Skocz do zawartości

Zdjęcie

Odcinek 013 - S01E13 - The Conscience of the King


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
4 odpowiedzi w tym temacie

Ankieta: Jak oceniasz ten odcinek?? (8 użytkowników oddało głos)

Jak oceniasz ten odcinek??

  1. 10 (0 głosów [0.00%])

    Procent z głosów: 0.00%

  2. 9 (0 głosów [0.00%])

    Procent z głosów: 0.00%

  3. 8 (1 głosów [12.50%])

    Procent z głosów: 12.50%

  4. 7 (2 głosów [25.00%])

    Procent z głosów: 25.00%

  5. 6 (1 głosów [12.50%])

    Procent z głosów: 12.50%

  6. 5 (1 głosów [12.50%])

    Procent z głosów: 12.50%

  7. 4 (1 głosów [12.50%])

    Procent z głosów: 12.50%

  8. 3 (2 głosów [25.00%])

    Procent z głosów: 25.00%

  9. 2 (0 głosów [0.00%])

    Procent z głosów: 0.00%

  10. 1 (0 głosów [0.00%])

    Procent z głosów: 0.00%

Głosuj Goście nie mogą oddawać głosów

#1 ppaatt1

ppaatt1

    Starszy kapral

  • Użytkownik
  • 286 postów
  • MiastoŻary

Napisano 28.08.2007 - |17:13|

Dołączona grafika


14. 1x13 08.12.1966 - The Conscience of the King


Krótki opis:
Kirk spotyka się ze swoim starym znajomym na pewnej planecie. Idą oni na przedstawienie pewnej krupy teatralnej. W czasie trwania sztuki, kolega Kirka rozpoznaje w jednym z aktorów słynnego Kodosa egzekutora który zabił ponad 4000 ludzi 20 lat temu. Kirk nie bierze tego na serio. Kilka dni póżniej zostaje znalezione ciało jego przyjaciela. Kirk jest teraz w wielkim niebezpieczeństwie dlatego ,że jest następny na liście osób którzy widzeli prawdziwego Kodosa.......
  • 0

#2 Dżakas

Dżakas

    Plutonowy

  • Użytkownik
  • 451 postów
  • MiastoSprzed monitora.

Napisano 17.11.2007 - |20:08|

Wynudzilem sie na tym odcinku niemilosiernie. Jakos srednio do mnie przemowila fabula tego odcinka i problem zemsty w nim przedstawiony. Dosyc przewidywalny scenariusz to kolejny z minusow tego odcinka. Raczej nie wroce do niego w przyszlosci :mellow:
  • 0

#3 ppaatt1

ppaatt1

    Starszy kapral

  • Użytkownik
  • 286 postów
  • MiastoŻary

Napisano 17.11.2007 - |20:58|

Nie martw się jutro czeka Ciebie jeden z najlepszych odcinków w historii ST :D
A sam odcinek nie jest najgorszy. Są owiele nudniejsze odcinki.
  • 0

#4 Jamjumetley

Jamjumetley

    Starszy szeregowy

  • Użytkownik
  • 85 postów

Napisano 18.11.2007 - |11:53|

Mi też się tak średnio podobał - dlatego dałem tylko 5. Jakoś nie pociągają mnie w Star Trek odcinki z wątkiem kryminalnym.
  • 0
Spock: I made an error in my computations.
McCoy: Oh? This could be an historic occasion.

#5 Sakramentos

Sakramentos

    Chorąży sztabowy

  • VIP
  • 1 821 postów

Napisano 25.11.2007 - |20:23|

Rzeczywiście, odcinki "detektyw Kirk/picard/cała reszta na tropie" są najgorszymi, jakie zawsze są. Bywa.
Ten jednak porusza ciekawy problem-sumienie zbrodniarza, osąd jego czynów oraz wpływ na człowieka i jego moralność, jaki ma rozwinięta technika. kirk-cesarz gwiazd, cłąkiem trafne porównanie, zwłaszcza jeśli wie sie, jak wygląda alternatywna rzeczywistość ;)

Problem jednak w tym, że temat podęto z teatralnym zacięciem i typową dla tamtego okresu kinematografii przesadą. Jak temu daleko w wykonaniu, tekstach i aktorstwie do dzisiejszych produkcji-to nie są mile, to nie są lata świetlne, to są megaparseki... pozostałość po przekonaniu, że kino to taki teatr, tylko że łatwiej dostępny, a aktorstwo winno być wydumane, bo rzeczywistość jest jego przeciwieństwem i jest banalna. W związku z tym mamy te wszystkie tradycyjne chwyty, ujęcia i sposoby mówienia. Akurat na plus zaliczam tutaj "szekspirowski" klimat, cała ta aluzja do jego sztuk itd. Zrobiła na mnie ta patetyczna przemowa pod koniec, nad trupem Kodosa. Właśnie za ten "szekspirizm". Aż sie prosił, by nagle pokazał się Picard ;)
Tak przy okazji-przecież chyba w Federacji nie ma kary śmierci? To mu to kurde uważamy za barbarzyństwo, a proszę- XXIV stulecie wie jednak lepiej. To się nazywa postęp...
Ale idziemy dalej-"szalone lata 60-te" walą po oczach wszędzie, a wyłażą zwłaszcza z córeczki, która całym swym jestestwem krzyczy "jestem bezradna c ipą z lat 60-tych, niech mną jakiś męski samiec potrząśnie i zrobi pocałunek a'la Breżniew". Masakra. Ale to znak czasów.

Fabuła-jedyna rzecz, którą można obiektywnie ocenić (reszta to już wynik daty produkcji), pozostawia wiele do życzenia. Intryga to była żadna-może dla osób biorących w niej udział tak, ale dla widza-nie. Nudne, przewidywalne. Banalne. No i te taniuśkie chwyty z thrillerów "złowieszcza ręka" w rękawiczce pochyla się nad posiłkiem, gdy ofiara odwraca sie na 3 sekundy, by coś zrobić. Gdy patrzy z powrotem, ręki już nie ma. Pewno wyskoczyła z podłogi...
Fajne natomiast były opisy reżimu Kodosa, jego postępowanie i metody. Jakby nie patrząc-działał logicznie... Ale tego nikt nie powiedział. Uczucia przyćmiły wszystkim chyba rozum, zwłaszcza Spockowi. To aż się prosił, by Kostucha wdał się w z nim w sprzeczkę na temat moralności logiki, etyki na tel tego problemu. Tego nie uczyniono.

3 i krzyżyk na drogę.

Użytkownik Sakramentos edytował ten post 25.11.2007 - |20:26|

  • 0
"If you watch NASA backwards, it's about a space agency that has no spaceflight capability, then does low-orbit flights, then lands on moon."
Winchell Chung




Użytkownicy przeglądający ten temat: 1

0 użytkowników, 1 gości, 0 anonimowych