krasnoludów i elfów, tyle, że są krasnoludo-elfo-kozy i prawie-orki). Podobnie jak brak klasycznego dobra i zła. I groty. Te ostatnie przypominają w gruncie rzeczy jedno z wyobrażeń nadprzestrzeni (coś na podobieństwo tej z Babylona 5) łączącej światy (planety).
Porównywanie z Panem Lodowego Ogrodu jest absurdalne - nie widzę wspólnych płaszczyzn. Oba cykle są świetne, każdy na swój niepowtarzalny sposób. Pod względem tempa akcji i warsztatu (niestety) Malazańska rzeczywiście przegrywa, natomiast pod względem wielkości i skomplikowania świata i fabuły, zjada Pana Lodowego Ogrodu na śniadanie.

Porzucając bezcelowe porównania, mogące prowadzić co najwyżej do kłótni lub przy najmniej sprzeczki, nasuwa się natomiast następująca refleksja. Erikson, z tego co mi wiadomo, planował Malazańską na 10 tomów. Patrząc na to, co napisał do tej pory - styl, fabuła etc., zastanawiam się jakim cudem chce się zmieścić. Zostało jeszcze całkiem sporo wątków i elementów świata, które domagają się doprowadzenia do takiego stanu, żeby człowiek posiadający przeciętne zdolności poznawcze był w stanie uznać je za zakończone, a do końca jeszcze tylko 2 tomy... Żeby wspomnieć tylko niektóre - sytuacja w Malazie, Przykuty, Tavore, K'Chain Che'Male... No i o co chodzi z Nefrytowymi Gigantami (po 8 tomach nie mam idei co to jest...), albo czym na prawdę jest Azath.

Użytkownik graffi edytował ten post 15.02.2010 - |18:44|

  • 0
In the grim future of Hello Kitty there is only WAR...

#16 selverin

selverin

    Szeregowy

  • Użytkownik
  • 28 postów

Napisano 16.02.2010 - |19:09|

Do Pana Lodowego Ogrodu to sie jednak chyba nie da proównać, wiecej różnic niz podobieństw.
Za to do Pieśni Lodu i Ognia jak najbardziej sie da. Są to 2 cykle najczęściej porównywane ze sobą. Nie chodzi o tematyke i fabułe, tylko o sposób pisania, w obu jest świat duży, duża ilość bohaterów z których perspektywy jest prowadzona narracja, wielowątkowośc, skomplikowana i zagmatwana fabuła, polityczne intrygi, niespodziewane zwroty akcji.
Do grafiiego: Pieśń Lodu i Ognia to jest low fantasy, nie ma tam żadnych obcych ras ani magii, panują klimaty rycerskie. Stawiam ten cykl na równo z MKP, przegrywa tylko niesumiennością autora w wydawaniu kolejnych tomów.


Malazańska Księga Poległych nie zakończy sie w 10 tomach. Zostaną wyjaśnione może tylko głowne wątki z okaleczonym bogiem. MKP to historia bez początku i końca. Erikson i Esslemont zapowiedzieli ze dalej będą pisać w tym uniwersum po zakończeniu głównego cyklu. Erikson zapowiedział już powstanie "Toblakai Trilogy" (o Karsie i jego córkach), "Kharkhanas Trilogy" (o pierwszym mieście ciemności Tiste Andii), po za tym w między czasie ma wyjść kompendium wiedzy o świecie malazu i papierowy RPG. Oprócz tego jeszcze swoje książki pisze Esslemont, które uzupełniają główny cykl, jego Powrót Karmazynowej Gwardii ściśle związany jest z resztą cyklu, i bez niego kilka wątków w Mycie Ogarów mozna niezrozumieć.
  • 0

#17 graffi

graffi

    Plutonowy

  • VIP
  • 423 postów
  • MiastoŁańcut

Napisano 19.02.2010 - |11:07|

Malazańska Księga Poległych nie zakończy sie w 10 tomach. Zostaną wyjaśnione może tylko głowne wątki z okaleczonym bogiem. MKP to historia bez początku i końca. Erikson i Esslemont zapowiedzieli ze dalej będą pisać w tym uniwersum po zakończeniu głównego cyklu.

Mam tylko nadzieję, że utrzyma/utrzymają poziom. Na szczęście, w przeciwieństwie do pewnego polskiego pisarza fantasy, który ostatnio obwieścił, że przechodzi na emeryturę, Erikson nie sprawia wrażenia, kogoś, kto pisze wyłącznie dla kasy.
Z drugiej strony szkoda. Nie oczekiwałem rozwiązania wszystkich wątków, ale miałem nadzieję, że cykl będzie w miarę pełny, ale przy takim bogactwie wątków, to rzeczywiście raczej byłoby niemożliwe.
  • 0
In the grim future of Hello Kitty there is only WAR...

#18 Quendi

Quendi

    Chorąży sztabowy

  • Użytkownik
  • 1 731 postów

Napisano 20.02.2010 - |13:51|

Malazańska Księga Poległych 03 - Wspomnienie lodu 01 - Cień przeszłości
Niestety jak dla mnie zamiast coraz mniej ascendentów i grot, boska melasa przybiera na sile. Co więcej nie mamy tutaj skupienia się na głównych bohaterach lecz dodawanie coraz to nowych jakby podstawowych było za mało.
  • 0
6 Sons of Anarchy,Californication,Supernatural,Breaking Bad,True Blood,Rescue Me,Big Love, Spartacus,Dexter,Mad Men
5 Tudors,House,Clone Wars,In Treatment,Glee,Top Gear,Archer,Justified,Louie,Big C
4 SGU,Secret Diary,Damages,Nip/Tuck,Medium,Crash,Entourage, Chuck,Dark Blue,Paradox
3 Caprica,Vampire Diaries,Weeds,Lost,In Plain Sight,Mentalist,Psych

#19 selverin

selverin

    Szeregowy

  • Użytkownik
  • 28 postów

Napisano 20.02.2010 - |14:31|

W Malazańskiej nie ma podstawowych bohaterów. Bez przerwy pojawiają sie nowi. Bohaterowie poboczni stają sie głównymi i na odwrót. To akurat jest zaletą książki.
Na końcu książki w glosariuszu są wypisani bogowie i wszystkie groty, nowych grot nie przybywa.
W drugiej części będziesz miał dużo skupiania sie na bohaterach, szczególnie podpalaczach.
Patrząc na to jak zapisałeś tytuł czytasz e-booka, omija cie patrzenie na okropna okładke, i fajne mapki
  • 0

#20 graffi

graffi

    Plutonowy

  • VIP
  • 423 postów
  • MiastoŁańcut

Napisano 20.02.2010 - |14:48|

Niestety jak dla mnie zamiast coraz mniej ascendentów i grot, boska melasa przybiera na sile.

Jeśli dla ciebie to wada, nie czytaj dalej. Będzie tylko gorzej.

Co więcej nie mamy tutaj skupienia się na głównych bohaterach lecz dodawanie coraz to nowych jakby podstawowych było za mało.

1. Trudno powiedzieć, kto jest głównym bohaterem. No jest takich kilku. Żyją przeciętnie dłużej, niż mniej główni.
2. Kto powiedział, że książka musi skupiać się na głównych bohaterach.
3. Ilość bohaterów mniej więcej stabilizuje się w okolicach 5 tomu :D .

Uprzedzam zarzut po 2 części ("Jasnowidz") - autor zabija swoich bohaterów na pęczki w najbardziej idiotycznych sytuacjach jakie można sobie wyobrazić, niektórzy nawet giną z rąk kompletnych leszczy albo przez przypadek.
Quendi, dalej jest tylko gorzej. Jeśli ten świat i sposób narracji nie spasował ci po pierwszych 2.5 tomach, to już się to raczej nie zmieni. Szczególnie jeśli nie lubisz grot i ascendentów, bo tego jest później na prawdę sporo, poza 5 tomem, bo traktuje on o Tiste Edur, a Tiste Edur nie umieją korzystać z grot. Za to pojawiają się twierdze... Ilość rzeczy, których na dobrą sprawę się nie rozumie wcale się jakoś drastycznie nie zmniejsza.

@selverin
Przesadzasz, okładka wcale nie jest taka zła, tyle, że T'lan Imassowie nie wglądają po prostu z definicji specjalnie estetycznie. Jedyna na prawdę koszmarna okładka jest w Ogrodach Księżyca, szkoda, że nie przenieśli tej z wersji oryginalnej, która jest dla odmiany bardzo dobra.

Użytkownik graffi edytował ten post 20.02.2010 - |14:59|

  • 0
In the grim future of Hello Kitty there is only WAR...




Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych