Napisano 26.08.2007 - |21:43|
Po długim namyśle ( kiepskie recki ) stwierdziłem że skoro juz go mam na dysku, to można obejrzeć .
Sam nie wiedziałem czego sie spodziewać , bo w zasadzie najgłośniejszy remake ostatnich lat BSG tez na samym początku zebrał kiepskie recki i w zasadzie pierwszy odcinek jakim było "33" wciągnął ludzi .
Jednak , tu , dla mnie będzie inaczej .
Może dla tego ze w pierwszych kilku minutach stwierdziłem że dali poważnie ciała z aktorem , którego wybrali na Flasha . No i w odróżnieniu od pierwowzoru , tu jest biegaczem - maratończykiem .
Mungo - sam nie wiem co myśleć , niby , po tej krótkie roli, wydaje się że aktor ok, ale wciąż przed oczami , mam "obcego" wzorowanego na chińczyka .
No i ostatnie , pewnie najważniejsze - muzyka . Queen , nagrywając soundrack, odwalił kawał niesamowitej roboty i stworzył coś , co z filmem tworzy całość . W nowym Flashu , jakiś podkład jest , z naciskiem na jakiś .
Może , jakby producenci pomyśleli i stworzyli coś , wpadającego w ucho i pamięć , jak to było przy filmie kinowym , to reszta błędów była by wybaczona ( a przynajmniej by się przymknęło oko na nie ) . A tak, coś mi sie zdaje że , zawieszą go max , po 5-6 odcinkach .
