Skocz do zawartości

Zdjęcie

Ana-Lucia


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
62 odpowiedzi w tym temacie

#41 boone

boone

    Sierżant

  • Email
  • 686 postów
  • MiastoPodgorica

Napisano 08.05.2006 - |20:02|

W sumie szkoda mi Any. Myślę, że mogła przejść na dobrą stronę, złamała się gdy zamierzała zabić Fenriego. Poza tym wnosiła do serialu kobiecość z dużą ilością testosteronu. Ciekawe jak zareaguje na jej śmierć Sawyer, ale również Jack.

Na pewno mogła przejść na dobrą stronę. Między innymi to, że zlitowała się nad Henrym, mimo, że on chciał ją zabić świadczy o niej dobrze? Duża ilość testosteronu? Hmm... Zamiłowanie do broni i ogólna waleczność (oraz w roli supermena, kopiąc sama dół i wrzucając tam Nathana) nie świadczy o tym. ... Prawie. Ana Lucia miała też w sobie trochę estrogenu, nieprawdaż? :P Sawyer będzie wzburzony ("aa, spałem z nią 2 godziny temu, a teraz nie żyje?"") a Jack będzie ją chciał pomścić.

Nie sądzę, by nasi rozbitkowie byli już tak daleko w tworzeniu społeczeństwa by wykształcić system sprawiedliwości. Nawet gdy wyjdzie na jaw udział Mikaela w zabójstwie, trudno mi sobie wyobrazić, by poza chwila ślepej desperacji, ktokolwiek zdecydował się na wymierzenie mu kary smierci. Raczej zajmie miejsce Fenrego w celi i będzie tam uwięziony do czasu... no własnie do czasu czego?

Tak... Kary śmierci mu niezafundują. Po pierwsze jak niedawno podkreślałem oni nie mogą zachowywać się jak dzikusy, bo to może być ta rzecz, która odróżnia ich od innych. Ale w takim razie co by mu zrobili gdyby prawda wyszła na jaw. Henryego potraktowali strasznie, mimo, że nikogo nie zabił. Michael wyrządził więcej szkód i dadzą mu przeżyć?

Wracając do Any. Nie bardzo ją lubiłam, ale nadawała serialowi kolorytu, szczególnie ta jej ochota na broń. Widać twórcy z góry założyli, że takie kobiety są nietolerowane przez ogół i z założenia nie chcieli jej trzymać na wyspie.

Hmm... na początku jej ochota na broń naprawdę mi przeszkadzała i była denerwująca... potem... faktycznie nadawała kolorytu.

Mi też jest szkoda tej dziewczyny, ale jeżeli chodzi o ten jej testosteron... miała go stanowczo za dużo... much too much...

Cytat z Grey's Anatomy: "How do you know, how much is too much?" <<szpan>> :D :afro:

To prawda. Ale sprawdzała się na wyspie chociażby podczas przeprowadzenia swoich do naszych rozbitków. Ktoś miękki nie poradziłby sobie w tej sytuacji. Więc są plusy. Swoją drogą zastanawiam się, czy ona zawsze taka była. Podejrzewam, że mogło coś w niej pęknąć po stracie dziecka. Walczyła z całym światem ażeby to pomścić. Wcześniej mogła być nawet całkiem fajna. W końcu była z kimś w ciąży. Takiej Any jak widzieliśmy na wyspie chyba nie bardzo ktokolwiek by chciał. No chyba, że ktoś lubi silne kobiety. :D
Tak, w szczególności odmiennych zdań Jacka i Locka - choć po ostatnim odcinku mam wrażenie, że zaczną się dogadywać. Przynajmniej daję im taką szansę. Do wykonania zadania jak najlepiej nadaje się Sayid, on chyba nie miałby skrupułów, co?
Podejrzewam jednak, że wyrok dopadnie Michaela w jakimś wojennym zamieszaniu.

Nie, banicja według mnie nie zaistnieje. Któż chciałby wypuścić zdrajcę na wolność, ażeby sam siebie później narazić?

Ona stała się taka dopiero po stracie dziecka, to oczywiście. Ale w rozmowie z Sayidem powiedziała kiedyś, że całe życie ludzie jej nie lubili, a ona nie wie dlaczego.

. Fenry ucieka z bronią. Nie wiemy gdzie, być może boi się powrócić do swoich. Michael zostaje sam w bunkrze. Wracają chłopaki i Kate. Michael postrzelony, Ana nie żyje, Libby ?. Michael opowiada swoją historię. Chłopaki z Kate ruszają na wojnę.

Stwiierdziłem właśnie, że tytuł odcinka (nie ma zadnych spoilerów nieznanych publicznie, ale zamieszczam tak bo naprawdę boje sie ostrzezen)
» Click to show Spoiler - click again to hide... «


heh a ja bym się cieszył gdyby było tak:
do bunkra wchodzą Jack, Kate, Sawyer, Locke (oni byli razem i idą prawdopodobnie do bunkra)... Ana, Libby i Mike na ziemi... Podbiegają do nich... Lulu martwa, libby nie - jeszcze ledwo dycha, mike tylko muśnięty... Jack zajmuje się rannymi, kate rozpacza - pociesza ja sawyer... wkrotce wszystko wiadomo - lulu dead, mike juz na chodzie - siedzi w bunkrze, Libby nieprzytomna... Kate, Jack i Sawyer idą na plażę - rozchodzi się wiadomość - do bunkra biegnie Hurley, Eko i Sayid... Wraca tez Jack... Eko zmawia modlitwę itd. sayid stoi ze wszystkimi, hurley jest przy libby... Jack wkur*** na maksa chce od razu iść na innych, i odnaleźć fenrego który uciekł... Sawyer, kate i jack wychodzą... Lock gada z Eko - idą do samolotu... Sayid wpisuje kod do kompa - jest przy nim mike.. w tym samym czasie libby na chwile się ocknęła i mówi pokrótce ze to mike - umiera... Hurley mówi to sayidowi i ten od razu zamyka go w zbrojowni... Resztę dopiszcie wy :D

Bardzo podoba mi się ta teoria.
  • 0
Cause you never think the last time is the last time, you think there'll be more.

#42 olorin669

olorin669

    Kapral

  • Użytkownik
  • 196 postów

Napisano 08.05.2006 - |20:08|

[quote name='Arwen' date='8.05.2006 |19:49|' post='178620']
Chodźmy dalej tym tropem. Fenry ucieka z bronią. Nie wiemy gdzie, być może boi się powrócić do swoich. Michael zostaje sam w bunkrze. Wracają chłopaki i Kate. Michael postrzelony, Ana nie żyje, Libby ?. Michael opowiada swoją historię. Chłopaki z Kate ruszają na wojnę. Oczywiście zabierają Sayida. Nie, nie. Sayid idzie gonić Fenriego i dokończyć zemsty. W tym czasie Michael zostaje sam w bunkrze, no być może z Lockiem, jeśli ten jeszcze nie dojdzie do siebie. Michael ma dostęp do komputera i jak zwykle z tego korzysta. Nie wiem jak umiejscowić tu Locka. Być może Michael nakłania go do oddawania czci Pierwszemu.[/quote]
To ja dodam tylko że Mike z Johnem (po uprzednich uzgodnieniach z Fentym) idą na spotkanie z NIM[/quote]
Jest jeszcze możliwość że to Fenty porwie np. Locka i razem udadzą się do Pierwszego.

Ale sie nam historyjka wymyśliła :D
  • 0

#43 BALCER

BALCER

    Szeregowy

  • Email
  • 49 postów

Napisano 11.05.2006 - |12:13|

jak sie oglądało trailer to nie trudno coś takiego wymodzić :-)
Wszystko pasuje do widzianych tam kawałków filmu.

Użytkownik BALCER edytował ten post 11.05.2006 - |12:13|

  • 0

#44 Arwen

Arwen

    Lost Moderator

  • Lost Moderator
  • 325 postów

Napisano 11.05.2006 - |12:52|

Teraz wszystko wiadomo. Ana na pewno nie żyje.
Zastanawiam się nad zmartwychwstaniem - cudem, którym zajął się Eko.
Może sprawa Any się jeszcze nie skończyła? ;)
Dobra, dobra, już nic nie mówię.
Ciekawe. Zmarli pojawiają się w snach żywych. Ana nadal żyje, ale w innej rzeczywistości. Mam kolejną cegiełkę do mistycznej teorii.
  • 0

#45 zuzia1

zuzia1

    Szeregowy

  • Email
  • 35 postów

Napisano 12.05.2006 - |14:46|

Scenarzysta nie ma sumienia ,kosi dziewczyny bez litości.Zal mi Any , bardzo nie lubiłam jej na początku, ale po poznaniu jej życia przed katastrofą ,zaczęłam ją rozumieć.
Wogóle kobiety są ostatnio na drugim planie . Mam nadzieje ,że to się zmieni. :hyhy:
  • 0

#46 Jonasz

Jonasz

    Generał

  • Użytkownik
  • 4 028 postów
  • MiastoWroclaw

Napisano 12.05.2006 - |15:06|

Teraz wszystko wiadomo. Ana na pewno nie żyje.
Zastanawiam się nad zmartwychwstaniem - cudem, którym zajął się Eko.
Może sprawa Any się jeszcze nie skończyła? ;)
Dobra, dobra, już nic nie mówię.
Ciekawe. Zmarli pojawiają się w snach żywych. Ana nadal żyje, ale w innej rzeczywistości. Mam kolejną cegiełkę do mistycznej teorii.

Zmartwychstanie byłoby zaskakującym rozwiązaniem, ale prawdę mówiac to byłoby troche za dużo. jeśłi zmartwychstali by dotychczas upadli mogło by sie wydarzyć wszystko. raczej skłaniam się do koncepcji, że wyspiarska rzeczywistośc istnieje na krawędzi światów.
  • 0
I know what I like, and I like what I know.
Genesis

#47 logic

logic

    Starszy kapral

  • Użytkownik
  • 251 postów
  • MiastoŁomża

Napisano 12.05.2006 - |15:25|

Racja, zmartwychwstanie spowodowałoby, że na wyspie możnaby wytłumaczyć wszystko jakimś mistycznym zjawiskiem... Ale nie oznacza to oczywiście, że wyspa nie jest tajemnicza... Skłaniam się do rozwiązania pół na pół...
  • 0
The memory remains.

#48 paula19

paula19

    Szeregowy

  • Email
  • 57 postów
  • MiastoTeBeGie ;)

Napisano 13.05.2006 - |09:17|

a ja myśle że twórcy specjalnie tak robią ;] nie opowiedzą sie jednocześnie czy to prawda czy tylko sie wydaje, i przez to ma ten serial być wiarygodny. Ale w sumie który z bohaterów nie widział czegoś dizwnego na wyspie lub nie doznał cudu xD to jest dizwne miejsce. :D
  • 0

#49 szymcio

szymcio

    Sierżant sztabowy

  • VIP
  • 1 145 postów
  • MiastoWrocław

Napisano 13.05.2006 - |22:33|

fajnie by bylo gdyby AL odzyla. lostowicze zaczynali sie do niej przyzwyczajac i niestety zaplacila za to. szkoda ze zginela ale mam nadzieje ze jej postac mimo ze martwa to jeszcze namiesza w serialu :)

PS jaki jest moral z odcinka 2x20? nigdy nie dawal czarnemu facetowi broni, kiedy cie o to prosi :P
  • 0

#50 logic

logic

    Starszy kapral

  • Użytkownik
  • 251 postów
  • MiastoŁomża

Napisano 14.05.2006 - |07:45|

fajnie by bylo gdyby AL odzyla.


Ja też zacząłem lubić Lulu, ale mam nadzieję, że zginie i tak już pozostanie... Jak dla mnie zmartwychwstanie to za dużo i za bardzo namieszałoby w serialu...
  • 0
The memory remains.

#51 gietek

gietek

    Kapral

  • Użytkownik
  • 157 postów

Napisano 14.05.2006 - |10:28|

Nie przesadzajmy z tym zmartwychwstaniem. AL pagibła, tak samo jak Libby, Boone, Shannon i reszta.
Wątek ze zmartwychwstaniem miał, moim zdaniem, przesłanie: "nie szukajcie cudów tam, gdzie ich nie ma". Ot co.
  • 0

#52 szymcio

szymcio

    Sierżant sztabowy

  • VIP
  • 1 145 postów
  • MiastoWrocław

Napisano 14.05.2006 - |23:31|

Ja też zacząłem lubić Lulu, ale mam nadzieję, że zginie i tak już pozostanie... Jak dla mnie zmartwychwstanie to za dużo i za bardzo namieszałoby w serialu...

podobnie uwazam , tylko pamietaj, ze w tym serialu wszystko jest mozliwe - locke zaczal chodzic, kate przeszla resocjalizacje, rose wyzdrowiala, hurley spodobal sie jakiejs dziewczynie (oboje sie leczyli wiec to moze dlatego :P ), jin zaczal mowic po angielsku, sun obnazyla sie przed michaelem i zaszla :P
jesli kogos pominalem to przepraszam :>
  • 0

#53 boone

boone

    Sierżant

  • Email
  • 686 postów
  • MiastoPodgorica

Napisano 21.05.2006 - |17:46|

Tak wracając do Any Lucii (Rest in peace :D) Zwróciłem uwagę na to zdjęcie (poniżej) zamieszczone na jednym z blogów poświęconych Lost

Moje pytanie brzmi, co stało się z uzębieniem Any Lucii na przestrzeni 48 dni. (Gdy rozmawia z Jackiem na lotnisku jest dzień nr 1), a stamtąd właśnie pochodzi zdjęcie z krzywymi zębami... gdy strzela do Shannon jest dzień 48, a jej zęby są idealne :P więc co się stało z jej zębami?

Bernard je naprawił ? :P
Wpadka twórców i Michelle Rodriguez czy też celowy zabieg który mówi nam o uzdrowieniu jednej z wad (krzywe zęby) :P

Załączone pliki


  • 0
Cause you never think the last time is the last time, you think there'll be more.

#54 Wuszczur

Wuszczur

    Szeregowy

  • Email
  • 58 postów
  • MiastoCieszyn

Napisano 21.05.2006 - |18:47|

Hmm. Błąd twórców potwierdzający teorię.
  • 0

#55 boone

boone

    Sierżant

  • Email
  • 686 postów
  • MiastoPodgorica

Napisano 21.05.2006 - |20:01|

Hmm. Błąd twórców potwierdzający teorię.

Co przez to rozumiesz, bo to się wyklucza jedno przez drugie.
  • 0
Cause you never think the last time is the last time, you think there'll be more.

#56 Vol 7

Vol 7

    Starszy sierżant sztabowy

  • Użytkownik
  • 1 242 postów
  • Miastowziąć na rower?

Napisano 21.05.2006 - |20:45|

Co przez to rozumiesz, bo to się wyklucza jedno przez drugie.

myślę, żę miał na myśli coś takiego: wyspa naprawiła jej zęby więc potwierdza to teorię, że wyspa uzdrawia - chyba... :)
  • 0

Dołączona grafika


#57 Wuszczur

Wuszczur

    Szeregowy

  • Email
  • 58 postów
  • MiastoCieszyn

Napisano 21.05.2006 - |21:34|

Rozumiem to tak. Było to niezamieżone, Rodrigez poprawiła sobie zęby i wszystcy myśleli że nikt tego nie zauważy. Nawet jak już ktoś zauważył to i tak potwierdza to teria uzdrawiającej mocy wyspy, którą twórcy ciągną(locke,rose,jin) Nie wyklucza się to. Błąd twórców, bo było to niezamierzone, ale i tak to nie przeszkadza bo potwierdza teorię uzdrawiania. No dobra, może na pozór się wyklucza ale myślę że można to zrozumieć :D

Twórcy nie myśląc o tym potwierdzili swoją teorię. Da się teraz zrozumieć?

Użytkownik Wuszczur edytował ten post 21.05.2006 - |21:35|

  • 0

#58 frytekm

frytekm

    Szeregowy

  • Email
  • 6 postów

Napisano 22.05.2006 - |18:51|

Ktoś kto zrobił te zdjęcia i opracował to jakiś geniusz, Zdjęcie super, i teoria o mocy uzdrowiskowej wyspy tez
  • 0

#59 xl1027

xl1027

    Szeregowy

  • Użytkownik
  • 68 postów

Napisano 29.05.2006 - |18:04|

W sumie szkoda mi Any. Myślę, że mogła przejść na dobrą stronę, złamała się gdy zamierzała zabić Fenriego. Poza tym wnosiła do serialu kobiecość z dużą ilością testosteronu. Ciekawe jak zareaguje na jej śmierć Sawyer, ale również Jack. Innym chyba jest wszystko jedno. Jak wykończą Michaela nie będzie czarnego charakteru wśród rozbitków...

za bardzo tych rozbitków wybielasz
kate - morderstwo
sawyer- morderstwo
eko- wielokrotne morderstwo i udział w zorganizowanej grupie przestępczej; przy nim by się znalazło jeszcze z tuzin paragrafów
said- walczył dla saddama, specjalista od tortur... rzeźnik znaczy się; niby się zarzeka że już nigdy więcej ale nie pogardzi żadną okazją żeby kogoś zmaltretować a ostatnio to się nawet przedstawia " i'm said, said torturer"
koreanczyk- tez latwej pracy nie miał, biedny musiał brudzić sobie ręce okładając ludziom mordy a wszystko przez niedobrego szefa
kogoś pominąłem?
  • 0

#60 Surin

Surin

    Starszy kapral

  • Zbanowany
  • 346 postów
  • Miastoz pokładu Slave - I

Napisano 29.05.2006 - |18:13|

Owszem - Desmonda - w końcu chcąc nie chcąc zabił Inmanna , ale może to się nie liczy bo to już na wyspie ;)
  • 0
" 4400 " --> poziom serii wprost proporcjonalny do ilości postów osób nią zainteresowanych

= Teoria Prawdy Telewizyjnej =




Użytkownicy przeglądający ten temat: 1

0 użytkowników, 1 gości, 0 anonimowych