Jeden wniosek:
10/101. Streszczenie
Janet Fraiser ginie podczas misji ratunkowej. Film dokumentalny ma pokazać poświęcenie żołnierzy SGC.
2. Dobre punkty
A. Misja ratunkowa - To był prawdziwy majstersztyk akcji i jedna z najlepszych bitew, jeśli nie najlepsza przedstawionych w histori serialu. W jednym długim ujęciu widzieliśmy całą lini obrony z najliczniejszą liczbą żołnierzy w histori serialu (jak wiemy na planecie były drużyny SG1, SG3, SG5, SG7, SG13, razem około 20 osób!) Jedynie odcinek "Into the Fire" może się pochwalić porównywalną liczbą zespołów w akcji. Scenie tej towarzyszy też różnorodność broni (rakietnice, P90, staff i innych ziemskich których ja nie rozpoznaje). Nad tym wszystkim atakujące statki Goa'uldów w powietrzu i często spotykana w filmach wojennych scena wyciszenia po tym jak Jack zostaje trafiony!
Tyle? Nie! Przed misją widzimy wspaniałe ujęcie biegu drużyn (między innymi SG7 pod dowództwem Fraiser) do pomieszczenia wrót. Na zakończenie, powrót przez wrota, otwieranie przesłony... jednak tego nie widzimy tego po raz setny (tylko słyszymy), widzimy jak ekipa medyczna odstawia rannego do szpitala. Wszystko to jest ładnie wkompnowane w wątek ekpiy filmowej.
B. Wokół śmierci Janet, dramatyzm - Odcinek jest oparty na tym jak przyjmowana jest śmierć bliskiej osoby przez różne postacie. Kluczowe jest tutaj nagranie które pokazuje śmierć Janet. Oglądamy je równocześnie po raz pierwszy z ekpią filmową. Słyszymy przerażający krzyk Daniela wołający o lekarza i jednocześnie widzimy poruszonych oglądajcych.
Najbardziej stratę Janet odczuwa Sam, jednak trudno się jej dziwić. Ostatnio tyle dostała w kość że szok, a teraz traci jeszczenajlepszą przyjaciółke. Wstrząsającym momentem jest gdy Carter wraca z misji korytarzem SGC i podchodzi do niej reporter. Gdybym tam byłreporter nie mógłby mówić przez parę dni. Jack jak to Jack, w tych sytuacjach zachowuje się jak Teal'c (podobnie zareagował na śmierć Kowalskiego i Daniela). Obserwujemy też reakcje Hammonda, który przyznaje się że cenił Janet bardziej niż zwykłego żołnierza SGC (przypominam scenę np. gdy Janet pyta się czemu Hammond nie idzie na alfę w odcinku Fail Safe). Ból Daniela, który stwierdza że wiele zawdzięcza Janet, to że przez trzy dni bez spania nie chciała by umarł w odcinku Meridian.
Odejście Janet zostało przedstawione dla mnie w wspaniały sposób. Zginęła podczas ratowania życia innego człowieka, robienia tego czym jest jej szczytna praca. Aczkolwiek postanowienie uśmiercenia bohaterki granej przez Teryl Rothery przed stwierdzeniem czy będzie kolejny sezon, było błędem.... ale przynajmniej zostało to zrobione w wielkim stylu.
C. Rola prasy
Jak już mówiłem po słowach Carter jak kazała wyłączyć kamerę, byłem już kompletnie nastawiony wrogo do tego Emmeta. Jednak co? Mówi on potem mądre słowa, z którymi nie można się nie zgodzić. Nie ma nic gorszego niż media pod kontrolą polityków czy wojskowych. Ta tak zwana "piąta władza" musi być niezależna, pokzywać prawdę, nawet cierpienie i przykre rzeczy. Ostatecznie okazuje się właśnie że to ten film dokumentalny który reporter tworzył o SGC pokaże w przyszłości całą prawdę o poświęciu ludzi pracujących w SGC, poświęceniu które NID chce uznać za głupotę i bezmyślne marnowanie pieniędzy podatników.
D. Służba w wojsku
Przez ostatnie siedem serii, tak naprawdę ani razu żaden odcinek nie poruszył głębiej tematu poświecenia żołnierzy i jakie cele przyświecają tym żołnierzom których przygody śledzimy co odcinek. Często oglądaliśmy rzeczy nadzwyczajne, niesamowite, zapominając o podstawach.
Ziemia nie walczy tylko o swoją wolność i niezależność, ale także ludzi którzy zostali niewolnikami fałszywych bogów.
Śmierć Janet jest największym przykładem oddania tej sprawie, wykonywania swoich obowiązków z poświęceniem. Podobnie jak wszyscy inni żołnierze którzy codziennie podejmują wielkie ryzyko w walce.
Widzimy też kontrowersyjne podejście Woolseya, który patrzy na wszystko od strony finansowej. Szkoda mu wysyłania ludzi na misje ratunkowe ktorzy są warci miliony dolarów. Przelicza ich na pieniądze, a także łatwo mu oceniać gdy po dokonaniu niepewnej decyzji coś zakończy się źle. Ktoś te decyzje musi podejmować i na pewno wysłanie misji ratunkowej nie było w złej intencji.
SGC tłumaczy się z tego co robi, zarówno na początku Sam i Daniel w wywiadach z reporterem, jak i potem przed człowiekiem Kinseya, który oskarża ich za złą ocenę sytuacji i chce jeszcze wsadzić ich do więzienia.
3. Złe punkty
A. Izolacja Daniela - Jacka już mogę zrozumieć (znaczy nie mogę, ale wiem o co chodzi z ograniczonym czasem Richard Dean Andersona). Ale czemu Daniel nie postawiono Daniela w rozmowach z innymi członkami SG1 po śmierci Janet. Z Teal'ciem, z Sam. Daniel ma też dobre sceny z Emmetem, Hammondem jednak tego drobnego szczegółu brak. Można tłumaczyć to jakoś że Daniel chce być teraz sam... a nie ważne!!!
B. Jeśli mam jakieś złe punkty to już nie mam sił ich pisać, i są wogóle nie znaczne i to typowe czepialstwo szczegółów!
4. Spostrzeżenia
- Baliński, Kristowski.... dużo ostatnio w odcinkach nazwisk na ...ski!
- Miło że scenarzyści pamiętali o Cassy.
- Agent Barret (którego ostatnio widzieliśmy w "Smoke and Mirrors") przekazał Carter informacje o Woolseyu.
- Jest to 150 odcinek!
5. Ship raport
Odsyłam do opisu shippy scenki z tego odcinka przez gazebo w temacie Sam&Jack shippers.
Ja też coś napiszę podobnego (te same fakty niema), ale to później .... dodam to na stronke już... i w shippy wątku dla reguły :]
6. Podsumowanie
Ja jestem po prostu pod wielkim wrażeniem tego odcinka. Wspaniała scena bitwy i sceny dramatyczne. Mówiący o tym co poświęcają żołnierze. Często w poprzednich odcinkach było tak że ktoś zginął, ktrótka 30 sekundowa zmianka że nam jest żal i przechodzimy dalej. Przypomina to niemal postawę Bauera z odcinka Chain Reaction na wieść śmierci jednej z osób pyta się co stało... pieć sekund później: dobra dawać więcej akcji... ten odcinek powinen wyczulić nas na takie podejście. Ja stawiam 10/10.
TAK! Sam sie zastanawiam czy to 10/10 i większość moich ocen z siódmego sezonu w porównaniu do ocen odcinków z lepszych sezonów jest sprawiedliwe. Ale ktoś musi stawiać dziesiątki co nie ? :] hehe :>
Yeah! Już widzę tę burzę... 10/10 - czyś ty zwariował!

: