Skocz do zawartości

Zdjęcie

The Passion of the Christ (2004)


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
67 odpowiedzi w tym temacie

#41 mmisiek

mmisiek

    B5 SuperFan

  • Email
  • 1 219 postów
  • MiastoKnurów ---> Śląsk

Napisano 10.04.2004 - |18:12|

Ale bzdury.

gulus

Que ?

To do mojego postu czy Castora ?.
  • 0
Chcesz wiedziec o jakich serialach można ze mną porozmawiac ?? Kliknij TUTAJ

Dołączona grafika

#42 gulus

gulus

    Sierżant

  • VIP
  • 757 postów

Napisano 10.04.2004 - |19:25|

Castora.
  • 0

#43 Katharn

Katharn

    Ostatni Smok

  • Moderator
  • 1 341 postów
  • MiastoWarszawa / Częstochowa

Napisano 10.04.2004 - |19:49|

Hmm - Wiesz Castor - chyba ja mam spaczone poczucie humoru (bo jak sie domyslam chciales tutaj ironizowac pod adresem Pasji) - wcale mnie to nie smieszy.
Powiem wiecej - troszke mnie zalamales. Wiecej po Tobie oczekiwalem.
Tu juz nie chodzi o krytyke filmu - Ty go wysmiewasz. Jesli film nie przypadl Ci do gustu - po jakiego diabla robic mu publiczne kesim???? Nikt Cie nie zmusza do ogladania go.

Powiem tyle - cos w tym filmie, wlasciwie nie - cos w tej historii byc musi - skoro w samej Polsce jak dotad zarobil on 9 000 000 USD. (nie wiem dlaczego ale mam wrazenie ze tylko srodki materialne do Ciebie przemawiaja - to tak po przeczytaniu twego posta).

Co do mnie to wypowiedzialem sie juz co sadze na temat Pasji. Powtarzal sie nie bede - ale zabolal mnie Twoj tekst.

Użytkownik Katharn edytował ten post 10.04.2004 - |19:54|

Gdybym mial niebios haftowane szaty,
Zlotym i srebrnym przetykane swiatlem,
Blekitne, ciemne, przydymione szaty
Nocy i swiatla, i polswiatla,
Rozpostarlbym je pod twoje stopy.
Lecz biedny jestem: me skarby -- w marzeniach,
Wiec ci rzucilem marzenia pod stopy;
Stapaj ostroznie, stapasz po marzeniach...

#44 Castor Krieg

Castor Krieg

    Sierżant sztabowy

  • Użytkownik
  • 1 092 postów
  • MiastoBerlin

Napisano 10.04.2004 - |20:44|

Katharn - po pierwsze to tekst nie jest mój.
Po drugie, to owszem, przemawiają do mnie cyfry, ale nie w sprawie kultury. Mam wyrobiony gust i nie waham się nazwać coś tandetą, kiedy tak jest (ilość obejrzanych filmów oraz przeczytanych książek mnie do tego uprawnia). I sobie pomyślałem, że ten tekst wiernie oddaje moje zdanie o tym filmie. Można się nie zgodzić z kilkoma punktami, ale wystarczy że znajdzie się jeden, a już to potwierdza tezę, że Pasja filmem wybitnym nie jest. Co więcej, jest to film szkodliwy.
A co do pieniędzy, to doskonale u nas idzie filmowi Nigdy w Życiu, tandecie niesamowitej. Zresztą co tu dużo mówić, od kiedy to Polacy mają jakiś gust? O czym my mówimy? W telewizji poseł Rokita i Ziobro, telenowele, najpopularniejszym zespołem jest Sistars, czy inny hip-hop. I jakiej kulturze my tu mówimy? Ludzie, odklejcie się chwilę od "Pasji" jako niewiadomo jakiego misterium! Co to niby ma być, jakieś zbiorowe objawienie? Film jest denny, i to nie tylko w treści (bo takowej on nie ma). Ma on ukazywać korzenie chrześcijaństwa? Niby takie one są, 12 godzin kaźni? To stanowi o fundamencie religii? Dość wątpliwy to fundament, a religia oparta na czymś takim zbytnio głęboka nie jest. Film ten wystawia złą ocenę całemu chrześcijaństwu, którego historia obejmuje także Templariuszy, Avignion, wyprawy krzyżowe, itd., itp. Ale do tego trzeba dojrzeć, historię trzeba poznać. A po co? Przecież mamy "Pasję" Mela Gibsona, która w 2 godziny wprowadzi nas w nastrój głębokich rozważań i medytacji o naturze wszechrzeczy. Akurat! Film ten, bystry niczym (za przeproszeniem) woda w klozecie, to może wprowadzić, ale ludzi który jedyny kontakt z religią to mają w niedziele przez 90 min. podczas mszy, bo tylko tacy stosują się do punktu nr. 81 a szczególnie 79, czyli dają z siebie robić wałów.
  • 0

#45 Katharn

Katharn

    Ostatni Smok

  • Moderator
  • 1 341 postów
  • MiastoWarszawa / Częstochowa

Napisano 10.04.2004 - |21:54|

Co do autorstwa - sorry - umknelo mi.

Co do gustu - to rzecz wzgledna. :D Kazdy ma swoj i prawdopodobnie kazdy jest w stanie udowodnic swoje racje.

Co do Pasji - jest to pierwszy obraz ktory zblizyl sie do realizmu opowiadanej historii, bowiem jak do tej pory wszystkie filmy byly wyidealizowane. (zeby nie bylo niedomowien - ja tu nie wielbie Gibsona - o nie - powiem wiecej - jest on dla mnie dosc irytujacy)

Przedstawilem swoj poglad - Ty przedstawiles swoj.
Gdybym mial niebios haftowane szaty,
Zlotym i srebrnym przetykane swiatlem,
Blekitne, ciemne, przydymione szaty
Nocy i swiatla, i polswiatla,
Rozpostarlbym je pod twoje stopy.
Lecz biedny jestem: me skarby -- w marzeniach,
Wiec ci rzucilem marzenia pod stopy;
Stapaj ostroznie, stapasz po marzeniach...

#46 Ruda

Ruda

    Szeregowy

  • Użytkownik
  • 35 postów
  • MiastoPoznań

Napisano 10.04.2004 - |22:21|

Katharn - po pierwsze to tekst nie jest mój.

Jeżeli tekst nie jest Twój to wypadałoby się najpierw 3 razy zastanowić zanim się powieli takie głupoty. Powinieneś się domyślić, że ten tekst może kogoś obrazić. On wyśmiewa nie tylko film ale i katolików:

Chrześcijanie wierzą w hollywoodzką interpretację Biblii - nie jest ważne to, co napisane; ważne jest to, co pokazane na ekranie.


Mam wyrobiony gust...

Gust to może i masz wyrobiony, ale taktu nie masz za grosz !

O filmie nie będę się wypowiadać, bo co o nim myślę, napisałam już wcześniej.

Użytkownik Ruda edytował ten post 10.04.2004 - |22:25|

  • 0
Przekonanie to luksus tych, co stoją z boku...

#47 Castor Krieg

Castor Krieg

    Sierżant sztabowy

  • Użytkownik
  • 1 092 postów
  • MiastoBerlin

Napisano 10.04.2004 - |22:27|

Chrześcijanie wierzą w hollywoodzką interpretację Biblii - nie jest ważne to, co napisane; ważne jest to, co pokazane na ekranie.
Mam wyrobiony gust...

Gust to może i masz wyrobiony, ale taktu nie masz za grosz !

O przepraszam bardzo! Istnieje coś takiego jak tolerancja - zgoda! Ale coś mi się wydaję, że w oczach innych tolerancja to takie coś, co nie pozwala powiedzieć brzydko o czymś, bo od razu wyjdzie brak taktu. O jakim braku taktu tu mówimy? Film uważam za denny i tyle! To tylko FILM, pobudka!!! Czy obrażam chrześcijaństwo? Nie. Czy obrażam Jezusa, Boga, itd.? Nie. Czy obrażam chrześcijan? Chyba tylko takich, którzy traktują FILM jako swojego rodzaju świętość. Zaraz ktoś mi powie, że się świętokradztwa dopuszczam. Jeśli psioczę na Biblię, zarzut byłby uzasadniony. Ale ludzie, mnie się nie podoba film, nie religia! Wkurza mnie to, że ktoś całą istotę chrześcijaństwa spłycił do 12 godzin męki Chrystusa i ludzie to kupują!!! To już nic innego nie jest ważne? A gdyby Chrystusa nie torturowali i np.: ukamienowali od ręki, to co? Religia wali się w gruzy? Chyba nie. A ten film dowodzi czegoś przeciwnego - że najważniejsze w Chrześcijaństwie jest te ostatnie 12 godzin życia Chrystusa. Sorry, ale to chyba trafia do ludzi wyjątkowo ograniczonych. Polecam lekturę, proponuję zacząć od Biblii!!! :angry:
  • 0

#48 gulus

gulus

    Sierżant

  • VIP
  • 757 postów

Napisano 10.04.2004 - |22:29|

Szkoda, że jeszcze nie obejrzałem filmu, ale skoro Prymas Polski i Papież sądzą, że nie był to zły film, to może i nie jest to taka tandeta. Chyba, że oboje jeszcze nie dojrzeli, jak to ma miejsce u Castora i nie poznali historii na tyle, by wiedzieć co się dzieje w chrześcijaństwie, ze szczególnym uwzględnieniem katolicyzmu.


gulus
  • 0

#49 Castor Krieg

Castor Krieg

    Sierżant sztabowy

  • Użytkownik
  • 1 092 postów
  • MiastoBerlin

Napisano 10.04.2004 - |22:32|

Szkoda, że jeszcze nie obejrzałem filmu, ale skoro Prymas Polski i Papież sądzą, że nie był to zły film, to może i nie jest to taka tandeta. Chyba, że oboje jeszcze nie dojrzeli, jak to ma miejsce u Castora i nie poznali historii na tyle, by wiedzieć co się dzieje w chrześcijaństwie, ze szczególnym uwzględnieniem katolicyzmu.


gulus

Eeeeee, a nie sądzisz że oni są delikatnie mówiąc mocno subiektywni w swojej ocenie? Co niby mają powiedzieć? Nie mówiąc już o tym, że zestawienie Jana Pawła II z Bonifacym VIII, Klemensem V, Janem XXII czy Benedyktem XII nie wychodzi za dobrze, i to wiadomo dla kogo...

P.S. Nie mówiąc już o takim drobny szczególe - od kiedy to Papież jest wyznacznikiem jakości w filmach? Swojego czasu Watykan potępiał "Ostatnie kuszenie Chrystusa". Zły to był film? NIE!
  • 0

#50 Ksyrax

Ksyrax

    Kapral

  • Użytkownik
  • 236 postów
  • MiastoGniezno

Napisano 10.04.2004 - |22:53|

Castor wypisując te punkty a potem pisząc:

I sobie pomyślałem, że ten tekst wiernie oddaje moje zdanie o tym filmie

uważam, że nie dokońca to przemyślałeś. Rozumiem, że film mógł się tobie nie podobać ale w tych punktach nie tylko wyśmiewany jest film ale uważam że te punkty szydzą z wiary

41. Wiara chrześcijańska głosi, że Jezus umarł na krzyżu.
42. W czym akurat nie ma nic niezwykłego; na krzyżu potrafi umrzeć każdy

to wcale nie jest śmieszne a takich punktów tutaj jest większość.
Równie dobrze mógłbyś wejść do Oświęcimia i opowiadać kawały o puszczających się Żydówkach z dymem. Nie w każdej sytuacji ironia i szyderstwo jest śmieszne. A przekroczenie granicy jest łatwe.
  • 0
Nic na świecie nie zostało tak sprawiedliwie rozdzielone jak rozum: każdy uważa, że otrzymał dostateczną porcję. Jacques Tati.

#51 Ruda

Ruda

    Szeregowy

  • Użytkownik
  • 35 postów
  • MiastoPoznań

Napisano 11.04.2004 - |00:50|

Wkurza mnie to, że ktoś całą istotę chrześcijaństwa spłycił do 12 godzin męki Chrystusa i ludzie to kupują!!!

A od czego Twoim zdaniem Gibson miał zacząć ? Od Adama i Ewy ? A może od Mojżesza ? To nie miał być film o początkach chrześcijaństwa ani o życiu Chrystusa. Ten film miał być konkretnie o Męce Pańskiej !!! I o tym jest. W ostatnich godzinach życia najpełniej widać miłośc Jezusa do ludzi. Jezus poświęcił siebie. Posiadając boską moc mógł w każdej chwili się uwolnić, ale nie zrobił tego ponieważ wiedział, że bez ofiary nie będzie zbawienia. Po obejrzeniu filmu nasuwa się pytanie: jeżeli Jezus przechodził przez te wszyskie cierpienia, to jak wielka musi być nasza wina? I Gibson chce żebyśmy się nad tym zastanowili.


P.S.
Dla Twojej informacji:
Gibson posługiwał się przede wszystkim Ewangelią św. Łukasza, która najdokładniej opisuje drogę jaką pokonał Jezus przed śmiercią, oraz wizjami niemieckiej zakonnicy i stygmatyczki Anny Katarzyny Emmerich. W wieku 24 lat otrzymała pierwszy znak, tj. rany głowy podobne do ran Jezusa, pozostałe po mistycznym przeżyciu koronowania cierniem. Jej wizje i doświadczenia duchowe spisywane w latach 1818-1824 przez Klemensa Brentano ukazały się w formie książkowej.

Użytkownik Ruda edytował ten post 11.04.2004 - |00:51|

  • 0
Przekonanie to luksus tych, co stoją z boku...

#52 Castor Krieg

Castor Krieg

    Sierżant sztabowy

  • Użytkownik
  • 1 092 postów
  • MiastoBerlin

Napisano 11.04.2004 - |01:00|

W ostatnich godzinach życia najpełniej widać miłośc Jezusa do ludzi. Jezus poświęcił siebie. Posiadając boską moc mógł w każdej chwili się uwolnić, ale nie zrobił tego ponieważ wiedział, że bez ofiary nie będzie zbawienia. Po obejrzeniu filmu nasuwa się pytanie: jeżeli Jezus przechodził przez te wszyskie cierpienia, to jak wielka musi być nasza wina? I Gibson chce żebyśmy się nad tym zastanowili.

Wow, jeden wielki LOL. Chrystus nie mógł się uwolnić, gdyż był on zwykłym człowiekiem. Gdyby był świadomy swojej boskości jego ofiara nie miałaby sensu - wiedziałby, że i tak zmartwychwstanie. Czy jesteś gotowa oddać za kogoś życie nie wiedząc co się stanie? A jeśli wiesz, że zmartwychwstaniesz to wpłynie to na twoją decyzję? No chyba. Więc zamiast przytaczać stygmatyków radzę trochę pomysleć, poza tym patrz punkt nr 48.

P.S. Co do stygmatyków jest to doskonały przykład bardzo rzadkiej umiejętności tzn. wewnętrznej indoktrynacji. Wmawia się sobie coś tak długo, aż w końcu samemu zaczyna się w to wierzyć - wiadomość staje się częścią naszej pamięci i nie jesteśmy świadomi jej fałszu. Tak jest ze stygmatykami - przeżywając mękę Jezusa na wszystkie możliwe sposoby, powstały obraz jest tak realistyczny, że powoduje rany. Ludzie tacy są chorzy, gdyż wynika z tego, że nie myslą o niczym innym jak o męce Chrystusa.
  • 0

#53 Ruda

Ruda

    Szeregowy

  • Użytkownik
  • 35 postów
  • MiastoPoznań

Napisano 11.04.2004 - |01:19|

Chrystus nie mógł się uwolnić, gdyż był on zwykłym człowiekiem. 

Jeżeli przywracał ślepcom wzrok a Łazarza ożywił, to jaki problem zajść z krzyża?

Czy jesteś gotowa oddać za kogoś życie nie wiedząc co się stanie?

Tym "kimś" są moi rodzice. Dla nich gotowa jestem na wszystko !!!

Więc zamiast przytaczać stygmatyków radzę ...

Czy Ty aby dokładnie przeczytałeś to co napisałam?

Gibson posługiwał się przede wszystkim..., oraz...


  • 0
Przekonanie to luksus tych, co stoją z boku...

#54 Castor Krieg

Castor Krieg

    Sierżant sztabowy

  • Użytkownik
  • 1 092 postów
  • MiastoBerlin

Napisano 11.04.2004 - |01:39|

Jeżeli przywracał ślepcom wzrok a Łazarza ożywił, to jaki problem zajść z krzyża?

Tym "kimś" są moi rodzice. Dla nich gotowa jestem na wszystko !!!

Eeeeeee, chyba drobna nieścisłość. To, że ktoś czyni cuda jeszcze nie znaczy, że nie jest człowiekiem. Wszyscy święci to ludzie. A o ile pamiętam, to DOKTRYNA katolicyzmu głosi, że Jezus był człowiekiem i Synem Bożym jednocześnie. Ja nie widzę sprzeczności, niestety innym trudno to pojąć.

Co do rodziców - wprost cudowny przykład. Nie wiem tylko, czy zrozumiałaś mój post. Przyjęcie śmierci, jeśli ma się świadomość zmartwychwstania nie jest ofiarą. Ofiarą jest, gdy tej świadomości/pewności nie masz. I tak moim zdaniem było w przypadku Chrystusa.

Co do męki - wielki mistrz templariuszy, Pan Jakub de Molay, torturowany był przez 7 lat, po czym spalony na stosie. Może nakręcimy film o jego kaźni? Czy odniesie taki sukces jak "Pasja"? Wątpię. A dlaczego? Przecież tutaj kaźń i tam kaźń. Ach!!! No przecież - nikt tego głośno nie powie, ale wiadomo, że Gibson reklamuje swój film jako ukazujący podstawy wiary Chrześcijańskiej. Czyli wracamy do punktu wyjścia - filarem wiary jest 12 godzin męki Chrystusa. Nieważne czy tak jest (oczywiście jest głupotą tak twierdzić), film ten zajmuje takie stanowisko. Ponieważ dyskutujemy o filmie, i ponieważ ten filar wiary jest ciut obszerniejszy uważam ten film za robienie Chrześcijan w wała.
Coś o czym nikt nie wspomniał, to fakt, że Gibson należy do skrajnego odłamu katolicyzmu np.: nie uznaje on władzy papieża. Różnic jest jeszcze kilka.
  • 0

#55 gulus

gulus

    Sierżant

  • VIP
  • 757 postów

Napisano 11.04.2004 - |08:20|

Castor, jesteś niewierzącym i to jest Twój wybór. Ale nie mów, że męka Chrystusa to robienie chrześcijan w "wała". Czy sądzisz, że świadomość, że zmartwychwstanie się dokona, umniejsza mękę kaźni? Czy to, że Bóg poświęca swego Syna ( równocześnie siebie samego ), to pic pod publiczkę? Wtedy nie było prasy, radia, telewizji, nie było ludzi którzy dla dobrej wiadomości, "niusa", gotowi są do każdego oszustwa. A jednak przetrwało to tysiące lat.
Wielu było torturowanych, wielu jeszcze będzie, czy to znaczy, że nie ma Boga i nie było jego Syna?
Judasz mógł uczynić inaczej, po to mamy rozum i wolną wolę. Dla tego mamy rozum by wątpić, by poszukiwać rozwiązań, ale wiara nie da się rozłożyć na czynniki pierwsze, albo wierzysz, albo nie. Nie ma co szukać dowodów na istnienie Boga.
Jednym z filarów wiary nie jest 12 godzin męki, ale wszystko, co się działo przed męką, w trakcie życia Jezusa, co się działo po niej. Pamiętasz o co prosił Chrystus przed zdradą Judasza?

gulus świątecznie chaotyczny
  • 0

#56 Castor Krieg

Castor Krieg

    Sierżant sztabowy

  • Użytkownik
  • 1 092 postów
  • MiastoBerlin

Napisano 11.04.2004 - |08:55|

No chyba jednak gulus mocno chaotyczny. Po kolei:

Ale nie mów, że męka Chrystusa to robienie chrześcijan w "wała".

Tak nie mówię. Robienie "Pasji", reklamowanie tego jak filmu ukazującego korzenie wiary chrześcijańskiej - to jest robienie Chrześcijan w "wała".

Czy sądzisz, że świadomość, że zmartwychwstanie się dokona, umniejsza mękę kaźni?

No, tutaj można dyskutować. Jeśli Chrystus wiedział, że zmartwychwstanie (a moim zdaniem nie wiedział), to sorry, ale nie jest to zbytnio "ofiara". I jeszcze raz - nie chodzi o naszą wiedzę, że Jezus zmartwychwstał. Nie rozumiesz - chodzi o to, co myslał Jezus w momencie kaźni - czy był pewien zmartwychwstania czy też nie. Osobiście uważam, że takie coś nawet mu do głowy nie przyszło.

Jednym z filarów wiary nie jest 12 godzin męki, ale wszystko, co się działo przed męką, w trakcie życia Jezusa, co się działo po niej.

I tutaj zgadzam się z całego serca. Tylko dlaczego ten film uzurpuje sobie prawo do ukazania, co stanowi o Chrześcijaństwie, a co nie? Gibson chyba rozminął treść jaką chciał przekazać z formą jaką do tego użył.
  • 0

#57 Trevor

Trevor

    Szeregowy

  • Użytkownik
  • 33 postów

Napisano 11.04.2004 - |18:14|

Co do rodziców - wprost cudowny przykład. Nie wiem tylko, czy zrozumiałaś mój post. Przyjęcie śmierci, jeśli ma się świadomość zmartwychwstania nie jest ofiarą.


Zgadza się, wprost cudowny przykład. Nie wiem czy zauważyłeś ale ofiara Jezusa nie polagała na SAMYM przyjęciu śmierci !! Cały czas rozwodzimy się tu nad 12 godzinami męki Chrystysa, a ty twierdzisz, że jeżeli Jezus wiedział(by), ze zmartwychwstanie to te 12 godzin nie byłoby żadną ofiarą ! Rozumiem że bezbolesne umieranie po to by zmartwychwstać nie jest (hipotetycznie) żadnym poświeceniem, ale kilkanaście godzin najcięższej możliwej do wyobrażenia sobie w owych czasach męki to jednak nie jest pestka.


Jeśli Chrystus wiedział, że zmartwychwstanie (a moim zdaniem nie wiedział), to sorry, ale nie jest to zbytnio "ofiara". (...)  Osobiście uważam, że takie coś nawet mu do głowy nie przyszło.


Szanowny kolego, nawołujesz tutaj nas katolików do czytania biblii, sądziłem więc że masz na jej temat jakieś pojęcie. Zapowiedzi Jezusa o zmartwychwstaniu można w ewangelii znaleźć na pęczki, ale przytocze jedną (Mt 16, 21):

Odtąd zaczął Jezus wskazywać swoim uczniom na to, że musi iśc do Jerozolimy i wiele cierpieć od starszych i arcykapłanów, i uczonych w pismie; że będzie zabity i trzeciego dnia zmartwychwstanie.


  • 0

#58 Castor Krieg

Castor Krieg

    Sierżant sztabowy

  • Użytkownik
  • 1 092 postów
  • MiastoBerlin

Napisano 11.04.2004 - |18:27|

Hehehe, ciekawe. BARDZO ciekawe. W takim razie...czy tylko ja widzę tutaj lekko ironię, czy może ktoś jeszcze?
A co do kaźni, to jeszcze raz - 12 godzin czy 7 lat (Jakub de Molay)? Poza tym, tak się zastanawiam (no jazda, nazywać mnie bluźniercą) - jaki sens kogoś katować i torturować, jak go się i tak ukrzyżuje? Lekko to nierozważne. Ale ok, porządek musi być. ;)
  • 0

#59 rexus

rexus

    Starszy sierżant

  • W tr. aktywacji
  • 885 postów

Napisano 11.04.2004 - |19:25|

jaki sens kogoś katować i torturować, jak go się i tak ukrzyżuje? Lekko to nierozważne


Wtrącę się do waszej "dziwnej" dyskusji - popatrzmy na świat współczesny - nie to samo się dzieje. Tez zanim gościa zabija (a zdarza się to często) skatują go wcześniej bez powodu i dopiero potem go dobiją --- a niby mamy takie cywilizowane społeczeństwo --- Dawno dawno temu -byłą tak dzicz że znęcanie się było formą rozrywki - musiał czuć ze umiera wiec nie widzę tu niczego nielogicznego


A co do waszej dyskusji - popatrzcie na to jako na film ZWYKŁY FILM - a nie dokument historyczny czy cos w tym stylu. I co zobaczymy - czysty bezsens, nudę i brak sensu w tym filmie - pokazanie barbarzyństwa ma być czymś niezwykłym ???

A co do wiary - heh pisałem juz kiedyś że to ze wierzymy nie musi oznaczać ze przyjmujemy wszystko za prawdziwe itd.... Co to za różnica że będziesz modlił się w kościele czy na plaży i jak ... I co z różnica jakiego wyznania jesteś - przecież modlisz się do Boga a że robisz to tak a nie inaczej - twoja wola ...

Wiec dajcie sobie na wstrzymanie oceniając ten film pod kątem wiary – bo to według mnie czysty bezsens ..
  • 0

#60 Ksyrax

Ksyrax

    Kapral

  • Użytkownik
  • 236 postów
  • MiastoGniezno

Napisano 11.04.2004 - |20:12|

Dołożę tylko jedną rzecz do wypowiedzi Trevora:

Szanowny kolego, nawołujesz tutaj nas katolików do czytania biblii, sądziłem więc że masz na jej temat jakieś pojęcie. Zapowiedzi Jezusa o zmartwychwstaniu można w ewangelii znaleźć na pęczki, ale przytoczę jedną

Nie trzeba odwoływać się do biblii w samym filmie także mamy o tym wspomniane. W końcu jest przytoczone, że sam Jezus powiedział że zburzcie świątynię a ja ją w ciągu 3 dni odbuduję.
Jak wiemy wiara nas uczy, że każdy jest świątynią i w tym przypadku Jezus cały czas mówił o sobie i o tym co ma się dokonać. Mówił o swojej śmierci i o zmartwychwstaniu. Dobrze wiedział co będzie i wiedział o cierpieniach jakie go czekają. Chodziło właśnie o tą drogę którą musi przejść. Drogę niewyobrażalnego cierpienia, bólu i poniżenia w sprawie ludzi. Gdyż tak bardzo ich umiłował, że gotów był to zrobić.
  • 0
Nic na świecie nie zostało tak sprawiedliwie rozdzielone jak rozum: każdy uważa, że otrzymał dostateczną porcję. Jacques Tati.




Użytkownicy przeglądający ten temat: 1

0 użytkowników, 1 gości, 0 anonimowych