Niech pomyśle, tworząc nowego wroga, zakładali, że wojna potrwa z nim tyle, co z poprzednim (około 5-7 sezonów) nagle dostają info, że koniec... i co i nic lecą daje zapychaczami...
Dobra, kawa naławę: zgadzam się z tobą. Też uważam, że powinno się to inaczej rozegrać. Jednak ja wiem, mam tą świadomość, że w momencie cancelu nie było już możliwości cofnięcia scenariuszy i zrobienia wszystkiego od nowa. Można było zamiast clifhengera zrobić film, a na jego miejsce wstawić "Unending", ale nie dało się już zmienić tego, co narobiono w poprzednich odcinkach, bo połowa sezonu juz została zrobiona, a ćwiartka następnego była w produkcji. Moim zdaniem twórcy zrobili to, co mogli-zrobili dobrą minę do złej gry i postanowili kontynuować historię dalej, a zakończenie przeusnąć do filmu. Z tego, co wiem, będą bazować na historii z clifhangera i motywach, na których miał się oprzeć 11 sezon. Widząc, jak poprowadzili do tej pory wątek Ori jestem spokojny o to, że nie rozwalą wszysktiego jednym pierdnięciem, lecz zrobią zakończenie z klasą-skasują samych Ori, a wyznawców zostawią. Może nawet krucjata nadal będzie trwała.
Ja już swoje zdanie na temat zakończenia SG-1 wypowiedziałem-moim zdaniem twórcy powinni jakoś nakłonić stację, by przed filmem wypuścić miniserię. Ideałem dla mnie byłoby 6 odcinków rozwiązujących bazowe wątki z Ori, przygotowujących grunt pod film. wiem jednak, że to nierealne i ostatecznie przeżyłbym miniserię 4 odicnków, co z filmem dałoby i tak pokaźna dawkę Ori i dałoby czas na naturalne zakończenie wątku i serialu. Ale twórcom albo się nie udało nakłonić do tego stacji, albo stwierdzili, że dadzą radę w jednym filmie. I chwała im za to, oby im się udało.
Poza tym-
baku dobrze gada. Miałeś inne oczekiwania-OK. Ale to nie powód, by jeździć po przyzwoitym odcinku.
Ja wiem-marzyło się takie DS9, gdzie finał miał kilka części. Ale DS9 miał ten komfort, że kończył sie wtedy, gdy twórcy chcieli, by się skończył. SG takiego komfortu nie ma.
Skoro uważasz, że 4 odcinki z Ori to przegięcie, to co byś powiedział, gdyby karmili cię tym jeszcze 4 lata?
a poza tym nie wiadomo co film wyjaśni a co nie.. ale to i tak w najlepszym wypadku - jeden film = jeden sezon - czyli co, gdzieś zgubili historię 3 letniej walki z Ori... i nam o tym nie opowiedzą.. No tak byłbym zapomniał - zapychacz lepszy jest, niż spójna historia, która doprowadzi nas do wielkiego finału (tu film), w zamian za to, mamy coś kompletnie nie dotyczące serialu, a potem rozwiązania spadające z nieba w ostatnich 2 minutach... (Ge ENTek go go)
W przeciwieństwie do Entka SG jest serialem dobrym, którego fani są wierni i go lubią, podczas gdy ENT spowodował rozłam w fandomie trekkerów i przez to, zamiast zyskiwać na popularności-tracił ją. Nawet wśród wiernych widzów. Serial był pomyłką i nikt nie miał zamiaru dawać mu szansy na "Grand Ending" w filmie kończącym chociażby główny wątek (wskażcie mi główny wątek w Entku-pytnaie za 10 punktów).
Jak pwoiediząłem-serial sie nie kończy na "Unending", lecz na "Ark of the Truth", dwugodzinnym filmie, czyli na takim 3 odcinkowcu. Razem z "Dominion" da to nam 4 odcinki na zakończenie. Myślę, że to dość, by odejść z klasą i nie ma się co pultać o to, że dostałeś odcinek z jajem, którego tak akurat się składa nie trzyma kapłan Ori.
Użytkownik Zarrow edytował ten post 18.02.2007 - |16:46|