Skocz do zawartości

Zdjęcie

Zodiac (2007)


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
5 odpowiedzi w tym temacie

#1 Halavar

Halavar

    Starszy plutonowy

  • Użytkownik
  • 637 postów
  • MiastoŚląsk

Napisano 29.10.2007 - |12:43|

Zawsze gdy mam oglądać amerykański kryminał zastanawiam się, czy mnie jeszcze coś zaskoczy w tym dość oklepanym już schemacie. Wiadomo, film zaczynamy morderstwem, policjant lub reporter przez większą część filmu zbierają dowody, rozmawiają ze świadkami, ze starannie dobranych elementów tworzą układankę, która ma ich doprowadzić do zabójcy. Jego tożsamość poznajemy pod koniec filmu, gdzie najczęściej ma miejsce zaaresztowanie ów czarnego charakteru. Czy w przypadku najnowszego filmu Davida Finchera pt. „Zodiak” jest podobnie? Na pierwszy rzut oka może się tak wydawać, lecz siła tego filmu jest pochodną wielu czynników, przez co nie można tak łatwo zaszufladkować ten obraz.

David Fincher znany z takich filmów jak „Siedem”, „Gra”, „Podziemny Krąg” czy „Azyl” tym razem postanowił uwiarygodnić swój film bazując go na motywach książek Roberta Graysmitha. Książki jak i film opowiadają historię, jaka rozpoczęła się w Kalifornii w 1969 roku, kiedy to swoją morderczą działalność rozpoczął tajemniczy człowiek zwany Zodiakiem. Zabójca ten stał sie sławny w USA nie z powodu okrucieństw jakie popełniał, czy liczbą ofiar, ale dzięki grze, jaką prowadził z policją i dziennikarzami gazety z San Francisco. Już w pierwszych kilkunastu minutach filmu widać, że reżyser filmu zabiera nas na długą, wymagającą lecz niezwykle ciekawą podróż tropem tajemniczego Zodiaka. Morderca wysyła list do gazety wraz z tajnym kodem który żąda, aby został opublikowany. Gazeta podejmuje grę z zabójcą, co nie będzie w smak policji, która wolałaby trzymać sprawę w tajemnicy. W tym momencie poznajemy czwórkę bohaterów filmu: dwóch policjantów z San Francisco oraz dwóch dziennikarzy (świetne role Roberta Downey'a Juniora oraz Jake'a Gyllenhaal'a). Obie grupy mają swój własny styl, swoje własne metody i charakter pracy, ale cel jest ten sam: zidentyfikować zabójcę, który na przestrzeni wielu lat siał postrach w Kalifornii. Zodiak stał się szybko legendą, dużo o nim pisano, opinia publiczna była z jednej strony przerażona, z drugiej zafascynowana zabójcą. Mimo iż co jakiś czas zostawiał tu i ówdzie ślady, a co rusz ktoś naprowadzał policję na trop Zodiaka, to jednak nie udało się go schwytać. Co gorsza, nawet policja po pewnym, czasie dała za wygraną, i nie angażowała już takich środków i czasu jak wcześniej. Zniechęcony obrotem sprawy Robert Graysmith (grany przez Jake'a Gyllenhaal'a), który z rysownika komiksów w gazecie staje się dziennikarzem, postanawia na własną rękę odnaleźć wielokrotnego mordercę. I właśnie od tego momentu film nabiera tempa i wyrazistości, widza zaczyna się utożsamiać z Robertem. Trzymać za niego kciuki wtedy, kiedy rozmówcy odmawiają mu, cieszyć się, kiedy znajduje informacje lub powiązania między nimi nieznane wcześniej nikomu oraz współczuć, kiedy jego pracoholizm i dążenie do prawdy coraz bardziej psują relacje rodzinne.

Zodiak przeszedł do legendy amerykańskiej kryminalistyki. Aż do dzisiaj nie wiadomo, kim był ten sprytny i nieuchwytny zabójca, który zapewne część morderstw przypisał sobie, chcąc wywołać większą panikę a jednocześnie większy respekt ze strony policji i prasy. Gra którą prowadził przez kilkanaście lat doprowadziła do wykruszania sie głównych „łowców”: obu policjantów oraz dziennikarza Paula Avery'ego. Ten ostatni popada w nałóg alkoholowy, co świetnie zagrał Robert Downey Junior, szczególnie, że jest to jego kolejna juz rola uzależnionego – poprzednio w filmie „Przez Ciemne Zwierciadło”.To właśnie m.in. bardzo dobrze dobrani aktorzy są mocną stroną tego filmu, podobnie jak klimatyczna muzyka rodem z czarno-białych kryminałów lat 40-tych. Plusem jest też duża dbałość o szczegóły, dzięki czemu widz razem z bohaterami próbuje domyślić się co planuje Zodiak, jaki będzie jego kolejny krok, a przede wszystkim kim on jest? Jednakże nagromadzenie bohaterów oraz owa zbytnia dbałość o szczegóły historii Zodiaka mogą u mniej uważnego widza spowodować pogubienie się w zawiłościach fabularnych filmu Finchera. Długość i skomplikowanie filmu powodują, że „Zodiak” jest świetnym filmem, lecz nie każdemu będzie dane to poznać.

Użytkownik Halavar edytował ten post 29.10.2007 - |12:45|

  • 0
All Lies Lead To The Truth

W oczekiwaniu na BSG "Caprica"

#2 Sharak

Sharak

    Kapral

  • Użytkownik
  • 176 postów
  • MiastoNasielsk

Napisano 22.12.2007 - |19:56|

Zwiastun był zachęcający więc poszedłem do kina, potem filmu nie odświeżałem więc niewiele już ze szczegółów pamiętam.
Ale że film był dobry to wypada na wątek odpowiedzieć.
Przede wszystkim bardzo dobrze zagrany. Tajemnica zabójcy ma swój klimat i sam nie wiem czy twórcy filmu starali się nam przybliżyć swoją teorię kto mógł być mordercą, czy może jeszcze bardziej nakręcić jego nieuchwytność i zawiłość śladów. W pewnym momencie odniosłem wrażenie, że zabójca nie był sam, tylko działało ich kilku tworząc zespół podając się pod tym samym pseudo. Nie mam też do końca jasnej oceny zabójcy: czy był on psycholem, bo załatwiał niewinnych ludzi, czy może też geniuszem, bo umiejętnie pogrywał sobie z mediami i władzą nie zastawszy nigdy pochwyconym.
Ze scen rozbawiła mnie jak w barze dziennikarze pili te niebieskie (mam nadzieję że dobrze pamiętam) drinki i kiedy wszyscy nosili plakietkę "nie jestem Avery"
A przy scence jak Robert zszedł z takim jednym gościem do piwnicy (już nie pamiętam okoliczności) przypomniało mi się jak czytałem "Milczenie Owiec"
  • 0
Bursztyn & Perła

#3 Quendi

Quendi

    Chorąży sztabowy

  • Użytkownik
  • 1 731 postów

Napisano 09.02.2008 - |13:33|

Na faktach i dobrze zrobiony jednak bez zachwytów.
  • 0
6 Sons of Anarchy,Californication,Supernatural,Breaking Bad,True Blood,Rescue Me,Big Love, Spartacus,Dexter,Mad Men
5 Tudors,House,Clone Wars,In Treatment,Glee,Top Gear,Archer,Justified,Louie,Big C
4 SGU,Secret Diary,Damages,Nip/Tuck,Medium,Crash,Entourage, Chuck,Dark Blue,Paradox
3 Caprica,Vampire Diaries,Weeds,Lost,In Plain Sight,Mentalist,Psych

#4 Alinoee

Alinoee

    Starszy szeregowy

  • Użytkownik
  • 146 postów

Napisano 12.02.2008 - |11:54|

Film jest naprawdę świetny i warty obejrzenia, przedstawia ciekawą historie (opartą na faktach) i do tego ma ekstra obsadę. Rzeczywiście na początku może zniechęcać nadmiar szczegółowości i to, że akcja rozwija sie powoli. Ale im dłużej film trwa tym jest coraz lepszy i bardziej wciąga. Dla tych, którzy łatwo się zniechęcają - radzę wytrzymać pierwsze 40 minut bo potem jest tylko lepiej. No i na pewno warto doczekać sceny w piwnicy - za to właśnie kocham kino i dobre aktorstwo:)
  • 0
I've been waiting a long time for this...

#5 waski

waski

    Sierżant

  • Użytkownik
  • 685 postów
  • MiastoMysłowice

Napisano 12.02.2008 - |16:10|

Naprawdę dobrze nakręcony i świetnie zagrany.
Mimo że jest on dość długi, i nie ma w nim zaskakujących zwrotów akcji, strzelanin, pościgów, ogląda się go z zapartym tchem do ostatniej minuty.

Warto poświęcić mu uwagę :rolleyes: 10/10
  • 0

#6 jack

jack

    Chorąży

  • VIP
  • 1 410 postów
  • MiastoPłock

Napisano 13.02.2008 - |00:40|

Naprawdę dobrze nakręcony i świetnie zagrany.
Mimo że jest on dość długi, i nie ma w nim zaskakujących zwrotów akcji, strzelanin, pościgów, ogląda się go z zapartym tchem do ostatniej minuty.

Warto poświęcić mu uwagę :rolleyes: 10/10


Owszem warto. Tu się zgadzam, ale jak dla mnie to trochę przydługi ten filmik. No ale to kwestia gustu. Atutem jet to, że nakręcono go na podstawie autentycznych wydarzeń - czego nawet amerykanie nie potrafią mocno popsuć, a wręcz robią to dobrze :)
  • 0
"Nie mamy wpływu na czas, w którym się znaleźliśmy,
My tylko decydujemy, jak wykorzystać dany nam czas"

Gandalf - Drużyna Pierścienia





Użytkownicy przeglądający ten temat: 1

0 użytkowników, 1 gości, 0 anonimowych