Ascendowanie
#41
Napisano 04.08.2006 - |13:44|
#42
Napisano 04.08.2006 - |13:56|
Są jednostki które posiadają odpowiedni rozwój ewolucyjny do osiągnięcia tego celu. Zobacz ilu ludzi ma ATA gen pradawnych. Wychodzi z tego że gen ten był przekazany przez pradawnych. Jeśli tak to niektórzy mają już wyższy poziom ewolucji. Zobacz że Jack, Daniel, Sheppard mają ten gen. Sądze że w ich przypadku możliwy byłby "skok na wyższy poziom".
Jeśli ludzie są prymitywni to czemu np Asgardczycy nie ascendują ? (w sumie to nie wiem bo nigdy o tym nie było mowy w serialu)
Inna sprawa że jak sama Morgan ( w ostatnim odcinku) powiedziała że ona i Merlin skupili się na medytacjach. Nawet wcześniej był odcinek gdzie była wioska pradawnych przed ascendencją.
Wiec po prostu trzeba odnaleźć źródło mocy w sobie (piszę źródło bo nie wiem jak to nazwać)
Niech mnie ktoś poprawi jak to niewłaściwie rozumiem.
SG: Goauld: Jaffa Cree !!!
SG: Asgard: Greeting
Startrek: Borg: Low you shields, Prepare to assimilate
#43
Napisano 04.08.2006 - |14:43|
jednak nie mają zdolności leczniczych czy telekinezy; gen ATA być może jest wynikiem jakiegoś mieszania się ludzi i Pradawnych, ale nie on decyduje o zaawansowaniu ewolucyjnym i ascendencji;Są jednostki które posiadają odpowiedni rozwój ewolucyjny do osiągnięcia tego celu. Zobacz ilu ludzi ma ATA gen pradawnych. Wychodzi z tego że gen ten był przekazany przez pradawnych. Jeśli tak to niektórzy mają już wyższy poziom ewolucji. Zobacz że Jack, Daniel, Sheppard mają ten gen. Sądze że w ich przypadku możliwy byłby "skok na wyższy poziom"
Jeśli ludzie są prymitywni to czemu np Asgardczycy nie ascendują ? (w sumie to nie wiem bo nigdy o tym nie było mowy w serialu)
Asgardczycy są o wiele młodszą rasą niż Pradawni; nie mieli oni pojęcia o napędzie nadświetlnym jeszcze 30 tys. lat temu(odcinek 5x22), podczas, gdy Pradawni już 50 mln lat temu byli zdolni do podróży międzygalaktycznych(w tym czasie opuścili galaktykę Ori);
Nawet wcześniej był odcinek gdzie była wioska pradawnych przed ascendencją.
w Atlantisie?; jeżeli tak zapewne ci chodzi o odcinek z "MALP on the stick"
było powiedziane, że Pradawni stworzyli to miejsce dla tych, którzy chcą do nich dołączyć; ludzie z wioski wyraźnie stwierdzili, źe podążają drogą Pradawnych, ale nimi nie są;
przyspieszenie czasu pozwałało im szybciej ewoluować, dlatego też w końcu osiągneli poziom ewolucyjny, na którym ich fizyczne ciało mogło zostać porzucone przez świadomość(ale zaleciało mistycyzmem
Użytkownik inwe edytował ten post 04.08.2006 - |14:44|
Est modus in rebus
Horacy
Prawda ma charakter bezwzględny.
Kartezjusz
Przyjaźń, tak samo jak filozofia czy sztuka, nie jest niezbędna do życia. . . Nie ma żadnej wartości potrzebnej do przetrwania; jest natomiast jedną z tych rzeczy, dzięki którym samo przetrwania nabiera wartości.
C.S. Lewis
#44
Napisano 04.08.2006 - |20:01|
jednak nie mają zdolności leczniczych czy telekinezy; gen ATA być może jest wynikiem jakiegoś mieszania się
Może poprostu ludzie nie wiedzą jak się posłużyc tym genem. Przykładem może byc Carter której po wielu nieudanych próbach udało sie uruchomic urzadzenie lecznicze Gouldów. A tak pozatym to większosc ludzi na Ziemi nie ma pojęcia że istnieje gen ATA , pradawni i zycie poza ziemią wiec jakim cudem mogliby sie nauczyć leczyć
#45
Napisano 04.08.2006 - |20:19|
To była zupełnie inna sytuacja. Carter mogła uruchomić urządzenie lecznicze Goauldów (i nie tylko) nie dlatego że miała gen ATA, ale dlatego że w jej krwi znajdowały się szczątkowe ilości naquedah, po jej symbioncie Jolinar.Może poprostu ludzie nie wiedzą jak się posłużyc tym genem. Przykładem może byc Carter której po wielu nieudanych próbach udało sie uruchomic urzadzenie lecznicze Gouldów. A tak pozatym to większosc ludzi na Ziemi nie ma pojęcia że istnieje gen ATA , pradawni i zycie poza ziemią wiec jakim cudem mogliby sie nauczyć leczyć
#46
Napisano 04.08.2006 - |23:16|
#47
Napisano 05.08.2006 - |08:45|
Może poprostu ludzie nie wiedzą jak się posłużyc tym genem. Przykładem może byc Carter której po wielu nieudanych próbach udało sie uruchomic urzadzenie lecznicze Gouldów. A tak pozatym to większosc ludzi na Ziemi nie ma pojęcia że istnieje gen ATA , pradawni i zycie poza ziemią wiec jakim cudem mogliby sie nauczyć leczyć
Cassandra, którą Nirrti udoskonałiła genetycznie, gdy osiągneła odpowiedni wiek samoistnie nauczyła się telekinezy mimo, iż nikt jej nie uczył ani nie wiedziała wcześniej, że ma takie możliwości; CBDO
Est modus in rebus
Horacy
Prawda ma charakter bezwzględny.
Kartezjusz
Przyjaźń, tak samo jak filozofia czy sztuka, nie jest niezbędna do życia. . . Nie ma żadnej wartości potrzebnej do przetrwania; jest natomiast jedną z tych rzeczy, dzięki którym samo przetrwania nabiera wartości.
C.S. Lewis
#48
Napisano 06.08.2006 - |13:40|
1) Zasada nie ingerencji
Ta zasaade wyznaja tylko Pradawni (ci z naszej galaktyki), natomiast Ori nie ingeruja z tego wzgledu, zeby nie zluzywac energii ktora pochlaniaja w duzych ilosciach (na potrzeby coraz wiekszej mocy). Dlatego tez latwiej zrobic 1 kaplana (zapodac mu ok 90% mozgu + kijek "do czarowania"), ktory sam w sobie nie moze ascendowac (kurcze jak sie to odminia
2) Pradawni a Ludzie
Pradawni przylecieli do naszej galaktyki i niektorzy osiedlili sie wsrod ludzi (naturalny gen ATA), tak wiec ludzie to nie potomkowie pradawnych, a rasa podobna, zreszta w galaktyce Pegaza tez pelno bylo/jest ras ludzkich :/
3) Pradawni a inne rasy
Tu jest drobna zagadka, czemu inni nie ascenduja :| Bylo nie bylo Pradawni byli w przymierzu "Czterech Ras" (Pradawni, Asgard, Noxowie i Furlingowie) i kolejna zagadka... Wkoncu gdzie Pradawni byli najpierw? W naszej galaktyce czy w galaktyce Pegaza? Zgodnie z SG1 przymierze poniekad umarlo smiercia naturalna, po tym, gdy galaktyke opuscili Pradawni i Asgardowie, tyle ze nie dopowiedziane bylo czy opuscili przez ascendencje czy poprzez przeniesienie sie na Pegaza. Z SGA znowu jest na odwrot, ze z Pegaza przybyli do nas :|
4) Goauld ascendentem
Zauwazcie, ze Goauld przejmuje pelna kontrole nad czlowiekiem (poza podswiadomoscia), tak wiec istota ktora dokonala przeniesienia na wyzszy poziom egzystencji to tez powinien byc Goauld wraz z resztaki czlowieka (podswiadomosc).
5) Dobra jakie daje ascendencja
Olbrzymia wiedza,
Inny poziom (wymiar) istnienia,
Niewyobrazalna moc
Pozatym zyja jakby nigdy nic w innym wymiarze, do ktorego teoretycznie mozna sie dostac tylko przez ascendencje. Maja napewno swoje miasta (bar/kawiarnia pelna ascendentow gdzie Daniel zastanawial sie co robic isc dalej czy sie wrocic, a Anubis sie z niego caly czas nabijal
#49
Napisano 06.08.2006 - |14:18|
Nie ma żadnej zagadkikolejna zagadka... Wkoncu gdzie Pradawni byli najpierw? W naszej galaktyce czy w galaktyce Pegaza? Zgodnie z SG1 przymierze poniekad umarlo smiercia naturalna, po tym, gdy galaktyke opuscili Pradawni i Asgardowie, tyle ze nie dopowiedziane bylo czy opuscili przez ascendencje czy poprzez przeniesienie sie na Pegaza. Z SGA znowu jest na odwrot, ze z Pegaza przybyli do nas :|
50mln lat temu brzybyli za swojej rodzimej do drogi mlecznej...
spotkali nas i se żyli... później tajemnicza plaga (może od Ori)...
Ci pradawni którzy przerzyli zbudowali urządzenie na Dakarze i stworzyli zalążki życia w naszej galaktyce...
potem (ok 7mln lat temu) se polecieli Atlantisem do Pegaza i tam stworzyli życie...
spotkali Wright i 10 tys lat temu wrócili do drogi mlecznej przez wrota...
stworzyli przymierze 4ras które sie rozpadło (niektórzy jak merlin i morgan ascendowali)
no i potem wkraczają Goa'uldzi i raszte histori znamy
Rip SG-1
#50
Napisano 06.08.2006 - |16:06|
A tak serio, nie znamy całej prawdy o Pradawnych. W każdym odcinku serialu dowiadujemy się strzępków informacji o ORI, Pradawnych czy tam innych Goauld'ach.
A tak na marginesie, Ktoś musi mieć "niezły Łeb" że to się jeszcze trzyma w jakiejś logicznej całości. Oczywiście zdażają się podknięcia ale nie tak duże i prawie niezauważalne.
Co do ewolucji ok jest ona powolna, ale nie niemożliwa. Zobacz że Merlin i Morgana Acendowali bo medytowali. A nie bo sobie powiedzieli " dobra tu nie ma nic wiec sobie poszukam alternatywnego wyjścia żeby się wyrwać"
Zauważ że w społeczeństwie są nadzwyczajni ludzie którzy potrafią wiele (część uznawana za czarowników, część za uzdrowicieli) Ci ludzie jakim cudem dostali i odkryli swój dar
Jeśli ktoś by powiedział OK są obcy źli i lecą na nas to byłaby wielka panika. A gdyby ktoś powiedział OK jesteśmy rozwinięci wiec przechodzimy do kolejnego wymiaru "życia" to zamkneli by takiego w biały kaftanik.
Wydaje mi się że dla tych co wiedzą o tym ascendencja nie byłaby bardzo trudna. Ale po co "zabijać" serial.
Ktoś sobie to dobrze wymyślił. To jest jak w grach. Nigdy nie ma się przewagi militarnej nad przeciwnikiem, a mimo tego pokonujemy go.
W walce z Goauldami mieliśmy "przesrane" już na początku. A mimo to jakoś się ich pozbyliśmy. Niby tacy prymitywni a jednak. I wcale nie uśmierciliśmy ich jakąś super bronią tylko mozolnymi powolnymi działaniami i zdobywaniem sojuszników wśród Jaffa. Zaczeliśmy od fundamentów.
HM... trochę się rozjechałem z tematem
Może tu też tak postąpią tyle że będzie trudniej.
Pozdrawiam
SG: Goauld: Jaffa Cree !!!
SG: Asgard: Greeting
Startrek: Borg: Low you shields, Prepare to assimilate
#51
Napisano 06.08.2006 - |16:56|
Merlin i Morgan medytowali; ale cóż to dokładnie znaczy?; IMHO zdolniość do ascendencji jest właściwością odpowiednio zaawansowanego umysłu coś jak telepatia, tylko że lepiej ukryte; oni po prostu lepiej poznali funkcje swojego umysłu; to, a nie mistyczne zjednocznie sie z wszechświatem pomogło iom ascendować;Co do ewolucji ok jest ona powolna, ale nie niemożliwa. Zobacz że Merlin i Morgana Acendowali bo medytowali. A nie bo sobie powiedzieli " dobra tu nie ma nic wiec sobie poszukam alternatywnego wyjścia żeby się wyrwać"
Zauważ że w społeczeństwie są nadzwyczajni ludzie którzy potrafią wiele (część uznawana za czarowników, część za uzdrowicieli) Ci ludzie jakim cudem dostali i odkryli swój dar smile.gif
problem w tym, że w rzeczywistości jakoś tych cudotwórców niedostrzegam
Est modus in rebus
Horacy
Prawda ma charakter bezwzględny.
Kartezjusz
Przyjaźń, tak samo jak filozofia czy sztuka, nie jest niezbędna do życia. . . Nie ma żadnej wartości potrzebnej do przetrwania; jest natomiast jedną z tych rzeczy, dzięki którym samo przetrwania nabiera wartości.
C.S. Lewis
#52
Napisano 06.08.2006 - |20:07|
Merlin i Morgan medytowali; ale cóż to dokładnie znaczy?; IMHO zdolniość do ascendencji jest właściwością odpowiednio zaawansowanego umysłu coś jak telepatia, tylko że lepiej ukryte; oni po prostu lepiej poznali funkcje swojego umysłu; to, a nie mistyczne zjednocznie sie z wszechświatem pomogło iom ascendować;
Ok czyli Daniel jak acendował też lepiej poznawał swój umysł. Ja odniosłem zupełnie inne wrażenie. A z tymi "nadzwyczajnymi ludźmi" chciałem ukazać że są w społeczeństwie "anomalie" ( nie słyszałeś o ludziach np czytających w myślach. Lub przekazujących energię życiową ?)
Wiem że to śmiesznie brzmi bo każdy ich bierze za szarlatanów. Albo z innej beczki przykład co potrafi ludzki umysł.
Czytałeś kiedyś książkę czytając obie strony na raz?, lub potrafiłeś z pamięci powiedzieć liczbę Pi do 23 miejsc po przecinku ? (przykład dzieci chorych na autyzm)
w sumie to powinienem podawać przykłady z serialu lub powiązane z nim bo to się pewnie ni jak ma do serialu.
Chcę tylko ukazać że serial jest oparty na rzeczywistości dość realnie wykreowanej, a w serialu odniosłem wrażenię że osiągnięcie wyżeszego poziomu właśnie polega na zrozumieniu tego co nas otacza. (PS obejrze jeszcze raz dokładnie odcinki z Omą i się lepiej przygotuje
Użytkownik enzo edytował ten post 06.08.2006 - |20:09|
SG: Goauld: Jaffa Cree !!!
SG: Asgard: Greeting
Startrek: Borg: Low you shields, Prepare to assimilate
#53
Napisano 06.08.2006 - |20:56|
Tu sie nie zgodze bo był odcinek na początku 1 sezonu atlantis z czarną chmurą pożerającą energie i że była ona zamknienta przez pradawnych w celu badania możliwości ascendencji...Zobacz że Merlin i Morgana Acendowali bo medytowali. A nie bo sobie powiedzieli " dobra tu nie ma nic wiec sobie poszukam alternatywnego wyjścia żeby się wyrwać"
Więc pradawni szukali "alternatywnego wyjścia" już dawno.... moim zdaniem nie możesz sobie tak sobie medytowa tylko musisz mie cel... to tak jak było z tą wioską która dążyła do ascendencji w bąblu czasowym... Na wejści pisało coś w stylu: "Wejdź i medytuj aby ascendowac"
A co do ludzi to moim zdaniem dany człowiek nie może ascendowac nawet gdyby medytował o tym od skończenia przedszkola
dopiero kolejne pokolenia będą sie do tego przybliżały...
Rip SG-1
#54
Napisano 07.08.2006 - |04:23|
Ok czyli Daniel jak acendował też lepiej poznawał swój umysł.
Daniel ascendował dzięki Omie; trudno to uznać za normalne ascendowanie;
Wiem że to śmiesznie brzmi bo każdy ich bierze za szarlatanów
właśnie :-) ;
Czytałeś kiedyś książkę czytając obie strony na raz?, lub potrafiłeś z pamięci powiedzieć liczbę Pi do 23 miejsc po przecinku ? (przykład dzieci chorych na autyzm)
i czego to dowodzi?; dzieci te mają po prostu inaczej rozwinięty mózg; zdobyły te zdolności kosztem innych; ale to nie znaczy, że ich mózg jest bardziej rozwinięty od innych;
(...)osiągnięcie wyżeszego poziomu właśnie polega na zrozumieniu tego co nas otacza
w 9x09 klon Anubisa był podłączony do maszyny zmieniajacej DNA; miała mu ona umożliwić ascendencję; a nie miało to nic wspólnego ze zrozumieniem;
Est modus in rebus
Horacy
Prawda ma charakter bezwzględny.
Kartezjusz
Przyjaźń, tak samo jak filozofia czy sztuka, nie jest niezbędna do życia. . . Nie ma żadnej wartości potrzebnej do przetrwania; jest natomiast jedną z tych rzeczy, dzięki którym samo przetrwania nabiera wartości.
C.S. Lewis
#55
Napisano 10.08.2006 - |19:42|
A co do ludzi to moim zdaniem dany człowiek nie może ascendowac nawet gdyby medytował o tym od skończenia przedszkola
dopiero kolejne pokolenia będą sie do tego przybliżały...
Ja jednak mysle że może. Wkońcu Daniel albo Skaara ascendowali nie wspominajac o mieszkańcach Abydos którzy są słabiej rozwinieci od Tauri. Faktem jest ze Oma Desala im w małym stopniu pomogła a dokładniej pokierowała ale każdy kto chce sam musi chcieć ascendowac. Wiec to chyba kwestia woli a nie rozwiniecia umysłu. Możliwe że sie myle jeśli tak to piszcie
#56
Napisano 11.08.2006 - |14:39|
Oma Desala im w małym stopniu pomogła
bez pomocy Omy w ogóle by nie ascendowali; mała pomoc to duże niedomówienie
Użytkownik inwe edytował ten post 11.08.2006 - |14:59|
Est modus in rebus
Horacy
Prawda ma charakter bezwzględny.
Kartezjusz
Przyjaźń, tak samo jak filozofia czy sztuka, nie jest niezbędna do życia. . . Nie ma żadnej wartości potrzebnej do przetrwania; jest natomiast jedną z tych rzeczy, dzięki którym samo przetrwania nabiera wartości.
C.S. Lewis
#57
Napisano 11.08.2006 - |14:42|
Albo ascendują, albo .... wyparują
Tak czy inaczej nie bedzie ich w tym wyniarze ;D
SG: Goauld: Jaffa Cree !!!
SG: Asgard: Greeting
Startrek: Borg: Low you shields, Prepare to assimilate
#58
Napisano 14.08.2006 - |21:05|
#59
Napisano 16.08.2006 - |13:04|
W każdym bądź razie Ludzie nie będą w stanie Ascendowac do czasu aż nie zostanie ujawnione istnienie Gwiezdnych Wrót, Pradawnych, Jaffa i innych rzeczy bo przecież ciężko jest dokonać coś co uwarza sie za niemożliwe badz awykonalne. Mam nadzieje ze twórcy SG na końcu serialu (oby jak najpózniej
) doprowadzą do ujawnienia programu. Ciekawi mnie jak zaaragują na to ludzie wpadną w panike, czy może przyjmą to ze spokojem :/
Część powie "zawsze wiedziałem że tam coś jest"
A reszta jak to tłum zacznie panikować, ogólny nieporządek i anarchia.
Potem się wszystko uspokoi.
Stworzy się "loty" do innych światów (jak to było w jakimś już odcinku) i zaleje ich wszystkich fala emigrantów z polski.
Pewnie tak to się skończy :hyhy: :bag:
SG: Goauld: Jaffa Cree !!!
SG: Asgard: Greeting
Startrek: Borg: Low you shields, Prepare to assimilate
#60
Napisano 16.08.2006 - |17:16|
Użytkownicy przeglądający ten temat: 1
0 użytkowników, 1 gości, 0 anonimowych

Logowanie »
Rejestracja






