Zaloze sie, ze czekaja z chlebem, sola i kluczami do magazynu prezentowWprowadzić w końcu czwartą rasę Furlingów - dlaczego nikt nie spytał np Thora gdzie oni są (napewno chcą dzielić się technologią
)
Co poprawic ?
#41
Napisano 28.08.2003 - |00:06|
#42
Napisano 28.08.2003 - |08:20|
Nie tata a dziadek, to tak gwoli spoilera przypominajacego :-) A jesli chodzi o niedokonczone watki to przede wszystkim Tollanie, Anubis, ostatecznie Ashenowie.a ja bym podokanczal wszystkie stare watki - np. cos o niedobitkach tollan (no nie mozliwe zeby nikomu nie udalo sie uciec), cos moze z ashenami (ze sie z anubisem pobili
), byl taki odcinek z ogroomna piramida (crystal cos tam) - i to sie zapowiadalo niezle (tata daniela sobie poszedl), moze jakas walka thora z anubisem, albo cos z replikatorami (w koncu "tylko" 1000 razy im zwolnil czas), albo byl taki statek w innej galaktyce co apophis z nim przegral - co to za rasa byla?
jest normalnie tyle watkow niedokonczonych, ktore nawet moga sie przecinac, krzyzowac, jakies inne rzeczywistosci itd - a ci producenci klepia wciaz jakies niewiadomo jakie, nudne tematy. mam nadzieje ze nowsze odcinki beda lepsze (ostatni jaki ogladalem to 7x10)
I tak naprawdę to jest to serial SF. Więc może by nareszcie zaczęli zdobywać te super technologie i je wykorzystywać. Bo jak narazie to po ponad 100 odcinkach ludzkość nadal jest bezbronna, nie ma prawie nic, a technologie to możemy sobie czasem pooglądać na ekranie w działaniu...
Pozdro
Szymon
#43
Napisano 28.08.2003 - |08:34|
Taaaak! Taka planeta pełna Świętych Mikołai :-)Zaloze sie, ze czekaja z chlebem, sola i kluczami do magazynu prezentowWprowadzić w końcu czwartą rasę Furlingów - dlaczego nikt nie spytał np Thora gdzie oni są (napewno chcą dzielić się technologią
)
. A tak na serio, to nie byloby chyba sensu wprowadzac drugiej poteznej rasy wspierajacej ludzi. gdyby mieli byc wrogami, to Thor dawno juz powinien byl przestrzec ludzi przed nimi. Zatem jezeli maja sie pojawic, to razem z jakims nowym poteznym wrogiem dla przeciwwagi.
Ale na serio to albo pojawią się i razem z nimi jakiś wróg, albo będą neutralni aż do bólu tak jak ci włochaci-znikający... I tak źle i tak niedobrze, ale rzynajmniej wprowadziłoby coś nowego do serialu. No i bardzo jestem ciekawy co wymyślą o Pradawnych. To taki wdzięczny temat :-)
Pozdro
Szymon
#44
Napisano 28.08.2003 - |08:40|
Jezeli chodzi o technologie, to jednak 6 seria sporo zmienia. Natomiast jezeli chodzi o Tollan to uwazalbym temat za zamkniety, inaczej ich watek moglby byc zbyt podobny do Tok'ra. Natomiast moze by Anubis znalazl sposob na zaatakowanie Nox? Mogloby byc z tego pare ciekawych odcinkow.I tak naprawdę to jest to serial SF. Więc może by nareszcie zaczęli zdobywać te super technologie i je wykorzystywać. Bo jak narazie to po ponad 100 odcinkach ludzkość nadal jest bezbronna, nie ma prawie nic, a technologie to możemy sobie czasem pooglądać na ekranie w działaniu...
#45
Napisano 28.08.2003 - |10:53|
#46
Napisano 28.08.2003 - |10:54|
#47
Napisano 28.08.2003 - |11:29|
W 8 sezonie podobno ma sie pozmieniac ekipa która tworzy serial, wliczając w to tych co piszą scenariusze... może to i dobrze...
#48
Napisano 28.08.2003 - |21:42|
a tak w ogóle to poprawiłbym jeszcze mechanikę wrót bo jedne się kręcą w trakcie otwierania i włączania szewronów a inne nie szczególnie te na innych światach bo te w bazie to dopracowali ok
#49
Napisano 28.08.2003 - |21:57|
To był dobry odcinek... he... w porónaniu z tym co teraz się dzieje... mogę powiedzieć że odcinek tamten był rewelacyjny (oczywiście mówię o 619).tylko żeby Tealcowi nie kazali pisać scenariusza bo nie przeżyłbym następnego strażaka w serialu
Czemu był strażak, tłumaczyłem to i chyba nie tylko ja... niestety w tym trzeba wnikać w szczegóły dlatego ogólnie może to być źle odbierane.
Zmiany w ekipie w ósmym sezonie?
Na pewno odchodzi nasz spec od efektów specjalnych ;( Odcinek "the lost city" powiedział że będzie jego osatnim i jego ekpia da w nim z siebie wszystko. Co oprócz tego... ekipa będzie musiała działać na dwóch frontach (w SG1 i w Atlantis) i ja jak narazie sboie tego nie wyobrażam, ale to tylko czas pokaże co z tego wszystkiego wyjdzie. Pewnie jakieś nowe info zostanie podane na "Gatecon" w Vanquver który się odbędzie na początku września
#50
Napisano 28.08.2003 - |23:20|
Kochany, takie rzeczy to w Gwiezdnych Wojnach. A w kwestii broni - przypomnij sobie odcinek "Warrior" i jak wypadlo porownanie staffa i P-90 jezli chodzi o skutecznosc. Bron Jaffa sluzy terrorowi a nasz zabijaniu - wypowiedz O'Neilla.Mnie osobiście trochę irytuje, że członkowie SG1 posługują się karabinami. Mogliby np. używać broni np. Teal'ca. Oczywiście broń ludzi przydała się w walce np. z replikatorami. Miłyby było zobaczyć jak Jack "wymiata" z jakiejś "laserówki".
![]()
#51
Napisano 29.08.2003 - |00:38|
To i bez porównania z tandetą jest świetny odcinek. Pisałem o tym w starym forum przy ocenie 6. sezonu. Mimo niezbyt wartkiej akcji można obejrzeć kilka razy, by wniknąć w szczegóły. A scenariusz jest świetnie napisany. Wczoraj ogladałem to ponownie, a dzisiaj dopiero ( 7x04 jeszcze raz) widzę, iż Daniel-Ascendent czuwał nad Teal'kiem tak jak nad Jackiem w "Abyss".To był dobry odcinek... he... w porónaniu z tym co teraz się dzieje... mogę powiedzieć że odcinek tamten był rewelacyjny (oczywiście mówię o 619).tylko żeby Tealcowi nie kazali pisać scenariusza bo nie przeżyłbym następnego strażaka w serialu
Czemu był strażak, tłumaczyłem to i chyba nie tylko ja... niestety w tym trzeba wnikać w szczegóły dlatego ogólnie może to być źle odbierane.
Oprócz symbionta, poświęcenia może daremnego, ratowania życia itp. jest potrzeba przynależności ( nie wiadomo który sen jest prawdziwy), są nawet wątpliwości Jonasa pokazane jako "terminowanie" ( występuje ono od zawsze, tylko gdzieniegdzie ma formę tzw. fali).
W sumie nietypowy, ale bardzo dobry odcinek ( wiem, trochę nie na temat, ale nie ma jeszcze 6. sezonu w recenzjach).
Pozdrawiam
#52
Napisano 02.09.2003 - |11:47|
Drażni mnie to jak cholera. Każdy z nich jest inny - kazdy ma odmienne zdanie, ale odziwo zawsze zgadzaja sie z sobą. Nik t z nich nie upiera się przy swoim zdaniu (no może Daniel). nigdy nie mieliśmy odcinka kiedy przez tekie "uparcie" coś by poszło źle, naprawde żle. Relacjach między Jackiem a Danielm (nie będe się powtarzał). Czy Jacak wszyscy musza lubieć ??. Czy Sam musi się wszystkim podobać i meć zawsze racje ??. Jedynie Teal'c jest wyrazistym charakterem (choc odcinek z kochanką - wydał mi się dziwny - tu ma syna i żone a tu się chce bzykac z inną). Jednym słowem za małe zróżnicowenie charkaterów.
Troszke mało wiemy o ich życiu prywatnym. Wszystkich. A i co z Casandrą, co z gościem z odcinka "New Ground".
Ogólnie zmieniłbym jeszcze niekonskwencje scenażystów. Zbyt dużo wątków niezakończonych, zbyt dużo nie rozwiniętych
Użytkownik rexus edytował ten post 02.09.2003 - |11:48|
#53
Napisano 02.09.2003 - |12:06|
Hmmm... Z tego co pamietam jego zona nie zyje - zreszta jest to wyraznie powiedziane nawet w tym odc, wiec nie moze byc mowa o kochancetu ma syna i żone a tu się chce bzykac z inną
Zlotym i srebrnym przetykane swiatlem,
Blekitne, ciemne, przydymione szaty
Nocy i swiatla, i polswiatla,
Rozpostarlbym je pod twoje stopy.
Lecz biedny jestem: me skarby -- w marzeniach,
Wiec ci rzucilem marzenia pod stopy;
Stapaj ostroznie, stapasz po marzeniach...
#54
Napisano 02.09.2003 - |19:27|
Dajcie mi kropli bo nie wytrzymamHmmm... Z tego co pamietam jego zona nie zyje - zreszta jest to wyraznie powiedziane nawet w tym odc, wiec nie moze byc mowa o kochancetu ma syna i żone a tu się chce bzykac z inną
Pozostaje jednak faktem ze ten nowy zwiazek jak dla mnie byl dziwny - w koncu Teal'c kocha bardzo zone pomimo faktu iz nie ma jej wsrod zywych.
Ja swoje a ten swoje (sory ale naerw mnie tucze - a tak pieknie dzien się zaczął) oglądnij jescze raz wszystkie odcinki (a może zajażysz o czym pisze) a nie tylko najnowsze. Litości
#55
Napisano 02.09.2003 - |20:12|
żołnierzu rexus spokojnie... bo będzie trzeba wysłać na prywatną kurację u doktor Janet FraiserDajcie mi kropli bo nie wytrzymam
"For the record": Chodziło oczywiście o fakt że Teal'c mimo śmierci swojej ukochanej w 601 w 619 śni o swojej kochance, a nawet podczas życia żony nie miał zachamować przed Shanouc w 404!
#56
Napisano 02.09.2003 - |20:58|
Użytkownik Katharn edytował ten post 02.09.2003 - |20:58|
Zlotym i srebrnym przetykane swiatlem,
Blekitne, ciemne, przydymione szaty
Nocy i swiatla, i polswiatla,
Rozpostarlbym je pod twoje stopy.
Lecz biedny jestem: me skarby -- w marzeniach,
Wiec ci rzucilem marzenia pod stopy;
Stapaj ostroznie, stapasz po marzeniach...
#57
Napisano 04.09.2003 - |22:34|
Więcej sarkazmu Jack'a, uśmieszków Teal'ca, szaleństw SAM i walczącego jak prawdziwy komandos Daniela oraz nie zapominając o bardziej błyskotliwych pomysłach Jonasa.
Podsumowując:
Jeszcze lepsze SG-1!!!!!
#58
Napisano 23.09.2003 - |18:27|
#59
Napisano 25.09.2003 - |16:24|
Jack nie udaje idioty. Przynajmniej nie takie jest zalozenie Andersona. Ma byc po prostu typowym zolnierzem liniowym, a ci rzadko sa geniuszami. Jest po prostu czlowiekiem. Natomiast Russel przedstawil O'Neill jako maszyne do zabijania. Wydaje mi sie, ze taka postac jest dobra do filmu, natomiast w serialu stalaby sie meczaca po kilku-kilkunastu odcinkach. Natomiast w wielu odcinkach bylo pokazane, ze Jack sie podciaga i zaczyna cos kapowac z tego wszystkiego. Mogloby sie to jednak odbywac troche szybciej, szczegolnie ze mial do czynienia z biblioteka prastarych ras. Byloby dobrze, zeby postep Jacka w dziedzinie intelektualnej odpowiadal postepowi Daniela w dziedzinie wojskowosci.Jack w wielu sprawach udaje idiotę i to mnie zaczyna już denerwować,wolałem Kurta Russela,był naprawdę dobry w takich rolach,prawdziwy żołnierz...widocznie R.D.A trochę brakuję w aktorstwie..ale Kurt miał klimat O'neilla,nie żartował,może zraz w piramidzie jak miał na sobie kaptur i jaffa mu sciągnął-wtedy powiedział cos takiego smiesznego,ale przypomnieć sobie nie mogę..w każdym bądź razie był normalny a Jack-co tu dużo mówić
#60
Napisano 26.09.2003 - |20:00|
Niestety uważam że tak nie raz robi. Jednak robi to by wyluzować/rozśmieszyć. Najlepszy przyklad jest z odcinka 618 gdzie udaje że nie ma pojęcia o teleskopach. Jednak przy tym udawaniu trzeba pamiętać że Jack to pułkownik a to nie ludzie bezmyśli. Tacy przechodzą mase kursów i szkoleń. Szczególnie jak jest się pilotem i komandosem. Pułkownicy nie sa normalnymi żołnierzami liniowymi. Pułkownik to zazwyczaj już nawet w biurze powinien pracować. Jack sie doskonale zna za strategiach, zastanowaniach i praktyce w działaniach wojskowych (jak to Sam powiedziała w 601, ma praktyczne podejście do sprawy co potem udowadniane jest w jego pomyśle jak pozbyć się wrót w 602). Owszem może nie rozumieć tego co gada Sam technicznie, albo Daniel filozoficznie. Jednak równocześnie Sam i Daniel mogą nie rozumieć jego taktyki, profilaktyki i działań. Jack to doświadczony komandos z sił specjalnych i pilot który lubi wyolbrzymiać swoją niewiedzę do Sam i Daniela.Jack nie udaje idioty.
Użytkownicy przeglądający ten temat: 1
0 użytkowników, 1 gości, 0 anonimowych

Logowanie »
Rejestracja








